dorcia44 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 to niebieskie cudo :p mogłaby wyglądac zarąbiście :loveu: ale finanse trzymamy na ew. operacje ,a jeszcze leczenie po operacyjne ,czyli zastrzyki ,kroplówki ,badania,dieta itp...dlatego narazie nic :oops: ważne, że Maltusia całkiem fajnie sie zachowuje moze troszke gorzej wieczorami ,ale może jest już przeciążona...szaleje bardzo. nie maja umiaru z Tytkiem ,chociaż on częściej rejteruje przed nią.. Malta niestety nie ma typowych szczenięcych niedowidzeni pierdołowatości ,poprostu tak ma...chyba troszke sie do tego przyzwyczaiłam . jak wejdzie za odkurzacz to juz nie wyjdzie ,leży aż ja zaczne poszukiwania ..a przecież może się wycofać...u niej nie ma takiego pojecia :roll: Quote
dorcia44 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 kopiuje z miau ... neris ja mysle że tam w środku u Maltusi sa dobre zmiany i dlatego porasta ,napoczątku rzuciła się wata cukrowa :wink: a od spodu są włoski ,ja bardzo sie cieszyłam i z waty cukrowej bo ta różowa skórka była taka cieniutka ,wogóle sprawiała wrazenie pergaminu... a tam gdzie nie było wogóle sierści porasta futerko beżowe :lol: Maltusia nadal ma jakies problemy z brzuszkiem,jednak co dziwne przy tych problemach wcale nie krąży :roll: jestm poprostu ciemna ...nie wiem o co chodzi ... :? ważne że czuje się lepiej ,je nadal bo ...musi coś zjeść ale je...bawi sie równiez jak ma z kim ... dzis wylegiwała się na słonku ,na podwórku . ja wstaje z kurami żeby wyjść z Malta na dwór ,żeby już nie lała i fajdała w domku(fajdać znaczy sie kupkać :twisted: ) i tak wędruje ileś tam razy dziennie ,niestety chodzić po schodach to panna nie będzie ,rozpłaszcza się na nich i nie ma mowy zrobic krok dalej. boi sie klatki schodowej ,odrazu sie spina w sobie .. :cry: otwarty teren jest super.....czyzby jakies fobie??? acha sprawia wrażenie 100% zdrowej dziewczynki :D Quote
dorcia44 Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 dziś mieliśmy zrobic badania krwi na amoniak ,kwasy żółciowe ,wątrobe itp. niestety zrobimy jutro,,jade na Powstanców Śląskich rano ,na 9 może kogos spotkam ?;) Quote
Kara. Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Kiedy ta operacja? Tak mi jej strasznie żal. Ciebie też:glaszcze: Quote
dorcia44 Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 operacja w poniedziałek na Wąchockiej u dr. Galantego.godz. 14.30 . tak mi smutno że nawet nie chce mi się pisac ,jest mi poprostu zle :-(:-(:-(:-( wyniki amoniaku 193. trzeba docisnąć opaske. Quote
sherina Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Maltusiu, tu Cię znalazłam.. Dorciu kochana, przytulam mocno..i życzę, żeby było już z górki.. Quote
malagos Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 To nie wesoło :shake: Jesteśmy z Tobą, Dorciu i z tą małą kochaną panienką :shake: Quote
dorcia44 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 dzięki za kciuki ,nerwy okropne ,chodze i rycze a Malta sie rozkosznie bawi..boje sie o niA bardzo . wczoraj studiowałam czym zagraża tak wysoki amoniak ...z myślą żeby jej nie operować ,ale trzeba ,poprostu trzeba. Kocham ja tak bardzo ,tyle ta malizna juz przeszła..:-( Quote
Folen Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Dorcia trzymamy kciuki i wszystkie domowe łapki za Was! Quote
dorcia44 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Maltusia wczoraj miała operacje,rozpruta jest okropnie. Operacja trwała prawie dwie godziny ,proteza została docisnięta,wet powiedział że ma ładnie w srodku bo nie ma zrostów,niestety wątroba nadal brzydka ,miał pobrac wycinek do badania ,ale stwierdził że trzeba dac jej szanse na odbudowe ,która może teraz szybciej nastapić ...lub nie. Noc była oczywiście do tyłu,Malta spała w transporterku ze mną w łóżku ,jednak bardzo chciała wyjść ,wiec spała na podusi a z góry nakryłam ja góra od transporterka zeby zaden kot na nią nie skoczył..czuwałm ,malutka płacze ,boli ja ,wieczorkiem na kroplówki . Pije wode ,troszke zjadła . Jestem totalnie wypompowana ,musze złapać oddech...ale tak bardzo się ciesze że już po operacji i oby ostatniej i teraz ma tylko zdrowiec i czuc się dobrze ,rozrabiac jak pijany zając i byc najwspanialszym psem pod słonce...ona jest najwspanialszym psem :p przed nam dalszy ciąg leczenia i rekonwalescensji,diety itd..ale damy rade. Quote
Kara. Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Takie pocięte malutkie słoneczko.:placz:Ale teraz już będzie tylko dobrze.Musi być i już. Jak mówi mój znajomy: Nie ma innej opcji:lol: Quote
eurydyka Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 zazwyczaj takie rany sa popsikane sreberkiem...dlaczego nie tutaj? Quote
dorcia44 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Bo pan dr. Galanty nie psika,ale juz Maltusia jest popsikana,moja wetka to zrobiła i ma kaftanik ,niestety zaduzy mimo że XS ... pól dnia w lecznicy na kroplówkach ,powrót i po Tytka na zastrzyki ,ledwo dychaam ,ale jak patrze na jej pynio to siły wracaja... Maltusia czuje sie lepiej ,jest żywsza, oczka jak paciorki chwilami sie znów smieją.. jestem okropnie zmęczona. jutro wstawie fotki malizny w kubraczku ,ładnie jej w zielonym. Quote
dorcia44 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Diuna dziękuje:p Maltusia czuje się dobrze,zrobiła kupke ,w domu oczywiście :evil_lol:a siusiu na dworku. Spała smacznie cała noc,bardzo sie pilnuje ,myśle że boi się że znów ją zostawie. ma cos takiego w spojrzeniu ,cos takiego że mnie rozkłada na łopatki.:oops: wczoraj ładnie jadła ,dziś ten sam Hepatic troszke kuje w ząbki :roll: niestety wciąż ścisła dieta. Quote
eurydyka Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 dorcia, jakos Ci zdobede to o co prosilas, tylko jeszcze nie wiem kiedy, dam znac po operacji sie dochodzi okolo tygodnia do siebie, teraz upaly co nie pomaga ale musi byc dobrze Quote
Diuna B. Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Zdrowiej maleńka-tak bym chciała ,żebyś już była zdrowa.:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.