Jump to content
Dogomania

Chora Maltanka - ma dom u dorcii44 - Maltusia odeszła ... [']['][']


Recommended Posts

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maltusia ma bardzo wysoki amoniak co świadczy o niedomknięciu sie opaski...znów sie biedna pluła..ale jakby to troszke sie zmieniło i jest lepiej ,najwazniejsze ona tego nie czuje .. je ,bawi sie lub krąży ,całe szczęście że ten stan już minął i znów sie do mnie uśmiecha,niestety konieczna jest druga operacja która miała byc już w ten poniedziałek ,ale wczoraj Gatlanty do mnie zadzwonił że jednak odkładamy na okres paru dni żeby było równe 8 tyg. od operacji,bo każdy dzień jest szansą na domknięcie sie opaski,że dla Maltusi tez lepiej itd.
mam dzwonic 23 maja ,znów powtarzac amoniak i zobaczymy czy nadal operacja konieczna .
Maltusia przytyła ,waży już .......1.90 kg. :p:multi:chwilami to najcudowniejszczy szceniak pod słoncem a chwilami biedna chora kruszynka.
Bardzo się boje operacji ale ufam Galantemu.

Zabieram Malte na spacerki na smyczy ,jak ona to lubi ,ma dosc zamkniętego ogródka..

Posted

Maltusia sie porządnie obfajdała i odrazu lepiej ,musi dostawać wiecej laktulozy..
ale i tak dziś był ten dobry dzien...:p
a teraz pare fotek jak to wygląda chora Maltusia ;)




Posted

Witam dzis miło i wesoło ,bo Maltusia dokazuje jak przystało na zdrowego łotra ...ciesze sie bardzo i oby tak było zawsze..moze to jakis przełom ,może samo się .....jeszcze pare dni i powtarzamy amoniak...gdyby zawsze było tak jak dziś.. :p

Posted

dzis Maltusia juz troszke krąży ,nie wiem od czego to zależy ,że jednego dnia psina zdrowa a trzeciego szwankuje tu i tam :roll:

ale już nie mam co chyba marzyc ze bez operacji sie obejdzie .
Malta i tak jest suuuper.
jak pomysle jaką ją przywiozłam :-(

a to fotki jeszcze z wczoraja i przedwczoraja ;)





Posted

lece z Maltusia na Ornipural...
śpi sobie teraz słodko ,ale jak ja się przemieszczam to ona natychmiast sie budzi i idzie za mną,wycałuje ,wyściskam ,złapie na ręce i natychmiast mnie pusć... już i w tej chwili :cool1:
kocha bardzo ale na podłodze ,na rękach juz beee jestem:diabloti:
nadal czuje sie całkiem fajnie.
dzis bede rozmawiała z babka od Maltusi,dowiem się co z ta dorosłą do oddania.

dopiero teraz dojrzałam jakie te moje kurpie zciachane są :oops:

Posted

dorcia44 napisał(a):

śpi sobie teraz słodko ,ale jak ja się przemieszczam to ona natychmiast sie budzi i idzie za mną,wycałuje ,wyściskam ,złapie na ręce i natychmiast mnie pusć... już i w tej chwili :cool1:
kocha bardzo ale na podłodze ,na rękach juz beee jestem:diabloti::oops:


Toffi też uwielbia sie przytulać i całować ale absolutnie nie na rękach.Wije się jak wąż.:evil_lol:

dorcia44 napisał(a):
dzis bede rozmawiała z babka od Maltusi,dowiem się co z ta dorosłą do oddania. :oops:


Ciekawe Jakby co to pamiętaj o mnie:cool3:

dorcia44 napisał(a):
dopiero teraz dojrzałam jakie te moje kurpie zciachane są :oops:


Co to są kurpie???:crazyeye:

Posted

kurpie hmmm zdezolowane butki :diabloti:

Malta dosrosła jeszcze nie oddana ,cos ciągle stoi na przeszkodzie.
to chyba dobrze.
u nas bez zmian,tz jest niezle ,żeby nie powiedziec dobrze:p
Maltusia wczoraj była w gościach u Ewy(hotelik dla kotów,brata Tytka -Węgielka,talony itp) była zszokowana tak bardzo że poprostu wyszło z niej jak to okresliłam autystyczne dziecko ,wyjęta z transportera stała bez ruchu ,zesztywniała ,pusty wzrok ,nieobecna do czasu aż ja schowałam spowrotem...obojetna na mase kotów które podchodziły ją oglądac jako dziwo..bo jeszcze psa nie widziały
Malta sie zamkneła..jeszcze nigdy nie widziałam takiej reakcji u żadnego psa...zwłaszcza szczeniaka
Ewa ją widziała jak jeszcze były z niej same kosteczki i łyse placki na ciele a teraz jak ją dotkneła to aż sapneła że taka klusia.
a ja puchnełam z dumy

Po przyjezdzie do domu Malta oszalała ze szczęścia ,to trudno nawet słowami opisac co ona wyczyniała,witała się z każdym psem i kotem ,skakała ,piszczała ,szczekała ,biegała jak oszołom aż się zaziajała
była taka szczęśliwa ,nareszcie w domu.

Posted

tak ,chyba malizna spanikowała ,zaszyła sie natychmiast we włsnym swiecie ,zamkneła...nawet nie wiedziałam że może być taka reakcja...ale wielu rzeczy nie wiedziałam ,nie wiedziałam kiedys że są takie choroby....
Maltusia miała dzis bardzo miłego goscia :p zostaliśmy sowicie obdarowani ,zabawką świetną zresztą o którą są toczone boje :lol: i smyczką 5metrową co by Maltusia mogła biegać do woli bez odchudzania panci(chociaz by sie przydało:oops:)i konto Malty wzrosło :calus::calus::calus: i sie zryczałam chociaż bardzo byłam dzielna i dopiero na końcu cos tam pękło :oops:
Futrzaki też szczęsliwe bo zostały porządnie wymiziane,Amanda wpakowała się na kolana i juz zejść nie chciała :loveu:
Maltusia tez fajnie sie zachowywała ,obszczekała ,obtancowała ,troszke pogryzła:diabloti: i adorowała mnie...
Renatko jeszcze raz bardzo ale to bardzo ci dziekuje :p

Posted

Jak sobie pomysle że już bym miała operacje za sobą ..a tak czekać i czekać...licząc na cud ...
zimno i ponuro ,futerak wtulaja się w siebie i spią..ja sama chętnie zaliczyłabym jakąś gawre..spać ,spać jeszcze raz spać...ale tak sie nie da...
nie lubie upałów ,gotuje sie wtedy i chodze jak burak :oops:ale zimna takiego też nie lubie..
zwierzaczki tez....chwilke spacerku i szybko do domu.
Tylko Maltusia chciała biegać i biegać,musze ją bardzo pilnować bo różne smakołyki zalegaja na podwórku ,tu kosteczka ,tam kosteczka , a tu kawałek chclebka ,ładnie reaguje jak mówie fuj lub nie wolno ,ale pilnuje tego miejsca :cool1:a ja jej.

Posted

dzięki Oktawio :p
Maltusia to dzielna dziewczynka,ostatni Ornipural dzielnie zniosła ,zachowuje sie bardzo poprawnie chociaż nie doknca prawidłowo ,ale przyjdzie czas że będzie całkiem ok.
Mało robi kupki mimo że dostaje 2ml. Laktulozy...a u niej nic nie może zalegać ,musze zrezygnować chyba z ryżu który z drugiej strony działa ok .na brzuszek....
a tak poza tym jest naprawde niezle.

Posted

U nas nadal Ok oczywiście prosze odstukac w niemalowane ,splunąc prze lewe czy tez prawe ramie ...i cicho sza:p
80% jest ok.
jeszcze pare dni i zrobie znów badania .

Maltusia rozrabia jak na szczenika przystało,dalej jednak nie potrafi wskoczyc np. na pufe,minąc przeszkode ,poprostu taranuje wszystko co na drodze ,czy to łeb czy noga nie ma różnicy..:diabloti:
jest bardzo kochaną sunieczką.
Na dworku często biega w kółko ...ale to pewnie też minie ,a ja znów przy nadziei ,a może wcale operacja nie będzie potrzebna.
tak bardzo bym chciała.

Nadal najbardziej kochają się z Tytkiem a niecierpią z Kotą..
nadal utrzymujemy ścisłą diete,zaraz będzie 2 miesiące od operacji,bedziemy musieli zrobic też inne badania ,pewnie wątrobowe i kwasy ,to bardzo ważne.
mam fotki ,ale to juz jutro wstawie ,oczywiście o ile dogo mi sie załączy :angryy:

Posted

To walenie łebkiem w przeszkody to chyba urok tych mikrusich szczeniaków:lol: Toffi jak był szczeniakiem to też leciał na oślep i uderzał we wszystko:evil_lol: Aż się bałam, że sobie w końcu krzywdę zrobi:roll:

Pozwolisz, że pluć nie będę:evil_lol: Ale kciuki cały czas trzymam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...