Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam ok 2 letnia sunie- wzieta z schroniska- mam z nia straszny problem - którego nie mozemy zlikwidować- jest to niemiłosierne ciągniercie na smyczy-
próbowałam oby 3 technik
1. szelki---nie podziałało
2.szelki/smysz i w momencie gdy pies ciagnie zatrzymuje sie i dopiero jak poluzni ruszam dalej ( suka robi kułka w okół mie i nie wie co sie dzieje a i zaczyna piszczec z niecierpliwości)
3.zciagam ja do siebie i poluźniam smysz
sunia jest nad wyraz aktywna ale moznma ja szybko skupic uzywajac kliker/smakołyk, zabawka
pomóżcie to bardzo uciazliwe-chodzenie z nia na spacery na smyczy jest koszmarem-jak ja utrzymac?:shake:

Posted

ad1. Szelki na nauczenie nie ciagnięcia to zły pomysł (jeżeli mysli się, że same szleki rozwiąża problem)- wręcz odwrotnie, psu super ciągnie sie w szelkach:)

jezeli piszesz, ze uzywasz kilkera, to może jak sunia podejdzie (zawołaj ją ciepłym głosem jak nie będzie chciała podejśc) i kliknij choc ten jeden krok kiedy jest obok twojej nogi.
na stronie klikera masz ładnie opisane jak nauczyc psa chodzenia na luźnej smyczy. nie pamietam adresu, ale jak wpiszesz w googlach "kliker" to ci się wyswietli jako pierwsza. chyba kliker.dog.pl

Nie zaciągaj jej do siebie. suka ma czuc, że jak jest na smyczyc idziecie razem, obok siebie, jestescie ta smyczą złączone
Mozesz popróbowac tak: Bierzesz suke na dwór, i nie każesz od razu isc na smyczyc (suka jestschroniskowa, moze nigdy nie danejej bylo poznac co to smycz). Natomiast stajesz przed nią, cofasz sie szybkim krokiem, nagradzasz za podązanie za tobą. potem robisz zakręty. jak to troche porobisz, to z tego chodzenia za toba, możesz sie przekręcic tak by ustawic sukę obok siebie i może wtedy pójdzie lepiej.

ad2. zatrzymujesz sie kiedy suka ciagnie, poluźni i ty ruszasz dalej to jest dla mnie rozkaz dla zatrzymania się. musisz zaczekac az suka podjedzie do Ciebie- wtedy mozesz nagrodzic i ruszyc dalej. luźna smycz tez mozna nagradzac, ale nie na zasadzie, ze luzna smycz- ty ruszasz. pies ma byc obok Ciebie.

Proponuję nauczyc psa sportowego chodzenia przy nodze (pies patrzy Ci w oczy, łopatka przy łopatce) oczywiscie na inną komendę niz chodznie na lunenej smyczy. ja na luxną smycz mam komendę "noga" na sportowe takie jakby klikanie językiem.
na tej stronie klikera masz to łapdnie opisane. jeżeli używasz klikera, to tym bardziej będzie Ci łatwiej.
Jak pies bedzie umiał chodzic sportowo to pojmie, ze chodzenie obok Ciebie moze byc fajne. Jak juz nauczysz choc troche luxnej smyczy i pies zacznie wyrywac, to ozesz go wziąc na sportowo na chwile i dalej iśc. ja tak robię czasem.

Spróbuj najpierw w domu, posatw miske z jedzeniem kilka metrówq od Ciebie i psa. Pies nie dojdzie do miski jak nie dojdzie przy nodze. Jak wyprzedzi, zatrzymaj sie i cofaj. Moze to długo potrwac, ale sie uda. Potem mozesz przeniesc na coraz to, stopniowo, wieksze rozproszenia.

Zdaje sobie sprawe, że kazdy pies jest inny, ale z tego co napisałas, to tyle moge powiedziec od siebie.
A i pamietaj, ze to pies schroniskowy- delikatnie, bez agresji i korekt.

I brakowało miu informacji o nagradzaniu. jak pies znajdzie sie obok nogi nagradzaj. Niech to mu sie opłaca. Smakołyk lub zabawka.

Posted

Czasem lepiej jest parę razy skorygować zachowanie psa niż później kilka lat odkręcać coś.
Jeżeli umiesz użyć a zwierzak nie jest lękliwy to korekta z jednoczesnym nagradzaniem za luźną smycz.
Jeśli nie umiesz/nie chcesz/nie możesz użyć kup halter, ale noś go z obrożą razem - żeby psu krzywdy nie zrobić, tylko ręka jest nieruchoma. Zapomniałam - halter nie uczy chodzić na luźnej, halter zapobiega ciągnięciu kiedy nie możemy z psem ćwiczyć.

http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/luzna_smycz.html tu dużo opisów co i jak.

Posted

co do chodzenia przezemnie tyłem i nagradzania- to jest ślicznie-bo mam smakołyk -wtedy idzie nawet ładnie kołomnie lecz jak juz smaczków nie ma to jest ciagniecie-dzieki za inf zaraz zajze na str

Posted

Moja suczka też ciągnie na spacerach :( I jakoś nie moge jej tego oduczyć.
Stosowałam różnych metod, ale jak na razie umie chodzić przy nodze (na razie na krótkich dystansach).

zatrzymujesz sie kiedy suka ciagnie, poluźni i ty ruszasz dalej to jest dla mnie rozkaz dla zatrzymania się. musisz zaczekac az suka podjedzie do Ciebie- wtedy mozesz nagrodzic i ruszyc dalej. luźna smycz tez mozna nagradzac, ale nie na zasadzie, ze luzna smycz- ty ruszasz. pies ma byc obok Ciebie.

Próbowałam tej metody. Jak ja się zatrzymuje, to Magia od razu siada, ale smyczy nie poluzuje. Co mam wtedy robić?

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
A próbowałaś coś innego zamiast siadu - na przykład pies musi podejść do Ciebie, minąć Twoje nogi i dopiero ruszyć?

Chyba musiałabym większość spaceru czekać, aż ona wstanie, a co dopiero czekać na podejście do mnie. :placz:

Poczytałam dzisiaj troche na ten temat i zaczełam z nią ćwiczyć inną metodą. Jak widzę, że zbliża się moment napiecia smyczy to odwracam się i idę w innym kierunku. Tak robiłam dzisiaj na spacerze i Magia jak zawsze ciągneła, bo cieszyła się, ze zaraz będzie biegać. Po kilku zmianach kierunku już zaczeła sie zastanawiać co się dzieje i wolała trzymać się z tyłu. :multi: Tak samo robiłam wracajac do domu. Lecz jak zaczełam ją nagradzać smakołykami to cwaniara zaczeła stawać i bez jedzenia nie chciała iść. (zresztą często tak robi jak jesteśmy blisko domu) Odchodzę od niej na długość smyczy, a ona stoi, Ja ją wołam to podejdzie, ale dalej nie chce iść i tak cały czas robi. :mad:

Posted

[COLOR=Blue]Hmm ja pamiętam jak uczyłam Sabę chodzić na smyczy... Strasznie ciągneła, ale ja ją tak uczyłam że brałam smakołyki i z nią szłam na smyczy na łąkę i jak nie ciągneła to jej dawałam smakołyk ;) Teraz to bardzo dobrze chodzi na smyczy, nie ciągnie i jest ok [/COLOR][B][COLOR=Blue]:p[/COLOR][/B]

  • 2 weeks later...
Posted

nie wiem czy to oki boboje sie ze sie przyzwyczai do smaczkow ale bore sunie na smycz i co kilka krokow jak idzie kołomnie nei ciaqgnac daje smaczek,jak sie zaczyna znowu szarpanie staje i czekam az podejdzie do mnie wtedy ruszam i gdy idzie obok daje łakoc tylko nie wiem jak zmiejszyc te jej wybuchy szalenczego ciagniecia- dopiero jak zakuma ze mam smaczki uspokaja sie i zaczyna znow myslec za a mozee...isc przy nodze? .

Posted

w-lenka napisał(a):
tylko nie wiem jak zmiejszyc te jej wybuchy szalenczego ciagniecia- dopiero jak zakuma ze mam smaczki uspokaja sie i zaczyna znow myslec za a mozee...isc przy nodze? .


Na razie ćwicz tak jak ćwiczysz i dopiero gdy to będziesz miała w stu procentach opanowane, to będziesz mogła myśleć o zmniejszeniu ilości wybuchów tego szalonego ciągnięcia. A do tego, gdy pies zrozumie już, że najbardziej opłaca się iść przy pani, to też będzie mniej skłonny do ciągnięcia, nawet takiego wybuchowego. ;)

  • 1 month later...
Posted

ciągniecie moze jest tez u niej spowodowane pobudzeniem i lękiem-mieszkam w centrum miasta a suka jest lękliwa( nie umie chodzic prosto zawsze slalomem) na smaczki przestała juz dorze reagowac -bierze kąsek i prze do przodu wiec odstawiłam smaczki bo sama ogromna nagroda dla niej jest marsz do przodu ale ona wciaz ciagnie- ja sie zatrzymuje w chwili naprezenia smyczy i ruszam kiedy ona ja poluzuje ale znow wyrywa

  • 4 weeks later...
Posted

eh.. ja tez mam problem z Osko (ONek)... ciagnie jak najety... najgorsze jest to, ze ona zawsze idzie przede mna a nie kolo mnie... jak chce zeby szedl kolo mnie to sie nie da... musze sciagnac smycz, ze az lapie prawie kolczatke... wystarczy ze poluzuje juz jest z przodu.. metoda smakolykow, stawania nic nie dala.... prosze o pomoc bo juz nie mam sily ;(

Posted

Po co mu kolczatka jeśli nie umiesz jej użyć? Załóż mu normalną obrożę/szelki i ćwicz. I zastanów się co chcesz uzyskać - psa zawsze chodzącego obok nogi czy psa chodzącego na luźnej smyczy. Ja wolę luźną smycz - pies sobie idzie i niucha, a koło nogi chodzi sportowo jak ją poproszę.

Posted

chodzi mi o luzna smycz poprostu. Ale bez kolczatki to juz wogole nie dam rady go prowadzic. zreszta na nim kolczatka nie robi wrazenia. ma tak gesta siersc, ze jemuto nie przeszkadza, a jego kolczatka ma malutkie kolce, tylko jest poprostu szeroka.

Posted

Jeżeli nie działa, to co zmieni przepięcie na zwykłą obrożę?
Kolczatki albo się używa, albo jej się psu nie zakłada.
Prawidłowo użyta, dobrana i zapięta kolczatka robi wrażenie, a noszona jako zwykła obroża i nieużywana tylko znieczula psa na taki bodziec.
Drzewko? Ciągłe zmiany kierunku?
Jeżeli pies ma nawyk ciągnięcia zmiana przyzwyczajenia nie będzie łatwa, ale warto.

Posted

dlatego pisze tutaj. chcialabym jak nawiecej sie dowiedziec jak z nim pracowac...
jak narazie stosowalam drzewko, sa drobne skutki :) kidys to ja nawet z nim balam sie wyjsc teraz jestem w stanie go utrzymac ale i tak ciagnie..

Posted

Zmień kolce na szeroką obroże/szelki bo to bez sensu żeby je nosił jak nikt ich nie używa.
Do tego worek smakołyków, worek cierpliwości i za jakiś czas będą efekty:evilbat:
jeżeli dasz radę to drzewkuj - smycz zawiązana w pasie żeby nie kusiło do szarpnięć i miała stałą długość. Tylko ta metoda wymaga konsekwencji od Ciebie - pies nigdy nie może się poruszać na napiętej smyczy, więc na początku spacery mogą składać się głównie z pojedynczych kroczków;) ewentuanie spróbuj go zmęczyć i dopiero zacząć ćwiczyć wtedy jest większa szansa na luźną smycz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...