Hotel KADIF Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 zachary napisał(a): DIF, a jak z kosztami podróży, potrzebna pomoc? Dzięki, że o to pytasz! :p Rozmawiałam z Wiesiem. Od samego początku deklarował, że pokryje koszty transportu! :loveu: Quote
Margo05 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Wróciłam :) Zdjęcia właśnie się ściągają, więc niedługo fotorelacja :loveu: A teraz opowiem jak to było :evil_lol: Spotkałyśmy się z DIF przy stacji. Najpierw pojechałyśmy do Fliperka, co bym mogła jego pyszczydło obejrzeć. Cudny chłopaczek :loveu: Wprawdzie kuleje na nóżkę, ale wszystko idzie ku dobremu :) A jego koleżanka Kama, po prostu mnie powaliła :loveu: Potem podjechałyśmy do Barego. Chłopina zaczął biec za samochodem jak tylko przejechałyśmy koło niego. W końcu się zatrzymałyśmy. Wysiadłyśmy z samochodu. Bary jak mnie zobaczył nie chciał podejść. Najwyraźniej się mnie bał. DIF zaczęła go przekupywać kiełbachą, a ja dla świętego spokoju odeszłam na bok i starałam się zrobić zdjęcia. Uznałyśmy, że damy Baremu w tej kiełbasie sedalin. Miałyśmy nieco obaw, bo jedną tabletkę Baruś wypluł. W międzyczasie wylazła obserwatorka. Stała i się gapiła na nas. Ale przecież nic złego nie robiłyśmy :evil_lol: Stwierdziłyśmy, że jedziemy, ale za jakieś pół godziny podjedziemy. Martwiło nas czy Barulek nie pójdzie czasem na teren posesji, bo wtedy dooopa blada. Nie dość, że w sumie cudzy teren, to jeszcze obserwatorka pod bokiem. Zastanawiałam się jak odciągnąć Barula gdzieś dalej. Gdy DIF ruszyła, Barulek został na miejscu. Kilka metrów dalej zatrzymałyśmy się, a wtedy zobaczyłam, że Barul idzie w naszą stronę. Obserwatorka już nie mogła nas widzieć, bo byłyśmy "za zakrętem". DIF wyszła z kiełbachą i zawołała Barula. Przyszedł. Po chwili wsiadła do samochodu i znów kawałek podjechała. Wyszła z kiebasą i taśmową smyczą z nadzieją, że uda jej się założyć Barusiowi. NIe udało się. Baruś się szarpał. Odskoczył na bok. Myślałyśmy, że juz po ptakach, jednak Barulek podszedł znów do DIF. Doszłyśmy do wniosku, że możemy Barula w ten sposób odciągnąć od terenu posesji i oczu obserwatorki. DIF wsiadła do samochodu. Barulek dzielnie szedł za nami. W końcu zatrzymałyśmy się pod zamkniętym sklepem. Ja oraz koleżanka DIF, która spotkałyśmy po drodze, siedziałyśmy w samochodzie. Nie chciałam drażnić Barusia swoją obecnością. DIF znów zaczęła go kusić kiełbachą i usiłowała założyć mu smycz na szyję. Po kilku próbach udało się :) Barulek był przerażony, szarpał się, łapał w pysk smycz... Bałam się, że dziabnie DIF. W końcu uspokoił się i DIF podprowadziła go do samochodu. Otworzyła bagażnik, ale Barul się zaparł i ani myślał wejść. Wyszłam z samochodu i zaczęłam go kusić kiełbachą. Nie dał się... Włożyłam kiełbachę do bagażnika, z nadzieją, że wskoczy, ale chłopina stał przestraszony. Wtedy DIF pochyliła się, złapała go od tyłu i podniosła do góry. Ja złapałam za tył Barusia i hopsa do samochodu :) Szybko zamknęłyśmy bagażnik, a jeszcze szybciej wskoczyłyśmy do samochodu :evil_lol: Potem gaz do dechy i tyle nas widzieli :) Tym sposobem Barul został złapany :) Potem puściłyśmy go na ogród u DIF, zamknąwszy wcześniej psy DIF. Chłopaczek chodził sobie troszkę zaniepokojony, ale tragedii nie było. Poszłyśmy do domu, aby już go nie denerwować, a po drodze wypuściłyśmy psy. Wreszcie postanowiłyśmy sprawdzić gdzie jest Baruś i czy czasem już nie przysnął. Stracha nam chłopak narobił, bo nie mogłyśmy go nigdzie znaleźć. W międzyczasie dwa psiaki DIF weszły na ogród. Dzielnie nam pomagały szukać :) W końcu się udało :) Chłopaczek schował się w kąciku. Psinki poszły z nami. Barul był pozytywnie nastawiony i nawet muskał się noskiem z sunią :) Sedalin już zaczął działać jak wychodziłam. Jutro Barul znów dostanie sedalin i jedziemy do domku :multi: Quote
patch75 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 bardzo sie ciesze, czy moge juz go zdjac z adopcji?:razz: Quote
majqa Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Szczęście Barego rodziło się w bólach i przez tyle wątkowych stron ale wspaniale, że wreszcie się udała przechwytka. Akcja niczym z archiwum X!!! Bond niech się chowa! Quote
mtf zalesie Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 teraz podrzucie jakies rozjechane samochodem zwloki psa pod dom obserwatorki Quote
Hotel KADIF Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 Wiecie o czym pomyślałam?! A jak on na tym sedalinie wpadnie do stawu i się utopi???? :eek2: I właśnie przed chwilą przeciągnęłam go na smyczy do kojca!! A jak z kojca ucieknie, bo to podobno świetnie robi???!!! Qrde... może zostawić go w tym ogrodzie, nie będzie się czuł tak "ograniczony" zwłaszcza, że ten sedalin na niego średnio działa !!:cool1: Czy ja nie mnożę problemów? :shake: Quote
Cekinka13* Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 DIF, Ty mnożysz problemy?? :crazyeye: :roll: No coś Ty!!!! Raczej je zwalczasz! Myślę, że po tym sedalinie nie będzie mu się chciało wyłazić z kojca, a co dopiero nie będzie miał ochoty na kąpiel!! :evil_lol: Dziewczyny, gratuluję udanej akcji, jesteście wielkie!! :loveu: Quote
Margo05 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 A teraz fotki. Sorki za jakość, ale większość robiona ze sporej odległości :oops: Po kolei Dif podaje sedalin w kiełbasce Bary ma obawy Quote
Hotel KADIF Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 Gosiapk napisał(a):DIF idz już spać :) Nie usnę z nerwów :diabloti:!!! Leży w tym kojcu bidul i ani myśli wejść do obcej budy! :roll: Margo! Co tak mało tych zdjęć? Nie mów, że klisza Ci się skończyła :mad::evil_lol:!! Quote
Margo05 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 NIe wszystkie wyszły i nie wszystkie nadają się do pokazania :oops: Quote
Hotel KADIF Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 [quote name='Margo05']NIe wszystkie wyszły i nie wszystkie nadają się do pokazania :oops: I tak wstawiłaś mnóstwo :loveu:!!! A ja mam takie: :loveu::loveu::loveu: Quote
Isadora7 Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 O Boże ja nie wiem co powiedzieć z radości. Ciotki jesteście boskie Quote
Hotel KADIF Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 A teraz idę już spać!!! PA! PS:. maluteńki Bao z mojego podpisu stracił DT!!!! Pani Alicja kazała go jutro zabrać a ja nie mam gdzie!!!! :placz: Dzwoniła po wyjściu Margo!! :-( Quote
majqa Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Boże, modlę się by nie dał dyla od Ciebie, skoro taki spryciarz. Quote
Wet-siostra Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Stres się udziela...Chyba będę spokojna dopiero po tym,jak Bary dotrze do nowego domu...Właśnie miałam kolejny sen w typie horroru...Chyba za dużo czytam i oglądam tv przed snem...:oops: Śniło mi się,że Bary uciekł od DIF przeskakując przez siatkę i wpadł pod auto...DIF szukała go,a on nagle pojawił się za nią,skoczył na nią i pogryzł... Obudziłam się zlana potem i chyba juz nie zasnę... Więc-włączyłam laptopa,myślę sobie:zobaczę fotki... DIF-zostałaś porywaczką/złodziejka psów!:evil_lol: Moje gratulacje!:loveu: Co prawda Bary nie wygląda na specjalnie szczęśliwego...:roll: No,cóż,pewnie po sedalinie...Poza tym on jeszcze nie wie,że właśnie rozpoczyna NOWE ŻYCIE... A ten pomysł ze zwłokami psa-dobre,ale musiałyby być choć ciut podobne do naszego bohatera...:cool3: A ten ogród...Cudo!Mieszkasz w raju?????:p Bary,piesku-szczęśliwej drogi!:loveu: Quote
kaja555 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 A mnie tam Bary wygląda całkiem dobrze w ogrodzie DIF, może troszkę wodac że czuje się niepewnie, ale żeby jakoś strasznie wydygany był to nie. No to teraz trzymam kciuki za drogę do domu! Quote
Cekinka13* Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 [quote name='Isadora7']O Boże ja nie wiem co powiedzieć z radości. Ja tak samo!!! :loveu: :loveu: Jesteście wspaniałe dziewczyny!!! Wet-siostra - sny trzeba 'czytać' na odwrót! ;-) Myślę, że Bary nie wygląda na specjalnie szczęśliwego z powodu tego sedalinu... no i jeszcze lekki szok w nowym miejscu... boże, on jeszcze nie wie, co go czeka!! :loveu: Quote
Doda_ Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Wet, to zrozumiale, ze Bary jest taki 'niezadowolony' - jest po sedalinie i napewno jest troche przestraszony nową sytuacja, nie wie co jest i co bedzie... a własnie, szkoda ze nie wie, bo przeciez rozpocznie NOWE i WSPANIALE życie.. będzie mial swoją damę :evil_lol: Quote
Margo05 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Najbardziej przerażony to o n był w momencie założenia mu smyczy. Tym bardziej, że to było może z 5 minut po podaniu sedalinu, więc raczej jeszcze nie działał. W ogrodzie już było inaczej :) Barulek najpierw się trochę bał, ale idąc za DIF machał ogonem :evil_lol: Potem spokojnie stał i się rozglądał. A potem, już spuszczony chodził i obwąchiwał wszystko :) Żebyście go widziały jak stał w w ogrodzie i się rozglądał, gdy weszłyśmy do domu. Wg mnie szukał DIF :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.