Cekinka13* Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 No więc tak. Doszłam z Killerem (pies w typie pekińczyka) do Barego. Obwąchali się przez siatkę. Potem zawołałam Barego do siebie, żeby wyszedł z posesji. Kiedy do mnie podszedł, pieski jeszcze raz się obwąchały i... zero agresji! Normalnie chcieli się ze sobą bawić! Hm, no może trochę przesadzam, ale byli zadowoleni ze swojego towarzystwa :p. Potem przyjechała jakaś pani z jedzonkiem dla Barego. Wzięła go na posesję i dała mu kość. No i się zaczęło- Bary zaczął rzucać się, warczeć i ujadać na Killera. Dobrze, że był za siatką. Quote
kaja555 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Bary broni swojej posesji i kości, ale poza siatka nie jest agresywny Quote
Cekinka13* Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 No dokładnie, taki wniosek. A teraz w górę, Bary. Quote
Isadora7 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Cekinka13* napisał(a):No dokładnie, taki wniosek. A teraz w górę, Bary. I jeszcze raz :loveu::loveu::loveu: Quote
Martunia Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Chce pokazać, że te kości i teren, gdzie jest, należą tylko do niego. Ale na pewno jest przyjazny mimo tego. :loveu: Quote
Hotel KADIF Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 Cekinka13* napisał(a): Potem przyjechała jakaś pani z jedzonkiem dla Barego. Wzięła go na posesję i dała mu kość. No i się zaczęło- Bary zaczął rzucać się, warczeć i ujadać na Killera. Dobrze, że był za siatką. Czy możesz określić jak ta "pani" wyglądała?? Mam nadzieję, że po opisie będę wiedziała z "kim" gadać ;)! Quote
Cekinka13* Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Oj, oj, oj, zabardzo nie pamiętam jest twarzy... wiem, że miała dość krótkie włosy, takie do szyii, blond. Quote
Hotel KADIF Posted May 16, 2008 Author Posted May 16, 2008 "Włosy do szyi" to pewnie była p. Małgosia :hmmmm: Hmmm..... Dzisiaj odezwała się do mnie CUD OSOBA z Halinowa!!! Wypatrzyła Barego na ogłoszeniu, w zoologu i... zadzwoniła ..tak po prostu!! Gadałyśmy chyba godzinę :-o!! Super laska jest..;) Kocha zwierzaki i może będzie pomagać w adopcji zwierzaków zarówno na dogomanii jak i w Halinowie !!! Quote
kasikitd Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 kaja555 napisał(a):Bary broni swojej posesji i kości, ale poza siatka nie jest agresywny Bary jest stróżem swojego domku, tylko gdzie jest jego Stróż? Quote
Isadora7 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Margo05 napisał(a):A może ta Pani chciałaby Barusia? W tym przypadku jest duża trudność. Bo to Bary musi chcieć. :p Quote
TYGRYS-ica. Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 a Bary jedyne co chce to byc na swojej posesji i ani mysli sie stamtad wyniesc :eviltong: Quote
Isadora7 Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Dzisiaj odezwała się do mnie CUD OSOBA z Halinowa!!! Wypatrzyła Barego na ogłoszeniu, w zoologu i... zadzwoniła ..tak po prostu!! Gadałyśmy chyba godzinę :-o!! Super laska jest..;-) Kocha zwierzaki i może będzie pomagać w adopcji zwierzaków zarówno na dogomanii jak i w Halinowie !!!Z taką pewną nieśmiałością delikatnie wspomnę ponownie o "szumie medialnym". Bary jest psem wybitnie medialnym. Mieszkańcy Halinowa mają swojego Dżekiego a z nimi Warszawa. Rywalizacja między dwiema stolicami istniała, istnieje i będzie istniała. To jakby jakaś gazetka (nie wspomnę już o telewizji) przyjechała do Halinowa to powyłaziliby z najciemniejszych kątów. "Pani redaktor ja widziałam od dawna...", "łoj żeby nie jo to kiedyś by....", "Pani szłem kiedyś nie, i widzieł nie, jak ten pies nie.....". Mogą za ścianą się zabijać, ale nie zareagujemy. Bo jesteśmy bardzo "kulturalnym i rodzinnym" narodem. Ale jak przyjadą smutni i rozwiną taśmy wokół zdarzenia to tłumy walą jak po żołnierską darmową grochówkę. Obejrzyjcie chociaż (a może oglądacie) jeden z programów np Pani Jaworowicz. Chylę czoła przed ta kobietą. Załatwiła cholernie dużo spraw. Ale wytrzymać w tym wrzasku przekrzykujących się osób to trzeba mieć cierpliwość. Ale na Boga wykorzystajmy ta naszą narodową przywarę w przypadku Barego. Wybaczcie ale... eeechh już pisałam nie chce mi się ponawiać. I tak na kiedyś tam pytanie - sorry wysyłanie maili to w zasadzie rzucenie butelki do oceanu. Oczywiście że ktoś może wychwycić, ale znając rytm pracy redakcji gazety to śmiem wątpić, aby taki mail był wychwycony. No może jakby w tytule napisać np "krew i sperma". Dalej uważam ze powinno być to w koperty do każdego z redaktorów i wysłane. Już nie wspomnę o podjechaniu na Jubilerską i wręczeniu osobiście kopert i zostawieniu jeszcze luzem u panienek w recepcji ulotek i poćwierkanie im moment. I wtedy też mogą oczywiście iść maile, choćby po to by powiedzieć przy ćwierkaniu panienkom że słaliśmy maile ale "chyba nie doszły". Istnieje spora szansa, że panienka przerwie na chwilę stukanie tipsami w klawiaturę i zagadana "a może ktoś jest ze stołecznego na minutkę to nie będę fatygować pani a wręczę osobiście i parę słów dopowiem..." - panienka wstanie i zawoła, na ogół ktoś zawsze jest. No ja sobie tak od rana marzę, a co nie można? Quote
gallegro Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 >Isadora, podpisuję się pod Twoimi "przemyśleniami"... Jeśli zaś chodzi o końcowy fragment wpisu, temu podobne wybiegi, stosowałem niejednokrotnie z zamierzonym skutkiem ;). Wspomnę jeszcze o jednym "myku", który ma za zadanie wzbudzić szacunek w oczach nagabywanej (tej od tipsów ;) ) Zawsze w takim przypadku, rzucałem okiem na zegarek/komórkę z tekstem, że np. "przepraszam, ale nie mogę poświęcić Pani więcej czasu, ponieważ jestem już umówiony/umówiona, na kolejne spotkanie w tej sprawie, z dyrektorem/prezesem/ministrem/premierem/prezydentem". Dwóch ostatnich należy "używać" tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak np. sprawa... Barego ;) Quote
Wet-siostra Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Bary,piesku,chwilowo nie mam swojego laptopa,ale pamiętam o Tobie... Quote
Cekinka13* Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Byłam dziś u Barusia, niestety on mnie nie zauważa...... :shake: :lol: Sami zobaczcie... __________________ Quote
Margo05 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Albo mnie oczy mylą, albo Baruś jest taki... zabiedzony? Taki... nie wiem jak to powiedzieć, taki dziwny :roll: Quote
Cekinka13* Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Margo05 napisał(a):Albo mnie oczy mylą, albo Baruś jest taki... zabiedzony? Taki... nie wiem jak to powiedzieć, taki dziwny :roll: Przez te oczy tak wygląda.... widać w nich smutek, żal, tęsknotę... :shake: Quote
Martunia Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Tak mi go szkoda. :( I ten smutek w jego oczach... Quote
Hotel KADIF Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 A ja dzisiaj w ogóle nie widziałam Barego :roll:! Cekinka miała szczęście i jeszcze foty pstryknęła! "Tabliczka" na bramie jeszcze nie wisi, bo nie mam jeszcze zaświadczenia o zaszczepieniu Barego przeciwko wściekliźnie. Bez tego zaświadczenia nie mogę tej tabliczki wywiesić (ani ja ani EMIR nie możemy się nikomu "podłożyć" na zasadzie "jak to? pies pod opiką Fundacji.. biegający luzem i bez szczepienia??!!") Wet obiecał na dniach to zaświadczenie odtworzyć, ale obawiam się, że lada chwila trzeba będzie Barego po raz kolejny zaszczepić....:shake: Quote
kaja555 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Oj Bary co dalej z tobą będzie? Poki co będzie lato, ale nie wyobrażam sobie jak w zimę na posesji będzie mieszkał tylko z tą byle jaką budą... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.