Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DIF napisał(a):
Co się dzieje z dogomanią?????!!!!:angryy::angryy::angryy:
Od kilku dni nie działa!! Widzę, że inni o tej porze co ja próbowałam byli... a ja nie mogłam się zalogować!
A zaglądałam na dogo w każdej wolnej chwili......:angryy::shake:

Isadora!!!
Udało mi się wydrukować ulotkę "na bramę", ale dopiero jak wydrukowałam zauważyłam błąd! Adres Fundacji to:Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola

Oddział to miejscowość, w której mieści się siedziba Fundacji a Żabia Wola to poczta a na ulotce brak jest tego "Oddziału"!! Możesz zmienić????


Wydrukowałam również ulotki - te dwustronne. 20 szt. Postanowiłam, że powrzucam je do skrzynek i zostawię w sklepie z art. dla zwierząt w Halinowie i Sulejówku. Nawet nieźle wyszły...na końcówce tonera :roll:


Jasne, nie ma problemu zaraz poprawię.
Ulotki musiały wyjść poprawnie nawet na końcówce tonera. Są robione pod przeciętną drukarkę. Do normalnego druku ustawiam zupełnie inne parametry.

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Margo05 napisał(a):
Więc co my właściwie możemy zrobić? Bary jest szczęśliwy tu gdzie jest. W zamknięciu nie bedzie. Sytuacja patowa :shake:


Nie wiem.... po prostu nie wiem.... :-(
Z jednej strony bardzo chcę mu pomóc, ale z drugiej .....??? Czy jest sens Barego na siłę uszczęśliwiać np. hotelikiem albo tymczasem? :shake:
On musi mieć DOM STAŁY!!! Dom, który go zrozumie i pokocha takim jakim jest!!! To jedyna szansa dla tego psa............... :-(

Posted

Witam Barego-Brutusa...
DIF,Psiapsiółko,no właśnie...Hotel,DT,DS???Coraz częściej mam wrażenie,że Bary nigdzie i nigdy już nie będzie naprawdę szczęśliwy...Bo jego szczęście zgasło...
Drugi Dżeki...
Bary CHCE być tam,koło tego domu...Tam czuje niewidzialną dłoń swojej pani,jej cichą obecność w każdym szmerze liści...Tam,w tej bramie,śnią mu się szczęśliwe chwile głaskania,szept słów odczytuje w śpiewie słowika...Tam,w tych pustych oknach on widzi jej uśmiechniętą twarz,w trawie czuje stopy,na ścieżkach odnajduje ślady...Jej niewidzialna obecność dla Barego jest właśnie TAM...
I on chyba nie chce tego zamieniać na cokolwiek innego...

Bary,piesku-co mamy zrobić???Jak możemy Ci pomóc???Nie jesteśmy w stanie wskrzesić Twojej pani...

Posted

Wet-siostra napisał(a):
(...)Nie jesteśmy w stanie wskrzesić Twojej pani...

Ja bym jej nie wskrzeszała, skoro chciała by po jej śmierci pies został uśpiony. Bary chce być tam gdzie jest, bo nie zna innego, pełnego ciepła miejsca. Gwarantuję, że jeśli się takie pojawi i ludzie włożą serce w pracę nad Barym + cierpliwość i dadzą mu czas, to pies nawet nie zamarzy
o swoim poprzednim życiu.

Posted

kaja555 napisał(a):
Wreszcie dogomania nie jest do góry nogami :crazyeye:

Jak będzie jeszcze potrzeba drukować te ulotki od Isadory w kolorze to DIF daj znać;)


No właśnie...chwilowo!! :angryy: Za każdym razem jak wchodzę na dogo jest "odwrotnie" ;) a wątki z ulubionych to puste strony.

Kaju dzięki za chęci, ale już wszystko wydrukowałam. Wreszcie udało nam się opanować drukarkę :comp26:



majqa napisał(a):
Ja bym jej nie wskrzeszała, skoro chciała by po jej śmierci pies został uśpiony. Bary chce być tam gdzie jest, bo nie zna innego, pełnego ciepła miejsca. Gwarantuję, że jeśli się takie pojawi i ludzie włożą serce w pracę nad Barym + cierpliwość i dadzą mu czas, to pies nawet nie zamarzy
o swoim poprzednim życiu.



Zgadzam się z Tobą, majga!
Pies potrzebuje Domu, przez duże "D" i odpowiedzialnego człowieka, który zrozumie jego delikatną psychikę. Przy normalnym opiekunie Bary szybko dostosowałby się do nowych warunków.

Posted

DIF napisał(a):

Zgadzam się z Tobą, majga!
Pies potrzebuje Domu, przez duże "D" i odpowiedzialnego człowieka, który zrozumie jego delikatną psychikę. Przy normalnym opiekunie Bary szybko dostosowałby się do nowych warunków.


I ja też się zgadzam z tym. I człowiek którego wybierze Bary (bo to Bary wybierze) będzie wyjątkowym człowiekiem. Podobnie było z Dżekim którego pół Krakowa dokarmiało. Spośród wielu osób zdecydował się zaufać tylko jednej. Niestety śmierć tej Pani to już za dużo było dla Dżeka.

Wierzę zę znajdzie się człowiek który przypadnie do go serca Baremu i odwrotnie, a w tedy i nie będzie drogi pod górę.

Posted

Witam smutnego Barego...
A ja tam bym wskrzesiła panią psiaka,gdybym mogła...Przynajmniej do czasu znalezienia nowego domu...Owszem,pomysł z uśpieniem po śmierci był naganny,ale Bary tego nie wie,nie rozumuje,jak my...Nie wie,co się stało,tęskni i czeka...Wysiaduje pod bramą i patrzy w puste okna...A domku,nowego domku,nowej osoby,która ukoi jego ból,tęsknotę i samotność-ciągle nie ma...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...