Betbet Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Znowu znalazłam ogłoszenie w lokalnych. Zadzwoniłam... Pani płakała. Ich ukochana sunia jest bardzo chora zrobią wszystko, by ją ratować. Oto ogłoszenie: Poszukujemy ludzi dobrej woli, kochających swoje zwierzęta bo tylko Ci będą w stanie nas zrozumieć. Tina, nasz kochany domownik, zachorowała na białaczkę. Może jej pomóc jedynie przetoczenie krwi. Tina waży 37 kilo, w związku z tym dawca, którego poszukujemy, powinien być być dużym psem (np. bernardyn, dog niemiecki). Jeśli macie Państwo takiego pieska to PROSMY BARDZO POMÓŻCIE nam uratować Tinusię!!!! Kontakt do nas - katarzyna.sikora@interia.eu tel. - 510-042-991 500-131-249 Oczywiście pokrywamy wszystkie koszta. DOGO BŁAGAM O POMOC! To cudowni ludzie, którzy nie pozbyli się chorego psa, nie uśpili tlyko walczą o nią bardzo dzielnie! Z ostatniej chwili: hodowla Viva La Vida zgodziła się pomóc i dać znać do pozostałych znajomych z wielkimi psiakami na terenie trójmiasta. Jedyny problem przy transfuzjach to ponoć...woreczki na krew (?!). Właścicielka już bezposrednio kontaktuje sie z hodowlą, tak lepiej niż przez pośrednika. Bede informowana o postepach. Miejmy nadzieje ze sie uda. Quote
zaba14 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Może warto uderzyc do hodowcós psów w rejonie gdzie mieszka ta Pani?? Przeciez kto moglby odmowic? :-( Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 nie wiem daje narazie gdzie moge.musze im pomoc, po prostu musze Quote
zaba14 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 a skad ta Pani jest ?? Nie ma jakiegos banku krwi dla psow? Była osttanio akcja oddawania krwi.. psy dla psow, było kilka zwierzat z tego forum! Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 Pani jest od nas z Gdanska. krew jest szukana wlasnie w banku krwi w warszawie, niebawem bedzie kontrola u weta i wtedy sie dowiemy szczegółów. łatwiej byloby jednak podejrzewam znalezc cos na miejscu i Państwo szukaja na wlasna reke Quote
kaerjot Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 A nie można po trochu z kilku psów? To musi być jeden dawca? Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 nie mam pojęcia dokładnie. podejrzewam ze tak jak w przypadku lduzi zawsze lepszy jest jeden dawca. narazie zgłaszam pani smsowo właścicieli ktorzy sie zgłaszaja (konkretnie jedna osoba. dzięki kaerjot), mysle ze ona poda to wetowi a on najlepiej bedzie wiedział co i jak Quote
kaerjot Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Myślę, że jeżeli to mogły by być mniejsze psy, to nie będzie problemu na dogo. Kilka napewno się znajdzie. Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 może ja lekko powalona jestem ale zadzwoniłam do hodowli dogow niemieckich z Gdanska...no i Pani teraz jest zajeta, bo wychodzi ale po przedstawieniu problemu... powiedziała, że zadzwoni za 2 h i pomogą oni, a zapewne też i znajomi:crazyeye::crazyeye: no to się popłakałam....Matko, są jeszcze dobrzy i wrazliwi ludzie na tym świecie!! Quote
kaerjot Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 taaaaaaaaaaa, ciekawe czy zadzwoniłaś do tej samej hodowli, do której ja napisałam Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 Znalazłam 2 i do obydwu dalam znak, ale odpowiedziała ta zaczynająca się na Viva....;) Quote
zaba14 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Betbet napisał(a):może ja lekko powalona jestem ale zadzwoniłam do hodowli dogow niemieckich z Gdanska...no i Pani teraz jest zajeta, bo wychodzi ale po przedstawieniu problemu... powiedziała, że zadzwoni za 2 h i pomogą oni, a zapewne też i znajomi:crazyeye::crazyeye: no to się popłakałam....Matko, są jeszcze dobrzy i wrazliwi ludzie na tym świecie!! a nie mówiłam! super kobieta z Ciebie!! :) Quote
Betbet Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 Dostałam smsa, że Tina jest właśnie w drodze do kliniki, gdzie powiedza lekarzowi, że sa wstepnie dawcy. zoabczymy co dalej. Pewnie dostane smsa albo telefon Quote
kaerjot Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Dostałam taką wiadomość: Niestety Tina nie doczekala transfuzji. Odeszla w weekend. Na odejscie przyjaciela nigdy nie jest dobry czas... ani gdy ma 2 lata ani gdy 20... Dobrze, że miała przy sobie wspanialych wlascicieli, ktorzy byli z nia do konca. Im na pocieszenie moga zostac jedynie wspomnienia wspolnie spedzonych pieknych 12 lat i mysl, ze kiedys sie spotkaja, a za teczowym mostem nic jej juz nie boli.. Quote
Betbet Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 o shit...ja nie dostalam zadnej wiadomosci ale moze napisali do Ciebie wiedzac ze i tak sie tu wszyscy kontaktujemy bo wspominalam o tym... Quote
ruda76 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 To przykre i moze gdyby krew była szybciej to suni by sie udało. Dziwi mnie tylko szukanie dawcow a nie np szybki zakup krwi w banku w Warszawie? Ja 2 lata temu tez kupowałam krew w takim banku i zdążylismy na czas. Krew została wsadzona w WArszawie w pociag i odebrałam ja w Łodzi ale coz tutaj moze była jakas inna sytuacja i sprawy się pokomplikowały:roll: Quote
Betbet Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 to sie stało z dnia na dzien. miala byc kupiona krew wlasnie w Warszawie, ale caly czas weterynarz zwlekał. stąd poszukiwania bliżej. wet dał sterydy itp. wydaje mi sie, ze Tina byla już w ciężkim stanie. niestety mam potwierdzone informacje od wlascicielki:( udało się zwerbować dogi, odezwały się goldeny, niestety...czasem tak bywa. sunia odchodziła w domu, wśród bliskich jej ludzi, którzy do końca o nią walczyli, już jest za TM. strasznie mi przykro, wierzyłam ,że uda się pomóc. a białaczka atakuje...tak dziwnie i tak z dnia na dzień gdy wydaje sie, że wszystko jest ok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.