Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Dioranne']Z tego co wiem to to białe "coś" to piszczałka. ;)[/QUOTE]

Piszczałka w piłce nadal jest widzę ją w środku, jest na swoim miejscu, tylko nie działa od kiedy to białe coś wypadło. Więc to nie piszczałka. :lol:

Posted

Może to ten 'języczek' który powinien być w piszczałce? Jak się rozbroi piszczałkę to tam po środku 'tunelu' właśnie jest ten 'języczek' i odpowiednio ustawiony powoduje że piszczałka w ogóle piszczy. Zazwyczaj na górze piszczałki jest jeszcze taka hmmmm 'siateczka' z tego samego tworzywa właśnie żeby ten 'języczek' nie wypadł.

Posted

U mnie hitem są KONGI - przynajmniej u kolaków. [B]KONG Classic Red [/B]sprawdził się u obydwóch suk collie, tyle, że ma dość małą pojemność, patrząc na grubość ścianek. Niby taka podstawowa zabawka-miska, ale u mnie znalazła wszechstronne zastosowanie - jako zabawka do turlania, rzucania i gryzienia, cenna "miska skarbów" i gryzak, bo psy jeszcze długo go żują po wyjedzeniu zawartości. [B]KONG Stuff-a-Ball[/B] też jest godny polecenia, ma więcej miejsc, gdzie można wepchać smakołyki, ale bardzo się przez to brudzi i nie turla się aż tak, jak klasyczny, więc ni wzbudza aż takiego zainteresowania i trudniej go opróżnić XD moim psom. Za to na dłużej je zajmuje. W każdym razie polecam, na widok KONGA suczki ogarnia dzika radość :)



[h=1][/h]

Posted

Pilki Konga doszły i dziś były na pierwszym aportowaniu .
Tak jak pisałyście wyszły żółte a wróciły czarne .
Wielkość L jest idealna dla mojego psa (więc polecam dla sporych ryjków) , fajnie delikatnie piszczy (nie jest to tak wkurzające jak zazwyczaj w zabawkach) .
Myśle że za tą cene na prawde super zabawki , przeżyły dzisiaj więc wróże im dłuższe życie (oczywiście tylko przy aportowaniu , danie psu do zabawy w domu to pewna śmierć piłek) .

Posted

Ostatnio Młody robi protesty i bez urozmaicenia żarełka kawałkiem czegoś "ludzkiego" - nie zje. Postanowiłam przeprowadzić eksperyment czy podanie posiłku w KONGu cokolwiek zdziała. Nigdy za KONGiem jakoś nie fiksował, z pewnością nie jest to jego ulubiona zabawka. Kulki wsypałam do bałwanka, trochę pobawiłam się tą pastą o smaku wątróbki i dałam Młodemu. Aż mu się uszy trzęsły! Pierwszy raz od dłuższego czasu zjadł CAŁĄ swoją porcję bez jakichś dodatków z talerza. :multi: Nie myślałam, że się uda, a jednak. Więc powoli muszę myśleć nad nowym KONGiem (takim do żarełka), bo "obsługę" bałwanka Pan Pinczer już rozgryzł, plus zrobił się za mały.

Generalnie zależy mi na tym, żeby żarełko w miarę ciężko wypadało bądź było trudne do wylizania. Może wówczas Młody wysiliłby trochę swoje szare komórki. :evil_lol: Myślałam o Wobblerze, ale wydaje mi się, że zawartość może łatwo wypadać...

Posted

Wobblera mój samiec 'rozgryzł' w chwilę - dosłownie. Później tylko brał w pysk i miotał po ścianach wysypując żarcie.
Suka stwierdziła że skoro ma żarcie w misce to się wysilać nie będzie, przegłodziłam 2dni i zmieniła zdanie :diabloti:.
Ogólnie żarcie się dość łatwo wysypuje, jednak pies musi sobie połazić po domu z tym. Mój jest w takim stanie że psy normalnie w pysku go przenoszą i walają po domu. Co mnie martwi to fakt że suka zaczęła tego cholerstwa pilnować nawet gdy jest puste.
Ogólnie bardziej jako spowolnienie żarcie polecam, w tym celu właśnie zostało to zakupione. Wydaje mi się że pies jakoś mózgownicy nie wysila używając wobblera, no za pierwszym razem faktycznie jednak później raczej nie.

Posted

Mój od kiedy nauczył się brać w pysk wali tym strasznie, zrzuca z wersalki więc dostaje bardzo rzadko .
A wobbler jest cały zajechany od zębów .
Według mnie wcale łatwo żarcie nie wypada .

Posted

[quote name='gops']Mój od kiedy nauczył się brać w pysk wali tym strasznie, zrzuca z wersalki więc dostaje bardzo rzadko .
A wobbler jest cały zajechany od zębów .
Według mnie wcale łatwo żarcie nie wypada .[/QUOTE]
U mnie jest to samo, ale ja mam wrażenie że szybko wypada. Magia swoją porcję dzienną żarcia z wobblera pożera w max 30minut. Szaman obcykał sobie metodę i jest to samo. Może po prostu inne żarcie sypiemy, ja tam daję suche chrupy zamiast do miski.

Jedno mi się bardzo podoba w tej zabawce, mianowicie fakt że można ją myć w zmywarce. Ten poharatany plastik ciężko jest myć 'ręcznie', a tak w zmywarkę walnę i mam czyściutkiego wobblera.

Posted

moje psy kochaja wobblera, bo zabawa nim laczy nastepujace elementy: wkurzanie pancia (moj chlopak nienawidzi wobblera i mowi, ze go wywali), przepychanie sie, legalne uzywanie wobec siebie chamsich zagrywek, demolke, halas oraz zarcie.

jednak wobblera dostaja bardzo rzadko^^

Posted

[quote name='Maron86']U mnie jest to samo, ale ja mam wrażenie że szybko wypada. Magia swoją porcję dzienną żarcia z wobblera pożera w max 30minut. Szaman obcykał sobie metodę i jest to samo. Może po prostu inne żarcie sypiemy, ja tam daję suche chrupy zamiast do miski.

Jedno mi się bardzo podoba w tej zabawce, mianowicie fakt że można ją myć w zmywarce. Ten poharatany plastik ciężko jest myć 'ręcznie', a tak w zmywarkę walnę i mam czyściutkiego wobblera.[/QUOTE]
Też suche sypie tylko pewnie mniej bo mam mniejszego psa i sypie połowe (bo je 2 razy dziennie) więc nie jest taki pełen ten wobbler .
30min to dobry wynik myślalam że "krótko" to jakieś 5min :lol: mój je w max 15 , hałas przy tym jest okropny .

Posted

[quote name='BBeta']Puller :eviltong:
[URL]http://beata.boo.pl/dogs/DSC_806.jpg[/URL][/QUOTE]
W jakiej sytuacji się "rozdzielił" ? :p
to rozmiar mały tak ?
Duży tez masz ? Jest cały ?:lol:

Posted

[quote name='gops']Też suche sypie tylko pewnie mniej bo mam mniejszego psa i sypie połowe (bo je 2 razy dziennie) więc nie jest taki pełen ten wobbler .
30min to dobry wynik myślalam że "krótko" to jakieś 5min :lol: mój je w max 15 , hałas przy tym jest okropny .[/QUOTE]

Większość czasu pochłania jej zabieranie zabawki Szamanowi no przecież Magia żarcia nie odpuści, ja też sypię na 2 tylko że pół do miski, pół do zabawki. Ogólnie naprawdę byłam przekonana że jest wytrzymalszy i taki o kundel (w sensie że nie TTB :P ) jej nie poniszczy.

Posted

Moim zdaniem najlepiej wykonane,prawie niezniszczalne no i uwielbiane przez psy są zabawki z firmy Kong. Kiedyś wydawało mi się że w miarę mocne są zabawki Trixie,ale jak ostatnio moja laba załatwiła dwa bawełniane sznurki w ciągu dwóch tygodni trochę zwątpiłam.Jak już zainwestować w zabawkę to już raczej z serii Kong, bo są mocne i długo dostarczają pieskowi radości.

Posted

U mojej wybrednej DONki hitem jest piłak gumowa z wystawy trixie, która kwacze podobnie jak kaczka, dałam za nią 22zł,więc średnio jak na trixie,pan sprzedający mówił,że jest z innej gumy w porównaniu do zwykłych,a piłka nie ma dużej średnicy ok.2cm większa od tenisowej,dobrze się odbija, mam nadzieję,że trochę pożyje, nigdy takiej nie spotkałam. Guma jest średnio twarda, dobrze się naciska,nie jest cieniutka. Pies oszalał, najchętniej gryzł by ją cały dzień..za kilka dni zobaczę,czy po takim szale, będzie jej dalej odpowiadać piłka zielona 'niezniszczalna'.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...