Monika3 Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 To moje psy, albo raczej sunie ANCZI Acdado (Aisza) ur.14.10.2004 m:PT1, IPO1 HURMA Skordatura o:Mł.Ch.Pl. IGOR Skordatura Afra ur.ok.1999 m i o:NN wzięta ze schroniska w listop.2001 http://img351.imageshack.us/img351/6936/collage21hb.jpg http://img285.imageshack.us/img285/3808/collage109xk.jpg Quote
lapiovra Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Monika3. Fotki śliczne. Natomiast eksterierowo lepsza zdecydowanie jest młodsza suczka. Oczywiście jest to ocena na podstawie zdjęcia. Czy zgadasz sie ze mną??? Pozdrawiam cie cieplutko. Zaglądaj tu do nas, bo my tu tylko na stale z Asiunią jesteśmy. Quote
Monika3 Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 Zgadzam się z Tobą zdecydowanie. To napewno dlatego, że Afra to kundelek w typie rottka :)), ale kochana jest. Nawet dla pańci skończyła PT1,PT2 i IPO1 :) No a Aisza zobaczymy narazie są 2 sukcesy wystawowe i 2 porażki :) No i na szkolenie IPO zaczynamy chodzić :) Quote
asiunia Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Hej! Jak dla mnie obie sa przepiekne i przekochane-przytulasne misie. Lapiovra Aisza i Afra to sunie z moich wczesniejszych zdjec-magiczne troi:cool3: Quote
lapiovra Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Asiunia i Monika, teraz do obu was. Rozumiem, ze się znacie... Powiedz gdzie ją wystawialas i kto sędziował? Nigdy nie ma tak, ze zawsze jest sie na wozie. Skordatura to jedna ze starslkozych hodowli. A suczkę masz z nowej hodowli, ale wszystko Skordatura.......Co do muzyki. ...Chopin, to wg, mnie najdoskonalszy kompozytor klasyczny. Potem Mozart, Beethoven i Haydn. Ja mam taka listę. Budke Suflera też lubię. A jak był w Kielcach Cugowski, bo wystawiał mastifa ang. to dostalam aytograf, zreszta w katalogu wystawy. Quote
Monika3 Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 Wystawialam ją w Bytomiu, tam sędziowala pani Bogucka rottki, a p.Rogowska BIS szczeniąt, Wroclaw w młodzieży p.Ridarcikova ze Słowacji. To byly sukcesy. Porażki to Racibórz i Mrowiec :angryy: oraz klubowa Jelenia Góra i Radtke, ale to głównie przez tlumacza, bo to koszmar byl co i jak on tlumaczył. Własnie jak masz na imię. Quote
lapiovra Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Rozumiem, ze suczka jest potęzna, mocna. ...Ale nie rozumiem, co do oceny miał tlumacz? Napisz. Quote
Monika3 Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 Otóż tlumacz ten, jak mi powiedziała znana hodowczyni, która przy nim stała tłumaczył ponoc oceny bdb jako dobre, choć owa pani zwracala mu na to uwagę. Poza tym zaraz wstawię opis jaki mam przetłumaczony a inni mieli jeszcze lepiej potłumaczone Quote
lapiovra Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Teraz juz rozumiem na czym polegało to tłumaczenie. Rozśmieszyło mnie okreśkienie "stabilny kościec" oraz nielogiczność, bo jeśli dobry ruch, to nie za mały wykrok. Ale tak jest często z tłumaczeniami. Najdoskonalszy znawca języka, jeżeli nie zna określen kynol. t o potem wychodzi takie coś.. ale na drugi raz nie zaszkodzi zapytać o ocenę. Ocena dobra mówi, ze jest dużo błędów w wygłądzie psa... a z opisu nie wynika. Ja na wystawie w Katowicach, gdzie sędziował Niemiec, /wystawialam buldoga fr, a nie chciala chodzic mi po ringu, a byla to jej pierwsza wystawa w kl młodż., miala 10 m-cy/ miala ruch wystarczający. Do dzisiaj nie wiem czy dobry, czy też na tyle przeszla po ringu, ze było wystarczająco...... Asiunia, jak będziesz miala tyle latek co ja, to napewno bedzie i taki staż, czego ci zyczę najserdeczniej. Trzeba brać się do roboty. A teraz wszystkie napiszcie mi ile wy macie latek i nie wstydzcie się. Ja bardzo lubię mlodych ludzi, i przegadałam nie jedną godzinę z przyjaciólmi mojego starszego syna. A jak chcecie to sie pierwsza przyznam co do wieku...1954r., ale mowia ze na tyle nie wygłądam. Poza tym musze starac się wyglądac mlodziej, bo drugisyn ma 13 rok, i co by było jak bym poszla na wywiadówkę. Powiedzieliby, zeby przyszła mama, a nie babcia????? Wszystko trzeba traktować z humorem. Quote
Monika3 Posted February 9, 2006 Author Posted February 9, 2006 Tak sobie psiątka odpoczywają. Jakby nie było mam baardzo rozpuszczone psy Posłanie zrobione z kołdry, na innym Aisza się nie położy Po odpczynku pozowanie pani do zdjęć Aniu jak będziesz miała fotki możesz przesłać mi na maila i wstawię je :) Quote
asiunia Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Hej!! To jest Aisza?!:crazyeye: Monis fucha wstawiacza fotek jest juz zajeta-sesese:evil_lol: Quote
Monika3 Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Dzięki Aniu za rodowód. Nasze suczki mają jednego wspólnego przodka, LADYSA J:R, niestety u Aiszy występuje dopiero w 5 pokoleniu, czyli już poza rodowodem. Aisza jest po IGORZE Skordatura, dalej rodzice IGORA m:ERA Skordatura m: AVIA od łaziora o: PAX Predator o:Olburd HOUSTON m: ERA Olburd o: VURST AVIA m: AGUARII Draconid o: PRINZ OF DARKNES BORGVALLE PAX m:NELLA Zella Negra o:VULKAN Nizenkol ERA m:FLASH v. Weissen o:YUAN Olburd VURST m:ALF PUMA o:MOHR v.d Teufelsbrucke mamą Aiszy jest HURMA Skordatura dalej to m:ARIA Marcus Micaelis m:VADERA Suweren o:LORD v.d. Teufelsbrucke o:AVGAR od Zandry m:OLENA Neon o: DEMON Superator VADERA m:TINA Tempest o:FLASH du Royaume des Niges LORD m:SISSY v. Zimmerplatz o:FALCO v.d Teufelsbrucke OLENA m:ALLIA Pretorianin o:INGO v. Goldenen Lowen DEMON m:ADRA via Naturalis o DARKSTARR CHARMINe v. Christel Tak wygląda rodowód Aiszy i w związku z tym mam pytanie. Aniu czy znasz i mogłabyś po krótce opisać hodowle: od Łaziora, Neon, Superator, Suweren, Pretorianin i Tempest. Nie mogę znaleźć o nich konkretnych info w necie a chciałabym się czegoś więcej dowiedzieć, oprócz wyników z wystaw psów z tych hodowli. Z góry dziękiuję za odp Quote
Monika3 Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 Fotki z dzisiaj na gorąco :lol: Quote
lapiovra Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Monika. przeczytałam jak się przyłożylas do zakupu rottka. Widze ze duzo wiesz na temat tej rasy, to dobrze... Aisza ma w swoim rodowodzie sporo psów znanych i doskonałych. Ja sama kryłam Gerę parokrotnie Prinzem, i po tej parze miałam doskonale szczeniaki. Mocne, z piękna głową i grubą kością. Natomiast wzrost był różny. Szach, był np. w górnej granicy. Pytasz mnie o rózne hodowle. Gdzieś hod. od Łaziora to obila mi sie o uszy, ale reszta , niestety nie. Często są to pojedyncze suczki. Quote
lapiovra Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Pooglądałam sobie suczkę i powiem, ze mi sie podoba. A jeszcze przecież się rozwija, jeszcze będą zmiany. Z fotek widac ze jest potężna, o ladnej kości i ladnej głowie. Oby tak ładnie ci się rozwijała dalej. Asiunia, widzę ze ma już namiary na szczeniaki......Napisz jakiego jest wzrostu. Quote
Monika3 Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 Sunię mam dosyć wysoką. Jak ją mierzyłam to ma 61-62 cm wzrostu. Zabardzo się kręci żebym sama dała radę ją dokładnie zmierzyć. Aisza w ogóle uwielbia jeść i za każdym razem rzuca się na jedzenie jakby nigdy w życiu jeszcze nie jadła. Jak już pochłonie swoją miskę to siada i czeka tak ze 20 min. aż lady Afra łaskawie zje powolutku to co dostała i jak tylko Afra odejdzie biegnie do jej miski i sprawdza co zostało jeszcze do zjedzenia. Żeby nie było, że je za rzadko, to powiem, że psy dostają jeść 3 razy dziennie, ok.8 rano, potem o 18 i o 23. Łakomstwo u Aiszy najprawdopodobniej jest spowodowane genetyką, bo jak miała 6 tygodni to jej rodzeństwo ważyło po 5 kg a panienka Aisza 7,5 kg no i była z 1,5 razy większa od rodzeństwa :lol: . Pewnie zawsze była pierwsza przy sutku najbardziej mlecznym :lol: . Afra jest psem, który 10 razy powącha czy aby warto zjeść a Aisza zjada dosłownie wszystko. Lubi mięso, warzywa, owoce, chleb, wszystko co nadaje się do zjedzenia. Ostatnio ukradła mi cebulę i też zjadła ją z apetytem :razz: . Wrzucę jeszcze fotkę brata miotowego Aiszy, Aresa Miot jest bardzo wyrównany i wszystkie psy są w podobnym typie. Miałam okazję widzieć 4 rodzeństwa do 6 miesiąca życia. Teraz mogę tylko spotkać się z Areskiem, reszta rozeszła się po kraju i niestety nie poszly w ręce wystawców. Quote
Monika3 Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Aniu mam pytanie do Ciebie nie cierpiące zwłoki :evil_lol: . Pogryzły mi się dziś suki, dosyc poważnie, aż musieliśmy je rodzerać. Bawiły się w przeciąganie szmatki i Afra za bardzo zaczęła podskakiwać i Aisza nie popuściła, pogryzły się. Obrażeń żadnych nie mają, mąż tylko ucierpiał, ma siniaka na nodze:angryy: . Teraz jest spokój narazie. Jutro obydwoje mamy na rano, czy zostawiać suki razem czy lepiej je izolować.Boję się, że ja je zacznę izolować to może być potem gorzej. Jak zostaną razem to się zamartwię przez 8 gdzin. Do tej pory zawsze zostawały same, może tylko pozbierać przed wyjściem wszystkie możliwe zabawki. Jak Ty sądzisz. Quote
lapiovra Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Monika , dla świętego spokoju, na jutro jak was nie będzie, to je oddziel. Ale jak tylko przyjdziesz z pracy to wypuść i obserwuj. Oczywiście pozabieraj wszystkie rzeczy, które mogły by je prowokowac do takich "zabaw".... Obawiam się, ze Aisza dorasta i moze chciec przejąć przewodnictwo.... Wtedy moze nie skończyc sie na jednym pojedynku, dopóki nie ustala, która wazniejsza. .. U mnie gryzly się kiedys suki, między którymi byla różnica 1,5 roku. Młodsza dorastała i próbowała. Z tym, ze punktem zapalnym byłam ..ja. Nie zamykałam ich osobno, bo bałam sie ze wtedy to beda sie ze soba ciachac na okrągło. Przeszlo im, ale trwało to około 2 tygodni. W tym okresie nie moglam zadnej wyróznic, bo od razu bylo ścięcie. Jakoś ustaliły hierarchię, i juz do końca, było dobrze..... Dlatego nie radzę ci ciągłej izolacji, bo ona nic nie da. Suki musza ustalic kto tu rządzi./miedzy sobą/. Lepiej aby robiły to pod twoja kuratelą. Quote
lapiovra Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Czekalam cały wieczór na was i zadna się z was nie odezwala. A myślalam, ze znowu coś konstruktywnego napiszemy....Monika, co u ciebie słychac, jak minąl dzień rottkom, czy był spokój? Quote
Monika3 Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Aniu dzień minął nawet w spokoju. Nie było żadnych starć, niemniej Afra boi się nadal wchodzić do pokoju, wystarczy, że widzi Aiszę leżącą niedaleko przejścia i idzie na przedpokój, do kuchni czy do łazienki. Mam nadzieję, że takie relacje już zostaną i że Afra nie będzie próbowała wywalczyć sobie więcej praw. Temat na dziś :razz: . Dlaczego człowiek musi tak wcześniej wstawać do pracy, dlaczego nie może się wyspać :angryy: Quote
bachar Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Bo pracę o takiej porze wymyśliły "skowronki" :lol: Quote
lapiovra Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Moniko, wynika z tego , ze jeden pojedynek rozstrzygnął kto tu rządzi. I dobrze, bo jest nabzieja ze będzie spokój..........A jeśli o wstawanie chodzi, ja tez nie lubię tak bardzo wcześnie... Są skowronki i sowy. Quote
Monika3 Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Tak, chociaż ranek był dziś przyjemny, a i dzień też :lol: Słoneczko, ładna pogoda, my się wyspacerowałyśmy rano, tzn. ja postałam, psy pobiegały. Wyszłam dziś z nimi rano i zaraz ku moim oczom ukazał się Bari, taki duży kundelek sąsiad, świetny pies do zabawy. Moje suki poprostu uwielbiają się z nim bawić więc puściłam je obie luzem i wybiegały się dokumentnie rano :lol: . Mam nadzieję, że sąsiad częściej o tej godzinie będzie wychodził :p . Zresztą też był zadowolony, że pies jego będzie wybawiony :lol: . Aniu ja jestem zadecydowanie sową, w nocy godzina 2, 3 mogę iść spać, nie mówiąc o tym, że przed 12 i tak nie usnę, ale rano, no chociaż do tej 10 pospać by dali :evil_lol: . Mam nadzieję, że ta jedna walka wystarczy, tzn. to była druga walka. Pierwsza odbyła się kilka miesięcy temu, wtedy 10 czy 12-miesięczna Aisza pogryzła leżącą w geście uległości Afrę. Niestety Afra ma jedną wadę. Bardzo warczy podczas zabawy, gdyby bawiła się normalnie chyba nie byłoby tej ostatniej demonstracji siły. Teraz Afra okazuje strach przed Aiszą a Aiszy w to graj i patrzy z góry na Afre. Martwi mnie tylko to, że Aisza podczas walki jest bezwzględna i nie odpuszcza nawet wtedy jak pies leży w geście uległości. No ale widziały gały co brały. W kojcu też dominowała nad rodzeństwem a i do mamy się stawiała. Ten charakterek to chyba po Houstonku ma :evil_lol: . Hodowca stwierdził, że gdybym nie ja to Aisza została by w hodowli bo bałby się ją komuś niedoświadczonemu sprzedać . Quote
lapiovra Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Monika, jeżeli Aisza ma taki mocny charakter, to musisz na nią uważać. Nie byłoby dobrze, gdyby zechciała zdominowac kogoś z domowników. Na szczęście jesteś juz osobą z doświadczeniem. Quote
Monika3 Posted February 16, 2006 Author Posted February 16, 2006 Zaba, no wiesz, żeby tak biedną suke stresować i dusić ją na siłę. Nie dziwię się, że biedna musi się bronić :diabloti: . Aniu, suczka jak dla mnie to wcale nie ma takiego bardzo mocnago charakteru. Po opowieściach hodowcy spodziewałam się większego diabła :evil_lol: . To jest suka, która kocha cały świat, ale zdecydowanie nie daje sobie w kaszę dmuchać. Ja myślę, że właśnie taki powinien być rottek. Jak tak patrzę na ośrodku szkolenia na te malinoisy to i tak wydaje mi się, że mają 100 razy silniejszy charakter :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.