Tilia Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 ;) nosek w lewo nosek w prawo- Szczota zdegustowana (z moją siostrą) Quote
Unbelievable Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 http://www.lukrowi.pl/_img/_pictures/441.jpg mina ''kiedy ona mnie w końcu puści'' mój też tak robi : P Quote
Tilia Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 otóż to- tak zareagowała na niespodziewane podniesienie do góry- ona nie ma czasu na takie rzeczy!!!!! :D Quote
Unbelievable Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Tilia napisał(a):otóż to- tak zareagowała na niespodziewane podniesienie do góry- ona nie ma czasu na takie rzeczy!!!!! :D no przecież, i po co ona mnie podnosi skoro sama mam łapki i mogę przebiegnąć : P Quote
Tilia Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 o tak! i wszystkich poganiać- wszystkich naraz i wszystkich z osobna, a jak się znudzą i nie będą chcieli uciekać to piłeczkę, piłeczkę, piłeczkę!!!! teraz Szczota ma cieczkę i spacery odbywa na smyczy, długiej, ale jednak... jedną już zerwała, tak chciała wystartować za charcicą- zachowuje się w swoich szelkach jak parowozik :o ale nic na to nie poradzę- cieczkę trzeba przeczekać i tyle Quote
Unbelievable Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Tilia napisał(a):o tak! i wszystkich poganiać- wszystkich naraz i wszystkich z osobna, a jak się znudzą i nie będą chcieli uciekać to piłeczkę, piłeczkę, piłeczkę!!!! teraz Szczota ma cieczkę i spacery odbywa na smyczy, długiej, ale jednak... jedną już zerwała, tak chciała wystartować za charcicą- zachowuje się w swoich szelkach jak parowozik :o ale nic na to nie poradzę- cieczkę trzeba przeczekać i tyle ja swojego prowadzam na lince samodzielnie zszytej, jeszcze żyje :diabloti: ma ze 2 miesiące... z kolei na szelkach w ogólne nie ciąga. Quote
Tilia Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Ja mam siniaka na nodze- zapięłam przepinaną smycz na nodze i rzuciłam charcicy piłeczkę... Szczota wystartowała za charcicą i tak szarpnęła, że kółko się zerwało i smycz zacisnęła mi się na nodze, a karabińczyk nabił mi siniaka. Twój ciągle na lince chodzi? Quote
Unbelievable Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Tilia napisał(a):Ja mam siniaka na nodze- zapięłam przepinaną smycz na nodze i rzuciłam charcicy piłeczkę... Szczota wystartowała za charcicą i tak szarpnęła, że kółko się zerwało i smycz zacisnęła mi się na nodze, a karabińczyk nabił mi siniaka. Twój ciągle na lince chodzi? ja przewiązuję smyczą w pasie, do smyczy przyczepiam linkę, jak widzę że pies biegnie i zaraz linka całkowicie się napręży łapię za smycz, wtedy palce nie bolą, a i przewrócić sie nie da. tak, ciągle... Quote
Izabela124. Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Witanko O widze masz szlaone psisko hihi, pozdrawiam Quote
monita Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Bry :p Trafiłam tutaj przez przypadek, ale zostanę na dłużej :p Dopiero dzisiaj, zaciekawił mnie Twój podpis ;) do tej pory byłam przkonana, że Twoje stado, liczy dwie sztuki ;) Quote
NightQueen Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Tilia napisał(a):Ja mam siniaka na nodze- zapięłam przepinaną smycz na nodze i rzuciłam charcicy piłeczkę... Szczota wystartowała za charcicą i tak szarpnęła, że kółko się zerwało i smycz zacisnęła mi się na nodze, a karabińczyk nabił mi siniaka. Twój ciągle na lince chodzi? a podobno małe psy są niegroźne :evil_lol::evil_lol: Planujesz dzieci od którejś z dam?;) Quote
Tilia Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 dzień dobry :) dzięki za odwiedziny i miłe słowa, witam Monitę :) Small, próbowałam z Małą, ale z pierwszym narzeczonym nie wyszło, a drugi... Małej się nie spodobał, chyba jest wierna pierwszemu.... naprawdę tego drugiego potraktowała jak zołza! a pierwszego uwielbiała, strzelała mu buziaki, przytulała się, no zakochana była że hej! tu Mała bliżej, w głębi- narzeczony, tuż przed "randką" a tu TZ trzyma całą trójkę na spacerze Quote
monita Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Rewelka :razz: http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8737.jpg Quote
Tilia Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Ogromnie żałuję, że nic z tego nie wyszło, narzeczony ma tak wspaniały charakter... sama słodycz z niego. Wielki, piękny pies, bez problemu chodziliśmy z nim na spacery podczas nieobecności właścicielki (hodowczyni). Bez problemu sama dawałam sobie radę z całą trójką (pojechaliśmy do niego z dwoma moimi Szarymi). o to zdjecie bardzo lubię- wspólna kąpiel w rzece, pięknie tam było... nastrój zepsuł tylko zardzewiały drut który wbił mi się w nogę w rzece- no i głupio trochę, bo do domu drobne 1500 km, brrr na szczęście nie miałam powikłań Quote
monita Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 1500 km czy 1500 m :p Ale chude nóżki mają :diabloti: Quote
Tilia Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 bo to nie są wielkie psy tylko średnie na długich chudych nóżkach ;) niestety 1500 km bo narzeczony to Szwajcar... Quote
monita Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Aaaa ... to urozmajcaj galerię, zdjęciami ze Szwajcarii :razz: Quote
Tilia Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 oj z tamtej wycieczki mam tylko kilka, reszta chyba u TZ na komputerze, muszę poszukać, w sumie fajne miejsca z psami zwiedzaliśmy :) a teraz ostatnio jak byliśmy na kryciu w Czechach to porobiliśmy masę zdjęć- z browaru w Pilźnie, z Pragi i... zepsuła się karta w aparacie!!!!! wszystko przepadło :( Mam trochę starszych zdjęć ze zwiedzania Budapesztu za to :) :) zaraz poszukam Quote
Izabela124. Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Hejka Widze sliczne fotki, ale olbrzymy z towich peiskow Quote
NightQueen Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Uuu szkoda że nie udało się bo kawaler przystojny i to bardzo :loveu: Może jeszcze coś wypali ;) A Szczotce nie dasz się wykazać w roli matki? Quote
jamnicze Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 To już prawie jak wataha http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/8735.jpg ale zdjęcie na prawdę jest śliczne Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.