Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do sportowego to nam jeszcze daleko. Raz się udaje a raz nie. Za duże rozproszenie. Byśmy musiały się zamknąć w pustym pomieszczeniu dzwiękoszczelnym:evil_lol: A nauke przy nodze zaczęłyśmy na jednym wieczornym spacerze o zmroku kiedy to Lana przestraszona psem który wyskoczył nam z krzaków przybiegła do mnie i nie opuszczała mnie na krok szła idealnie przy nodze wtedy klik i smak i tak się zaczęło.
Ale co jest najlepsze to to że jak mówie do Lany "Noga, bo nam sklep zamkną" albo "Noga, szybko bo ludzie się już zwijają" (chodzi o targowisko ) to Lana idzie idealnie moim szybkim tempem nawet się nie zatrzyma na siku albo żeby coś obwąchać :-)

  • Replies 878
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja chyba zacznę uczyć Su chodzenia na szczudłach - ponieważ idę lekko skręcona (barki żeby nie zasłaniać jej ramieniem) to wpitoliłam się dziś na zaparkowany samochód który wyrósł tam jak z pod ziemi:evil_lol:

Z nagradzaniem nie mam problemu - rzucam w paszczę.
Za to mam problem z rękoma - albo są nieruchomo, albo mi latają. Brak koordynacji mam maksymalny. :oops:

Posted

Tam w samochód :eviltong: Ja wpadłam kilka razy na znak drogowy, raz na jakiś słup, raz na człowieka i dwa razy wpadłam w dziure :evil_lol: podczas nauki Laniny chodzenia przy nodze. No ale muszę patrzeć w dół żeby widzieć czy ona idzie dobrze :roll:

Posted

moj chodzi zawsze przy nodze nawet na flexi idzie rowno z noga ;)
ja niestety nieposiadam ogrodu a na polane mam 5 min piechotka ;)
do parku 10 min :razz:

Posted

Berek napisał(a):
Tinka - to znaczy że pies nie chodzi przy nodze na zewnątrz, przy rozproszeniach?
:crazyeye:
jeszcze nie zdążył :roll: ale uwierz, w ogrodzie też jest mnóstwo rozproszeń ; ) szczególnie przy samej bramie, gdzie lata mnóstwo psów i my ćwiczymy.

Posted

Tinka:) napisał(a):
ja mam luksus posiadania własnego ogrodu więc nie miałam okazji na nic wpaść :evil_lol:


zazdroszczę, pod warunkiem że ogród murem ogrodzony żeby żmije nie wlazły:evil_lol:

Ja chcę dużego psa - przynajmniej będą mnie omijać łukiem. :angryy:
I pozwolenie na broń chcę:diabloti:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
zazdroszczę, pod warunkiem że ogród murem ogrodzony żeby żmije nie wlazły:evil_lol:

Ja chcę dużego psa - przynajmniej będą mnie omijać łukiem. :angryy:
I pozwolenie na broń chcę:diabloti:


A jakiego dużego psa chcesz mieć? :cool3: I chyba zdajesz sobie sprawę z tego że jak z ras agresywnych to trzeba mieć pozwolenie:evil_lol: A na broń tym bardziej to ja Władczyni nie wiem czy z Twoim temperamentem przejdziesz testy psychologiczne :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
zazdroszczę, pod warunkiem że ogród murem ogrodzony żeby żmije nie wlazły:evil_lol:

Ja chcę dużego psa - przynajmniej będą mnie omijać łukiem. :angryy:
I pozwolenie na broń chcę:diabloti:

no u mnie musiał być robiony dodatkowy pręt pod bramą, bo skurczyglut przechodził a 20cm było :angryy: reszta płoty betonowa z każdej strony, z dwóch nawet jest mur :evil_lol:

Posted

marzy mi się podhalan - mój ojciec miał takiego psa i był fantastyczny, prawie mu na grzbiecie jeździłam jak byłam mała.
Ale wątpie żeby odstraszał wyglądem taki misio. Podobają mi się TTB:loveu:

A na broń tym bardziej to ja Władczyni nie wiem czy z Twoim temperamentem przejdziesz testy psychologiczne

sugerujesz problemy z psychiką? A swój adres podasz?:diabloti:

Su nie wychodzi przez bramę, jej mamusia za to potrafiła - i pójść się w wylanym gnoju na polu wytarzać też lubiła i pożreć psa który pod bramę przyszedł również.:mad:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
marzy mi się podhalan - mój ojciec miał takiego psa i był fantastyczny, prawie mu na grzbiecie jeździłam jak byłam mała.
Ale wątpie żeby odstraszał wyglądem taki misio. Podobają mi się TTB:loveu:


sugerujesz problemy z psychiką? A swój adres podasz?:diabloti:

Su nie wychodzi przez bramę, jej mamusia za to potrafiła - i pójść się w wylanym gnoju na polu wytarzać też lubiła i pożreć psa który pod bramę przyszedł również.:mad:

mi się marzy TTB :loveu: ale duże wszystkie :roll:

mój wychodzi przez bramę(no, teraz już nie ma jak:evil_lol:) ale gie go nie pociągają:multi:

Posted

hihi przypomniała mi się jedna pani:lol:
ćwiczę sobie aport z psem, Su już wraca do mnie i żeby to przyspieszyć gadam 'taaak dobry pies taaak' i podskakuję a w końcu rzucam się na kolana. Na co wychyla się z okna pani i pyta czy nie potrzebuję pomocy i czy wszystko ok:evil_lol:

Posted

Tinka, nie, no O.K. Jak to mówią "każdy orze tam gdzie może". :lol:
Zdumialo mnie jeno że tak ostro oceniasz tekst dość merytoryczny nie mając za bardzo doświadczenia.
:diabloti:

Posted

Berek napisał(a):
Tinka, nie, no O.K. Jak to mówią "każdy orze tam gdzie może". :lol:
Zdumialo mnie jeno że tak ostro oceniasz tekst dość merytoryczny nie mając za bardzo doświadczenia.
:diabloti:

chodzi o ten artykuł? chodzenie bez smyczy przy nodze to jedno(bo o tym myślałam, ale chyba nie napisałam) a ze smyczą drugie:razz: pierwsze nie wychodzi, drugie umie, szczególne, że na wystawy jeździmy więc innego wyjścia nie ma :razz: można to przecież nazwać doświadczeniem, niewielkim, ale jednak.

Posted

Właśnie, jaki?

Berek, jestem ciekawa czy moje małe futro jest niewychowane czy zgaszone :evil_lol: Ja oceniam, że ani to ani to, w takim razie nie łapiemy się na tą 'większość'... :razz:

Władczyni - ja powoli się przyzwyczajam do robienia z siebie wariata (żeby nagrodzić albo zmotywować psiejstwo) przy ludziach którzy rysują sobie kółka na czole... :siara:

Posted

Jakaś pani mi ostatnio mówiła że mam rozpieszczonego psa bo nosze ją na rękach - ćwiczyłam wskakiwanie na ręcę na peronie metra:cool3: Nie wiem co ma noszenie na rękach do rozpieszczenia ale cóż. Jeśli będę miała cziłkę/szpica miniaturowego to napewno będę go nosić na rękach, ubierać w cukierkowate obroże i szelki i ubranka. :diabloti: a i chodzić do kawiarni. Bo z takimi małymi to wpuszczają wszędzie.

Posted

U nas teoretycznie tez nie wpuszczają (z dużym naciskiem na teoretycznie:evil_lol:)
Chyba chodzi o artykuł z MP o małych psach - tak mi sie wydaje.

a teraz zrobie sobie reklame:evil_lol: kto chce zobaczyć mojego maluszka ze słoniem zapraszam do galerii

Posted

Mnie też czasem ludzie na ulicy traktują pobłażliwie. Ostatnio jakaś banda osiedlowych dresów z przerostem ego krzyczała za mną per 'panienka z małym białym pieskiem'. :roll:
Ale jak zacznę coś z psem robić to przestają się odzywać - dla nich czymś wspaniałym, cudownym i niedorzecznym jest choćby 'siad'.
Jakbym miała ONka to pewnie nie dziwiliby się. Dla ludzi mały słodki piesek (jeszcze biały, hoho!) = kanapa i kokardki :evilbat:

Posted

na mnie tylko dziwnie patrzą jak przed blokiem mówię do Moli "dawaj dupę" :evil_lol::evil_lol: to nasza komenda, ja udaje że jej chce złapać tyłek a ona ucieka i tak się gonimy przez 30 min pod blokami :eviltong:
za to robie sobie rekompensatę tego ludzkiego wzroku jak ćwiczymy, np. mam wybrany punkt na ziemi i celuje Molindową dupką w ten punkt, kieruje ją poleceniami, chodź, stój, chodź, zatrzymaj się i siad :evil_lol: oczywiście to jest tak niezwykłe na mim osiedlu że pies polecenia wykonuje że jak z nią ćwiczę to mam widownie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...