Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 878
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po wielu latach pracy z yorkami nie stwierdzam aby były one jakoś bardzo "wytrzymałe". Raczej przeciwnie.
:lol: Co do charakterów - większość z nich, i owszem, jest bardzo "kocia". Jeśli założymy że kot ma wyrazisty charakter, to O.K.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Betty jak wychowawczo:lol:

AST vs york - obydwa terriery, obydwa są aktywne i wytrzymałe. Obydwa mają wyraźne charaktery, nie są takie hm ciapcie;)


Cóż.. ja znam dwa yorki i oba są raczej 'ciapcie'. :shake:
Kiedyś byliśmy na działce rodzinnie i był właśnie jeden z tych yorków ktore znam - mój białas dostawał fioła, biegał za zabawkami , biegał po całym terenie jakby się czegoś naćpał natomiast yorczek przechodził tylko z kolan na kolana... :shake: Przykro mi było na to patrzeć bo zawsze byłam pewna , że york to temperamentne zwierze. Chociaż nie zawsze się tak zachowuje.
Mam szczerą nadzieję, że natrafiłam na wyjątki ;)
Jednak terier terierowi nie równy, napewno westie czy yorki nie mają takiego temperamentu jak JRT/PRT.

Posted

hm moze odporne było by lepszym słowem. Pies którego wyrzuci się drzwiami a wejdzie oknem:evil_lol:

Bzikowa pytanie jaki ten pies był zanim go zagłaskano. Znam haszczaka kanapowca, więc mnie już nie zdziwi.

Russele mają uroczo zołzowaty charakter. :evil_lol: pasujemy do siebie

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Betty jak wychowawczo:lol:


:eviltong: no co, probowalam ukrócic ta klotnie, bo to nic nie wnosi do tematu, tylko kazdy juz chcial pokazac(lacznie z cocker) ze jest wyższoscia, i zeby mu tu nie podkakiwac :lol: czy jakos to tak szlo ;) a sila i przymusem malo sie raczej zdziala.

mnie kiedys tak tez napadali masowo na watku o klikerze...to byla masakra-dlatego wiem jak to jest byc atakowanym i jednoczesnie broniacym sie :roll: -niezbyt fajne uczucie.

Posted

Bzikowa napisał(a):
Cóż.. ja znam dwa yorki i oba są raczej 'ciapcie'. :shake:
Kiedyś byliśmy na działce rodzinnie i był właśnie jeden z tych yorków ktore znam - mój białas dostawał fioła, biegał za zabawkami , biegał po całym terenie jakby się czegoś naćpał natomiast yorczek przechodził tylko z kolan na kolana... :shake:

Ja niestety też nie znam szalonych/aktywnych yorków. :roll:

Posted

ja znam sporo yorkow i jest kilka naprawde aktywnych i duzo biegajacych :) ale znam tez takie psie koty :evil_lol: co by tylko na kolanach siedzialy :roll:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):

Russele mają uroczo zołzowaty charakter. :evil_lol: pasujemy do siebie


zołza to mało powiedziane :evil_lol:
takie małe szczurki, co to wszędzie wejdą, wszystko zobaczą i wszystko zrobią.

Posted

Dobra ja się tu nie będe odzywać bo jestem na to za głupia i biore wszystko z wikipedii
A tak pozatym powiedzcie mi do holery co to jest ta wikipedia bo teraz ja was nie rozumiem.
Mój mały nie może niestety spać w domu bo mam alergię, ale często śpi na polku w takim swoim potulnum kąciku. albo w budzie. A jak ma focha to śpi na polu na deszczu :eviltong: wtedy trzeba go przetransportować do wchodzika, i wysuszyć.

Posted

Cocer nikt nie mówi że jesteś głupia! Wikipedia to jest encyklopedia którą może każdy internauta edytować i wklejać tam różne teorie które czasem nie są prawdziwe. http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
Założyłaś ten wątek (i nie tylko ten jeden) po to żeby wymieniać uwagi, miło dyskutować a nerwy trzymać na wodzy (to nie tylko do Ciebie). I ile Ty masz lat że tyle książek o psach w życiu przeczytałaś? (12 lat :cool3:)


Śpi na deszczu? Co za twardziel :lol:

Posted

Yorki jakie znam są skoczne i potrzepane ale tylko przez chwile bo się szybko meczą, ostatnio (no nie tak ostatnio :P) byłam z moją Moli u kuzynki która ma yorka. Dyzio (york) po 10 min szalonej zabawy (dla mnie przeżycie traumatyczne bo pies wchodził mi na głowę, na plecy, na Moli, dosłownie wszędzie skakał) padł i do końca (a byłam tam jeszcze 3 h) nie wstał :evil_lol: A wcale nie jest zagłaskiwany, mieszka z chłopcem (6 lat) który z nim szaleje ciągle. Moja Moli też się szybko męczy ale 10 min to trwa jej odpoczynek i znów może biegać :evil_lol:

Kiedyś się zajmowałam yorkiem (Bonnie) i shih-tzu (Max) u siebie w domu, jak były u mnie to szalały, ale Bonnie szybko padła a Max dalej wsadzał i zaczepiał swoim płaskim ryjkiem wszystko co się dało :evil_lol:

Dlatego jestem tak uparta w stwierdzeniu że terrier, terrierowi nie równy, zwłaszcza że znam bardzo dobrze kilkadziesiąt przeróżnych terrierów, ale chyba odważę się stwierdzić że najbardziej "powalone" są foxy i walijskie terriery, przy tych to mi ręce odpadają, one się nigdy nie męczą :razz:

Posted

smallpati napisał(a):

Dlatego jestem tak uparta w stwierdzeniu że terrier, terrierowi nie równy, zwłaszcza że znam bardzo dobrze kilkadziesiąt przeróżnych terrierów, ale chyba odważę się stwierdzić że najbardziej "powalone" są foxy i walijskie terriery, przy tych to mi ręce odpadają, one się nigdy nie męczą :razz:


Z Russellem chyba styczności jeszcze nie miałaś :diabloti::evil_lol::evil_lol:

Posted

A ja z kolei znam co prawda tylko jednego Russela i opinii na tej podstawie wydać nie mogę ale jest jak mimoza, idzie jakby mu żyć się odechciało, biegać w ogole nie biega tylko się wlecze za właścicielem. Ja nie wiem co z nim, chyba właściciel tłumił go od szczenięcych lat :lol:

Oj foxy tak to wcielenie diabła :evil_lol:

Moli jest taka jak moja Lana (nie terier za to pudel:lol:). Szaleje z 1,5 godzinki na wysokich obrotach, odpoczynek 10 min i już gotowa dalej szaleć. I taki najlepszy na długie trasy i cały dzień w lesie mogę z nią spacerować z przerwami na krótki odpoczynek.

Posted

no z tymi wędrówkami to raczej nie do końca jak twoja, :evil_lol: Moli nie lubi długich spacerów bo się nudzi i wymyśla kretyńskie zabawy po drodze (turlanie kamyka, jedzenie trawy, wskakiwanie na wszystko co sie da) a później dyszy bo jest zmęczona wiec ja staje ona odpocznie, chce isc na spacer dalej a jej znów odwala i tak w kolko, ciągle muszę przystawać bo taka umęczona jest ze jej jęzor sie ciągnie 2 m za nia :evil_lol:

Posted

Lanie to ja wymyślam zabawy - aport z jedna piłką, potem jak jej się znudzi i już aport zostawia w krzakach pozwalam jej psocić to wtedy zaczyna kopać, zbierać śmieci - jakieś liście kamienie itp, potem daje jej inną zabawkę piszczącą to wtedy Lana sie nakręca na kolejne 30 min i już po piszczałce odpoczynek :lol: W międzyczasie jakieś sztuczki nowe staram się wprowadzać - teraz przerabiamy wskoczenie mi na ręce, doskonalimy komendy które już zna
I taki mamy schemat spacerów.

Posted

Ja na foksy mówię sprężyny a na russele- odrzutowce lub rakiety, bo miałam do czynienia właśnie ze "sprężynującymi" foksami i russelką która jakby mogła to by po suficie biegała ;)

Mój burek też momentami przypomina małą buro-czarną rakietę z napędem na cztery łapy,ale na szczęście dla mnie(bom ja mało energiczny człek) nie zdarza mu się to kilka razy dziennie ;)

Posted

no moj juz teraz przystopowal bo starosc go meczy :roll:
ale jak byl mlodszy to potrafil non stop latac nawet godz :) teraz po 20 min ma dosyc i chodzi swoimi drogami z dala od szybko biegajacych rakiet czyt kelli i pieskow znajomych :) :evil_lol:

a jak jest ze szczekliwoscia? duzo osob mowi ze czym mniejszy pies tym bardziej szczeka...moj szczeka non stop obojetnie co sie dzieje ..przy zabawie- szczeka, przychodza goscie-szczeka,wychodza-szczeka,...czasami mam ochote zalozyc mu kaganiec nylowy zeby go nie sluchac :roll:

Posted

gops napisał(a):
no moj juz teraz przystopowal bo starosc go meczy :roll:
ale jak byl mlodszy to potrafil non stop latac nawet godz :) teraz po 20 min ma dosyc i chodzi swoimi drogami z dala od szybko biegajacych rakiet czyt kelli i pieskow znajomych :) :evil_lol:

a jak jest ze szczekliwoscia? duzo osob mowi ze czym mniejszy pies tym bardziej szczeka...moj szczeka non stop obojetnie co sie dzieje ..przy zabawie- szczeka, przychodza goscie-szczeka,wychodza-szczeka,...czasami mam ochote zalozyc mu kaganiec nylowy zeby go nie sluchac :roll:


Mój szczeka tylko jak się na innego psa bardzo bardzo wkurzy, z reguły tylko piszczy.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
russelle to potwory, ale ja chce :loveu: liczę że jak będą dwa to się troche same zmęczą. Ale może to tylko nadzieja...:evil_lol:


one się uodpornią :cool3::cool3:
Gram ze swoją mamą bawił się góra pół godziny, później mu się znudziło, z kolei ze szczeniorem labradora mojego brata nie mógł przestać :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...