ewatonieja Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 :(( Luis ciagle w schronisku,widziałam go dzisiaj Quote
ewatonieja Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 owczarek- tylko duzy i z oklapnietymi uszami [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images29.fotosik.pl/175/d1bc3f51f9af4b60.jpg[/IMG][/URL] Quote
ewatonieja Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [url]http://www.wrzuta.pl/film/djdk2Auvhi/luis_ciagnie_jak_cholera[/url] tytuł mówi wszystko :evil_lol: Quote
szajbus Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Ile można czekać na dom z nadzieją w sercu? Quote
szajbus Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Nadziej w sercu to wiele, ale z czasem i pies ja traci! Quote
Aska25 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Witajcie. Chcialam napisac pare słów o Luisku, bo to moj ulubieniec, zaraz po Tobim. W pon bylam 1 raz w schronisku. Luisa od razu zauwazylam, szczekal, skakal, wyrywal sie do glaskania. Podeszlam, jak na mnie skoczyl i zlapal lapami, to myslalam ze mnie polamie. Naprawde kawal bydlaka z niego. Bardzo go chcialam wziac na spacer, ale bylam pewna ze go nie utyrzymam i mi jeszcze zwieje. Ale w koncu wszystkie psy z bud wyprowadzone prawie zostaly no i nie moglam zrobic tego Luisowi. Na poczatku byla tragedia to prawda, pierwsze 5 minut spaceru to Luis szedl ze mna. Potem jak sie chlopak zalatwil, to juz szedl jak aniolek. Po rozmowie z opiekunami w schronie, dowiedzialam sie ze Luis niezbyt czesto wychodzi, bo wlasnie sie kazdy boi tej jego sily. Wczoraj bylam 2 dzien z rzedu i postanowilam sprawdzic jak Luisek bedzie sie zachowywal. Wzielam 5 metrowke z domu. Luisek ciagnal tylko do skrzyzowania ulicy, potem szedl juz naprawde spokojnie. Bylismy na 30 min spacerku. Luisek brykal sobie w trawce. Dostal tez karme z witaminkami i oliwa z oliwek. Smiesznie to wygladalo, bo psiak zjadl troche, po czym bral miske w zebyszedl z nia jakies 5 metrow, stawial sobie i dalej jadl. Tak z 4 razy, nie jest wcale lapczywy jak na takiego duzego zwierza. Potem pil wode z butelki z dziobka. Jak sie zatrzymalam na papierosa i usiadlam pod drzewkiem Luisek sie wywalil kolo mnie pokazujac brzuszek i domagal sie smyranka. Zauwazylam, ze Luisek ma wyrazne slady na pyszczku po pogryzieniach. Kiedy przechodzilismy kolo domu z ogrodem w kt biegaly psy, Luisek sie troszke przestraszyl, wiec moze kiedys go jakies pogryzly. A tu mina psiaka po spacerze :-) Jestem pewna ze psiek gdyby chodzil na dosc regularne spacery, to napewno by sie tak nie zachowywal. Ja sie zobowiazuje za kazdym razem jak bede w schronie go wyprowadzac, bo kocham takie duze potworki :-) Quote
ciapuś Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [SIZE=2]dzwoniła Katya Luis pojechał do domu!!!!!!!!!!!!!!! Quote
agata51 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jak to?! Wczoraj jeszcze był w schronie. Katya, napisz coś! :modla: Quote
hanka456 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jak to? Kto wziął Luisa? Czy ktoś z przypadku? Quote
katya Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Wiadomo. Przyszli ludzie i mówią, że chcą owczarkowatego nie za starego. Jola bierze ich pod pachę i wio po schronie. Najpierw pokazała czarnego szczeniaka, który będzie duży, ale oni jednak że nie, woleliby coś w stylu ONka. No to pochodziłyśmy po schronie z Jolą i z Kają i w końcu Jola mówi - o ten też jest fajny - i pokazuje na Luisa. A oni: no, no. Doleciała p. Skowrońska, zaczęła gadać, że to jej ulubieniec, i że jak by on poszedł to i buda będzie wolna dla innej bidy itp., no i wzięli. Luis będzie w ogrodzie, ale może spać w nocy w pracowni u ojca, który uwielbia ONkopodobne. Ludzie mają 5-letnie dziecko i sunię, która mieszka w domu. Luis oprócz funkcji rodzinnej musi też trochę odstraszać potencjalnych złodziei. No i to tyle. Nie wiem jak będzie miał na imię, jak macie taką możliwość to weźcie namiar na tych ludzi i się skontaktujcie. Quote
Aska25 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 A nie bali sie takiego silnego psa brac jak maja 5l dziecko?? On moze w zabawie krzywde zrobic swoja sila. Mam nadzieje ze bedzie szczesliwy z nimi. Jak bedzie wiadomo gdzie to moge na zwiady pojechac Quote
katya Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 No widocznie się nie bali. p. Skowrońska im nagadała, że za 3 lata dziecko będzie miało 8 lat i będzie się czuło z psem bezpiecznie. No i mam nadzieję, że okażą się na tyle odpowiedzialni, że ewentualne zabawy dziecka z psem będą nadzorować, bo jeśli NIE, to każdy pies może być potencjalnie niebezpieczny, mały też. Quote
szajbus Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Słusznie mówisz. To chłopak doczekał sie domku co mnie bardzo ucieszyło. I niech tam będzie szczęśliwy! Quote
nata od jadzi Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 ZNALAZŁYŚMY Z JOLĄ LUISA NA NASZYM OSIEDLU DZISIAJ WIECZOREM. chodził sam, łasił się do ludzi (szedł za jolą od przystanku), był bardzo głodny, chudy i smierdział schroniskiem. miał nową obróżkę. zawiozłyśmy go do bernarda, zrobili nam uprzejmość i pozwolili przenocować do jutra. ale nie wiem co my jutro zrobimy. przeciez nie oddamy z powrotem do schroniska... :placz: zobaczcie: czy jest jakaś szansa że ktoś go weźmie na tymczas?? coś mi się wydaje, że on nie zginął... no ale to się wyjaśni jutro Quote
ciapuś Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 o nie tyle czasu czekał i na co......... na kolejna bezdomność Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.