Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzwoniła hania
ewelina nie może przekazac żadnych informacji ponieważ kompy sa odcięte (nie wiem dokładnie o co chodzi, może serwery padły a moze to jakas wewn awaria)
jedyne co dało sie ustalic to to ze adoptujący Luisa podali adres warszawski

Posted

Luis ponownie w schronisku,nawet przy tej samej budzie :-(
Mam nadzieję że będzie dobrze bo podobno osoby które go adoptowały zgłosiły zaginięcie w schronisku i starały się go znaleźć.
Mam nadzieję że po niego przyjadą:-(

Posted

ciapuś napisał(a):
Luis ponownie w schronisku,nawet przy tej samej budzie :-(
Mam nadzieję że będzie dobrze bo podobno osoby które go adoptowały zgłosiły zaginięcie w schronisku i starały się go znaleźć.
Mam nadzieję że po niego przyjadą:-(

a gdzie zelda? :-(

Posted

schronisko dzwoniło do tych ludzi, okazało się że zgłaszali wczoraj zaginięcie psa i wczoraj im zwiał. z chojen, a trafił na zarzew... mają przyjechać po niego i jeśli okażą się w porządku to pewnie dostaną Luiska z powrotem... więc miejmy nadzieję, że nie zostanie tam już długo :-(

nie było innego wyjścia, trzeba było się skontaktować z właścicielami, a żeby to zrobić pies musiał być na miejscu. dlatego trafił tam z powrotem...

zrobiłam zdjęcia, zaraz wstawię...

Posted

wiemy Nato ze nie dało sie inaczej :-(
ja zawsze przypominam tym ludziom jak wychodza ze koneczne sa adresówki,ze psa sie nie spuszcza ze smyczy conajmniej przez miesiąc albo i dłużej ,az zauwaza ze sie przyzwyczaił co jeszcze mówić zeby do tych łbów dotarło? :placz:

Posted

Zelda jest znowu w boksie pojedynczym.

Co do adresówek - fajnie jakby były wydawane od razu w schronisku - oczywiście adoptujący pokrywałby koszta, te całe 3-4 zł.
Moja Pinia dostała takie coś jakby od kluczy w schronisku z adresem i nr tel schroniska oraz z nr chip, ale to było prawie 4 lata temu.

Posted

Może miał uciec????
Wiem, jestem złośliwa, ale jakby mu uciekła pies i zgłosiłabym jego z zaginięcie to w te pędy bym pojechała go odeprać po uzyskaniu info, ze się znalazł!

Posted

Aniu, każda z nas by tak zrobiła...
To był w ogóle niesamowity zbieg okoliczności, ja tych ludzi namawiałam do adopcji Luisa, później podeszła jeszcze p. dyrektor, no a po tygodniu spotykam go błąkającego się na moim osiedlu...

Posted

Kurcze ja się tak bardzo cieszyłam że znalazł domek.Pozdejmowałam go z ogłoszeń a teraz jestem wściekła na cały świat że ktoś może być tak nieodpowiedzialny.
Przecież ten pies ma serce i też czuje :-(:-(:-(:-(
Powinny być jakieś kary za takie "zajmowanie" się psem:mad:

Posted

Dlatego ja zawsze dość sceptycznie patrzę na adopcje wprost ze schroniska.
Ta adopcja jednak wyglądała obiecująco, nadzieja matką głupich :angryy:

Posted

ciapuś napisał(a):
Katya nawet dokładne sprawdzanie domku czasem zawodzi
Niestety ludzie dobrze się maskują....


Pewnie, czasem zawodzi.

Ale dobija mnie ta sytuacja, że co znajdziemy psa to adoptowany z marmurowej, z czipem.
Tak jak byłoby ogólnie przyjęte, że psy adoptowane ze schronu można jak śmieć wyrzucić albo nie pilnować :-(

A ile jest pewnie takich adopcji, że pies adoptowany, następnie wyrzucony, a my nawet o tym nie wiemy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...