ewatr Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 justynavege napisał(a):dziewczyny dostałam kolejną odpowiedz :multi: w mojej ukochanej gazecie " Nieznany świat " tez będzie :multi: napisał mi tylko Pan Redaktor ze miesięcznik więc to potrwa ale Mozuś juz tyle czeka ze ejsli ma mieć dobry dom to ........ super ale chłopak bedzie popularny :lol: Ja mu wczoraj juz mówiłam , ze sa cioteczki na dogo ktore mu wszelkimi sposobami domu szukaja i powiem Wam ze mnie Mozus bardzo uważnie słuchał i widac było ze bardzo chce zrozumiec ;) Quote
majqa Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 Nie wytrzymałam, zajrzałam i nie macie pojęcia jak się cieszę, że nastapiła wola ze strony wymienionych miesięczników by poogłaszać Mozusia. Quote
Martunia Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 Ja również się cieszę i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie! :multi: Quote
TYGRYS-ica. Posted May 29, 2008 Author Posted May 29, 2008 jejku jak wam dziekuje dziewczyny za pomoc :loveu::loveu: teraz trzeba tylko trzymac kciuki zeby domki chetne sie zglaszaly :evil_lol: Quote
justynavege Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 majqa wiedziałam ze zajrzysz ;):lol: miesięczniki nei zawiodły mam nadzieje ze bedzie odzew od czytelników wiem ze ze wzgledu na specyficzna tematykę czytają te pisma osoby wrazliwe na los braci mniejszych , dlatego taki był mój wybór ewatr wygłaskaj go od nas :) Quote
agata51 Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Ewatr, wygłaskaj i poopowiadaj mu znów coś pięknego. Matko, że ten Rzeszów tak daleko! Quote
ewatr Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 [quote name='justynavege']ewatr wygłaskaj go od nas :) agata51Ewatr, wygłaskaj i poopowiadaj mu znów coś pięknego. No chyba nie mam wyboru :eviltong: jutro bedzie głaskanko i spacer i może cos mu tam szepne do ucha od dogomaniackich Cioteczek :lol: Quote
majqa Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Coś metafizycznego, tak pod dyktando tych kochanych miesięczników, które się zgodziły wydrukować jego historię. Quote
TYGRYS-ica. Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 teraz tylko trzeba czekac az zaczna sie maile i telefony w sprawie Mozarta :evil_lol: Quote
justynavege Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 tak , mam nadzieję ze po Mozarta ustawi się kolejka i wybierzecie najlepszy domek :) Quote
justynavege Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 ludzie ludziska wchodzę na strone mojego ulubionego miesiecznika i co widzę ? :multi::multi: http://www.nieznanyswiat.pl/ tylko jak klikne " czytaj całośc " to mi się nie otwiera , a Wam ? http://www.nieznanyswiat.pl/content/blogsection/3/32/ Quote
majqa Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 [quote name='justynavege']ludzie ludziska wchodzę na strone mojego ulubionego miesiecznika i co widzę ? :multi::multi: http://www.nieznanyswiat.pl/ tylko jak klikne " czytaj całośc " to mi się nie otwiera , a Wam ? http://www.nieznanyswiat.pl/content/blogsection/3/32/ Pod fotką Mozusia jest przekierowanie - czytaj całość. O WOW!!! :-o Quote
TYGRYS-ica. Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 a mi tam sie wyswietla bez problemow ;-) zeby tylko ktos tak sie zakochal w Mozarciku ze wziol by go do siebie to wtedy bylby prawdziwy happy end :-D Quote
Martunia Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Ja również mocno kciuki zaciskam za Ciebie, Mozart! Quote
justynavege Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 majqa napisał(a):Pod fotką Mozusia jest przekierowanie - czytaj całość. O WOW!!! :-o no włąśnie mi się ta całość nei otwiera kurcze poproszę mi tu skopiować pewnikiem znów mam jakiegoś fajnego wirusa :angryy: Quote
majqa Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Ile może wycierpieć zwierzę? Oto krótka historia pewnego psa – Mozarta. Liczymy na to, że poruszy ona choć jedno, jedyne serce, które zabije mocniej i zapragnie działać. Daleka przeszłość Mozarta nie została poznana. Zapewne miał dom, miał „swojego” człowieka, ufał mu i kochał poddańczą, psią miłością. Nikt nie wie, czy okrucieństwo, jakie dotknęło Mozarta, było dziełem tego właśnie człowieka, czy też przyczynił się do tego ktoś inny. Najistotniejszym pozostaje fakt, że ów człowiek, któremu Mozart złożył w dłonie swoje życie, nigdy go nie szukał. Zrezygnował z przyjaciela z jakichś niepojętych przyczyn. Nie to stanowi jednak sedno tragedii psa. Mozart, stworzenie przyjazne ludziom, pełne ciepła, oddania, zrównoważenia, został znaleziony pewnego dnia w stanie nieprzytomności. Szokiem był ogrom okaleczenia jego ciała. Ktoś zadał sobie wiele trudu, by doprowadzić zwierzę do stanu widocznego na zdjęciu. Pies został żywcem oskalpowany z części skóry twarzoczaszki. Niewiele brakowało, a straciłby oko. Widok pyszczka Mozarta ugiął kolana nawet ludziom zaprawionym w medycznych bojach – weterynarzom. Niejednej osobie, która w owym czasie miała styczność z Mozartem, płynęły łzy bezsilności, rozgoryczenia, złości. Na szczęście w wielu ludzkich sercach coś drgnęło, zmobilizowano siły i zaczęła się żmudna walka o życie Mozarta i jakość tego życia. Przyniosło to zdumiewające efekty. Liczne operacje, w tym przeszczepy skóry, pozwoliły psu odzyskać piękno i utracony urok. On sam, choć wiele wycierpiał, dzielnie poddawał się wszystkim zabiegom, jakby wiedział, że to dla jego dobra. Niesamowite, ile to stworzenie znalazło w sobie siły, wiary i woli wybaczenia ludziom, by zechcieć z nimi współdziałać. Los Mozarta udało się odmienić. Odtąd stoi on w połowie drogi ku szczęściu. Niestety, kolejne stopnie schodów wydają się coraz bardziej strome, by nie powiedzieć: niedostępne. Mozart jest zdrowym, 10-letnim psem, pełnym życia i radości. Brak mu tylko jednego: własnego Pana, w którego będzie mógł wtulić głowę, chłonąć jego zapach i odwzajemnić dar uczuć. Czy historia Mozarta zakończy się na etapie schroniska i tam to skrzywdzone stworzenie dopełni swoich dni? Jest to ogromny i niezwykle bolesny znak zapytania. Mozart czeka na swoją szansę. Czeka pokornie i ze zrozumieniem, wie, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Nie pozwólmy by jego los nie przekroczył progu „happy end"... Nie pozwólmy by nigdy nie zaznał ciepła i prawdziwej bliskości człowieka. Ten pies, chciałoby się powiedzieć, jak mało który, zasługuje na miłość... Zasługuje na dom z prawdziwego zdarzenia. Osoby zainteresowane adopcją Mozarta, pozyskaniem wszelkich niezbędnych informacji, które mogą przyczynić się do podjęcia przemyślanej decyzji o poprowadzeniu psa dalszą, wspólną drogą życia, proszone są o kontakt ze schroniskiem. Pełne dane kontaktowe: Schronisko „Kundelek”, 35-322 Rzeszów, ul. Ciepłownicza 3, tel. 0 510-170-787, mail: kundelek@rsoz.org Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć mail do wolontariusza: ewa@rsoz.org Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć mati@rsoz.org Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Quote
majqa Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Rozkład na stronie jest tylko inny - niestety tak się skopiowało. Przeskanuj kompa on-line mks vir. Quote
Chikinchan Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Co ja widze! Mozart moze wreszcie ktos Cie wypatrzy... Powodzenia kochany piesku!! Quote
justynavege Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 majqa napisał(a):Rozkład na stronie jest tylko inny - niestety tak się skopiowało. Przeskanuj kompa on-line mks vir. majqa dziękuję :) lecę szukać mks-a Quote
majqa Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 [quote name='justynavege']majqa dziękuję :) lecę szukać mks-a http://www.mks.com.pl/skaner/ Jednorazowo komp zapyta Cię o zgodę ściągnięcia tzw. silnika (jak zwał, tak zwał - kliknij tak). To się zainstaluje. Potem zaptaszkuj dyski i włącz skanowanie. Jak znajdzie Ci jakieś świństwo śmiało usuń. Quote
justynavege Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 poradziłąm sobie z mksem :) dziekuję dziwne bo nic nie znalazl moj komp zyje chyba włąsnym zyciem :mad: Quote
majqa Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 [quote name='justynavege']poradziłąm sobie z mksem :) dziekuję dziwne bo nic nie znalazl moj komp zyje chyba włąsnym zyciem :mad: Jeśli masz oryginała windowsa (nie, na forum nie odpowiadaj, jaka jest prawda :evil_lol:) to wejdź jeszcze tu i według poleceń wykonaj całość: http://onecare.live.com/site/pl-pl/default.htm?s_cid=sah Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.