Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Idąc do pracy, koło 15.00, zauważyłam obok katowickiego ronda (koło Spodka) psisko. Bez obroży, bez smyczy, bez pana :shake:. Wyraźnie się rozglądające, ale nie spanikowane. Nieufne. Psiak powąchał mi rękę, ale pogłaskać się nie dał. Powędrował za mną, ale "zgubił" się kiedy weszłam do sklepu. Postanowiłam nie ciągnąć go za sobą do centrum Katowic, bo bałam się, że tam niestety zwiększą się jego szanse na wpadnięcie pod samochód (jeśli nie zechce wejść ze mną do budynku, a tak najprawdopodobniej by było...). Poza tym widziałam, że pies, gdy doszedł do wniosku, że mnie zgubił, wrócił na to samo miejsce. "Dzwonić do schronu czy nie" towarzyszyło mi cały czas... A może ktoś tak wypuszcza psa? A może się zgubił i czeka w miejscu, w którym ostatnio widział pana? A może, a może, a może...:-(
Wieczorem wracając z pracy poszłam (razem z TZtem, który po mnie wychodzi) oczywiście tą samą trasą i okazało się, że pies ciągle tam jest. Była też trójka młodych ludzi, która zadzwoniła (przed moim przyjściem) do schroniska. Po krótkiej rozmowie i nakreśleniu warunków, jakie są w schronie jedna z dziewczyn zdecydowała się (WIELKIE dzięki :loveu:), że przygarnie psa na chwilę.
Potem miała miejsce akcja łowienia psiaka, którego złapać wcale nie było tak łatwo, a w której to akcji udział brała trójka wspomnianych osób, bardzo miła dziewczyna-obcokrajowiec (która powiedziała nam, że psiak błąkał się w tym miejscu od 3 dni) oraz bardzo miły pan ze schroniska (któremu również bardzo dziękuję!). Opis akcji kiedy indziej, bo teraz padam już na ryjek...

A teraz kilka słów o psie. Jest średniej wielkości, ale będzie duży (teraz jest taki nieco za kolano). Gładkowłosy, czarny podpalany. Ma długi ogon i uszy "złamane" w połowie. Jest młodziutki (ja bym dała maksymalnie rok) - siusia jeszcze jak suka, a ząbki ma też niebyt wielkie.



Z psami się dogaduje bez problemu, z naszym psem chciał się bawić. Nie wchodzi w konflikty. Kiedy pies dziewczyny-obcokrajowca na niego skoczył z warkotem, to po prostu się wycofał.
Z kotami też bez problemu (tak wynika z pierwsze relacji z domku tymczasowego, w którym jest kot).

12.03.
Psiak trafił już do nowego domku !!! :multi:

Posted

GameBoy napisał(a):
melduje sie ciotka
czekamy na fotki malucha
Witaj :). Dziękuję.

Ambra napisał(a):
ja równierz jestem, czekam na zdjecia, może by go tez wziązc na dzien z psem?
Już się umówiłam z tymczasową właścicielką, że przybędzie z psiakiem na Dni Psa :)

Ulaa napisał(a):
Gratulacje Maciaszek!! Psy jednak wiedzą, na kogo czekac i kogo zaczepic :cool3:
Dzięki :oops:. Bardziej jednak trzeba chyba gratulować dziewczynie, która zdecydowała się go wziąć...

Lucky0302 napisał(a):
maciaszek Ty jednak jesteś Wielka nawet psy do Ciebie lgną, poprosimy o fotki psiaka będzie łatwiej , może złamie komus serduszko
hops do góry piesku
Taka wielka to nie jestem. Zaledwie 172 cm ;).

BoUnTy napisał(a):
Ja tez się melduje i czekam na fotkie ;)
Dzięki za pojawienie się :).

diana79 napisał(a):
ciekawe czy go poprostu wyrzucili czy tylko zaginął :-(
Dziewczyna-obcokrajowiec mówiła, że błąkał się tam już od 3 dni... Wyraźnie trzymał się tego samego miejsca - wejścia na rondo od strony superjednostki. Ale nie zachowywał się jak spanikowany pies, który szuka... Myślę, że ktoś go wywalił, bo gdyby się zgubił w tych okolicach to raczej ktoś by go szukał.
Jak będą fotki to zrobię ogłoszenie i wywieszę na rondzie i w okolicach. I do schronu też prześlę (gdyby ktoś go szukał...).

GameBoy napisał(a):
ciotka gdie te fotki?
Sama na nie czekam... Obiecuję, że jak dom tymczasowy mi je przyślę to od razu je tu wrzucę!

Posted

maciaszek napisał(a):
Już się umówiłam z tymczasową właścicielką, że przybędzie z psiakiem na Dni Psa :)



Oooo, czyli bede miała przyjemnosc poznać kawalera osobiście xD Mam nadzieję, ze mu sie poszczęści (no i nie tylko)

Posted

Dostałam maila do Kasi, domku tymczasowego:

"bardzo możliwe, że pies zostanie zabrany przez koleżankę siostry. dowiem sie tego jeszcze dziś. ale wysylam fotki i tak :)
był dziś u weterynarza. jest raczej zdrowy, dostał szczepionkę na wsciekliznę i odrobaczanie.
noc przebiegła spokojnie, myśle że jest mocno zmeczony
dzis bylismy na kilku spacerach, jest pelen energii i chce sie bawic. nie ma pojecia o dyscyplinie, ale najgorsze co robi to ciagniecie na smyczy i strach przed duzymi pojazdami, wiec nie jest zle.
Pewnie jeszcze dzis wieczorem napsize co z jego nowym domem.
"

Posted

widzialam dzis chlopaka!
jest sliczny!
kasi siostra przyprowadzila go na nasza uczelnie(studiujemy razem).
psiak taki troche z rezerwa. musi sie chyba troche wyluzowac;)
3mamy kciuki za domek dla niego.

Posted

GameBoy napisał(a):
no to gratulacje!
został u koleznaki czy gdzies indziej znalazl swoje miejsce?
Trafił do koleżanki siostry dziewczyny, u której był na tymczasie :)

GameBoy napisał(a):
masz jakas jego fotke?
Mam mieć :).

Posted

Oto mail z byłego domku BARDZO tymczasowego ;)

"Pies trafił do przyjaciółki mojej siostry. Mieszka na osiedlu Witosa, niedaleko jest las. Dziewczyna studiuje zaocznie, wiec caly czas ktos jest w domu, bo mieszka z chlopakiem i jego tata. Pies i jego nowa wlascicielka sa nawet do siebie podobni - ona jest wysoka brunetka na dlugich nogach :P. W kazdym razie byl troche skolowany jak go tam zawiezlismy i oddalismy w nastepne miejsce, ale poniewaz przedtem dziewczyna spedzila z nim pol dnia, to zdazyli sie troche poznac i mam nadzieje ze nie bedzie problemu z zadomowieniem sie. Moja siostra bardzo sie zaangazowala i opowiedziala o psie wszystko i jeszcze wiecej. Byl dzis u weterynarza, ma zalozona ksiazeczke ( poszlysmy jednak na Brynow - moze dalej, ale spokojniej, bo parkiem), szczepienie i odrobaczanie. Razem 34 zlote, tak zebys wiedziala. Nowi wlasciciele pokryja koszty. Poniewaz odebralam maila za pozno, a nie pamietalam o tym , weterynarz nie ocenil jego wieku. Wydaje mi sie, ze moze byc mlodszy niz rok :), jeszcze jesli nie musi sie 'podpisac" sika sobie po łapach w kucki. Wazy 27 kg. Ma mnnostwo energii. Na razie oddalam go w pozyczonej obroz i smyczy, oczywiscie zostanie wam oddana, a smycz chyba odkupiona bo prawie ja przegryzl w jednym z przyplywow radosci. W ksiazeczce ma napisane "Raban" i chyba tak bedzie sie nazywal."

A oto obiecane fotki:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...