Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Katica dobrze pisze!
Ludzie wezcie sie opanujce bo to juz zaczyna byc chore!! Przeciez to wszystko zaczelo sie od tego, ze chcielismy powiedziec, ze z TTB TEŻ SIĘ DA PRACOWAĆ. Ale najwyrazniej kazdy namietnie dąży do tego żeby udowdonic nam jak bardzo sie mylimy.

Mądry kolejny szkoleniowiec swoim jakże wprawnym okiem stwierdził, że Amfetka ma "fajne predyspozycje" :D Dona wie, ze z całą naszą olbrzymią sympatią dla łaciatej, ale wiemy jak cięzkim ona jest psem i jak wiele sił i pracy kosztuje Done by była na takim poziomie jakim jest. Z "normalnym" psem po takiej ilosci cwiczen, metod, pracy mialaby juz pewnie duze szanse na wielu zawodach ;) Ale łaciata jest jaka jest, i tylko pokłony Donie, że tak potrafiła pracowac z takim trudnym psem i takie osiagnac wyniki, o jakich poki co my, poczatkujacy mozemy sobie pomażyć.
Więc znajac dobrze predyspozycje tego psa i umiejetnosci i wiedze Dony, śmiem stwierdzić, że Pani/Panie saJo marny z pana szkoleniowiec skoro takie pewne siebie wnioski i oskarzenia wypisujesz ;)
Dona - która potrafi pracowac z kazdym obcym psem i znalesc na niego "sposób", doskonale wgłębiła się w psychike swojego psa i potrafi dostosowac natężenie cwiczen, nagród do psychiki suki. Nie widzieli Państwo na żywo, nie chwycili smyczy w dłoń, nie popracowali z suka -nie ma wogóle o czym gadać ;)

  • Replies 569
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie potraficie dyskutowac bez zlosliwosci? Napisalam, ze nie podoba mi sie to co jest NA FILMACH, bo tylko to mialam okazje zobaczyc. Nie twierdze, ze suka jest beznadziejna, nie twierdze, ze suka jest zajefajna i zostanie MS. Napisalam to, co sadze po obejrzeniu filmow. Zamieszczenie filmow w sieci, na forum publicznym ma ta dziwna ;) wlasciwosc, ze moze skonczyc sie komentarzem kogos, kto ten film oglada. Skoro jakikolwiek komentarz jest zly, to po prostu nie zamieszczajcie filmow w sieci. Jak ktos napisze, ze suka jest zla, zle, jak ktos naisze, ze fajna, tez zle. To czego wy ludzie chcecie? Ani jedno moje slowo z poprzedniego postu nie bylo napisane zlosliwie. W calym moim poscie przewija sie "moim zdaniem" "zrobilabym", "uwazam, ze" itd, co swiadczy o tym, ze takie jest MOJE zdanie, ale wcale nie znaczy, ze tylko moje zdanie jest jedyne sluszne i nalezy sie go bezwzglednie trzymac.

Katica
Nigdzie nie napisalam, jaka osobowosc ma suka, jakie ma predyspozycje do pracy, czy jest super wyszkolona, czy beznadziejnie. Napisalam to, co widze po obejrzeniu filmu. To i nic wiecej. Napisalam rowniez, ze moja opinia moze byc bledna, ze nikt nie musi sie z nia zgadzac. Napisalam tak wlasnie dlatego, ze nie znam suki na zywo!

Nic nie wiesz na moj temat i moich psow. Nie porownoje tej suki do mojego mali, bo takiego porownania nie da sie po prostu zrobic i nie dlatego ze jest leprzy czy gorszy od tej suki, ale dlatego, ze jest zupelnie INNYM psem, jest wyhodowanym i wybranym pod katem sportu psem, ktory od pierwszego dnia pobytu u mnie byl przygotowywany pod katem przyszlych startow w zawodach. Nie porowoje rowniez tej suki do mojego ONka, ktory pracowac zaczal w wieku 4 lat, nie byl wybierany do sportu, ma problemy zwiazane z bledami popelnionymi przez moich rodzicow, gdy jeszcze z nimi mieszkalam, jest chory (wlasciwie od 3 lat powinien nie zyc), a z ktorym pracuje codziennie, bo jemu sprawia to radoche! Zapwne nigdy nie wystartuje, bo ani mi ani jemu to niepotrzebne, chociaz, jak to sie mowi, nigdy nie mow nigdy (w pazdzierniku wystartowalismy w klasie weteranow na zawodach agility :cool1: )

Chcesz krytykowac maja prace? Prosze Cie bardzo! Poszukaj sobie filmy i krytykuj. Madra! krytyka zawsze jest mile widziana. Madra krytyka polega na pokazaniu bledow bez podloza emocjonalnego, z wyjasnieniem dlaczego ktos uwaza tak, a nie inaczej i wyjasnieniu dlaczego tak, a nie inaczej nalezaloby (zdaniem tej osoby) pracowac. Taka krytyke zawsze lubie czytac!!

Pracuje z roznymi psami, z takimi, ktore maja predyspozycje i z takimi ktore nie maja predyspozycji. Polowa z tych psow jest odkrecana po innych szkoleniowcach, ktorzy nie wiedza do czego sluzy pileczka.
Dla mnie, nie istotne jest, czy pies ma predyspozycje, zeby zostac MS, czy nigdy nie opanuje na poziomie zawodow obi zero. Dla mnie, w pracy z psem jest to zupelnie obojetne! Kazda osoba, ktora chce u mnie pracowac, moze pracowac bez wzgledu na to, jakiego ma psa. Szczerze mowiac, wszystkie psy cwiczace u mnie posluszenstwo pod katem sportu, to psy z mniejszymi lub wiekszymi problemami, ani jeden z nich nie jest psem wybieranym pod katem sportu.
Dla mnie, jako szkoleniowca, pies fajny do pracy to pies, ktory CHCE pracowac z czlowiekiem. Dla wiekszosci osob to wystarcza i to jest maks! Nie sztuka kupic sobie wypasionego uzytka, gdy czlowiek nie jest gotowy do pracy z takim psem. Dla przecietnego wlasciciela wystarczy, ze pies CHCE i to jest fajny pies dla tej osoby i dla mnie, jako szkoleniowca tej pary. Jak jeszcze do tego ma lup to juz niemal ful servis :lol: Dlatego napisalam, ze moim zdaniem suka jest calkiem fajna do pracy. Ma checi i lup, a to podstawa. Moj pies tez nie jest latwy w szkoleniu, bo jest nadpobudliwym boorakiem. No i co? No i nic, pies z predyspozycjami, nie oznacza pies bezproblemowy.

Natomiast to, ze JA biore sobie psa pod katem sportu, to zupelnie cos innego. Chce ze swoimi psami pracowac na jak najwyzszym poziomie, akurat zdarzylo sie, ze kocham pastuchy od zawsze, wiec takie wlasnie psy mam i z takimi wlasnie psami pracuje. Moja wina, ze akurat te rasy sa najbardziej predysponowane do pracy z czlowiekiem?

Posted

Widzę, że dziewczyny juz napisały ;) - dzięki.

Szczerze mówiąc liczyłam się w pełni z właśnie taką opinią - Sajo. Dlatego tak nie lubię "podpierać" się filmami z moją suką - bo właśnie takie błędne jej oceny być mogą. I zaznaczyłam wyraźnie, że daję je tylko i wyłącznie żeby pokazać, że pracuje na łup RADOŚNIE, bo ta kwestia była dyskutowana.
To co u niej jest problemami - jak by to nazwać - "wrodzonymi" i co wielkim nakładem pracy zostaje pomału wypracowane, może zostać odebrane jako wynik błędów, popełnionych w pracy z psem "normalnym". A to, że na filmikach nie widać wszystkich problemów tego psa tylko mnie cieszy - bo my dobrze wiemy ile z nich i w jakim stopniu dzięki ciężkiej pracy zostało rozwiązanych, czy zminimalizowanych.
Mam nadzieję, że Mariusz napisze tu coś o mojej suce, żeby nie było wątpliwości.
Od siebie mogę powiedzieć, że naprawdę wiele razy słyszałam, że ta suka została by uśpiona zanim jeszcze skończyła rok, tak duże miała problemy (również z agresją), gdyby nie trafiła właśnie do mnie. I to NIE JEST pies, który sam z siebie ma chęć żeby współpracować z człowiekiem - niestety, a jak już zechce to natychmiast tak się tym emocjonuje, że nie myśli co robi. Żeby się o tym przekonać, wystarczy - jak napisała Angel - wziąć smycz w ręce. Póki co, osoby którym udało się namówić ją do podjęcia względnej współpracy mogę policzyć na palcach jednej ręki i każda z tych osób miała doświadczenie w pracy z psami.
Mogę jeszcze powiedzieć, że jest psem bardzo nadpobudliwym, z wielkim deficytem koncentracji uwagi - tak dużym, że wręcz uniemożliwia to pracę z nią na obronie (tu jeszcze mogłabym wymieniać inne problemy, które bynajmniej w tym nie pomagają). Potrafi być nakręcona na łapanie klina i w ułamku sekundy stracić dokładnie całe zainteresowanie, bo coś fajnie zapachnie, albo zauważy w trawie fajną szyszkę czy kamyk. To jest pies, który nie potrafił skoncentrować się na tyle, żeby zrozumieć i nauczyć się w "standardowy" sposób najprostszego zadania, a ile pracy kosztowało nauczenie jej względnej koncentracji przy chodzeniu to chyba tylko ja wiem - powiem, że było to robione dosłownie krok po kroku i przez bardzo długi czas. Może kiedyś uda się jeszcze lepiej, ale ja wiem że w przypadku tego psa jeżeli chce się liczyć na jakiekolwiek zmiany na lepsze, raczej trzeba myśleć o latach, nie o miesiącach pracy.
M. in. z powodu koszmarnych problemów z psychiką tego psa pojawiłam się z nią w 2005 roku pierwszy raz u Mariusza - bo NIKT inny nie potrafił mi pomóc pracy z nią. Potrafię też ocenić gdzie i jakie błędy na tych filmikach robiłam - właśnie po to były nagrywane, żebym mogła to zauważyć, nie żeby kogoś zachwycać, bo doskonale zdaję sobię sprawę, że nie ma czym.
Jeszcze mogę napisać, że jest to pies chory - zarówno na przynajmniej dwie choroby nieuleczalne, jak i na tyle "pechowy" że ciągle coś nowego sie dzieje. W lecie operacja usunięcia guzka nowotworowego, od jesieni borykamy się z problemami z łokciem, nie wiem czy też nie skończy się operacją. I niestety - od jesieni w związku z tym mogłam zrobić z nią znacznie mniej niż bym chciała. Mimo tego mam nadzieję, że pewne sprawy ze wstawionych filmików w jakimś stopniu poprawiłam - na ile, zobaczę jak nagram następne - bo jak wspomniałam do tego mi to całe nagrywanie służy. Jeżeli wstawiam filmiki na youtube, to nie dlatego żeby ktoś je podziwiał, tylko po to żeby móc je łatwo pokazać paru osobom, które ją znają i na których uwagach mi zależy. Że są wtedy ogólno dostępne - trudno.

Naprawdę byłoby miło, gdybym nie była traktowana z taką wyższością i jak kompletny amator. Póki co niestety - nie mam ani dobrego, ani nawet "normalnego" psa, z którym ładną pracę mogłabym pokazać. Mam jednak nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się sprowadzić szczeniaka, który okaże się przynajmniej "normalny", a jeżeli będę miała trochę szczęścia dość zdolny i wyrównany pod względem psychiki - a chcę go mieć właśnie do pracy z nim - bo co do mojej suki, wybaczcie ale wielkich złudzeń nie mam (i nikt kto ją zna ich nie ma - raczej spotykam się ze zdziwieniem, że z takim psem, aż tyle można było zrobić i to tylko kwestia mojego uporu - tego, że mimo iż na dobre efekty w pracy z nią poprostu nie można liczyć, ciągle z nią pracuję).

Posted

[quote name='arjuna']nie-moim tekstem chciałam ci wykazać braki w Twojej wiedzy o game..
Może więc, zamiast szydzić - uzupełnij te braki?
Fakt, nie znam "jedynie słusznej" definicji gameness. Czym ta cecha jest w praktyce wnioskuję nie z - nieznanej mi - definicji, a z opisów, np. takich:
[quote name='arjuna']do tego służy game test. nie do sprawdzenia czy pies potrafi ugryźć-do sprawdzenia siły woli psa w warunkach dużego stresu, bólu i rzadko-na progu śmierci.

Dlaczego jednak uważasz, że tylko w walce pies vs. pies te cechy się uwidaczniają, i tylko w walce są przydatne, a w sporcie już nie, to nie wiem :niewiem:


[quote name='arjuna']co do znajomej, skoro pielęgnuje cechę game to znaczy, że puszcza na siebie psy. pozostaje mi pogratulować jej "wspaniałego" kennelu o tajemniczej nazwie, a Toibie znajomych.
Nie mam pojęcia, czy puszcza na siebie psy. Szczerze mówiąc nie widzę związku, między pielęgnowaniem gameness w hodowli ("pielęgnowaniem", czyli takim doborem pary hodowlanej, by uzyskać tę cechę u szczeniąt), a puszczaniem na siebie własnych psów hodowlanych :niewiem:
Sama piszesz:
[quote name='arjuna']jeśli chodzi o game-to jest ona wrodzona. tu nie ma mowy o wyuczeniu
Po kiego diabła więc miałby hodowca puszczać na siebie psy? Nie rozumiem :niewiem:


I kolejna sprawa, nawet, jeśli ów hodowca puszcza na siebie psy, to czemu tak cię to oburzyło?
[quote name='arjuna']co Ty w ogóle uważasz za "regularne walki"? czy TY wiesz o czym piszesz? bo te najlepsze pit bulle nigdy nie miały "regularnych' meczów, bo to by po prostu psa złamało. mecz pit bulla odbywa się rzadko i jest przeprowadzany z rozmysłem. Niektóre fantastyczne psy nie miały więcej niż 4 mecze w 12-letnim życiu-uzyskiwały piękny czerwony kolor i odpowiedni tytuł.
No to jak w końcu? Walki i hodowanie pit bulli z gameness jest feeee, czy może jednak Twoim zdaniem walczące pit bulle są "najlepsze", "fantastyczne", uzyskują "piękny czerwony kolor"? :niewiem:


A poniższy cytat, to tak a propos gratulowania mi moich znajmości. Jak widać sobie samej też masz czego gratulować :lol:
[quote name='arjuna']dalej piszesz, że cecha ta uległa "likwidacji"-ja sie z tym nie mogę zgodzić, dlaczego tak twierdzisz? Ile pit bulli miałeś okazję oglądać w życiu, czy przebywać z nimi, że możesz napisać, że cecha game to przeszłość? bo ja w mojej kilkuletniej "karierze":D widziałam troche takich psów.
(...)
raz na jakiś czas jednak rodzi się pies, który pomimo przegranej i bliskiej mozliwości śmierci-dalej atakuje. i to chyba jest najbliżesz stwierdzeniu o "utracie instynktu". osobiście nie znam takiego psa, ale znam kilka osób, którzą maja takie psy(a przynajmniej tak twierdzą)...


I kolejna rzecz, której nie rozumiem:
[quote name='arjuna']a game testy, które sprawdzają game nie są meczami.
nie jest to jakieś odkrycie-a zwykla biochemia.

wiesz, może podaj mi źródło tego, skąd czerpiesz wiedzę na temat pit bulla? skąd ci przyszło do glowy, że cecha game nie jest związana z walką psa?
No to w końcu co? Game testy nie muszą być "meczami", gameness można sprawdzić inaczej niż w walce, czy może jednak gameness jest ściśle związana z walką i poza nią nie ma racji bytu? :niewiem:


[quote name='arjuna']niestety dalej twierdzę, że piszesz głupoty. przeczytaj definicję game-a potem porozmawiamy, bo póki łączysz tę cechę z ciągnięciem wózka..to niestety, mam wrażenie, że rozmawiam z laikiem.
Arjuna, póki co, to ty wykazujesz się totalnym brakiem wiedzy. Z tego, co sama piszesz o gameness wynika, że jak najbardziej może pomóc psu w ciągnięciu wózka, czy innych "bulowatych" sportach :roll:
Przypomnę Ci Twoje własne słowa:
[quote name='arjuna']do tego służy game test. nie do sprawdzenia czy pies potrafi ugryźć-do sprawdzenia siły woli psa w warunkach dużego stresu, bólu i rzadko-na progu śmierci.
Ja nie wiem, czy pit bull to jakiś nad-pies? Czy jego "siła woli" płynąca z gameness daje o sobie znać tylko w walce, a już przy ciągnięciu wózka ta "siła woli" będzie pochodzić z zupełnie innego źródła, nie mającego nic wspólnego z gameness? To dwie zupełnie różne "siły woli" w jednym i tym samym psie? :niewiem:
Bo widzisz, taki popęd łowczy np. u owczarka jest dokładnie takim samym popędem łowczym, z takiego samego źródła pochodzącym niezaleźnie od tego, czy pies poluje na sarnę w lesie, czy pasie owce na pastwisku, czy poluje na rękaw pozoranta.
Widac pit bulle jakieś strasznie skomplikowane są, nie to co pozostałe prostackie rasy...

Szczerze mówiąc, czytałam twoje posty po kilka razy i ... nadal kompletnie nie wiem o co ci chodzi, nadal nie widzę w nich ani logiki, ani sensu :niewiem:
Możliwe, że za mało wiem, ale czego, jak czego, ale akurat wiedzy z twoich psotów to się za bardzo czerpać nie da.
Jedyne co jest w nich baaardzo wyraźne, to chęć wyszydzenia każdego, kto ma mniejsze, niż ty doświadczenie z pit bullami...

Posted

saJo napisał(a):


Katica
Nigdzie nie napisalam, jaka osobowosc ma suka, jakie ma predyspozycje do pracy, czy jest super wyszkolona, czy beznadziejnie. Napisalam to, co widze po obejrzeniu filmu. To i nic wiecej. Napisalam rowniez, ze moja opinia moze byc bledna, ze nikt nie musi sie z nia zgadzac. Napisalam tak wlasnie dlatego, ze nie znam suki na zywo!

Nic nie wiesz na moj temat i moich psow.

Sajo jak dla mnie to w pewnym sensie określiłaś... napisałaś ze suka ma predyspozycje... a ona ich nie ma!!! I tu już błędny wniosek z filmiku :) Ale wiadomo, to tylko filmik można się pomylić....

Ja mówie o ogolnej tendencji do plucia żółcią wśród innych szkoleniowców ktorzy się tu wypowiadali, nie mam intencji krytykowania ani waszej pracy ani psów, no chyba że zobaczy to na żywo.
Ale praktycznie każdy z nas włascicieli ttb którzy pracują ze swoimi psami, w swoich miastach nie znalazł szkoleniowca ktory by dla nich i ich psów zrobił tak wiele jak Mariusz, w dodatku za tak niewiele *bądzmy prozaiczni ... i możecie sobie krytykować ile chcecie, ja widzę tylko i wyłącznie pozytywne aspekty szkolenia u niego!!! Jedynym minusem jest to że jest tak daleko :(

Posted

Katica
Pisalam to, co wywnioskowac mozna z filmu! Przecierz to oczywiste! Po filmie stwierdzam, ze pies ma fajne predyspozycje moze nie do bycia psem sportowym, moze sie zle wyrazilam, ale do tego, by cos z nim robic. Tylko idiota okresla charakter i predyspozycje po kilku krotkich filmach! Zaczelam od slow "ogladalam filmy amfetki", a wiec logiczne, ze pisze o tym, co widac na filmie. Jesli nie logiczne, to jeszcze raz: w moich postach jest tylko ocena na podstawie filmu i moze sie rozmijac z rzeczywistoscia. Teraz ok?
Mowisz ogolnie o pluciu zolcia, ale ja ci nia twarz nie plulam, ani Tobie, ani Donie_ wiec nie rozumiem, dlaczego pisalas to do mnie.

Wszystko, co ktos napisze od razu uwazacie za atak na siebie i swoja rase. Zadalam wczesniej kilka pytan o game i checi pracy ttb, bo nie rozumialam do konca waszych wywodow, to mnie splawialiscie jakimis dziwnymi tekstami. Teraz po prostu ocenilam "na sucho" bez zadnych podtekstow film z treningu. Temat watku juz dawno odszedl od pierwotnego, wiec czemu nie? Przeciez to ciekawy temat dla kazdego, kto zajmuje sie szkoleniem psa. Zawsze mozna cos ciekawego wyciagnac, co mozna by sprobowac zastosowac u swojego psa. Tez zle i plask w twarz :lol:

Dona_
Nie pisze ze suka ma sama z siebie checi pracy, czy jest to wypracowane. Pisze to, co widze na filmie, to i tylko to. Na filmie widac chec pracy. Chyba to powod do zadowolenia? Ze ktos tak sadzi?

Piszesz o dificycie uwagi, wasnie dlatego!! moim zdaniem to chodzenie przy nodze jest za dlugie. Mysle, ze lepiej przejsc 10 krokow, ale tak, zeby suka ani na chwile nie stracila zainteresowania. I pilka. Nastepnym razem da sie zrobic 11 krokow, potem 12, potem 6, zakret, dwa. I pilka. Po malutkich kroczkach uczyc psa coraz dluzszej koncentracji. W ten sposob jak trenujesz, pies sie uczy, ze brak zainteresowania zabawka i praca w sumie jest normalnym elementem treningu.

Nikogo nie traktuje z gory, w gruncie rzeczy uwazam sie za podrzednego szkoleniowca i nie wiem, czemu Ci ludzie do mnie laza. Chyba tylko dlatego, ze w Olsztynie moga trafic tylko gorzej ;)
Widzisz, jestes tak naprawde w dosc podobnej sytuacji jak ja pare lat temu: chorujacy pies, bez wiekszych predyspozycji do pracy i chec pokazania fanej pracy. Tyle ze ja juz mam tego "szczeniaka". To jednak nie znaczy, ze warto sobie "olewac" prace z tym gorszym psem, bo wlasnie taka praca uczy baaaardzo duzej wytrwalosci i cierpliwosci, a to sie potem przydaje w pracy z nastepnym psem.
Moim zdaniem, trening ma czegs nauczc psa, a nie tylko sie "odbyc". Moim zdaniem trening, gdzie pies popelnia bledy i nic sie z tym nie robi, nic sensownego psa nie uczy, oprocz tego, ze te bledy mozna popelniac. Dlugo to pojecie wzgledne, zalezne tak naprawde od psa. Przy jednym psie, dlugo to trzy miesiace cwiczenia pojedynczych kroczkow, w przypadku innego po roku nadal jestesmy na etapie kilku kroczkow. Dla mnie, w szkoleniu psa nie ma czegos takiego, ze pies w pewnym momencie cos POWINIEN umiec/robic. To JA/PRZEWODNIK powinien psu pokazac, ze cos ma zrobic i pokazac jak to zrobic. Moze po prostu wytlumacz, co chcesz osiagnac cwiczac tak, a nie inaczej z suka? To bedzie moim zdaniem (ale tylko moim i niekonniecznie inni musza sie z tym zgadzac ;) )fajna i ciekawa dyskusja :cool1:

Posted

Wy cały czas porównujecie te psy z filmików- tzn ich wyszkolenie, do swoich psów, które od małego chowacie pod szkolenie, od malego są w nich utrwalane pewne popędy itd... A na filmach są psy które często zostały wzięte z syndromem kennelowym, ze schronu, z pseudohodowli, z zaburzeniami "psychicznymi".


Katica, kiedy otworzysz sie na inne srodowiska, czyli takze tych ludzi którzy szkola sportowo, startuja w zawodach mam nadzieje ze zmienisz zdanie. Wiekszosc tych ludzi zaczynała swoja przygode szkoleniowowa własnie z psami które były własnie w takich warunkach wziete.
I z tymi psami szukały dobrej szkoły, dochodziły do swietnych wyników.
Chcesz przykłady? Danka od maliny, jej pierwszy pies z którym wygrała PT na zawodach był pies wyciagniety ze schronu, asertywny, wycofany. Pracujac w schronie wyciągneła go z dołu pełnej rezygnacji zz psychicznego poddania sie, bez woli życia. Kolejne psy berneńczyk, leonberger. Duze wyzwanie z kazdym z nich miała osiagniecia. Ten ostatni drużynowy MPPT, Drużynowy MPAgility. Mój pierwszy pies z którego skzoliłam do PT, PO był to 8 letni ON wyciagniety ze schronu, całe życie spedził na łańcuchu i w wieku 8 lat został zabrany ze schronu. Drugi pies z DT zabrany wczesniej od patologicznej rodziny w wieku około roku O3, POS MSlaskaPT. Takich ludzi w sporcie którzy dochodza do super wyszkolenia, pieknej pracy jest duzo a zaczynali własnie od psów z problemami, adoptowanymi, czesto przystosowanymi do sportu PT, obed po dysplazji aby zajać czyms psa. Poniewaz tej wiedzy nie zawsze było duzo w Polsce a netu nie było robiło sie rózne seminaria z Niemcami, Czechami, Słowakami i poznawało sie od podstaw prawidłowa prace z psem.
W tej chwili tej wiedzy masz aż nadto praktycznie seminaria co miesiac albo czesciej z najlepszymi zagranicznymi zawodnikami. IPO, agility, obedience. Nasi pozoranci pracujacy z psem maja licencje, czesto szkolili sie pod okiem zagranicznych szkoleniowców. Ich umiejetnosci aby uzyskac licencje czesto własnie to oni przyznawali.
Mozesz Ty i inni uznac te posty jako krytykę i sie zajeżyc, a mozesz zastanowic sie czy skoro tyle osób to mówi, czy nie ma w tym prawdy i otworzyc sie na tę wiedzę aby umiejetnie pracowac z psem. Poszukac róznych seminarii te co sa organizowane przez szkoleniowców i pojechac tam i tu i zobaczyć co powiedza. I nie wazne ze beda tam same ON i maliniaki bo Ci szkoleniowcy doskonale wiedza jak pracowac z kazdym psem. A psy maja te same popedy, co najwyzej za sprawa selekcji jedne bardziej rozbudzone inne mnniej. JEdnak wiedza szkoelniowa daje Ci swiadomosc i umiejetnosc modulowania kazdego popedu.
I jeszcze co do tych psów wzietych od małego do sportu. Biorac szczenie nie zawsze znaczy łatwo. Czesto jest duzo pod górke. Bo pewne cechy wychodza w trakcie dojrzewania. PIes z którym jest łatwiej to taki który juz ma 7-8 miesiecy i jest przetestowany sportowo. A małe szczenie to troche taka loteria. To ze te psy trafiaja do sportu to tylko dlatego ze mało kto ma w zwyczaju pozbywac sie szczeniaka z problemami, ale pracuje, pracuje i wypracowauje, chociaz niekiedy jest to bardzo trudne.

Posted


Wszystko, co ktos napisze od razu uwazacie za atak na siebie i swoja rase.


Nie wiem , gdzie Ty to widzisz. Jedyna osoba która feruje wyroki bez rozprawy jest pani szkoleniowiec Laluna. Przeczytaj sobie jej posty jak odnosi się do rozmówców w tym do mnie. Jak po moim pytaniu o co chodzi w tym temacie, udzieliła mi kulturalnej i grzecznej odpowiedzi. Przy czym bardzo często stwierdza, ze ktoś nie wie, nie umie itp. rozmowa ma sens a temat szkoleń jest bardzo ciekawy, tylko trzeba umieć rozmawiać. Dona wstawiła te filmy w zupełnie innym celu niż poddawanie pod dyskusje poprawności prowadzonego przez nią szkolenia, przynajmniej ja to tak odebrałam. Sprawa dotyczyła prostej kwestii : na smakołyk czy na łup. Z tego prostego jakby wydawało się pytania rozwinęła się cała krytyka niepoprawności prowadzenia szkolenia. Nie to było celem tej dyskusji. Jeszcze w kwestii rasy, z tego co zauważyłam opisywana jest tu głównie Amfetka, która rasowa nie jest więc nie ma cech pożądanych u amstaffa bo i mieć nie musi. Na szkolenia zazwyczaj trafiają psy problematyczne a dość często nierasowe tzw. w typie. Rasa posiada zespól cech , które są jej ściśle przypisane, wszystkie psy bez udokumentowanego pochodzenia są trudne do określenia jeśli chodzi o sposób szkolenia .Jesli chodzi o predyspozycje w temacie szkoleń asmtaffów powinno brać się pod uwagę psy rasowe. Mają psychikę odpowiadającą rasie o której rozmawiamy. Mogę napisać o mojej suce, jest 100% amstaffą z ogromnym zapałem do pracy, przysłowiowa odwagą, psychicznie jest bardzo zrównoważona. Widać pracę hodowcy. Jeśli trafiłaby na szkolenie , szkoleniowiec nie musiałby korygować jej psychiki tylko umiejętnie ją poprowadzić. Zupełnie inaczej pracuje się z psem bezproblemowym u którego błędy popełnia głównie właściciel a zupełnie inną kwestią jest prowadzenie psa z wadliwa psychiką o czym napisał Dona. Nie możemy kontynuować tego tematu i zastanawiać się jaka metoda szkolenia dla amstaffów jest odpowiednia z prostej przyczyny, nie ma tu rasowych psów. Opieranie swoich wniosków na psach w typie jest krzywdzące dla rasy i zniekształca wysuwane wnioski. Ja osobiście chciałbym usłyszeć od szkoleniowców którzy pracowali z amstaffami, z jakiej hodowli były psy , po jakich rodzicach, jakie cechy miały pożądane a jakie nie zgodne ze wzorcem rasy. Jakie problemy stwarzały i czym były spowodowane, błędami właścicieli czy deficytem " materiału genetycznego'. Dopiero po omówieniu rasowych zwierząt i to w ilości co najmniej 20 sztuk , można pokusić się o wyciąganie wniosków. Obecna dyskusja jest na etapie wróżenia z fusów, brak jakichkolwiek danych .

Posted

Sajo - napisałam - cieszy mnie bardzo, że nie widać na tych filmach wszystkich problemów suki, bo to dla mnie dowód na to, jak wiele udało mi się już zrobić, chociaż wiem że wiele jeszcze przede mną. I oczywiście nie mam zamiaru przestać z nią ćwiczyć kiedy będę miała drugiego psa. Ale może wtedy właśnie trochę wyluzuję przy pracy z nią, nie będę próbowała szybciej niż się u niej da, nie będę czuła się momentami przybita tym, że efekty ciągle nie takie o jakich marzę.
Ja nie żałuję, że trafiła mi się ona taka a nie inna. Dlatego, że dzięki temu naprawdę dużo się mogłam dowiedzieć, nauczyć się kombinowania, szukania sposobów itp. itd.
A pies którego chcę wziąć będzie miał około 5 miesięcy kiedy do mnie trafi, pierwsze "testy" przydatności do szkolenia szczeniaki miały w wieku 6 tygodni, teraz są dalej sprawdzane i przed ostatecznym wyborem jeszcze filmiki będę oglądać. Ludzie od których go kupuję to szkoleniowcy, więc mam nadzieję, że pomogą w wyborze najodpowiedniejszego szczeniaka. Oczywiście ryzyko zawsze jest ;) zwłaszcza, że jakimś dziwnym trafem mam tendencję do wybierania sobie zwierząt problemowych (chyba żeby mi się potem nie nudziło za bardzo ;) ).

Posted

Ok, psów rasowych przyjeżdżających na nasze szkolenia naliczyłam na szybko 13 (w tym jeden bullterrier i suka CDB, reszta ast/pit) + 2 psy Mariusza.

Na wrzuconych wcześniej fotkach też oba psy były rasowe (pies Wiślany Port). Trzeci - rudy z białą krawatką - nierasowy, poschroniskowy.

edit: jeszcze jeden szczeniak z Samotni Christa był na jesieni

Posted

Jak po moim pytaniu o co chodzi w tym temacie, udzieliła mi kulturalnej i grzecznej odpowiedzi.


Twoje pytanie zawierało jeszcze mały dodatek który nie był ani kulturalny ani grzeczny a wnioski które wysunęłaś daleko do prawdziwych.
Tak samo jak i w kolejnych postach nie wiele wniosłas do tematu oprócz złosci. Ja Ci odpowiedziałam w tym samym tonie, dwie inne osoby postanowiły zignorowac Twoja niegrzeczna wypowiedż w tym temacie.

Posted


Twoje pytanie zawierało jeszcze mały dodatek który nie był ani kulturalny ani grzeczny
Jaki dodatek o czym Ty mówisz?

a wnioski które wysunęłaś daleko do prawdziwych.


do prawdziwych czego?

Tak samo jak i w kolejnych postach nie wiele wniosłas do tematu oprócz złosci.


Tu o sobie napisałaś. Moje posty nie były złośliwe, przeczytaj swoje odpowiedzi i dopiero wypowiadaj się o złośliwości. Twoje posty są dopiero grzeczne. Kończę tą przepychankę słowną, bo masz bielmo na oczach i nic do Ciebie nie dociera:p.
Ps .
Dzięki Dona za podanie ilości psów rasowych o więcej nie będę pytać w tym temacie, chociaż jestem bardzo ciekawa. Sama wiesz, że szkolenie prowadzone przez 'ludków" jest do bani tak jak i psy biorące w nim udział. Nie będę lała wody na młyn:razz:.

Posted

Jaki dodatek o czym Ty mówisz?

O Twoim pierwszym poscie o którym jak widac zapomniałas ze oprócz pytania było jeszcze pare innych zdań. Moze wróc do neigo i poczytaj sobie dla odswieżenia pamieci :p
Zreszta nawet nie odpisałas, na jakiej podstawie uwazasz ze Pani Mrzewińska jest uprzedzona do rasy. A ta wstawka o ksiażkach to czego wogóle dotyczyła?
Sprawa dotyczyła prostej kwestii : na smakołyk czy na łup. Z tego prostego jakby wydawało się pytania rozwinęła się cała krytyka niepoprawności prowadzenia szkolenia


Sprawa nie dotyczyła czy na smakołyk czy łup jest lepsze szkolenie.
I tak samo krytyka szkolenia tez nie dotyczyła tego ze ktos szkoli na lup czy na smakołyk. Bardzo to uprosciłas i sprowadziłas do własnego wniosku. Tylko nie wiem skad go wysunęłas.
A moze zacytuj tutaj chociaz jedno zdanie w którym pisze ze metoda na smakolyk jest lepsza od metody na łup.
Moze tak Ci bedzie łatwiej zrozumiec o co chodziło.

Posted

A wracając do tematu, czy ktoś może wreszcie udzielić ostatecznej odpowiedzi czym jest gameness?

Bo do tej pory zawsze słyszalam, że gameness, która kiedyś była przydatna pit bullom w walkach teraz jest przydatna do osiąganie świetnych wyników w sportach TTB.
Że jest to, określając laickimi słowami, zaciętośc, niezłomność, nieustraszona odwaga, coś, co powoduje, że pies przestaje się kierować instynktem samozachowawczym. Że psy z gameness niestety są mało socjalne (delikatnie mówiąc) w kontaktach ze swoim gatunkiem - to cena, jaką musi zapłacić każdy człowiek, który chce mieć wybitnie sportowego (chodzi mi o sporty TTB) pit bulla.
A TUTAJ można przeczytać czym jest gameness wedlug wikipedii.
Nawet w tym wątku mniej więcej tak pisali o gameness miłośnicy tej rasy.

Natomiast Arjuna - której posty, przyznaję nie do końca rozumiem - twierdzi, że to wszystko stek bzdur. Nie wyjaśniając jednocześnie, jak jest naprawdę...
No to jak jest naprawdę? Czym jest gameness? Jaka jest definicja gameness? Czy tłumaczenie, że nadal hoduje sie pit bulle z gameness dlatego, żeby w sporcie były świetne to tylko głupie tłumaczenie zwyrodnialców, którzy upajają się psią agresją?
I jak rozumieć określenia "najlepsze pit bulle", "fantastyczne psy" z postów Arjuny piszącej tak o psach walczących? Czemu one są takie najlepsze i fantastyczne, skoro zarazem Arjuna twierdzi, że gameness przydaje się pit bullom tylko w walce i nijak inaczej?

Posted

amelka2 napisał(a):
Nie wiem , gdzie Ty to widzisz.


Widze to w tym, ze gdy ktos sie zle wyrazil o psie, to zle, gdy ktos sie dobrze wyrazil o psie...tez zle ;) Moze moje spostrzezenia sa bledne, ale...czy nie mozna po prostu napisac, w tym mozesz miec racje, w tym sie nie zgadza, w tej kwesti tylko na filmie tak wyglada, a w rzeczywistosci wyglada zupelnie inaczej. Wtedy ta dyskusja moglaby byc o wiele ciekawsze i bardzie merytoryczna.

amelka2 napisał(a):
Jedyna osoba która feruje wyroki bez rozprawy jest pani szkoleniowiec Laluna.


Nie dyskutuje z LALUNA, wiec jakos nie odbieram jej postow do siebie. Ale skoro LALUNA jest "niefajna" to "wyzywaj" sie na LALUNIE, a nie na mnie :eviltong:

amelka2 napisał(a):
Dona wstawiła te filmy w zupełnie innym celu niż poddawanie pod dyskusje poprawności prowadzonego przez nią szkolenia, przynajmniej ja to tak odebrałam. Sprawa dotyczyła prostej kwestii : na smakołyk czy na łup.


A temat zostal zalozony zeby pogadac psich walkach, wiec co my tu wszyscy robimy? :eviltong:

amelka2 napisał(a):
Z tego prostego jakby wydawało się pytania rozwinęła się cała krytyka niepoprawności prowadzenia szkolenia. Nie to było celem tej dyskusji.


Moze i nie, ale mimo to, dyskusja moze byc bardzo ciekawa, wiec niby czemu nie rozmawiac? W koncu to forum dyskusyjne.

amelka2 napisał(a):
Jeszcze w kwestii rasy, z tego co zauważyłam opisywana jest tu głównie Amfetka, która rasowa nie jest więc nie ma cech pożądanych u amstaffa bo i mieć nie musi. (...)Nie możemy kontynuować tego tematu i zastanawiać się jaka metoda szkolenia dla amstaffów jest odpowiednia z prostej przyczyny, nie ma tu rasowych psów.


W takim razie pogadajmy o metodach szkoleniowych stosowanych u Amfetki, bo o amstafach rozmawiac abslutnie nie wolno!

amelka2 napisał(a):
Opieranie swoich wniosków na psach w typie jest krzywdzące dla rasy i zniekształca wysuwane wnioski.


Nigdy nie wyciagalam wnioskow o charakterze i predyspozycjach amstafow na przykladzie amfetki. Komentowalam tylko jej film.

amelka2 napisał(a):
Ja osobiście chciałbym usłyszeć od szkoleniowców którzy pracowali z amstaffami, z jakiej hodowli były psy , po jakich rodzicach, jakie cechy miały pożądane a jakie nie zgodne ze wzorcem rasy. Jakie problemy stwarzały i czym były spowodowane, błędami właścicieli czy deficytem " materiału genetycznego'. Dopiero po omówieniu rasowych zwierząt i to w ilości co najmniej 20 sztuk , można pokusić się o wyciąganie wniosków. Obecna dyskusja jest na etapie wróżenia z fusów, brak jakichkolwiek danych .


U mnie danych tych nie otrzymasz, bo same bezpapierowce mi sie trafiaja :eviltong: Ide sie chyba pociac z tego powodu ;)

Dona__ napisał(a):
Ale może wtedy właśnie trochę wyluzuję przy pracy z nią, nie będę próbowała szybciej niż się u niej da, nie będę czuła się momentami przybita tym, że efekty ciągle nie takie o jakich marzę.


No wlasnie to widze na Twoich filmach. Chcesz wiecej i szybciej, niz psychicznie pies jest w stanie zrobic. A to z reguly podwojna robota, bo potem trzeba odkrecac wiele spraw ;)

Dona__ napisał(a):
Ja nie żałuję, że trafiła mi się ona taka a nie inna.


Kazdy nasz pies jest naj :loveu: Mi tam sie ona podoba i tyle :eviltong: Chociaz nie wiem czy nadal twierdzilabym tak, gdybym ja poznala na zywo ;)

Dona__ napisał(a):
Ludzie od których go kupuję to szkoleniowcy, więc mam nadzieję, że pomogą w wyborze najodpowiedniejszego szczeniaka.


Moim zdaniem, dobry hodowca najlepiej potrafi wybrac szczeniaka przyszlemu wlascicielowi, w koncu to on zna szczyle najlepiej. Ja mam te komfort, ze gdy bede brala kolejnego mali, hodowla zostanie ta sama, a wybor mojej podlej sssssssuuuuuuki calkowicie zostawiam Michelowi.

Posted

[quote name='amelka2']Sama wiesz, że szkolenie prowadzone przez 'ludków" jest do bani tak jak i psy biorące w nim udział. Nie będę lała wody na młyn:razz:.

I czym tu się podniecać?:roll: Pogadaj trochę z ludźmi od dobków, jak Ci któraś z kolei osoba powie, że dała psa na stacjonarne "do Ludków", to może nieco ochłoniesz:evil_lol: nie wiem nawet, czy Laluna nie zasugerowała się trochę moją opowieścią o tatusiu moich szczeniąt przygotowanym do ZTP u Ludków;) a jak już tak sie na temat "mojej bajki" zgadało... to może pogadamy o Dirku?:razz:

Dona, proszę o info na których mistrzostwach Ludek zdobywał te medale... bo ja znam wyniki tylko z ostatnich 10 lat:cool3: Twoje zdanie na temat Alfonsa i tym podobnych ludzików również chętnie poznam:cool3:

Bardzo mi się ten wątek podoba:loveu:

Posted

[quote name='saJo']Katica

Mowisz ogolnie o pluciu zolcia, ale ja ci nia twarz nie plulam, ani Tobie, ani Donie_ wiec nie rozumiem, dlaczego pisalas to do mnie.

Sajo akurat się tak zbiegło że mój post trafił na miejsce pod twoim, ale nie było to skierowane stricte do ciebie, ale ogólnie jak zauważyłaś o pluciu żółcią...

Wszystko, co ktos napisze od razu uwazacie za atak na siebie i swoja rase.

Może nie od razu... ale żebyś mogła to zrozumieć musiałabyś żyć z tą rasą :) Nie zrozum mnie źle, ja się nie żalę, bo wiem że lepiej wybrać nie mogłam, i przy ttb zapewne pozostanę. ( a w moim życiu był już ON, Boxer, Cocker Spaniel, Jagd Terier i Wyżeł Węgierski... wszystko psy rasowe ;) poprostu poza całą wiedzą o psychice psów, metodach szkolenia, pracy z psami itd itp czego nikomu nie odmawiam, niech każdy robi tak jak najlepiej potrafi- byle z dobrym skutkiem, ale przy okazji nie narzuca swojego zdania za wszelką cenę kiedy tak naprawde nie zna psychiki tych psów. Tu chodzi o coś wiecej niż to że trener będzie potrafił pracowac z każdym psem...
Sajo, i nie bierz tego do siebie to również jest moje ogolne i luźne podsumowanie obserwacji z kilku rozmów w których ścierają się rózne szkółki :)

Zadalam wczesniej kilka pytan o game i checi pracy ttb, bo nie rozumialam do konca waszych wywodow, to mnie splawialiscie jakimis dziwnymi tekstami.

Arjuna wyjaśniła wszystko odnośnie game, meczów itd bez ogródek i bez owijania w bawełnę, jeżeli ktoś nie potrafi tego odczytać to ja tłumaczyć nie będę.

Posted

Katica napisał(a):
poprostu poza całą wiedzą o psychice psów, metodach szkolenia, pracy z psami itd itp czego nikomu nie odmawiam, niech każdy robi tak jak najlepiej potrafi- byle z dobrym skutkiem, ale przy okazji nie narzuca swojego zdania za wszelką cenę kiedy tak naprawde nie zna psychiki tych psów.


Czy dyskutowanie na forum, to narzucanie wlasnego zdania? Ja tam lubie, gd ktos z boku wytyka mi moje bledy, bo to pozwala mi lepiej pracowac z wlasnym psem, sama wszystkiego nie zobacze. Oczywiscie to ja znam nalepiej swojego psa, nie musze sie zgadzac i nie zgadzam sie ze wszystkim, co inni mowia na temat mojej pracy. Jdnak to, ze ktos ma odmienne zdanie, nie uznaje tego, jako ataku na swoja osobe i nie znaczy, ze jest w bledzie.

Katica napisał(a):
Arjuna wyjaśniła wszystko odnośnie game, meczów itd bez ogródek i bez owijania w bawełnę, jeżeli ktoś nie potrafi tego odczytać to ja tłumaczyć nie będę.


No wlasnie nie wszystko, gdyby wyjasnila wszystko, nie byloby pytan i niejasnosci. Jednak ten temat mnie juz nie kreci, pewne zdanie sobie juz wyrobilam i nie mam ochoty na dyskusje (co nie znaczy, ze nie czytam, gdy cos nowego w temacie sie pojawi).

Posted

[

quote=saJo;9750961]Czy dyskutowanie na forum, to narzucanie wlasnego zdania? Ja tam lubie, gd ktos z boku wytyka mi moje bledy, bo to pozwala mi lepiej pracowac z wlasnym psem, sama wszystkiego nie zobacze. Oczywiscie to ja znam nalepiej swojego psa, nie musze sie zgadzac i nie zgadzam sie ze wszystkim, co inni mowia na temat mojej pracy. Jdnak to, ze ktos ma odmienne zdanie, nie uznaje tego, jako ataku na swoja osobe i nie znaczy, ze jest w bledzie.

A czy ja mówię że ty coś narzucasz?? Spójrz obiektywnie na WSZYSTKIE wypowiedzi, a może zauważysz o czym piszę !

Guest ursa81
Posted

[quote name='Katica']http://pies.onet.pl/7016,13,17,polowanie_na_zle_psy,1,artykul.html
Fajny artykuł dla wszystkich którzy widzą w ttb psa mordercę :)

Myślę, że paradoksalnie większym problemem bywa to, że właściciele bullowatych widzą w nich fighterów. Ogólna otoczka: obroże z ćwiekami, kolcami, agresywne "zabawy" z psami, czasem sposób szkolenia, nawet niektóre sporty gdzie z psa robi się strongmana... to mi się nie podoba ale przecież nie musi :)

Posted

ursa81 napisał(a):
Myślę, że paradoksalnie większym problemem bywa to, że właściciele bullowatych widzą w nich fighterów. Ogólna otoczka: obroże z ćwiekami, kolcami, agresywne "zabawy" z psami, czasem sposób szkolenia, nawet niektóre sporty gdzie z psa robi się strongmana... to mi się nie podoba ale przecież nie musi :)

Paradoksalnie o takich właścicielach też w tym artykule jest. Zapewniam cię że żadne z nas się tu wypowiadających nawet nie ma obożry z kolcami.
Oczywiście uwaga musiała się skupić na tym iż to w ręce "dresów" trafiają takie psy - a jak widać nawet taki straszny dres nie jest taki zły bo prym w atakach na ludzi wcale nie wiodą ttb ... mnie np bardziej zaszkowało to że sprawcami największej ilości pogryzien są bc, labradorki itp...

Posted

ursa81 napisał(a):
Myślę, że paradoksalnie większym problemem bywa to, że właściciele bullowatych widzą w nich fighterów. Ogólna otoczka: obroże z ćwiekami, kolcami, agresywne "zabawy" z psami, czasem sposób szkolenia, nawet niektóre sporty gdzie z psa robi się strongmana... to mi się nie podoba ale przecież nie musi :)



Rozwin jak mozesz?:crazyeye:

Posted

ursa81 napisał(a):
Myślę, że paradoksalnie większym problemem bywa to, że właściciele bullowatych widzą w nich fighterów. Ogólna otoczka: obroże z ćwiekami, kolcami, agresywne "zabawy" z psami, czasem sposób szkolenia, nawet niektóre sporty gdzie z psa robi się strongmana... to mi się nie podoba ale przecież nie musi :)


widzę że już gdzieś mnie zaszufladkowano jako niebiezpiecznego właścicela bo przecież:

a) mam dla psów obroże z ćwiekami(zakładaną na niedzielny spacerek bo do niczego innego sie nie nadaję)

b) przeciągam sie z psami gryzakiem-kijem,wieszam gryzak na drzewie i pozwalam suce skakać i wisieć na nim(to te agresywne zabawy)

c) zakładam psu szele podpinam łańcuchem oponki i pozwalam jej ciągnąć

..oj ja zła i niedobra :shake:

a to że TTB w dużej części ratują innym psiaką życie jako honorwi dawcy krwi nikt nie wspomina ale przecież to takie niemedialne żeby "te" psy miały dobry wizerunek...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...