Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Hahhh, nie no rozwaliłaś mnie kompletnie :p. To było napisane do mnie ?? Naprawdę ?? Czy ja źle widzę :lol: ? Gdzie Ty tu mojego psa widzisz ??? Że który niby pies był mój?? Quote
LALUNA Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Angel_ napisał(a):LALUNA mój osobisty filmik nie został zaprezentowany w temacie wiec nie wiem jakim PRAWEM wogóle pozwalasz sobie go tutaj wklejac i komentować. Filmik był zrobiony by pokazać jedną rzecz Donie i byl zrobiony gdy pies był już ostro wybiegany. Ale wkoncu tlumaczyc sie nie muszę. Pewnie, ze najlatwiej wziac sobie borderki i znimi cwiczyc ;) Tobie chyba porpostu ością w gardle stoi fakt, że uznajemy czyjes metody szkoleniowe za najlepsze i takie ktore pozwalaja nam swietnie pracowac z psem. ;) P.S Na tym filmiku moja suka miala chyba z 10 miesiecy i mimo niedokladnosci takie elementy pt jak wysylanie naprzod z warowaniem, uwarzam, ze nie kazdy szczeniak potrafi opanowac nawet tak "strasznie niedokładnie" ;) A to jak jest teraz nie musze nikomu udowadniac ;-) Angel umieszczjac filmik na publicznym serwerze powinnas być swiadoma, ze kazdy moze podac do niego link. Jezeli chcesz zachowac prawa autorskie to po pierwsze musisz sobie zastrzec, po drugie zakodowac dostepnosc filmiku, albo przesłac wyłacznie na priv mailem. Co do metod szkoleniowych uznaje kazde dobre metody które pozwalaja komuś swietnie pracować z psem ;) Jak ktos robi to na łup i robi to dobrze powiem super, jak ktos zrobi to samo na smakołyk dobrze tez powiem super. Tylko musze widziec ze jest super. Moja miała 10 miesiecy jak wygrała egzamin PT, ale wiesz briard to w końcu mniejsze wyzwanie niż amstaf wiec sie juz nie bede licytowac :lol: Filmiku dobrze nie obejrzałam. Chociaz nie umknął mi jeden szczegół który popsuł cały efekt i był troche bezsensowny w wykonaniu tego cwiczenia. Ale coby nie było ze krytykuje z zazdrosci to nie bede go omawiac publicznie. :eviltong: Ale zycze Ci szkoleniowca który wyłapie własnie takie błedy, bo tak ciagle bedziesz miec pod górke. Sa to naprawde podstawy w pracy z psem, które pozwalaja zaoszczedzic duzo czasu i nie trzeba czekac aż geny załatwia to za włascicieli. I aby nie było ze tylko krytykuje. Wszystkich filmów nie oglądałam, ale tam był jeden taki rudy z biała krawtak i nie cietymi uszami który miał fajne chodzenie przy nodze. Własnie takie z radoscia. :lol: PS Wiesz borderki to wziełam własnie po to aby po szkoleniu innym inne rasy, miec troche łatwiejszego wytchnienia na koniec tej ciezkiej pracy szkoleniowej. W końcu troche łatwizny w życiu tez mi sie nalezy, no nie. NAwet podwójnej. Bo wzięłam dwa. No ale dwa to dwa razy łatwiej niz jeden, no nie ;) Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 LALUNA napisał(a): A czy Ci ludkowie co Cie uczą, nie powiedzieli że lepiej pracowac 10 minut ale dobrze, niż cały boży dzień a źle. Powiedz co ma uczyć psa praca cały bozy dzień, kiedy robi to bez pasji i bez ochoty. Na profesjonalne seminarium, jak pojedziesz, sa 2-3 wejscia krótkie i nikt nie ćwiczy cały dzień a pies idzie do klatki aby odpoczął. Jedziesz aby zgarnac wiedzę teoretyczna po to aby wiedzieć jak pracować w domu. Hahh... no nie wiedziałam, że nazwisko Ludka Silhavego, który wyszkolił Mistrza Świata jest Ci obce :lol::lol: . "Ludkowie" powiedzieli i inni "ludkowie" dobrze o tym wiedzą. Tylko kiedy jest wyjazd raz na jakiś czas typu trzydniowe szkolenie lub TYGODNIOWY obóz, czasem nie ma innego wyjścia niż pracować parę bitych dni. Oczywiście każdy pracując sam u siebie pracuje wg. zasady "krótko a dobrze". LALUNA napisał(a):Ale obrona jak widzisz wszystkich kreci. A dlaczego? Tyklo nie mów ze to daletgo ze psy maja problem z psychika i chca je umocnić. Znam kilkadziesiat innych lepszych sposobów tylko nie byłyby tak atrakcyjne, bo pies nie idzie na człowieka aby z nim walczyć. Padłam po raz kolejny :lol:. Tak, masz świętą rację NIKT nie ćwiczy śladu, pies który zdał PTT zdał je ot tak z niczego :p. Za to WSZYSTKICH nas bardzo kręci, że pies idzie na człowieka. Wiesz co, większej głupoty daaawno nie czytałam i równie dawno tak się nie uśmiałam. p.s. Ponawiam prośbę o filmik z Ori pracującą lepiej na smakołyk niż na przedmiot. Quote
Katica Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Chciałam się już nie wtrącać ale Laluna twój przedostatni post minął się z prawdą o całe lata świetlne... Po pierwsze - my nie jesteśmy szkoleniowcami, i z naszym doświadczeniem, raczej nie możemy się równać do osób które szkolą inne psy od kilku bądz kilkunastu lat.... startują w zawodach itd... Jestesmy jak większość przeciętnych psiarzy którzy pojawiają się np u Ciebie na zajęciach... Po drugie- nie wiem skąd wziłął się twoj pogląd że wiedza Dony na temat ttb jest nijaka.... wybacz ale wśród osób które cokolwiek wiedzą o szkoleniu, ona i Mariusz ( Mariusz i ona) są osobami które wiedzą baaaaardzo dużo o szkoleniu ttb, bo zapewne przewinęło się przez ich ręce wiecej takich psów niż w wielu szkołach przez ich całe kilkuletnie jestestwo. Prawdopodobnie Mariusz jest jedyną osobą w tym kraju która wyszkoliła tak wiele tych psów, i gdyby nie to że jesteśmy rozrzuceni po całej Polsce, podejżewam że wiele z naszych psów już dawno przy jego "skromnej" pomocy stawałoby na lokatach zawodów z posłuszeństwa. Po trzecie - ale właściwie powtórze to co Dona napisała chyba już z 5 razy - nasze psy to są początkujące (przynajmniej większość) młode, nie układane od małego do szkoleń, więc ciężko porównywać je do psów wybieranych z hodowli pod kątem szkoleń i od małego w tym kierunku prowadzonych... Demon - ast z filmiku który ja wstawiłam, zaczął szkolenie w wieku 2 lat, i to była jego 3 sesja, gdzie na 1 praktycznie nie było kontaktu. Po czwarte - wczoraj wpadł mi w ręce filmik z MP w Łodzi, bodajże z 2007 roku, na filmiku był chyba belg... w którymś momencie pokazał się napis że to najlepiej wyszkolony pies Obedience2, nie ujmuję mu wyszkolenia, ale w tym psie, oprócz super kontaktu ( ale tego zapewne nie wypracowano w ciągu 3 szkoleń) nie widziałam ksztyny radości z wykonywanego zadania, więc trochę mnie dziwi to ciągłe zarzucanie że nasze psy wykonują cwiczenia bez pasji i radości.... Po czwarte- łup vs smakołyk... ja również stosuję obie metody, i widzę zalety i wady jednej i drugiej. Moja suka na smakołyk może iść przy nodze, wtedy ma lepszą koncentrację, ale ja mam wtedy smycz w dłoni i każdą dekoncentrację mogę od razu korygować... w komendzie typu przywołanie... nie miałabym szans jej skorygować gdyby zobaczyła innego psa, a ja nie miałabym piłeczki w ręku... I ja chcę osobiście dążyć do tego aby cwiczyła na łup, wzmacniając co najwyżej pewne elementy smakołykiem. Po piąte - NIKOGO Z NAS NIE KRĘCI W IPO TO ŻE PIES IDZIE NA CZŁOWIEKA, BO PIES IDZIE TAM RÓWNIEŻ NA ŁUP. Dlaczego nie ćwiczymy śladów?? Bo nie ma gdzie!!!!!!!!! Przynajmniej ja we Wrocławiu nie widze szkoły w której bym chciała z psem ćwiczyć IPO! Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 O matko, na tym ostatnim filmiku to jak nie Amfetka! :-? Zero tego jej zajarania, co chwila traci kontakt, wszystko robi jakby mechanicznie, bez chęci :roll: Na tym pierwszym filmiku to jest to, zreszta to jak ona z toba chodzi na kontakcie to jest do pozazdroszczenia :cool3: Ale ja z niecierpliwoscia czekam na filmiki LALUNY na ktorych to z jeszcze wiekszym od amf ( :lol: ) zaangazowaniem i radoscia chodzi na kontakcie jej piesek ;) Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 [quote name='Angel_']O matko, na tym ostatnim filmiku to jak nie Amfetka! :-? Zero tego jej zajarania, co chwila traci kontakt, wszystko robi jakby mechanicznie, bez chęci :roll: No, my o tym wiemy że to jak nie ona, ale inni mogą widzieć co innego przez swoje "różowe" okulary :p . Jako ta z "brakiem podstaw wiedzy" chciałabym jeszcze wrócić do tej kwestii: [quote name='Dona_Paweł']Przecież tłumaczę - nie chodzi o osobę, chodzi o MOMENT. Pies nie jest ciągle nakręcony !! Co innego korekta w momencie kiedy nie jest nakręcony, co innego korekta w momencie kiedy jest nakręcony BARDZO ;) . Właśnie o to chodzi - co mogę powiedzieć, moja suk jak się nakręci emocjonalnie, to do tego stopnia że krwi jej u weta pobrać nie można bo nie leci, bólu w tym stanie prawie nie odczuwa (miała szytą łapę bez znieczulenia miejscowego). Emocje opadają - inny pies - wrażliwy, delikatny. I zapytać jak to co napisałam powyżej ma się do tego stwierdzenia: [quote name='Zbyszek']Ta chemia sprawia też, że pita jest łatwo „wygasić” korektą lub nagrodą zastosowaną w nieodpowiednim momencie. Gdy dopamina zacznie już płynąć we krwi psa, nic nie jest w stanie zastąpić jej działania nagradzającego. Dlatego bulle podczas treningów PT, czy IPO tak często tracą zainteresowanie pracą, mimo, że na początku nawet i sprawiały wrażenie silnie nakręconych. Szkoleniowiec, który wie jak pracować z pitem, poradzi sobie doskonale, ale ktoś kto do pracy z tym psem podejdzie w sposób sztampowy, niewiele wskóra. Quote
Katica Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 http://www.obedience.pl/page/0/7/1 3 filmik od góry- to jest właśnie ten "pełen zapału" pies :) Sorki że pomyliłam Łodż z Krakowem ;) Quote
Katica Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Dona_Paweł napisał(a): Chętnie dałabym Ci do poćwiczenia jeszcze moją sukę, bo ciekawa jestem czy okazałabyś się może 3 osobą na kuli ziemskiej (poza mną i Mariuszem) która potrafi od niej wyegzekwować wykonanie choćby najprostszego polecenia :cool1:. Dona ja też potrafię :oops: ale tylko z "kiełbaską" w dłoni ;) Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Hyhy... prawie tak pełen zapału jak moja suk ćwicząca chodzenie na smakołyk :lol: . Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Katica napisał(a):Dona ja też potrafię :oops: ale tylko z "kiełbaską" w dłoni ;) Aa no fakt - dodajmy że z piszczącą "kiełbaską" :eviltong: , z którą po wykonaniu ćwiczenia natychmiast spiernicza do mnie ;) . Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Moja na żarcie to po pokoju moze pochodzic :p Na dworzu to ja ten smakolyczek obchodzi mniej jak lisc lezacy na glebie :D Quote
arjuna Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 LALUNA napisał(a):To było do mnie wiec odpowiem. Mozesz miec wszystko w głebokim powazaniu i swoją wiedzą opierac na tym głebokim powaznaiu. I dlatego pewnie trudno Ci sie ustosunkowac do zrozumienia czegokolwiek w zakresie behawiorystyki, popędów i genetyki z zkaresu cech uzytkowych. Co do tej genetyki no cóz troche ja kojarzę ze stiudiów, szczególnie ze tak z 10 lat pracowałam w zakładzie prób użytkowych dla koni. Wiec troche miałam mozliowsc przesledzenia linie hodowlane i dziedzczenie cech uzytkowych. Tak rocznie przychodziło około 150 koni które sie sprawdzało użytkowo. Co do psów to jakis wykład z genetyki psów tez zaliczyłam a behawioryzm, użytkowosc, popedy i modelowanie ich jest moją pasja która potwierdzam w szkoleniu i na zawodach. Z pozoru łatwa rzecz patrzac z boku, ale jak przyjdzie do pracy z róznymi rasami i uzyskanie efektu to sie okazuje że trzeba olbrzymiej wiedzy w kazdej dziedzinie kynologii. Szczególnie przy takim IPO, a własciwie elementami z obrony gdzie jak widać wielu włascicieli bullowatych ustawia sie w kolejce do pozoranta. A co robi pozorant czy szkoleniowec na takich zajęciach? No cóz posługuje sie swoja wiedza na temat znajomosci cech rasy, temperamentu, popedów i modulowania popedów do stanu przydatnosci dla człowieka. Ale muszę sie zgodzic ze hodowla na ceche użytkowa i nie sprawdzalna to faktycznie duza loteria. Wygrana raz na milion. A inbred wbrew pozorom nie jest tak dobrym srodkiem. To było do Zbyszka ale tez odpowiem :lol: Coś z tym wzrokiem to chyba nie w porządku. Bo ja tam widze normalna czcionke, moze bardziej węższą. Z laikiem to raczej nie rozmawiasz, ale być moze Twój stan wiedzy jest na takim poziomie ze nie bardzo ropzumiesz o czym Zbyszek mówi. Generalnie sie z nim zgadzam, chociaz z pewnymi rzeczami mogłabym podystkutowac. Ale ogólne założenie jest sluszne. Cała fizjologia podlega działaniu hormonów i to one kieruja róznymi zachowaniami. A to już do Berka No cóz mozna by dyskutowac na jakies argumenty ale tutaj raczej ich nie ma a stwierdzenie ze wszyscy wkoło pisza głupoty i zalecenie wypicia nerwosolu nawet cieniem merytoryki nie jest. Twoja wiedza opiera sie jak piszesz na: No to moze przejdzmy do tego doswiadczenia. O jakim doświadczeniu piszesz? Popartym naukowo lub innymi rzeczami do potwierdzenia tego doswiadczenia no i w jakim zakresie jest ono? co do Twojej wiedzy o koniach, ipo i innych-to nie miałam zamiaru nigdy jej podwazać. jednak gdy już sobie piszemy o jakichś tam szkoleniach to, chociaż ja nigdy swych zwierząt nie szkoliłam, to jeśli bym była zmuszona-to poszłabym do rragnarra, gdyż nie ma w/g mnie osoby w kraju, która dorównywałaby mu wiedzą dot, pit bulla. co do mojej znajomości tematu genetyki, to tak sie ksłada, że tez miałam na studiach:) także wiem o czym mówię i choć inbreed nie jest najciekawszą formą uzyskiwania dalszych dobrych pokoleń-to często ma sens i ja ten sens widzę, gdy oglądam wiele, wiele pit bullków urodzonych z takiego spokrewnionego związku. co do zbyszka-jeśli chodzi o czcionkę, to ja to zupełnie inaczej widzę po swojej stornie monitora, wiec skup się na mnie:), a nie na bronieniu kolegi. zabrakło Ci merytoryki w moich wypowiedziach? już to prosuję: slużę namiarami na hodowle z regionów, gdzie walki są legalne. może hodowcy z dziada, pradziada, specjaliści od genetyki, rasy, a przy tym ludzie meczujący psy, okażą sie większym autorytetem w psrawach pit bulla niż ja:) zawsze to krok naprzód poza teorię i moim zdaniem błęden założenia. dlaczego bledne? aby podważyć tradycyjną teorię cechy game, musielibyście(pisze do Ciebie i Zbyszka) napisać pracę porównawczą: jednym z jej części powinna być teoretyczna i praktyczna ocena psów walczących wykazujących cechę game, a potem stawienie jej w opozcji z "waszą" cechą game. po wyciągnięciu wniosków, przy oparciu się o inne naukowe(a czasem stricte naukowe książki i artykuły) dzieła, należałoby sprawdzić, czy hipotezy były w ogole słuszne. gdybanie, że to sprawa hormonów i że jest to cecha niezwiązana z walką-to za mało, by wykłócać się o cechę game-jeśli jednak wierzycie w trafność swych założeń-publikacja rzetelnego dzieła, popartego innymi-dałaby pit bull maniakom do myślenia. z pewnością kupię jedno z opracowań;) a może podam trochę publikacji dot.pit bulla? czy to byłoby wystarczające? a może po prostu polecę ci szczeniaka hodowlnego? zawsze wiarygodniej wykłócać sie z poziomu praktyka niż teoretyka, prawda? cobyście nie pisali, dziwi mnie, że łączycie cechę game z frisbee, wózkami i innymi czynnościami, które sprawiają psu radochę-cecha game z samej definicji łączy sie z bólem psa, cierpieniem i często z narażeniem życia-ja nie wiem, czy można stworzycx sztuczne warunki, w których cecha ta zostałaby zdublowana rzetelnie...nie znam prawdę mowiąc niz innego poza psią walką... Quote
arjuna Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Zbyszek napisał(a):Arjuna. Zainteresuj się badaniami przeprowadzonymi przez behawiorystów i etologów na zlecenie niemieckiego Sądu Federalnego dotyczącymi ocenienia stopnia agresywności psów. Treść tych badań dotyczyła przede wszystkim psów typu bull. Między innymi cechy zwanej gameness i mitów stworzonych wokół rasy, nie tylko przez opinię społeczną i media, ale i przez samych hodowców. Orzeczenie Sądu Federalnego jest Ci pewnie znane jako miłośniczce rasy, zwróć jednak uwagę na uzasadnienie wyroku. Piszesz o szczeniętach, które musiały być izolowane, bo były agresywne wobec siebie. Pozwól, że posłużę się tym przykładem w dalszych rozważaniach. Nie znam tego przypadku, ale mam prawo przypuszczać, że tego typu zachowanie zostało szczeniętom zaszczepione przez matkę. Pamiętaj, że imprinting zaczyna się jeszcze tuż przed urodzeniem. Nie widzę więc podstaw, aby twierdzić, że to szczególne zachowanie miało jakiś związek z wrodzoną cechą psów, ale nie mogę też tego wykluczyć. Chciałbym więc widzieć te szczenięta poddane prawidłowej socjalizacji. Dopiero wtedy można by stwierdzić, czy dana cecha jest wrodzona, wpojona, czy wyuczona. Zresztą dotyczy to również psów dorosłych. Aby stwierdzić, że agresja jest wrodzona, trzeba udowodnić jedno – że socjalizacja i wychowanie tego psa nie zostały w jakiś sposób zaniedbane. Służy temu szczegółowy wywiad, obserwacja psa i przeprowadzone testy. Co znamienne, badania przeprowadzone przez moich promotorów, oraz przeze mnie, wykazują jasno, że ok. 90% przypadków agresywnych zachowań psów ma swoje podłoże w zaniedbanej socjalizacji, lub błędów popełnionych podczas wychowania i/lub szkolenia. Dopiero jeśli uda się wykluczyć „czynnik ludzki” można mówić o agresji wrodzonej. Tak samo jest w przypadku gameness, nie można stwierdzić czy pies posiada tą cechę tylko i wyłącznie przez game-test Sprawdzanie game w sposób „tradycyjny”, może ukierunkować psa na walkę. Czyli ewidentnie mamy tu do czynienia z kształtowaniem zachowania psa, które rzekomo ma wskazywać na trafność definicji i prawdziwość założenia, które chcemy udowodnić. Przepraszam, ale dla mnie to bezsens. Przecież, jeśli psa przed testem poddamy prawidłowej socjalizacji, może się okazać, że zwierzę nie ma ochoty na żadną walkę. Czy to znaczy, że socjalizacja pozbawiła psa gameness? Nie można cechy wrodzonej usunąć zupełnie. Nie da się na przykład całkowicie „wyleczyć” dziedzicznej agresji. Skoro jednak prawidłowo zsocjalizowany pies, mimo posiadanej gameness, nie wykazuje woli walki, to znaczy, że ta cecha nie jest tożsama tylko z walecznością. Oczywiście można zawsze powiedzieć, że skoro pies nie wykazuje woli walki, to znaczy, że nie posiada gameness, ale co zrobić w przypadku jeśli taki pies zakosztuje walki i zacznie się wykazywać dużą walecznością? … Byłby to ciekawy przypadek przyrodniczy. Cecha uwarunkowana genetycznie, która pojawia się i znika :roll::) Przemyśl to sobie proszę. orzeczenie sądu federalnego nie jest mi niestety znane, choć jestem miłośniczką rasy-jednak i w tym aspekcie liczę na Ciebie;) wklej tutaj lub na pw, tylko podaj bibliografię:) agresja-jest po części dziedziczna(choć nie ma ona związku z game), dokładnie tak samo sie dziedaiczy jak alkoholizm u dzieci alokoholików. jeśli chodzi o game-to jest ona wrodzona. tu nie ma mowy o wyuczeniu-znam mnóstwo psów wyuczonych agresji do zwierząt, nauczonych gryzienia-a w czasie game-tessu, te psy pasują. Sprawdzanie game w sposób "tradycyjny"-ma na celu sprawdzanie zachowania psa podczas walki...czy pies pod mocniejszym przeciwnikiem uderzy z narożnika? czy walcząc na łopatkach utrzyma chwyt? czy może posika się po 3 razie? do tego służy game test. nie do sprawdzenia czy pies potrafi ugryźć-do sprawdzenia siły woli psa w warunkach dużego stresu, bólu i rzadko-na progu śmierci. zbyszek, piszesz o swoich promotorach, prześlij mi tę pracę-z tego co zrozumiałam, jest tam niejedno poswięcone game u psów. Bez złośliwości-chętnie ja przeczytam. ten temat zaczyna mnei już męczyć, tak wiec-jak coś -pisz prosze do mnei na pw.paaa Quote
arjuna Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 LALUNA napisał(a):Odpowiem tylko na to ostatnie, bo wybacz ale nie oddzielajac cytatów, nawet poprzez zwykły odstep trudno wyłapac sens co chciałas powiedziec. TAk to wszystko zamazałas. Mozesz czytac co chcesz, tylko potem nie płacz, ze straciłas czas czytajac bo nie był zgodny z tytułem. Co do mojego niechlujnego tekstu z powodu innej czcionki. Wiesz zanim cos się komuś zarzuci to trzeba najpierw sprawdzić czy u Ciebie wszystko w komputerze jest dobrze. Widocznie cos sobie przestawiłas i tak Ci pokazuje. Proponuje abys porosiła jakiegos informatyka aby sprawdzil Twój komputer i pokazał Ci jak go obsługiwać, albo moze wymaga naprawy. Bo u mnnie jest wszystko dobrze, a czcionka jest ustawiona automatycznie przez ustawienia dogomani. Zrrsezta taka sama jak u wszystkich Verdana wielkosc 2. Wszyscy w takiej piszą. Ty tez. TAk ze coby juz nie tracic czasu na Twoje nieuzasadnione pretensje, skontaktuj sie ze swoim informatykiem. Bo nawala Twój komputer. :p odniosę sie takze cząstkowo takze i do tego fragmentu..ja swietnie rozumiem posty ":amelka"..nie wiem, dlaczego masz z tym jakiś specjalny problem...dobór słów i stopień trudności na poziomie podstawowym, więc średnio rozumiem o co Ci chodzi. dziewczyna zadaje pytania i szuka odpowiedzi..nie rozumiem czemu tych odpowiedzi nie udzielasz, a wkręcasz o problemie z komputerem:| (widocznie ja mnam podobny-z widokiem czcionki) odpowiem Amelce: droga amelko, choć tytuł watku by na to wskazywał o psich walkach tu nie poczytasz-możesz za to poczytać o "teorii game" w wykonaniu naszych dorgich dogomaniaków, a także można poczytac co nieco o tym, jak szkolić pit bulla nie majac z nim wcześniej kontaktu.. życzę miłej lektury:lol: Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Fakt fakte, to najechanie na Amelkę był już poniżej krytyki :p Tytuł wskazuje na to, ze jest o walkach psow, z ciekawości ( zapewne dlatego i nasi fachowcy się tu znaleźli) weszła zobaczyc, poczytać.. A tutaj blisko 40 stron dyskusji na temat nie tyle związany z walkami, co ze wszystkim co dotyczy bullowatych. Moze trzeba poprosic założyciela wątku o zmiane tytułu na "Cała prawda o pit bullu i TTB" bo w tym momencie tak wygląda wątek. Więc czemu taki najazd na dziewczyne, że pyta o co toczy się tyluż stronicowy wątek, nie rozumiem. Sugerowanie dziewczynie fascynacji i szukaniu sensacji w walkach psów, to już delikatnie mówiąc przesada i ...Ale taka chyba metoda ;) Quote
amelka2 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Dziękuję droga Arjuna , jak to miło jak ktoś życzliwie wyjaśni trapiący mnie temat:razz:. Czytając ten temat nie spodziewałam się krwawych relacji z walk, no bez jaj na dogo takie sensacje nie miały by miejsca. To forum dla wykwintnych znawców behawioru, składu chemicznego krwi psów w momencie ekstazy, doświadczonych szkoleniowców wszystkich ssaków. Nie jestem mentalną blondynką z solarium i wiem gdzie trafiłam. Jednak czytając ten temat w głowie mojej pojawiło się to pytanie które ośmieliłam się zadać. Fakt troska pani szkoleniowiec o mój komputer wzruszyła mnie nie powiem. Jednak nie wyjaśniła nurtującego mnie problemu. Pani szkoleniowiec wspomniała o wyższości masła nad margaryną i nic z tego nie wynikało. Nie powiem rozumiem ją nawet, pracuje przecież z astami na smakołyk , to i nerwy może mieć skołatane. Nie jestem na tyle naiwna aby po obejrzeniu filmu z dzieckiem wyciągnąć takie wnioski jakie proponuje pani szkoleniowiec, mało tego widziałam takie filmy z noworodkami oraz asty w kuchni. Jednak nie zamierzam dosłownie przenosić zobaczonych obrazów w moje życie. Fakt przeczytałam o tym jak można wypowiadać się o psychice bullowatych nie mając zupełnie pojęcia a właścicieli astów oceniać po tym jaką zakładają psu obrożę. Rozumiem dlaczego pani szkoleniowiec nie udzieliła mi żadnej odpowiedzi, cóż jesteśmy na psim forum i w myśl zasady : jak chcesz psa uderzyć kij się zawsze znajdzie. Pani szkoleniowiec chyba sama nie wie o co jej chodzi takie odnoszę wrażenie, no ale chyba wychodzi z założenia , że skoro ona nie wie to nie warto wiedzieć i koło się zamyka. Wrócę jeszcze do tego tematu bo jestem bardzo ciekawa jak pani szkoleniowiec oceni filmy Dony, odnośnie metody łupowej. Tyle wyłuskałam z tego tematu. Główny problem :czy metoda łupowa jest na prawdę łupowa, kim jest pan " Ludek" oraz jak bullowate kochają pracę na smakołyk chociaż o tym nie wiedzą. Panią szkoleniowiec proszę o konkrety. Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Amelka jestes rewelacyjna :D Ot i całe sendo sprawy nic dodać nić ując! :lol: Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Tak jak dzisiaj w tym temacie dawno się nie ubawiłam :p ... A 'ludków' pewnie dłuuugo zapamiętam :lol: . Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 jeszcze tak odnośnie cytatu bo już mozna kota dostac od tego próbowania wmówienia nam, że nasze szkolenie jest nie profesjonalne czy coś w ten deseń :roll: Na profesjonalne seminarium, jak pojedziesz, sa 2-3 wejscia krótkie i nikt nie ćwiczy cały dzień a pies idzie do klatki aby odpoczął. Jedziesz aby zgarnac wiedzę teoretyczna po to aby wiedzieć jak pracować w domu. U nas kiedy sa zjady w lato, upał nie daje szans na całodniową pracę. Wstajemy wtedy 8-10 ( ;) ) Cwiczenia 2 godziny, dwie grupy na zmiane + indywidualne, co wychodzi 2-3 razy. Potem po poludniu jest szkolenie z zakresu obrony takze na psa przypadaja ze dwa wyjścia. reszte czasu spedzamy siedząc na placu, sledzac poczynania innych, wskazówek, uwag i pokazów Mariusza. Więc krotkie i konkretnie cwiczenie + zdobywanie wiedzy teoretycznej jak pracowac potem z psem w domu miedzy szkoleniami. Kazde szkolenie tez rozpoczyna się od "zaprezentowania" się, Mariusz ocenia na jakim etapie są psy nowe i na ile "starzy" bywalcy poprawili się. Kurna no, wypisz wymaluj twoje profesjonalne seminaria ;) Quote
Dona__ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Ania nie wstajemy tylko jesteśmy na placu od 8-10 ;) . Ja napisałam że psy ćwiczą trzy dni pod rząd "od rana do wieczora" czy coś w tym stylu ;) , co może zostało zrozumiane dosłownie. Tak czy inaczej wiadomo, że robienie takiego maratonu częściej niż raz na miesiąc byłoby głupotą, dlatego częściej zjazdów nie ma. Bo po takich trzech dniach pies jest już bardzo zmęczony. W zasadzie pierwszy dzień to przypomnienie, drugi jest na wprowadzanie nowych elementów, a trzeci to już naprawdę taka "dobitka", nawet nie wszystkie psy tego dnia wychodzą na plac tyle razy ile jest przewidziane. p.s. Na obozie jest podobnie jak pisze Angel + jeden dzień w środku całkiem wolny. Tylko obóz trwa tydzień. Quote
Angel_ Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 napisałas cały Bozy dzien, wiec pani szkoleniowiec zrozumiała, że tak na mordę od 8 rana do ciemnej nocy :lol: Quote
cobrad Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Przeczytałam cały wątek od deski do deski i powiem: amelka wielkie brawa ubrałaś w słowa to co sama myślę. Więcej pisać nie będę - zaraz mnie "wyszkolą" gdzie mogę pisać a gdzie mam tylko warować i spijać słowa z ust znawców. Dona, Angel, Arjuna jesteście niesamowite. To tyle Quote
VALKIRIA.1 Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 amelka2 napisał(a):Dziękuję droga Arjuna , jak to miło jak ktoś życzliwie wyjaśni trapiący mnie temat:razz:. Czytając ten temat nie spodziewałam się krwawych relacji z walk, no bez jaj na dogo takie sensacje nie miały by miejsca. To forum dla wykwintnych znawców behawioru, składu chemicznego krwi psów w momencie ekstazy, doświadczonych szkoleniowców wszystkich ssaków. Nie jestem mentalną blondynką z solarium i wiem gdzie trafiłam. Jednak czytając ten temat w głowie mojej pojawiło się to pytanie które ośmieliłam się zadać. Fakt troska pani szkoleniowiec o mój komputer wzruszyła mnie nie powiem. Jednak nie wyjaśniła nurtującego mnie problemu. Pani szkoleniowiec wspomniała o wyższości masła nad margaryną i nic z tego nie wynikało. Nie powiem rozumiem ją nawet, pracuje przecież z astami na smakołyk , to i nerwy może mieć skołatane. Nie jestem na tyle naiwna aby po obejrzeniu filmu z dzieckiem wyciągnąć takie wnioski jakie proponuje pani szkoleniowiec, mało tego widziałam takie filmy z noworodkami oraz asty w kuchni. Jednak nie zamierzam dosłownie przenosić zobaczonych obrazów w moje życie. Fakt przeczytałam o tym jak można wypowiadać się o psychice bullowatych nie mając zupełnie pojęcia a właścicieli astów oceniać po tym jaką zakładają psu obrożę. Rozumiem dlaczego pani szkoleniowiec nie udzieliła mi żadnej odpowiedzi, cóż jesteśmy na psim forum i w myśl zasady : jak chcesz psa uderzyć kij się zawsze znajdzie. Pani szkoleniowiec chyba sama nie wie o co jej chodzi takie odnoszę wrażenie, no ale chyba wychodzi z założenia , że skoro ona nie wie to nie warto wiedzieć i koło się zamyka. Wrócę jeszcze do tego tematu bo jestem bardzo ciekawa jak pani szkoleniowiec oceni filmy Dony, odnośnie metody łupowej. Tyle wyłuskałam z tego tematu. Główny problem :czy metoda łupowa jest na prawdę łupowa, kim jest pan " Ludek" oraz jak bullowate kochają pracę na smakołyk chociaż o tym nie wiedzą. Panią szkoleniowiec proszę o konkrety. Nie nooo :lol::lol::lol: Kobieto, PADŁAM:lol: Ja tylko tu czytam, ponieważ doszłam do wniosku że nie warto się udzielać, biedna Dona, Vioka, Monia, Anka i reszta właścicieli i znawcówTTB, wypowiadających się, wpadły w te "sidła" i na prawdę, za cierpliwość ocena DOSKONAŁA ! Co do "ludków", się ubawiłam, ale po Twoim poście... umarłam... :multi: Z szacuneczku, oczywiście :razz::evil_lol: Więc...czytam dalej :cool3: Quote
LALUNA Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Masz nawet dla porównania, jak ćwiczyła na smakołyk: http://www.youtube.com/watch?v=HvAGGWBcAi0 Powiedz, że na smakołyk lepiej, a będzie to ostatni mój post w tym pożal się boże temacie. No cóz spróbuje:lol::lol::lol: Lepiej. Chociaz tam jakos nie widze nagradzania smakołykiem, ale zabawka, która masz w kieszeni i na koniec to własnie nią nagradzasz psa. Ale całość było lepszą praca. Bo po pierwsze Ty lepiej pracowałas, pies Cie tak nie spychał, szedł bardziej rytmicznie a Ty nie robiłas takiego haosu, rzucanie sie ciałem, garbienie, olbrzymia pomoc rękami i tułowiem. Ogólnie calosciowe wrazenie, Was jako pary było lepsze. Na poprzednich filmikach strasznie walczysz z psem. Tylko dalej nie wiem gdzie na tym ostatnim filmie był ten smakołyk, skoro nagradzałas psa zabawką. Hahh... no nie wiedziałam, że nazwisko Ludka Silhavego, wielokrotnego medalisty MŚ który wyszkolił Mistrza Świata jest Ci obce :lol::lol: . Jest mi obce, nie przeglądam kto w danej rasie został M Swiata w odrebnych Mistrzostwach dla danej rasy. Jezeli już przeglądam wyniki to M Swiata IPO dla wszystkich ras i jezeli tam by ktoś wygrał to pewnie bym go zapamiętała. Ale tam narazie w czołówce same belgi i ON. Wiec pewnie nic dziwnego ze mi sie takie nazwisko nie rzuciło w oczy w czołówce MSwiata. A powinno? Jezeli przegapiłam w tych M Swiata IPO to nazwisko to podaj mi link do nich. Tylko do tych o których pisze. Padłam po raz kolejny :lol:. Tak, masz świętą rację NIKT nie ćwiczy śladu, pies który zdał PTT zdał je ot tak z niczego :p. Za to WSZYSTKICH nas bardzo kręci, że pies idzie na człowieka. Wiesz co, większej głupoty daaawno nie czytałam i równie dawno tak się nie uśmiałam. Nie musisz ale skoro masz przed soba cały sezon i multum zawodów. To za pare miesiecy powiesz mi ile z tych ludzi co przyjechałao na obronę podeszło do IPO. To bedzie miarodajne w jakim celu Ci ludzie cwicza obronę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.