Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

M@d napisał(a):
....
- Przeczytałem artykuł o średniakach w MP i powiem, ze nie jest zniechęcający, a raczej uświadamiający, że cukierkowate opisy rasy nie są dobrą podstawa do wyboru psa..

A ja powiem ze gdybym przeczytała ten artykuł to nigdy nie kupiłabym sobie sredniaka i zostałabym pozbawiona jednej z najwiekszych pasji w moim zyciu. Przeciwnie, uwazam ze przy kilku słusznych obserwacjach jest niesprawiedliwy, tendencyjny i zniechecajacy- i niestety podany w bardzo efektownej (efekciarskiej ?) formie i fajnie sie czyta. Ale stwierdzenia typu 'wiekszośc populacji jest lekliwo- agresywna" to fałsz i zaprzepaszczeniie pracy hodowlanej niejednego hodowcy dla ktorego charakter hodowanych zwierzakow jest wazny. Ja w kazdym razie znam zupełnie inne sredniaki i pluje sobie w brode że dałam sie namówic do zamieszczenia pod tym artykułem wizytówki swojej hodowli- niejako go w ten sposob firmując.

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widziałem spokojne miniatury (sam mając lękliwego agresora), mam spokojnego olbrzyma, a widziałem olbrzymy histeryczne ...
Oprócz hodowców dbających o rasę , jak rasa jest "modna" to wyrasta masa pseudohodowców ...
Jak rasę rozreklamujesz "cukierkowym opisem" to pseudohodowców "produkujących" lękliwych agresorów przybędzie...
W życiu rzadko nie dochodzi do konfliktu interesów, tutaj też istnieją.
Ty hodując (tak zakładam) stabilne psychicznie okazy masz prawo czuć się urażona, ale nie jesteś wyłącznym dostawcą tej rasy...
Jeżeli nie uświadomi się ludziom potencjalnych trudności, to dzień w dzień na jakieś "adoptuj sznaucera" trafiały będą kolejne nieszczęśniki, których właściciele woleli wywalić niż zmierzyć się z trudnościami (o których nie mieli pojęcia!).
Może lepiej zmniejszyć popyt (eliminując przy okazji szereg pseudohodowców) i zapewnić sznaucerkom domy z właścicielami świadomymi potencjalnych trudności, niż chwalić bezkrytycznie powiększając grono bezdomnych?
Co z tego, że możesz z czystym sumieniem gwarantować "stabilność" własnej hodowli, jeżeli ktoś nieświadomy kupi od pseudohodowcy takiego "lękliwego agresora" i go po kilku miesiącach przywiąże do drzewa w lesie?
Może warto wykorzystać ten artykuł i ogłaszać się "kup stabilnego psychicznie psa od hodowcy, a nie lękliwego agresora na bazarze" ??
Hmm??

IMHO uświadamianie o trudnościach zdarzających się u przedstawicieli rasy i o tym, że tylko selektywna hodowla minimalizuje szanse na ich napotkanie, jest lepsze niż "cukrowanie" i napędzanie klientów pseudohodowlom "produkującym" jak leci psy z problemami na które potencjalni nabywcy "tego samego ale taniej" nie są gotowi...
Wbrew pozorom ta wiedza nie jest powszechna i sam kupiłem miniaturę od pseudohodowców, bo żonie zrobiło się żal "ostatniego z miotu co nie dostał rodowodu" - taką bzdurę łyknęliśmy jak bocian żabę i tyle ...
A po kilku latach kłopotów wychowawczych (o tym jest 1001 moich postów sprzed lat) i przedwczesnej śmierci (5 lat) naszego przyjaciela (na genetyczną wadę wątroby), wzięliśmy ze schroniska ... Sznaucera

Nie kupiliśmy rodowodowego (choć nas stać, a na ratowanie Beksy wydaliśmy równowartość kilku rodowodowych...) , wzięliśmy takiego, któremu los poskąpił swych łask (z pełną świadomością potencjalnych problemów...)
Jeżeli za kilka lat schroniska nie będą miały Sznupków na stanie (oby!) to zgłosimy się po rodowodowego!
Tyle, że ten artykuł niestety niewiele zmieni. MP to nie Dziennik, ani Wyborcza... dociera do wąskiego grona (zwykle już posiadających psy...). Zresztą nawet mino artykułów o ŚMIERTELNYCH POGRYZIENIACH w ogólnokrajowych gazetach, popyt na tzw. "morderców" nie maleje... (skądinąd ten podział to bzdura strasząca nie posiadających psa, a zachęcająca "bycze karki" i innych "zakompleksionych" do posiadania i uczenia agresji psy tych ras...)

Spotkałem kiedyś młoda Rottweilerkę, której wlazłem nieświadomie na teren (wcześniej u tych ludzi była jamniczka), a o na widząc mnie w swoim ogrodzie, przed drzwiami jej domu, rzuciła się ... mnie lizać i domagać pieszczot ... Widziałem Amstafy dające sobie grzebać w pysku dzieciom i widziałem w akcji mojego mini, który z wyszczerzonymi zębami nie wpuszczał nikogo, oprócz nas i rodziny, do domu ...
Dojście z nim do ładu kosztowało nas wiele pracy i pomocy treserki i behawiorystki.
Najgorsze w jego zachowaniu były samobójcze "ataki" w stylu kamikadze, gdy z okrzykiem BANZAI szarżował na Bullteriery, Amstafy, Dobermany, Rottweilery i co tam tylko uznał za zagrożenie ...
( a potem były akcje typu - Beksa zwiał na ręce szwagra, a oparty łapami na piersiach szwagra doberman wyszczekiwał mu prosto w twarz "albo ty go uspokoisz, albo ja go uspokoję na zawsze" :eviltong:

Beksa miał "charakterek" ...



Jadłem buraczki, ale brody mył nie będę ... WRRR!

Był idealnym kandydatem na schronisko, gdyby został kupiony przez ludzi chcących "bezproblemowego towarzysza" zgodnego z "cukierkowym" opisem rasy...

Posted

[quote name='M@d']W
Jak rasę rozreklamujesz "cukierkowym opisem" to pseudohodowców "produkujących" lękliwych agresorów przybędzie...
W życiu rzadko nie dochodzi do konfliktu interesów, tutaj też istnieją.
Ty hodując (tak zakładam) stabilne psychicznie okazy masz prawo czuć się urażona, ale nie jesteś wyłącznym dostawcą tej rasy...
Jeżeli nie uświadomi się ludziom potencjalnych trudności, to dzień w dzień na jakieś "adoptuj sznaucera" trafiały będą kolejne nieszczęśniki, których właściciele woleli wywalić niż zmierzyć się z trudnościami (o których nie mieli pojęcia!).
Może lepiej zmniejszyć popyt (eliminując przy okazji szereg pseudohodowców) i zapewnić sznaucerkom domy z właścicielami świadomymi potencjalnych trudności, niż chwalić bezkrytycznie powiększając grono bezdomnych?
Co z tego, że możesz z czystym sumieniem gwarantować "stabilność" własnej hodowli, jeżeli ktoś nieświadomy kupi od pseudohodowcy takiego "lękliwego agresora" i go po kilku miesiącach przywiąże do drzewa w lesie?
Może warto wykorzystać ten artykuł i ogłaszać się "kup stabilnego psychicznie psa od hodowcy, a nie lękliwego agresora na bazarze" ??
Hmm??

IMHO uświadamianie o trudnościach zdarzających się u przedstawicieli rasy i o tym, że tylko selektywna hodowla minimalizuje szanse na ich napotkanie, jest lepsze niż "cukrowanie" i napędzanie klientów pseudohodowlom "produkującym" jak leci psy z problemami na które potencjalni nabywcy "tego samego ale taniej" nie są gotowi...
Wbrew pozorom ta wiedza nie jest powszechna i sam kupiłem miniaturę od pseudohodowców, bo żonie zrobiło się żal "ostatniego z miotu co nie dostał rodowodu" - taką bzdurę łyknęliśmy jak bocian żabę i tyle ...

Nie kupiliśmy rodowodowego (choć nas stać, a na ratowanie Beksy wydaliśmy równowartość kilku rodowodowych...) , wzięliśmy takiego, któremu los poskąpił swych łask (z pełną świadomością potencjalnych problemów...)
Jeżeli za kilka lat schroniska nie będą miały Sznupków na stanie (oby!) to zgłosimy się po rodowodowego!

M@d- Ty w dobrej wierze mieszasz 2 sprawy. Pies kupowany u pseudohodowcy w zadnym wypadku nie moze byc przykladem jakis typowych cech rasy- przeciez za taki"produkt" nikt nie moze brac odpowiedzialności- nie wiesz ani jakie rasy w gruncie rzeczy wpłyneły na jego wygląd i psychike ( trywialnie- kto drapnął babcię;-) ani jesli załozymy ze były to sznaucery- ile razy np dany przodek powtarza się w poprzednich pokoleniach- a np bardzo silne inbredowanie, krycie np matki synem itp- typowe w pseudohodowlach może mieć kluczowe znaczenie dla psychiki.
Żaden pies żadnej rasy "wyhodowany" przez pseudohodowce nie może byc przykładem "typowych cech rasy" !!!!
Nie zajmujmy sie wiec pseudohodowcami.
Ja walczę, chociaż szczerze mówiąc juz mi się nie chce, z ropowszechniona, szczególnie w centralnej Polsce, opinia której wyrazem jest ten artykuł. Nie chce mi sie bo przypomina to zajadłe dyskusje zwolenników amerykańskich miniatur i mixów- niemozliwe jest dojscie do porozumienia.
Opinia o tzw "ostrosci pozornej" , strachliwości i wynikajacej z niej agresji pochodzi z lat osiemdziesiatych i wczesnych dziewiećdziesiatych kiedy w Polsce ostro inbredowało się na czeskie linie same w sobie straszliwie zinbredowane i o bardzo kiepskiej psychice(wystarczy spojrzeć w czeskie rodowody 7-8 pokoleń wstecz, ci sami przodkowie powtarzaja sie tam w niezliczonych kombinacjach). Wynikiem takich kojarzeń było wyhodowanie kilku pokoleń sredniaków o takich właśnie cechach. Niestety- niektóre hodowle w centralnej Polsce, czy to z niewiedzy ,czy z lenistwa (łatwiej jest pokryc psem w swoim mieście niz jechac do reproduktora 200 km dalej) bazuja dalej na tym materiale genetycznym. A opinia przetrwała do dzisiaj ( tak jak wspomniane przez Ciebie przekonanie ze tylko 6 szczeniaków z miotu dostaje rodowód - nieaktualne równiez od kilkunastu lat:-)
Reszta Polski dzieki dopływowi swieżej krwi i przemyslanym kryciom dawno wyszła z tego dołka i dzisiejszy sznaucer jest- zreszta zgodnie ze wzorcem- psem zrównoważonym i całkowicie agresji pozbawionym. Zreszta wystarczy pobserwować wystawy i zachowanie psów na wystawach zeby sie w tym upewnić. Obecnie z czystym sumieniem można polecic wiele hodowli w Polsce z których wychodzą psy o fajnych charakterach.
I teraz przejdzmy do artykułu- jest to seria "ekspert radzi" i przez czytelników będzie zapewne traktowany jak wyrocznia. I śródtytuły "strachliwy ekstrawertyk", "inteligentny agresor" itp itd, a potem obrazowy opis potwora jakim wg autorki jest średniak (nawet jesli to było w zamierzeniu zartobliwe) - skutecznie go do tej wspaniałej rasy zniechecą. I nie ma to nic wspólnego z selekcja nabywców, rozmowami z potencjalnymi chetnymi i przedstawianiem im trudności na jakie moga natrafic. Jasne że sznaucer nie jest psem dla każdego, ma jak każda rasa swoja specyfike, która nie każdemu odpowada i rola hodowcy jest to chetnemu przedstawic. I po takim artykule spodziewałam sie właśnie rzeczowego i obiektywnego opisu cech rasy - wcale nie cukierkowego ale też nie fałszywie czarnego. Przecież każdy- dosłownie każdy szczeniak każdej rasy może zdemolować dom- i sznaucery wcale nie są tutaj jakieś szczególnie reprezentatywne. Widziajam pobojowisko bedace efektem 2-godzinnej samotności słodkiego labradorka:-) Wystarczy zreszta zajrzeć na watek wychowanie Dogomanii
Zreszta po 15 latach prowadzenia hodowli i wypuszczeniu w świat 12 miotów- naprawde skrajnymi wyjatkami byli właściciele, których sznaucer "przerósł", którzy, szczególnie w okresie rozwoju szczeniaka, zmeczeni byli jego aktywnoscia. Nie wiem czy były to 2 czy 3 takie przypadki - na kilkadziesiat. Byli to ludzie starsi, którzy nie radzili sobie z temperamentem szczeniaka i z takim doświadczeniem szczególnie uswiadamiam chętnych w zaawansowanym wieku- czy aby na pewno wiedza czego się spodziewać. Reszta przeciwnie- ponieważ niestety pierwsze wyhodowane przeze mnie pokolenia juz odchodzą, pozostaja wierni rasie, nie wyobrazaja sobie domu bez średniaka.
I wiesz- gdyby ten artykuł , fajnie, lekko i efektownie napisany- wydrukowany został pod hasłem np "moje zycie ze sredniakiem" w cyklu "zwierzęta i ludzie" , itp, a nie w cyklu "ekspert radzi" , gdzie wyrazone w nim opinie subiektywne, odnoszące sie do ograniczonego "materiału doświadczalnego" podane sa jako ogólnie obowiazujace, nie miałabym nic przeciwko, swietnie bym sie sama bawiła.

Posted

[quote name='M@d']W
Jak rasę rozreklamujesz "cukierkowym opisem" to pseudohodowców "produkujących" lękliwych agresorów przybędzie...
W życiu rzadko nie dochodzi do konfliktu interesów, tutaj też istnieją.
Ty hodując (tak zakładam) stabilne psychicznie okazy masz prawo czuć się urażona, ale nie jesteś wyłącznym dostawcą tej rasy...
Jeżeli nie uświadomi się ludziom potencjalnych trudności, to dzień w dzień na jakieś "adoptuj sznaucera" trafiały będą kolejne nieszczęśniki, których właściciele woleli wywalić niż zmierzyć się z trudnościami (o których nie mieli pojęcia!).
Może lepiej zmniejszyć popyt (eliminując przy okazji szereg pseudohodowców) i zapewnić sznaucerkom domy z właścicielami świadomymi potencjalnych trudności, niż chwalić bezkrytycznie powiększając grono bezdomnych?
Co z tego, że możesz z czystym sumieniem gwarantować "stabilność" własnej hodowli, jeżeli ktoś nieświadomy kupi od pseudohodowcy takiego "lękliwego agresora" i go po kilku miesiącach przywiąże do drzewa w lesie?
Może warto wykorzystać ten artykuł i ogłaszać się "kup stabilnego psychicznie psa od hodowcy, a nie lękliwego agresora na bazarze" ??
Hmm??

IMHO uświadamianie o trudnościach zdarzających się u przedstawicieli rasy i o tym, że tylko selektywna hodowla minimalizuje szanse na ich napotkanie, jest lepsze niż "cukrowanie" i napędzanie klientów pseudohodowlom "produkującym" jak leci psy z problemami na które potencjalni nabywcy "tego samego ale taniej" nie są gotowi...
Wbrew pozorom ta wiedza nie jest powszechna i sam kupiłem miniaturę od pseudohodowców, bo żonie zrobiło się żal "ostatniego z miotu co nie dostał rodowodu" - taką bzdurę łyknęliśmy jak bocian żabę i tyle ...

Nie kupiliśmy rodowodowego (choć nas stać, a na ratowanie Beksy wydaliśmy równowartość kilku rodowodowych...) , wzięliśmy takiego, któremu los poskąpił swych łask (z pełną świadomością potencjalnych problemów...)
Jeżeli za kilka lat schroniska nie będą miały Sznupków na stanie (oby!) to zgłosimy się po rodowodowego!

M@d- Ty w dobrej wierze mieszasz 2 sprawy. Pies kupowany u pseudohodowcy w zadnym wypadku nie moze byc przykladem jakis typowych cech rasy- przeciez za taki"produkt" nikt nie moze brac odpowiedzialności- nie wiesz ani jakie rasy w gruncie rzeczy wpłyneły na jego wygląd i psychike ( trywialnie- kto drapnął babcię;-) ani jesli załozymy ze były to sznaucery- ile razy np dany przodek powtarza się w poprzednich pokoleniach- a np bardzo silne inbredowanie, krycie np matki synem itp- typowe w pseudohodowlach może mieć kluczowe znaczenie dla psychiki.
Żaden pies żadnej rasy "wyhodowany" przez pseudohodowce nie może byc przykładem "typowych cech rasy" !!!!
Nie zajmujmy sie wiec pseudohodowcami.
Ja walczę, chociaż szczerze mówiąc juz mi się nie chce, z ropowszechniona, szczególnie w centralnej Polsce, opinia której wyrazem jest ten artykuł. Nie chce mi sie bo przypomina to zajadłe dyskusje zwolenników amerykańskich miniatur i mixów- niemozliwe jest dojscie do porozumienia.
Opinia o tzw "ostrosci pozornej" , strachliwości i wynikajacej z niej agresji pochodzi z lat osiemdziesiatych i wczesnych dziewiećdziesiatych kiedy w Polsce ostro inbredowało się na czeskie linie same w sobie straszliwie zinbredowane i o bardzo kiepskiej psychice(wystarczy spojrzeć w czeskie rodowody 7-8 pokoleń wstecz, ci sami przodkowie powtarzaja sie tam w niezliczonych kombinacjach). Wynikiem takich kojarzeń było wyhodowanie kilku pokoleń sredniaków o takich właśnie cechach. Niestety- niektóre hodowle w centralnej Polsce, czy to z niewiedzy ,czy z lenistwa (łatwiej jest pokryc psem w swoim mieście niz jechac do reproduktora 200 km dalej) bazuja dalej na tym materiale genetycznym. A opinia przetrwała do dzisiaj ( tak jak wspomniane przez Ciebie przekonanie ze tylko 6 szczeniaków z miotu dostaje rodowód - nieaktualne równiez od kilkunastu lat:-)
Reszta Polski dzieki dopływowi swieżej krwi i przemyslnym kryciom dawno wyszła z tego dołka i dzisiejszy sznaucer jest- zreszta zgodnie ze wzorcem- psem zrównoważonym i całkowicie agresji pozbawionym. Zreszta wystarczy pobserwować wystawy i zachowanie psów na wystawach zeby sie w tym upewnić. Obecnie z czystym sumieniem można polecic wiele hodowli w Polsce z których wychodzą psy o fajnych charakterach.
I teraz przejdzmy do artykułu- jest to seria "ekspert radzi" i przez czytelników będzie zapewne traktowany jak wyrocznia. I śródtytuły "strachliwy agresor", "inteligentny agresor" itp itd, a potem obrazowy opis potwora jakim wg autorki jest średniak (nawet jesli to było w zamierzeniu zartobliwe) - skutecznie go do tej wspaniałej rasy zniechecą. I nie ma to nic wspólnego z selekcja nabywców, rozmowami z potencjalnymi chetnymi i przedstawianiem im trudności na jakie moga natrafic. Jasne że sznaucer nie jest psem dla każdego, ma jak każda rasa swoja specyfike, która nie każdemu odpowada i rola hodowcy jest to chetnemu przedstawic. I po takim artykule spodziewałam sie właśnie rzeczowego i obiektywnego opisu cech rasy - wcale nie cukierkowego ale też nie fałszywie czarnego. Przecież każdy- dosłownie każdy szczeniak każdej rasy może zdemolować dom- i sznaucery wcale nie są tutaj
Zreszta po 15 latach prowadzenia hodowli i wypuszczeniu w świat 12 miotów- naprawde skrajnymi wyjatkami byli właściciele, których sznaucer "przerósł", którzy, szczególnie w okresie rozwoju szczeniaka, zmeczeni byli jego aktywnoscia. Nie wiem czy były to 2 czy 3 takie przypadki - na kilkadziesiat. Byli to ludzie starsi, którzy nie radzili sobie z temperamentem szczeniaka i z takim doświadczeniem szczególnie uswiadamiam chętnych w zaawansowanym wieku- czy aby na pewno wiedza czego się spodziewać. Reszta przeciwnie- ponieważ niestety pierwsze wyhodowane przeze mnie pokolenia juz odchodzą, pozostaja wierni rasie, nie wyobrazaja sobie domu bez średniaka.
I wiesz- gdyby ten artykuł , fajnie, lekko i efektownie napisany- wydrukowany został pod hasłem np "moje zycie ze sredniakiem" w cyklu "zwierzęta i ludzie" , itp, a nie w cyklu "ekspert radzi" , gdzie wyrazone w nim opinie subiektywne, odnoszące sie do ograniczonego "materiału doświadczalnego" podane sa jako ogólnie obowiazujace, nie miałabym nic przeciwko, swietnie bym sie sama bawiła.

Posted

Wiesz, trudno jest ekspertowi spojrzeć oczami zupełnego laika, a laikowi oczami eksperta. Ja, pochlebiam sobie nieźle znam się na komputerach i mam problem zrozumieć, jaki problem może sprawiać zapisanie dokumentu Word, że trzeba do tego wołać inną osobę... ;)
Tutaj mamy podobny problem. Twoja wieloletnia wiedza i doświadczenie w pewien sposób determinują spojrzenie na problem, a zdecydowana większość nabywców psów to zupełnie zieloni laicy. Jak kupowałem pierwszego psa też taki byłem i nadal jestem laikiem, tyle że mniej zielonym ;)
(przed zakupem przeczytałem sporo o rasie, o wychowaniu, ale nie byłem np. zorientowany komu należy się rodowód i dlaczego lepiej kupić z dobrej hodowli)
Dlatego tez uważam, że niestety nie możemy "zostawić na boku" problemu pseudochodowców czy też psów z hodowli o których piszesz.
Bo te psy trafiają do ludzi i potem do lasu i/lub schroniska...
To trochę jak z artykułami o stacjach benzynowych oszukujących na jakości paliwa. Nawet jak tylko 20% tak robi, to mimo wszystko należy o tym napisać.
Dzięki temu ludzie uważniej patrzą gdzie tankują, ale i też dzięki temu stacje nie oszukujące mają więcej klientów...
Nie będę (będąc laikiem) polemizował czy i na ile dobry jest ten artykuł, ale samo jego opublikowanie już przyniosło trochę dobrego - choćby ta dyskusja i uświadomienie pewnych niuansów takim niezorientowanym w temacie hodowli jak ja.
Może teraz czas, aby ludzie o takiej wiedzy jak Ty także coś opublikowali?
Jest np. Onet Pies - tam czytają artykuły laicy jak ja...
Podzielcie się swoją wiedzą, obalcie mity (np. te nieaktualne od kilkunastu lat, a nadal wciskane nieświadomym ...)
Nie wiem CO należy zrobić, ale warto COŚ zrobić, by jak najmniej psów było porzucanych... i aby promować psy stabilne psychicznie, a nie tanie "produkty" pseudohodowli...

Posted

Ja mam zepsuty komputer i czytam dgm z doskoku ale wprost nie moge sobie odmowic zeby nie wtracic tu slowka.
Sympatyk , byc moze zla opinia o sredniakach jest tylko przeklamaniem.Ale jednak sadze ,ze nie jest tak pieknie jak to opisujesz.
Moze te zrownowazone sredniaki ,owszem sa w najlepszych hodowlach ,sprowadzajacych swieza krew.Ale potomkowie tamtej fali starchliwych agresorow nadal sa wsrod nas i nie jest trudno kupic takiego wlasnie sredniaka.
Wszystkie znane mi sredniaki ,zachowuja sie mniej lub wiecej jak opisuje ekspert z MP czyli Berek .Niekoniecznie musza to byc te najbardziej wybujale cechy ,niekoniecznie to musi byc zle ,ze one np postrzegaja wszystko w otoczeniu i reaguja na to.
Nie jestem hodowca,jestem milosnikiem rasy.Wiec dla mnie ten artykul jest swietny,odstrasza tych ktorzy nigdy nie powinni miec sredniaka ,odstrasza niezdecydowanych.Dla mnie jako dla milosnika rasy jest wazne zeby te psy byly tylko w rekach pasjonatow ,w rekach tych ktorzy naprawde sa gotowi na zycie ze specyfika tej rasy .Prawdziwy pasjonat nie zleknie sie tego opisu a innym dziekujemy ,bo skoro zalamuje ich opis problemow to co bedzie jak spotkaja sie z prawdziwym problemem.
Mam dwie suki z dwoch roznych hodowli o znacznej roznicy wieku i obie pasuja do opisow z artykulu.
O co w gruncie rzeczy chodzi ?Zeby nasze sredniaki zamienily sie w plastiki, zeby byly kolejnymi goldenami?
To psy strozujace o duzej inteliencji ,naturalne jest wiec ,ze beda sie zachowywac zgodnie ze swoimi instynktami.
Mowcie co chcecie,Sympatyk nie ujmujac Ci oczywiscie wiedzy i doswiadczenia ,masz swoja wizje ,rozumiem.
Ale dla mnie wizja sredniaka bedacego tylko i wylaczenie nieklopotliwym towarzyszem spacerow spedzajacym cale dni na kanapie i majacym w nosie obcego , to poprostu porazka.Kocham te psy za ten wariacki blysk w ich oczach ,za ich pasje zycia i gdyby tego zabraklo w tej rasie to musialabym kupic innego psa ,bo to juz nie bylyby sredniaki.
Zyjemy w niebezpiecznych czasach kiedy wszystko musi byc pod linijke,takie same i najlepiej absolutnie bezpieczne.Odrobina innosci i zaraz podnosi sie krzyk.A moze to dobrze,ze nie wszystkie sredniaki daly sie usrednic i wepchnac do jednego wora z napisem "psy dobre na kazda okazj i dla kazdego".

Posted

Romas napisał(a):
...
Wszystkie znane mi sredniaki ,zachowuja sie mniej lub wiecej jak opisuje ekspert z MP czyli Berek .Niekoniecznie musza to byc te najbardziej wybujale cechy ,niekoniecznie to musi byc zle ,ze one np postrzegaja wszystko w otoczeniu i reaguja na to.

Mam dwie suki z dwoch roznych hodowli o znacznej roznicy wieku i obie pasuja do opisow z artykulu.
O co w gruncie rzeczy chodzi ?Zeby nasze sredniaki zamienily sie w plastiki, zeby byly kolejnymi goldenami?
To psy strozujace o duzej inteliencji ,naturalne jest wiec ,ze beda sie zachowywac zgodnie ze swoimi instynktami.
Mowcie co chcecie,Sympatyk nie ujmujac Ci oczywiscie wiedzy i doswiadczenia ,masz swoja wizje ,rozumiem.
Ale dla mnie wizja sredniaka bedacego tylko i wylaczenie nieklopotliwym towarzyszem spacerow spedzajacym cale dni na kanapie i majacym w nosie obcego , to poprostu porazka.Kocham te psy za ten wariacki blysk w ich oczach ,za ich pasje zycia i gdyby tego zabraklo w tej rasie to musialabym kupic innego psa ,bo to juz nie bylyby sredniaki.
Zyjemy w niebezpiecznych czasach kiedy wszystko musi byc pod linijke,takie same i najlepiej absolutnie bezpieczne.Odrobina innosci i zaraz podnosi sie krzyk.A moze to dobrze,ze nie wszystkie sredniaki daly sie usrednic i wepchnac do jednego wora z napisem "psy dobre na kazda okazj i dla kazdego".

Romas- przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem to co napisałam. Ja nie odmawiam autorce wielu słusznych spostrzeżeń dotyczących charakteru średniaka- zaprotestowałam głownie przeciwko wrzucaniu wszystkich średniaków do innego worka z napisem "tchórzliwo- agresywne" . Ja średniaków znam bardzo wiele- kiedyś duzo ich strzygłąm i przez moje ręce przeszło ich kilkadziesiąt- w tym psy z mojej i innych hodowli. Było wśród nich kilka tchórzliwo agresywnych- i jest to faktycznie bardzo duże obciażenie dla własciciela i otoczenia, taki pies wymaga dużej wiedzy i specjalnego prowadzenia- ale był to niewielki procent. I nigdzie nie napisałam że średniak to pies dobry na kazda okazję i dla kazdego ale też nie można rozbić z niego straszaka- tchorzliwego i agresywnego demona niszczącego wszystko dookoła i zamieniającego życie swoich właścicieli w piekło. Kocham średniaki- za niezmordowaną energię, ciagłą gotowośc do działania, inteligencję- uważam że wybitną :-)- i za to że nie dają się sprowadzić do roli zabawki, pieska pokojowego czy ozdoby a całe życie mają w sobie iskierkę pozytywnego szaleństwa. Jest to indywidualnośc , "osoba" i wejście średniaka do rodziny to wydarzenie na które trzeba być przygotowanym- i to rola odpowiedzialnego hodowcy. I sądzę że Ty inaczej odbierasz ten artykuł- wiedząc co autorka miała na mysli. Ja też wiem że jej intencje były chwalebne Ale jestem przekonana że laik odbierze to wszystko zupełnie inaczej.

Posted

ja tam tez sie zgadzam z M@d i Romas;) wzrocowe sredniaki pewnie sa-ale te pseudohodowlane to wiekszosc i nie ma sie co ludzic, ze przecietny Polak bedzie szukal superhodowli :p wiec moze lepiej niech sie zastanowi, zreszta nie widze ani jednej dobrej rzeczy, jaka mialaby dac rasie dobra prasa i popularnosc..
artykul Berek w porownaniu z opisem belgow p Mrzewinskiej to o tak lajcik-i belgomaniacy sie cieszyli z niego:lol: takie jest zalozenie calego cyklu-pokazanie samych przerysowanych wad-wiec co sie dziwic, ze nie ma w nim opisu, jakie to te nasze brodate madre, odwazne i w ogole bezproblemowe :lol:

Posted

jo_ann napisał(a):
ja tam tez sie zgadzam z M@d i Romas;) wzrocowe sredniaki pewnie sa-ale te pseudohodowlane to wiekszosc i nie ma sie co ludzic, ze przecietny Polak bedzie szukal superhodowli :p wiec moze lepiej niech sie zastanowi, zreszta nie widze ani jednej dobrej rzeczy, jaka mialaby dac rasie dobra prasa i popularnosc..
artykul Berek w porownaniu z opisem belgow p Mrzewinskiej to o tak lajcik-i belgomaniacy sie cieszyli z niego:lol: takie jest zalozenie calego cyklu-pokazanie samych przerysowanych wad-wiec co sie dziwic, ze nie ma w nim opisu, jakie to te nasze brodate madre, odwazne i w ogole bezproblemowe :lol:


Ok, dziewczyny, przypomina to boksowanie sie z kangurem, dyskusje o kopiowaniu ogonków i inne równie owocne zajecia. Ja o jednym a wy o drugim.
Na tym więc kończe dyskusję na temat artykułu gratulując Berek wiernej publiki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

sympatyk napisał(a):
Ok, dziewczyny, przypomina to boksowanie sie z kangurem, dyskusje o kopiowaniu ogonków i inne równie owocne zajecia. Ja o jednym a wy o drugim.
Na tym więc kończe dyskusję na temat artykułu gratulując Berek wiernej publiki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Artykul napisany jest w wesolym tonie.Osobiscie jednak nie zgadzam sie z autorem,w kwestii jakoby sredniak byl strachoperzem ;) .Moj pies nie jest idealny,ale i nie bojazliwy.Moze rzeczywiscie to kwestja skojarzenia rodzicow i wychowania..

Posted

Sympatyk ,prosze Cie :-) przeciez niekoniecznie musimy sie zgadzac :-) Ja nie stoje za autorka artykulu ani nie popieram nikogo z czystej sympati ,poprostu zgadzam sie (wyjatkowo !) z Berek :-) I daje glosno temu wyraz .Przeciez w polemice z Toba nie ma chyba nic zlego ,kazdy wyczytal w tym artykule to co chcial.Ja samem fajne rzeczy :-),prawdziwe.
No ale skoro sadzisz ,ze nie warto rozmawiac i polemizowac to przeciez na sile Cie nie zmusimy :-) choc szkoda :-).
I prosze nie porownuj tej rozmowy ,zaledwie rozmowy ,do klotni o ogonki jaka ma miejsce tu na dogo.Ja nikogo nie obrazilam wyrazajac poglad o artykule odmienny od Twojego , wiec porownanie nie na miejscu.

Posted

Romas napisał(a):
Sympatyk ,prosze Cie :-) przeciez niekoniecznie musimy sie zgadzac :-) Ja nie stoje za autorka artykulu ani nie popieram nikogo z czystej sympati ,poprostu zgadzam sie (wyjatkowo !) z Berek :-) I daje glosno temu wyraz .Przeciez w polemice z Toba nie ma chyba nic zlego ,kazdy wyczytal w tym artykule to co chcial.Ja samem fajne rzeczy :-),prawdziwe.
No ale skoro sadzisz ,ze nie warto rozmawiac i polemizowac to przeciez na sile Cie nie zmusimy :-) choc szkoda :-).
I prosze nie porownuj tej rozmowy ,zaledwie rozmowy ,do klotni o ogonki jaka ma miejsce tu na dogo.Ja nikogo nie obrazilam wyrazajac poglad o artykule odmienny od Twojego , wiec porownanie nie na miejscu.


Nie Romas, znowu mnie nie zrozumiałas. Po pierwsze- czuje do Ciebie duzo sympatii, wydajesz sie rozsądna osoba i nie mam zamiaru się obrażać. Uważam cały czas ze opinie wyrazone przez Berek, z którymi się tak identyfikujesz oparte są na znajomości niewielkiego odsetka populacji i to z jednego terytorium - a to ma kluczowe znaczenie. I uogólnianie tego uważam za naduzycie.
I znowu nadinterpretujesz- nie porównałam tej rozmowy do forumowej kłotni o ogonki- po prostu uważam że nie mamy szans na porozumienie tak jak zwolennicy jednej i drugiej opcjii ogonkowej (zwolennicy miniatur amerykańskich i mixów- drugi przykład). Nasze argumenty sie rozmijaja i tyle- w tym sensie dalsze bicie piany nie ma sensu:-) I wszystko bez osobistych uraz, po prostu , możemy porozmawiac o czym innym:-)

Posted

wezmy pod uwage, ze MP to nie jest supernaukowy periodyk.. i za czytelnikow raczej ma poczatkujacych psiarzy albo dzieciaki ;) a dla takiej grupy docelowej lepszy taki wydzwiek artykulu-zwlaszcza, ze to i tak ulamek procenta na tle calosci :eviltong:

Posted

w sumie lepszy taki artykol niz to co znajduje w ksiazkach - np ze sredniaki sa super cicha rasa :evil_lol::evil_lol: albo ze sznaucery nie maja siersci tylko wlosy i dlatego sa dobre dla alergikow :eviltong:

Posted

BTW- reakcję alergiczną nie wywołują włosy/sierść, ale pokrywające je drobiny zaschniętej śliny np. psa, kota...
Sierść jest tylko "nośnikiem" alergenów.
Dlatego też pisma medyczne ostrzegają, że nawet "bezwłose" rasy zwierząt nie gwarantują braku objawów alergii.

Posted

Dobra :-) tym razem sie wysililam i zrozumialam co Sympatyk do mnie mowi :-)Jest prawda poglad ,ze kazdy slyszy (czyta) to co chce :-)
Byc moze nasz oglad sredniakow jest zmieniony z powodu poznania pewnej okreslonej populacji sznaucerow.Byc moze.

Sympatyk ,a o czym mozna rozmawiac ciekawie jak nie o sznaucerach :-) Ja mam skrzywienie duzego stopnia i najbardziej mnie pasjonuja takie rozmowy ,nic na to nie poradze.Trudno mi zrezygnowac chocby i z bicia piany ,bo przynajmniej to jest na pasjonujacy temat :-)

Posted

Zapraszam Wszystkich Sznauceromaniaków na ostatnie chwile bazarku z ręcznie zrobionymi klamerkami do włosów i z broszką i klipsikami z korka. Dochód z tego bazarku jest przeznaczony na leczenie i hotel dla dziadzia sznaucera Benjego, wyrzuconego jak stara pluszowa zabawka w wieku 12 lat przez "kochanych właścicieli" do schroniska w Katowicach:-(
Benji przebywa od końca stycznia w hoteliku psim w pobliżu Krakowa i baaaardzo szuka na swoje ostatnie lata dobrego kochającego domu

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108338

Posted

Sznauceromaniacy pamiętajcie żeby do końca maja przesłać fotki waszych psiaków na stronę rasowego kalendarza. Póki co jest bardzo mało zdjęć i jak się nie uzbiera to nie będzie sznaucerowego kalendarza :( A szkoda by było bo tegoroczny jest świetny i jaka to frajda jak jest na nim własny psiak :)

Posted

[quote name='weszka']Sznauceromaniacy pamiętajcie żeby do końca maja przesłać fotki waszych psiaków na stronę rasowego kalendarza. Póki co jest bardzo mało zdjęć i jak się nie uzbiera to nie będzie sznaucerowego kalendarza :( A szkoda by było bo tegoroczny jest świetny i jaka to frajda jak jest na nim własny psiak :)


czy ktos mi moze podpowiedziec jak mam tam wybrac rase swojego psa ?
po wielu trudach udalo mi sie dodac kilka fotek ale jedyne co moge wybrac to --> pies, a wyboru rasu nie widze :shake:

Posted

Elitesse napisał(a):
czy ktos mi moze podpowiedziec jak mam tam wybrac rase swojego psa ?
po wielu trudach udalo mi sie dodac kilka fotek ale jedyne co moge wybrac to --> pies, a wyboru rasu nie widze :shake:



wchodzisz w napis fotki na czerwonym pasku,później dodaj fotkę do kalendarza i później już wszystko będziesz miała napisane:lol:

Posted

Elitesse napisał(a):
juz wiem co zle robilam :diabloti: zamiast dodawac fotki "do kalendarza" to dodawalam fotki zwierzaka :evil_lol: ale siem juz poprawilam :eviltong:

No to całe twoje szczęście ;)

Posted

Widzę, że temat artykułu z MP jest dalej na tapecie ;) Przczytałam wszystkie zaległe komentarze i muszę przyznać, że ta kwestia jest słuszna :

sympatyk napisał(a):
Ale jestem przekonana że laik odbierze to wszystko zupełnie inaczej.


Wielkie było zdziwienie, mojego znajmoego po przeczytaniu artykułu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...