Aleksandra59 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Ty mi lepiej powiedz jak na dogo na własny profil się wchodzi - obie sunie które mam w podpisie domki już mają to chcę zrobić miejsce na banerek kolejnej bidy, która ze szczeniorami w lecznicy na Kosiarzy rezyduje. Z tego wątku: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110772&highlight=Aleksandra59 Quote
Lemoniada Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Trzeba wejsć w "Panel użytkownika", a potem "Edytuj podpis", ale ta funkcja od jakiegoś czasu nie działa. Musisz poprosić moda żeby Ci bannerki zamienił, chyba nawet zaglądała tu maupa4? Quote
Aleksandra59 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 No - nie robi :angryy: Poczekam może zacznie działać :diabloti: Quote
Agnie Koty Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 O rany, ale cudownie, jak ja się cieszę! Dopiero teraz przeczytałam. Gratuluję adopcji! Chyba nawet się wzruszyłam, :oops:. Quote
Aleksandra59 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Agnie Koty napisał(a):O rany, ale cudownie, jak ja się cieszę! Dopiero teraz przeczytałam. Gratuluję adopcji! Chyba nawet się wzruszyłam, :oops:. Agnie Koty - no wiesz :oops: "nawet" się wzruszyłaś ???? Ja łzy łykałam, a p. Monika to już była bliska płaczu jak Vivunię z lecznicy zabierałyśmy:loveu::loveu: Quote
Agnie Koty Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Olu, ja zawsze mam mieszane uczucia jak mam sie przyznać, że się wzruszyłam.:evil_lol:. Generalnie kreuję się na twardziela. A jak ona w nowym domu, są jakieś informacje? Jak patrzę na tytuł wątku i czytam "Viva ma dom, szczeniaczek ma dom"to gęba mi się śmieje.....:lol: Quote
Aleksandra59 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Agnie Koty napisał(a):Olu, ja zawsze mam mieszane uczucia jak mam sie przyznać, że się wzruszyłam.:evil_lol:. Generalnie kreuję się na twardziela. A jak ona w nowym domu, są jakieś informacje? Jak patrzę na tytuł wątku i czytam "Viva ma dom, szczeniaczek ma dom"to gęba mi się śmieje.....:lol: Agnie - mój poprzedni post był z typu: na pewno się po moim poście odezwie :diabloti: No bo podejrzewałam, że po tym jak Vivunia i Pulpecik do domków pójdą to na wątku cicho się zrobi :roll: Wiem wredna jestem, bo ja wiedziałam podświadomie, że Ty to z tych TWARDZIELEK jesteś :loveu::loveu: Nastoletni młody człowiek nowego domku Vivy ma duże problemy z zalogowaniem się na dogo - wiem coś o tym, sama logowałam się na dogo przez 2 tygodnie. Dogo nie chciało mnie :oops: Viva - zgodnie z relacją nowego domku - ma się doskonale, już zaczeła nowy dom bronić :loveu: Chciała przyatakować psy sąsiadów :diabloti:. Inna historia: Julka - najmłodsze dziecko nowego domku w wieku 4 lat - wczoraj postanowiła położyć sie na Vivie :crazyeye: Viva popatrzyła kto na niej leży i dalej spała, to Julka przytuliła się i tak sobie obie panie spały :evil_lol: Viva jest posłuszna, ale głównym naczelnym w domu jest Pani, dzieciaki muszą podobno o względy Vivy zabiegać ;) Quote
Lemoniada Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Aleksandra59 napisał(a):Agnie - mój poprzedni post był z typu: na pewno się po moim poście odezwie :diabloti: No bo podejrzewałam, że po tym jak Vivunia i Pulpecik do domków pójdą to na wątku cicho się zrobi :roll: No wiesz:( To, że nie mogę zalogować się na dogo, nie znaczy, że nie pamiętam o Vivuni. Wszystkiego najlepszego dla cudnej mamuni i Kotlecika na nowej drodze życia! A foty będą?:cool3: Quote
Aleksandra59 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Lemoniadko :oops::oops:, nigdy w życiu, mój post nie dotyczył Ciebie :oops: Ja tylko chciała Agnie na wątek Vivuni "ściągnąć" :oops: Lemoniadko proszę - młody od Vivy nie może wejść na dogo, ja też miałam z tym duuuży problem - i stąd problenm. Ale spoko - damy radę :evil_lol: Najważniejsze, że Viva ma dobry dom :loveu::loveu::loveu: Quote
Lemoniada Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Pewnie, że to najważniejsze:loveu: I to wszystko dzięki Tobie! Mam nadzieję, Oluś, że wypoczęłaś na urlopie solidnie, należało Ci się i to od dawna. Buziaki! Quote
Agnie Koty Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Ja loguję się kilkakrotnie i za którymś razem mi się udaje. Ostatnio codziennie przeglądałam dogo ale nic nie pisałam bo byłam w szale przedkomunijnym.:lol: Oczywiście, działałam też społecznie w przygotowaniach bo takim jeleniem jestem.... Było naprawdę cudownie, ceremonia piękna. Dodam, że była to też zasługa rodziców. Nawet na wymiar duchowy znalazło się miejsce.... I właśnie kiedy ledwo żywa w sobotę wskoczyłam na dogo i przeczytałam o Vivuni to tak mi się miło zrobiło, tak cudownie czytać takie wieści..... Quote
Aleksandra59 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Ja ciągle i nieustająco od soboty jestem na urlopie, aż do 4 czerwca :evil_lol: Quote
zasadzkas Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Kochane cioteczki! Mam dla Was niespodziankę. Fotki Waszej kochanej Vivki, jeszcze z tułaczki po naszym mieście. Zrobione jakoś na dzień przed zabraniem jej przez Kasię. Wielkie Wam ukłony za to, co dla niej zrobiłyście. Osobiście Wam dziękuję. Vivy żywot pod dworcem: A tu wątek nowej skierniewickiej znajdy, zajrzyjcie czasem: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111509 Quote
Aleksandra59 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Zasadzkas - jak dobrze, że te zdjęcia są na wątku jak Viva ma już kochający dom, bo ja i tak zryczałam się straszliwie. Strasznie biedna była wtedy Vivunia. Kasiu to tylko dzięki Tobie Viva ma teraz dom:loveu::loveu::loveu: Quote
zasadzkas Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Bo i ja czekałam, aż znajdzie dom. Jest w jej porzuceniu i postawie coś tak poruszającego, że serce zamiera. Cieszę się, że ma dom, że jej maluch ma dom i historia skończyła się dobrze. Quote
Agnie Koty Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Mogą być z choć z fotela. Albo chociaż z dywanu....:evil_lol: Quote
Aleksandra59 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 zasadzkas napisał(a):Bo i ja czekałam, aż znajdzie dom. Jest w jej porzuceniu i postawie coś tak poruszającego, że serce zamiera. Cieszę się, że ma dom, że jej maluch ma dom i historia skończyła się dobrze. Od chwili kiedy poznałam Vivę zastanawiałam się nad tym jakim bezdusznym człowiekiem był jej "właściciel" - historia Vivy wskazuje na to, że jest wiele "człekopodobnych" istot które pozbywają się psa jak jest PROBLEM w postaci ciąży suki. A zachowanie suni wskazuje na to, że była kochanym psem - nigdy nie zrozumiem dlaczego Viva musiała przeżyć to co przeżyła. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło :loveu::loveu::loveu: Quote
Lemoniada Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Marlenka, super fotki, dziękujemy!:loveu: Oleńko są jakieś wieści? Ja wczoraj w pracy dostałam meila ze zdjęciami od pana, który zaadoptował ode mnie kotka... i w ryk:placz: Quote
Agnie Koty Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 O matko, chyba jestem jednak twardzielem....:evil_lol: Quote
Aleksandra59 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Wieści brak, bo z ostatniej rozmowy z domkiem Vivy wyglada na to, że wszystko jest OK a ja nie chcę być namolna :oops: Jak wrócę do Warszawy to pojadę do Vivuni - już wstepnie się umówiłam i postaram się aby domek zalogował się na dogo. No i jak pojade to zdjęcia porobię, ale to dopiero w czerwcu ;) Quote
Aleksandra59 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 :diabloti: Pięć dni :diabloti: Z jednej strony dużo, z drugiej bardzo mało :evil_lol: Względność czasu :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.