Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 710
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba wejsć w "Panel użytkownika", a potem "Edytuj podpis", ale ta funkcja od jakiegoś czasu nie działa. Musisz poprosić moda żeby Ci bannerki zamienił, chyba nawet zaglądała tu maupa4?

Posted

Agnie Koty napisał(a):
O rany, ale cudownie, jak ja się cieszę! Dopiero teraz przeczytałam. Gratuluję adopcji! Chyba nawet się wzruszyłam, :oops:.


Agnie Koty - no wiesz :oops: "nawet" się wzruszyłaś ???? Ja łzy łykałam, a p. Monika to już była bliska płaczu jak Vivunię z lecznicy zabierałyśmy:loveu::loveu:

Posted

Olu, ja zawsze mam mieszane uczucia jak mam sie przyznać, że się wzruszyłam.:evil_lol:. Generalnie kreuję się na twardziela.
A jak ona w nowym domu, są jakieś informacje? Jak patrzę na tytuł wątku i czytam "Viva ma dom, szczeniaczek ma dom"to gęba mi się śmieje.....:lol:

Posted

Agnie Koty napisał(a):
Olu, ja zawsze mam mieszane uczucia jak mam sie przyznać, że się wzruszyłam.:evil_lol:. Generalnie kreuję się na twardziela.
A jak ona w nowym domu, są jakieś informacje? Jak patrzę na tytuł wątku i czytam "Viva ma dom, szczeniaczek ma dom"to gęba mi się śmieje.....:lol:

Agnie - mój poprzedni post był z typu: na pewno się po moim poście odezwie :diabloti: No bo podejrzewałam, że po tym jak Vivunia i Pulpecik do domków pójdą to na wątku cicho się zrobi :roll:
Wiem wredna jestem, bo ja wiedziałam podświadomie, że Ty to z tych TWARDZIELEK jesteś :loveu::loveu:
Nastoletni młody człowiek nowego domku Vivy ma duże problemy z zalogowaniem się na dogo - wiem coś o tym, sama logowałam się na dogo przez 2 tygodnie. Dogo nie chciało mnie :oops:

Viva - zgodnie z relacją nowego domku - ma się doskonale, już zaczeła nowy dom bronić :loveu: Chciała przyatakować psy sąsiadów :diabloti:. Inna historia: Julka - najmłodsze dziecko nowego domku w wieku 4 lat - wczoraj postanowiła położyć sie na Vivie :crazyeye: Viva popatrzyła kto na niej leży i dalej spała, to Julka przytuliła się i tak sobie obie panie spały :evil_lol: Viva jest posłuszna, ale głównym naczelnym w domu jest Pani, dzieciaki muszą podobno o względy Vivy zabiegać ;)

Posted

Aleksandra59 napisał(a):
Agnie - mój poprzedni post był z typu: na pewno się po moim poście odezwie :diabloti: No bo podejrzewałam, że po tym jak Vivunia i Pulpecik do domków pójdą to na wątku cicho się zrobi :roll:

No wiesz:( To, że nie mogę zalogować się na dogo, nie znaczy, że nie pamiętam o Vivuni. Wszystkiego najlepszego dla cudnej mamuni i Kotlecika na nowej drodze życia!
A foty będą?:cool3:

Posted

Lemoniadko :oops::oops:, nigdy w życiu, mój post nie dotyczył Ciebie :oops: Ja tylko chciała Agnie na wątek Vivuni "ściągnąć" :oops: Lemoniadko proszę - młody od Vivy nie może wejść na dogo, ja też miałam z tym duuuży problem - i stąd problenm. Ale spoko - damy radę :evil_lol: Najważniejsze, że Viva ma dobry dom :loveu::loveu::loveu:

Posted

Ja loguję się kilkakrotnie i za którymś razem mi się udaje. Ostatnio codziennie przeglądałam dogo ale nic nie pisałam bo byłam w szale przedkomunijnym.:lol: Oczywiście, działałam też społecznie w przygotowaniach bo takim jeleniem jestem.... Było naprawdę cudownie, ceremonia piękna. Dodam, że była to też zasługa rodziców. Nawet na wymiar duchowy znalazło się miejsce....
I właśnie kiedy ledwo żywa w sobotę wskoczyłam na dogo i przeczytałam o Vivuni to tak mi się miło zrobiło, tak cudownie czytać takie wieści.....

Posted

Zasadzkas - jak dobrze, że te zdjęcia są na wątku jak Viva ma już kochający dom, bo ja i tak zryczałam się straszliwie. Strasznie biedna była wtedy Vivunia. Kasiu to tylko dzięki Tobie Viva ma teraz dom:loveu::loveu::loveu:

Posted

Bo i ja czekałam, aż znajdzie dom. Jest w jej porzuceniu i postawie coś tak poruszającego, że serce zamiera. Cieszę się, że ma dom, że jej maluch ma dom i historia skończyła się dobrze.

Posted

zasadzkas napisał(a):
Bo i ja czekałam, aż znajdzie dom. Jest w jej porzuceniu i postawie coś tak poruszającego, że serce zamiera. Cieszę się, że ma dom, że jej maluch ma dom i historia skończyła się dobrze.


Od chwili kiedy poznałam Vivę zastanawiałam się nad tym jakim bezdusznym człowiekiem był jej "właściciel" - historia Vivy wskazuje na to, że jest wiele "człekopodobnych" istot które pozbywają się psa jak jest PROBLEM w postaci ciąży suki. A zachowanie suni wskazuje na to, że była kochanym psem - nigdy nie zrozumiem dlaczego Viva musiała przeżyć to co przeżyła. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło :loveu::loveu::loveu:

Posted

Marlenka, super fotki, dziękujemy!:loveu:
Oleńko są jakieś wieści? Ja wczoraj w pracy dostałam meila ze zdjęciami od pana, który zaadoptował ode mnie kotka... i w ryk:placz:

Posted

Wieści brak, bo z ostatniej rozmowy z domkiem Vivy wyglada na to, że wszystko jest OK a ja nie chcę być namolna :oops: Jak wrócę do Warszawy to pojadę do Vivuni - już wstepnie się umówiłam i postaram się aby domek zalogował się na dogo. No i jak pojade to zdjęcia porobię, ale to dopiero w czerwcu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...