Neris Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 To nie jest tak, że oni biorą każdego psa dla którego nie ma u nas miejsca - bo już by nie było żadnych bezdomnych. Dobre organizacje niemieckie zwracają koszt sterylki, chipa i paszportu, koszty więc odpadają. Quote
Aleksandra59 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Neris - ja nie znam szczegółów, wiem tylko że bezdomniaki są wysyłane m.in. do Niemiec. I taka jest moja wiedza. Jak we wtorek będę w lecznicy dopytam co i jak - a lecznica Vivy w niepewne nie wyśle, tego jestem pewna. Quote
Lemoniada Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Zapomniałam dopisać prośbę o nieobserwowanie, i już się zjawił jakiś podglądacz. Wkurzają mnie ci ludzie, w każdej aukcji minimum jeden obserwator, a telefonów w sprawie adopcji jak nie było tak nie ma. Quote
Villemo Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Podrzucę Vivę... Kurde jak ciężko z tym domem. Do tego te lecznicowe wymagania ;) Ile może czekać na dom taki kochany pies? Quote
iwop Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Też mnie obserwatorzy denerwują:angryy: Kiedys Rufi z mojego podpisu miał 5 obserwatorów i nikt nie zadzwonił nawet zapytać...:shake: Quote
Neris Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 A to pies idealny... kurczę, nie wiem co robić. Tyle ogłoszeń przecież ma! Quote
Lemoniada Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Wierzę, że jest jej pisany najlepszy w świecie dom - tylko trzeba jeszcze troszeczkę zaczekać:oops: Quote
Aleksandra59 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 W ogłoszeniach jest podany mój telefon - nikt nie dzwonił :oops: Jutro będę rozmawiała z lecznicą - co dalej z Vivą jak Pulpet pojedzie do swojego domku, jeżeli nie znajdziemy DT czy DS. Viva jest bezproblemowym psem, tym bardziej że jakaś kasa na jej pobyt leci + karmę jakąś tam daję, ale jednak lecznica nie jest hotelikiem. Ja "moją" lecznicę za to co dziewczyny zrobiły dla Vivy i Pulpeta kocham miłością straszliwą :loveu: Quote
Agnie Koty Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 ciężka sprawa, naprawdę ciężka sprawa. :shake: Quote
Aleksandra59 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 [quote name='agata51']Kiedy Pulpet idzie do domku? Pulpet skończyła dzisiaj miesiąc, więc pewnikiem po długim weckendzie będzie mogła pojechać do domku. Decyzja jednak jeszcze nie zapadła. Rozmawiałam z p. Moniką o wyjeździe Vivy za granicę. Okazuje się, że psy trafiają tam nie do DS tylko do DT i czekają na domki :oops:. No i p. Monika ma bardzo dużo wątpliwości w związku z takim pomysłem. W tym przede wszystkim związane z transportem. Po tej rozmowie już sama nie wiem co robić, jedno jak mi sie wydaje jest pewne - lecznica Vivy na bruk nie wywali, ale trzeba jakoś (TYLKO JAK :oops:) zintensyfikować poszukiwania Domku dla Vivy. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Villemo Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Jak zintensyfikować poszukiwania? Viva ma ogłoszenia chyba na wszystkich serwisach. Widują ją ludzie w lecznicy. Ktoś zrobił ogłoszenia drukowane... A domku ani widu. Chciałam tylko uzmysłowić jeden fakt... Pobyt Vivy w lecznicy to 20 zł dziennie... Plus karma! Łatwo policzyć, że sam pobyt suni kosztuje 600 miesięcznie. Koszty te ponosi sama Ola... Nie skarży się. Dzielna kobita, ale... Jak można pomóc znaleźć szybciej dobry dom dla Vivy? Quote
Neris Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Szczenię musi przed opuszczeniem matki mieć mimimum 7 tygodni, w tym czasie matka uczy je zachowań społecznych itd. Byłoby dobrze żeby Pulpet tyle został z mamą, zaliczył szczepienia itd. Quote
Aleksandra59 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Neris napisał(a):Szczenię musi przed opuszczeniem matki mieć mimimum 7 tygodni, w tym czasie matka uczy je zachowań społecznych itd. Byłoby dobrze żeby Pulpet tyle został z mamą, zaliczył szczepienia itd. Neris - jestem pewna, że lecznica nie "wyda" Pulpeta wcześniej niż jest to możliwe. Szczenior na bank zaliczy szczepienia i tylko nie wiem jak z kwarantanną po szczepieniach - czy pobyt w lecznicy czy jednak już w domku :roll: Pulpet siedzi w kojcu w pokoju socjalnym i nie ma kontaktu z innymi zwierzakami - Viva jednak ma, no bo trochę przemieszcza się po lecznicy, chociażby spacery. Ło matko - co my się Pulpetem zajmujemy, szczenior ma dom i z suniaczkiem jest wszystko OK. Natomiast Viva potrzebuje POMOCY!!!!! Quote
Aleksandra59 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 W ramach wisielczego na dzisiejszy dzień mojego podejścia do życia - zachlastać się tępym (tempym) widelcem :cool1: Quote
Aleksandra59 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Sorry - ale składnia dzisiaj mi kiepsko wychodzi :oops: Mam totalną załamkę, bo ja bardzo nie lubię jak nie wiem co dalej ............. Quote
Agnie Koty Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Cóż, nikt nie lubi tego uczucia. Impas, kwak. :-( Quote
Lemoniada Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Ale się dogo skrzaczyło... Nie wiem, może porozwieszałabym ogłoszenia papierowe również w moim mieście? Co prawda to niewielka mieścina i niewielka nadzieja, ale... Quote
Lemoniada Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Olu, prześlij mi proszę na maila wzór papierowych ogłoszeń Vivuni, jeśli masz. Powieszę je w paru punktach, zawsze to jakieś działanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.