Neris Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Organizm psa lepiej przyswaja węglowodany z ryżu rozgotowanego, więc ciotka nie martw się, wrzucaj wszystko hurtem do gara i niechaj tam bulgocze... a marchewki nie za dużo. Quote
Aleksandra59 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Villemo napisał(a):Nie SoliĆ!! A ja mojem suni miałam minimalistycznie solić żarełko, bo cuś tam jej brakowało........... A teraz mi się przypomniało - raz byłam na wyjeździe służbowym i ówczesny TŻ musiał suni ugotować żarełko. Zrobił jej rosołek (prawie klasyczny), doprawił pieprzuniem i bardzo po nocy sie dziwił że sunia domaga się spacerku :evil_lol: Quote
pidzej Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Viva bardzo lubi gotowane. Suchego wcale nie chciała, a ryż z samą puszką zjadła po paru godzinach... paru godzinach błagania o coś innego ;) powie ktoś co z tymi ogłoszeniami? Quote
Villemo Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Ja nic nie mówię tylko trzymam kciuki za panie z lecznicy, co by im się chciało żarełko rozmrażać i hrabiance Vivie serwować co dnia ;) Quote
Agnie Koty Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Cóż, czytam i dochodzę do wniosku, że Viva lepiej sie odżywia niż ja.. Zwykle coś łapię w locie.... A propos puszek, to moja znajoma podsłuchała w Rossmanie jak dwaj bezdomni /ludzie/ zachwalali kocie pasztety..... Quote
Aleksandra59 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Pidzej - sorry, że nie pisałam o ogłoszeniach. Może poczekajmy z ogłoszeniami do poniedziałku? Tym bardziej, że dzisiaj była jakaś pani u Vivuni- mocno Vivunią zainteresowana, ma jeszcze przyjść z mężem :evil_lol: A pani o Vivuni wiedziała od kilentki lecznicy, jak mówią dziewczyny podobno fantastyczny domek - proszę o mocne kciuki za ten potencjalny domeczek dla Vivuni Niestety co do jedzonka lecznica nie akceptuje gotowanego - z powodu konieczności dodawania witamin i tego innego badziajstwa, które Vivunia jako karmiąca mama powinna jeść. Stanęło na suchej karmie, bo Vivunia chociaz bardzo lubi mokre zaczeła jeść suche ze smakiem :crazyeye: Sraczuni Vivunia już nie ma, a jak byłam z wizytą Kotlet zwany też Pulpetem była podgrzewana lampą, no bo jedynaczce zimno może być, jak zostałam poinformowana:evil_lol: Quote
Lemoniada Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Jak była u mnie pochłaniała suche jak odkurzacz - ale może dlatego, że była tak wygłodzona. Agnie powinna nawet mieć fotkę dokumentującą:evil_lol: Quote
Aleksandra59 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Agnie Koty'] mówisz i masz :evil_lol: No nie, teraz Vivunia dwa razy grubsza:crazyeye: Pewnie Pidzej ją tak tym ryżem i kurczakiem przez tydzień utuczyła :diabloti: Quote
Villemo Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Fajne te kobity z lecznicy, ale marudneeeeeeeeeeeeeeeeee! Normalne jedzenie to normalne jedzenie i basta! A witaminy dodatkowe to by były w suchym, którego by przecież Vivie nie odstawiono. Ale co tam... Ja się spierać nie będę! Quote
Agnie Koty Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Nie widziałam jej na żywo ale to musi być molda kochana!:lol: Quote
Aleksandra59 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Agnie Koty napisał(a):Nie widziałam jej na żywo ale to musi być molda kochana!:lol: Chyba sobie żartujesz - musi być :crazyeye: - Vivunia to najsłodszy suniak na świecie :loveu: Chociaż ostatnio poszczekuje i powarkuje podobno :roll: Ale to pewnie w obronie Kotlecika vel Pulpeta :loveu: Quote
Lemoniada Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Agnie Koty napisał(a):Nie widziałam jej na żywo ale to musi być molda kochana!:lol: Się zgadza! A jaka wdzięczna za zainteresowanie człowieka, w ogień by skoczyła za kimś kogo kocha:loveu: Quote
Villemo Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Noooooooooo... I tak się cieszy na widok człowieka!! Cudna jest :) Quote
Villemo Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Dlaczego jeszcze nikt dziś nie odwiedził Vivy? Quote
Lemoniada Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Jak to?? Z Synkiem niedobrze?? :crazyeye: O Boże, zaglądałam kiedyś na ten wątek, ta psina ma tak urzekająco łagodne spojrzenie, Nerisku, trzymajcie się! Quote
Aleksandra59 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Neris - trzymam mocno kciuki, żebyś wygrała Quote
Aleksandra59 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Nikt Vivuni i Pulpecika nie odwiedza :-( Jest problem z nóżką Pulpecika - zdjęcie rtg wskazuje, że coś tam sie dzieje, ale nie wiadomo co :oops: Jutro ma w lecznicy być wet znający się na tych sprawach to wtedy dowiem się coś więcej. Poznałam dzisiaj właściela Pulpecika - baaardzo fajny i bardzo przejęty problemami z nóżką, ale leczyć, leczyć będziemy. Kocham Domek Pulpecika :loveu: Quote
Lemoniada Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Agnie Koty napisał(a):czyli Pulpecik jedną nóżką w domku..... Trafnie ujęte:lol: Quote
Aleksandra59 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Pulpecik całą sobą w domeczku - niezaleznie od ilości zdrowych nóżek :diabloti: Quote
emilia2280 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 A czy sá jakies fotki Kotleta? Takie sá najlepsze, prosze zróbcie ze sto fotek zanim mala dorosnie! Quote
Aleksandra59 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 No dobra :cool1: - podjadę jutro do lecznicy i porobię zdjęcia Kotletowi, ale kiepsko mi fotki wychodzą, bo jak widzę Vivunię to cała się telepię :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.