Lemoniada Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Może najpierw sprawdźmy co animalia ma w ofercie, a potem coś z tego wybierzmy? Quote
Aleksandra59 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 A z tego wszystkiego zapomniałam napisać, że pojawił się na horyzoncie kolejny zainteresowany Vivunią domeczek :loveu: Quote
Aleksandra59 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Co to za firma z psią karmą - CALIBRA??? Mają puszki dla szczeniaków, ale firmy nie znam i nie wiem czy dobra????????????? Quote
Lemoniada Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Moja koleżanka kupuje suche tej firmy dla swojej dobki. Sunia chętnie zjadała i miała o wiele ładniejszą sierść po tym, ale te nowiny słyszałam czas jakiś temu. Quote
Aleksandra59 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ta Calibra to z oferty krakvetu, na animalii to Animonda tylko jest - droga niestety:oops: No bo tę karmę będzie jadła Vivunia, a nie Kotlet :lol: Quote
Villemo Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Aleksandro jeśli chcesz jutro przejrzę różne oferty sklepów i zrobię Ci zestawienie. Jeśli animalia ma bogatej ofertu to ja bym... Poszukała gdzie indziej. Co Ty na to? Quote
Aleksandra59 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Villemo - mogłabyś?? Kochana jesteś :loveu: Wdzięczność moja nie będzie miała granic :evil_lol: Ale z tymi karmami dla szczeniaków to raczej cienko jest, wyboru w puszkach dużego nie ma, a animonda droga :roll: Quote
Neris Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Acanę kup, dobre to i nie takie drogie... zadzwonię jutro i zdradzę Ci sekret - telefon działa. :diabloti: Quote
Villemo Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Aleksandra59 napisał(a):Villemo - mogłabyś?? Kochana jesteś :loveu: Wdzięczność moja nie będzie miała granic :evil_lol: Ale z tymi karmami dla szczeniaków to raczej cienko jest, wyboru w puszkach dużego nie ma, a animonda droga :roll: Jaaasne, że mogę!! Tymbardziej, że mam takiego "swojego" dostawcę... Facet jest w stanie wiele rzeczy mi załatwić. Tylko proszę o sms przypominacz, gdyż cierpię na sklerozę galopującą.:p Quote
Aleksandra59 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Jaka Neris tajemnicza, ciekawe co za sekrety usłyszę :evil_lol: Villemo - jak mnie skleroza nie dopadnie to wyślę sms-a :diabloti: A co do cudów związanych z potencjalnymi domeczkami Vivuni - ja mam sceptyczne podejście, cieszyć się będę jak domeczek na 100% się zdeklaruje. Nie raz była radość a potem ............... Jestem jednak optymistką ponieważ Vivunia jest baardzo specjalnym psem - kochają ją wszyscy którzy ją poznają :loveu: Tylko jak na razie wielbiciele Vivuni nie mają warunków, aby suniakiem się zaopiekować:-(. Jednak - jestem tego pewna - znajdzie się ten jeden najwłaściwszy domek dla Vivuni:loveu: Quote
Agnie Koty Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Wszystko powinno się dobrze skończyć. Szczeniaczek pewnie odziedziczył apetycik po mamusi... Quote
Villemo Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Moje śledztwo w sprawie karmy na ukończeniu. Straszna mizeria jest w wyborze puszek dla szczeniąt!! Hmmmmmmm... Może produkcję uskutecznię? Bo na rynku straszna kicha w tym temacie. Quote
Aleksandra59 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 No to ja spokojnie czekam na wyniki śledztwa Villemo :loveu: tym bardziej, że byłam w lecznicy - Vivunia po zmianie karmy sraczuni mocnej dostała :oops: Coś jej ta szczeniakowa karma nie służy. Co prawda Vivunia po kazdej zmianie karmy reagowała lekkim rozwolnieniem, ale nie aż tak jak tym razem. Wszystko jest pod kontrolą, Vivunia dostała łagodny lek na sraczunię i na razie jest spokój - to relacja wetki sprzed 10 minut. Quote
Villemo Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Wyniki mojego śledztwa niezbyt powalające i masz je w mailu... Viva będzie w lecznicy nie ąz tak długo... Ola namawiam Cię... Gotowany kurczak. SERIO. Te wszystkie puszki to... o kant... Drogie i wcale nie takie dobre. Przy odrobinie wysiłku (no jednak gotowanie) Viva będzieć i tańsze i lepsze... Tylko tak... ja jestem daleko i pewnie łatwo mi napisać. Olu nie zabij mnie ;) Quote
Lemoniada Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Też bym stawiała na kurczaka i ryż. Trochę czasochłonne bo co dzień trzeba przy garach stać, ale warto. Mój pies wyglądał jak widmo kiedy jadł suche dla alergików, po przejściu na dietę ryżowo - kurczakową zmienił się w nader przystojnego i lśniącego kawalera i nabrał przepięknych kolorków. Quote
Villemo Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='Lemoniada']Też bym stawiała na kurczaka i ryż. Trochę czasochłonne bo co dzień trzeba przy garach stać, ale warto. Mój pies wyglądał jak widmo kiedy jadł suche dla alergików, po przejściu na dietę ryżowo - kurczakową zmienił się w nader przystojnego i lśniącego kawalera i nabrał przepięknych kolorków. Podkreślam dwa słowa przedmówczyni: BO WARTO!!! Olu... warto :diabloti: Quote
Aleksandra59 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Tjjja - zabijać nikogo nie zamierzam (no chyba, że ) ;) Pomysł z ryżem i kurczakiem pewnie dobry, tylko jak ja to niby mam załatwić :crazyeye: Rano dostarczanie jedzonka (ugotowanego po nocy) do lecznicy odpada - ja i tak śpię jadąc do pracy :diabloti: Bez problemu mogę gotować po pracy i dostarczać do lecznicy, tylko ja nie wiem czy takie jedzenie wytrzyma do następnego dnia (w lecznicy lodówka jest). Wieki temu gotowałam mojej suni jedzenie, ale ona musiała mieć świeże. A poza tym - czy warzywa mam dodawać i jakie? Jakie części kurczaka - kości miękkich Vivunia nawet ugotowanych chyba nie powinna dostawać? Mam sklep z takim "gulaszowym" kurczakiem za niewielkie pieniądze. No i jakie proporcje - ile mięcha, ile warzyw i ile ryżu? Jak powinien być rozgotowany ryż - na paciaję, czy taki twardziejszy? Na razie więcej pytań nie mam, jak coś mi przyjdzie do głowy - napiszę :diabloti: Quote
Lemoniada Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Kości z kurczaka - niech ręka Boska broni!!! Ja zawsze wieczorem gotuję porcję dla mojego psa, taką żeby starczyło na drugi dzień na rano i na wieczór jak wrócę z pracy. Stawiam potem taki garnek z zawartością zwyczajnie na kuchence, jeszcze nie ma upałów, nie zepsuje się przez noc. Mój Mocuś jest spory, na jedną taką dzienną porcję wrzucam 5-6 kurczęcych udek i około pół kilo ryżu, może trochę mniej. Warzyw nie dodaję bo on uczuleniowiec. Czasami dodaję serduszek, raz kupiłam żołądki, ale więcej nie dam się nabrać. Mój psiur woli ryż sypki niż paćkę, za to przypalonego nie lubi, a zdarza mi się niekiedy przedobrzyć:oops: Vivunia na pewno chętnie zje, raz ją poczęstowałam tym Mocusiowym ryżem i wchłonęła w te pędy;) Tośmy Ci roboty dowaliły:oops: Quote
Villemo Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Chciałam tylko dodać, że pojechałam rutynowo, czyli podałam Oli przepis na paćkę jak dla szczerbatej Blanusi Tzn... No i musisz to przepuścić przez maszynkę... Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, ze chodzi o psa. Dużego psa Quote
Aleksandra59 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Lemoniadko - ja pisałam o "miękkich" kościach kurczakowych, takich z kadłubka a nie kościach udziastych :diabloti: Jak napisała Villemo - będę gotowała, ale po uzgodnieniu z lecznicą zasad współpracy. Pomysł jest taki - gotuję i mrożę kilka porcji, a lecznica rozmraża i serwuje Vivuni posiłeczek :evil_lol: Może na to pójdą, kciukasy potrzebne Będzie kurczakowa paciajka + ryż + marchewa:evil_lol: Coby nie było tak prosto: kolejne pytanie - czy mam solić jedzonko :lol: Quote
Lemoniada Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Ja nie daję Mocusiowi żadnych kości ani chrząstek, raz mi się już zakrztusił, dziękuję za powtórkę z rozrywki:oops: Ja nie solę, chyba nie można? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.