Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lemoniada - bez nerwacji, ten guzik to jest efekt nieściąganego mleka i wszystko jest pod kontrolą. Vivunia jeszcze dostaje leki na "wysuszenie' mleka i moze samo się rozejdzie. Dodatkowo Pidzej dzielnie suni robiła okłady z sody, żeby jeszcze obrzęk sutków zmniejszyć.

  • Replies 710
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Villemo napisał(a):
Dobrze będzie! Viva się doleczy, pojedzie do DT i będzie super kochana! Prawda? ;)


Villemo - Vivunia znajdzie nie DT tylko DS i będzie słoneczkiem dla Domeczku:loveu: (chociaż czasowo DT jest baaardzo mile widziany :loveu:)

Posted







no i tyle...

Jedyne pocieszenie, że ucieszyła się z powrotu do lecznicy, w ogóle że miała gdzie wrócić. Ze swojej strony mogę ją cały czas ogłaszać, odnawiać ogłoszenia... mogę zrobić plakat do rozklejania.
Lemoniada,nie e, żadne tymczasy, ja chyba myślami sprowadzam na siebie katastrofy, pewnie najłagodniejszy kot okazałby się terrorystą w moich rękach ;) Karmel jest taki sam jak ja, Aleksandra go widziała więc wie o co chodzi, zwierzę wyczuwa strach i niepewność i na więcej sobie pozwala, jeśli ma predyspozycje takowe... albo i nie ma...
Echhh, czekałąm tylko na przeprowadzkę, właściwie głownym celem byly psy na tymczasy, jak już sie przeprowadziłam to ogarnął mnie tak istrach przed porażką... przepraszammmm.

Posted

[quote name='pidzej']


[IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P3240285.jpg[/IMG][/quote]

Czy TE oczy mogą kłamać? Pokochaj Vivę... Ona czeka.

Posted

DoczytaŁam Sie Ze Vibienka To Nie Taki AnioŁek :) Ja Nie Moge Pozwolic Sobie W Domu Na Problemy.moja Sunia Mieszka W Kojcu Na Dworku(niszczy Mieszkanie Jest Ze Schroniska)ale Nie Toleruje Tez Bycia W Domu.moja Kicia Jest Jak CzŁonek Rodziny Nie Moge Narazac Swoich Bliskich Na Niebezpieczenstwo Przez Obcego Psiaka.vivi To Duza Wilczyca :) I Z Tego Co DoczytaŁam Lubi Sobie Porzadzic :)musze Wycofac Sie Z Tymczasu Ze WzgedÓw BezpieczeŃstwa Ale Tez Ze Wzgledu Na To Ze Mam Bezdomniaka Na PodwÓrku( Ocieplana Nowa Buda I Gar Jedzenia I Szukam Mu Domku Ale Juz Jestem Na Dobrej Drodze :) Sciskam As Ewelina :)

Posted

[quote name='pidzej'][IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P3240287.jpg[/IMG]
[/quote]

Jedynym moim usprawiedliwieniem jest to, że Vivunia jaką ja znam to jest sunia z powyższego zdjęcia - NIGDY NIE WIDZIAŁAM JEJ Z POSTAWIONYMI USZKAMI :oops: Te pozostałe zdjęcia to dla mnie szok :crazyeye:
Blondynkom :evil_lol: może jestem ale nie do tego stopnia, żebym sunię z uszami owczarka pomyliła z labradorem - no przyczaiła się Vivunia.
Oznacza to, że ja Vivie źle się kojarzę. Przecież jak przyjechałam wczoraj do Pidzej na mój widok sunia telepać się zaczęła - pewnie ze strachu :-( Miałam teraz jechać do lecznicy - ale nie pojadę, nie chcę moimi wizytami Vivuni stresować. Spróbuję zadzwonić.

Posted

Mi tam nawet ze stojącymi uszkami przypominała labka, i to nie ze względu na pysio, ale na taką "krówkową", przysadzistą budowę ciała:lol: Ale wtedy miała bardzo zaawansowane to zapalenie sutków, była bardzo napęczniała i obolała, może dlatego. Zauważyliście, że ona jest lekko podpalana? Pod oczami i na łapkach. Tak bardzo ciemno, o dwa tony jaśniej od czerni pozostałego futra. Ja się spostrzegłam dopiero po dwóch dniach znajomości;)
O Jezu, iwop, wątku jeszcze nie czytałam, ale już sam tytuł mnie zmroził:( Pędzę doczytywać, trzymaj się!

Posted

Pidzej, nie zniechécaj sié dziewczyno. Mam tu potulnego baranka, bezdomny i jezcze dzieli sié miská z okolicznymi biedami i sprasza do swojej kartonowej budy.:

To wátek pieska-aniola:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108027[/URL]

Posted

Bylam dzisiaj w lecznicy u Vivuni i wyprowadziłam ja na spacer. Niestety nie było radosnego przywitania, Viva ewidentnie nie przepada za mną, ale w końcu zdecydowała się wyjść ze mną. Sunia była bardzo grzeczna przez cały czas machała zamaszyście ogonem :evil_lol: Było spotkanie z inną sunią i zero reakcji ze strony Vivuni, przeszła obojętnie bez żadnego zainteresowania. Jak wróciłyśmy ze spaceru w lecznicy był kolejny pies i znowu zero reakcji ze strony Vivy. Zero warczenia i jakiejkolwiek agresji jak to było u Pidzej w stosunku do Karmelka.
Ja kompletnie tego nie rozumiem - może na forum jest ktos kto może zinterpretuje takie zachowanie suni.

Teraz co do stanu zdrowia Vivuni - guzik jest, ale jest również mleko. Zatem na razie ewentualne usuniecie guzika połączone ze sterylką nie jest możliwe. Jest decyzja o zmianie leku na "wysuszenie" mleka. Lek jest drogi, ale zapłacę bo warto - może dzięki temu guzik zniknie.

W lecznicy padło pytanie - i co dalej z suką? Odpowiedziałam, że intensywnie szukamy domku.
[B]Pidzej czy mogłabyś porobić Vivie ogłoszenia z tymi zdjęciami, które jej Ty zrobiłaś - są śliczne.[/B]
Kompletnie nie wiem co zrobić ze wczesniejszymi ogłoszeniami, moze ktoś poradzi?

[SIZE=3][B]Jedno jest pewne DT, a najlepiej DS na cito potrzebny, bo Vivunia w lecznicy nie może długo zostać.[/B][/SIZE]

Posted

Jasne, jutro porobię ogłoszenia. Myślę że te co są mogą zostać, zrobię i tak w tych samych miejscach i może znajdę inne. One i tak błyskawicznie spadają. Ale czy ona ma cały czas Allegro? to najważniejsze.

Posted

[quote name='pidzej']Jasne, jutro porobię ogłoszenia. Myślę że te co są mogą zostać, zrobię i tak w tych samych miejscach i może znajdę inne. One i tak błyskawicznie spadają. Ale czy ona ma cały czas Allegro? to najważniejsze.[/quote]

Pidzej - dzięki :loveu: A jak Karmelek się czuje - już mniej zestresowany?

Posted

Z tego co widzę aukcja jest już zakończona. Trzeba poprosić Iwop o nową lub przedłużenie, chociaż ona ma Meksyk w domu, moze ktos inny ją wyręczy? ja nie mam konta.

Dzięki, Karmel ok, pewnie dlatego że wróciliśmy na trochę na stare śmieci. Cena za ogrzewanie gazowe nas wykończyła wtym miesiącu:cool1: czekamy na wiosnę.

Emilia tymczasy wszelkie odpadają, przynajmniej na razie. A już w ogóle duże psy, to było wykluczone od początku. Tak sobie myślę że na tej mojej wsi psów nie brakuje i ,niestety, może się jakiś nagły przypadek trafić, może wtedy podołam...?

A lecznica określiła do kiedy Viva może u nich być?

To może podpowiecie co pisać w ogłoszeniach, bo ten mój tekst był mocno nie trafiony. Że jak do innych zwierząt? i jaki dom preferowany, Aleksandra zauważ yłaś że szybko się męczy i np ze schodami mogłaby mieć problem? może ma więcej niż 7 lat, ząbki starte i 'kolorowe'.
Co do zachowania najbardziej prawdopodobna jest wersja że w domu poczuła się u siebie i chciała pokazać że jest wyżej? + moje uległe zachowanie i panika na najmniejsze warknniecie czy napięcie.

Trzebaby również zmienić tytuł i wkleić te zdjęcia w pierwszy post.

Posted

Ja nigdy nie robiłam ogłoszenia zwierzakowi na allegro, ale konto mam... Vivę znam... Maila Aleksandra59 ma to foty może przysłać... Ale muszę mieć wenę, żeby stworzyć dobry tekst... Nadam się?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...