Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Uszy trochę mnie martwią, bo pojawiły się na nich delikatne ranki, jakby się sunia drapała w nie i je sobie poraniła :roll:
W czwartek możemy zawieźć ją do Lublina na kontrolę, tylko nie wiem czy będzie wówczas ten wet co ją leczył? :roll:

Posted

Za Fryzie w klinice rachunek jest 648,00 zl, z poprzednich psow 391, 55 zl nadplaty, trzeba doplacic 257 zl.wezme rozliczenie,zeskanuje i wstawie na watek.
Dr, prowadzacy Fryzie jest w czwartek od godz.11:00, dzwonilam dzisiaj i umowilam wizyte na godzine 12:00.

Posted

Jo37 napisał(a):
Śliczna sunia . Mam nadzieję ,że szybko znajdzie dom .
Mam też prośbę - w pierwszym poście na 1 i 3 zdjęciu jest sunia czarno- ruda . Czy mogłabym się dowiedzieć czy jest jeszcze w schronisku . Ma mordkę identyczną jak moja Amber .

Jest 3 podobne sunie:roll:

Posted

Murka napisał(a):
Oki, to jutro na 12.00 Fryzia będzie w Lublinie ;)
Mam nadzieję, że grzybica nie powróciła :-(

Złe wiadomosci:roll:
Mam nadzieję, ze będzie wszystko dobrze.
Będe trzymać kciuki.

Posted

Fryzia ma nadal drożdżaki w uszach :shake:

W klinice nie mogła pozostać ze względu na finanse :roll:

Także Fryzia wraciła do nas, ale kochani jeśli któryś z naszych podopiecznych złapie grzybka będziemy musieli obciążyć kosztami sponsorów Fryzi, bo umawialiśmy się, że pies przyjeżdża do nas wyleczony bez możliwości zarażenia innych zwierząt.
Gdybyśmy mieli tylko swoje psy to pół biedy, ale odpowiadamy za inne zwierzaki u nas mieszkające.

Fryzia musi nosić kołnierz, aby nie drapała sie w uszy, nie kopała itp. Musi mieć codziennie czyszczone uszy.
Umówiliśmy się z Niki-lidką, że "zatrudnimy" do tego celu naszego lokalnego weta. Codziennie będziemy musieli stawić się u niego w lecznicy.
No i oczywiście nadal Fryzia musi przebywać w izolacji.

Posted

To nie jest dobra wiadomość, czy to nawrot choroby czy Fryzia wyjechała z kliniki niedoleczona...
TZ Murki rozmawial dzisiaj ze mną, trudno mi bylo podjąc decyzję czy Fryzia zostaje w klinice, doba kosztuje 24 zl a juz jest dług...

Posted

Z tego co zrozumiałam, to wyleczony został grzyb na zewnętrznej stronie uszu i na skórze, natomiast nie zajrzano do uszu Fryzi :razz:
A tam się zagnieździła drożdżyca...

Drożdżyca podobno nie jest tak bardzo zaraźliwa (musi być bezpośredni kontakt psa z chorymi uszami), wiec miejmy nadzieję, że jeśli Fryzia nie kontaktowała się z innymi psami to będzie ok.

Dziwne te kliniki, bo w tej na Janowskiej był bokser z Zamościa i porobili mu cuda wianki, EKG, prześwietlenia klatki piersiowej, morfologię... a do uszu też nie zajrzeli :crazyeye:

Posted

no przykra skomplikowana sytuacja, rzeczywiscie drozdzaki nie sa tak zarazliwe...moj psiak mial je i mimo bezposredniego kontaktu z drugim nie zarazil...trzymam wiec kciuki...
co do pobytu suni w klinice to ja udostepnilam tylko swoje konto na ktorym byly pieniazki z leczenia poprzedniej suni...usunelam sie teraz z pomocy ale skoro pieniazki tam byly to po co mialy lezec, mam nadzieje ze Fryziula nie zarazi zadnego innego piesa bo juz w klinice jest dlug (dokladna rozpiske ile bylo a ile naliczono za pobyt przeskanuje mariee) i to spory wiec dodatkowe koszty niepotrzebne:(

Posted

Fryzia to uciekinierka :mad:
Prawdopodobnie potrafi przechodzić płot (w kołnierzu!!!), bo innego wyjścia nie ma (jest jeszcze rowek melioracyjny, ale tam raczej ciężko by się było Fryzi przecisnąć, bo jest beton). Już dwa razy ganialiśmy za nią. Tyle dobrze, że podchodzi bez obaw do ludzi i nie ma większego problemu ze złapaniem jej.
Nie ma bata, będzie wychodzić tylko na lince! :razz:

Posted

chyba zamojskie Fryzie to lubia sie czolgac pod siatka-moj Fryzio za kotem wczolgal sie na dzialki - dobrze ze udalo mu sie z powrotem przecisnac bo musialbym go na plecach wynosic:diabloti:

Posted

U nas jest drewniany płot, nawet jakby się podkopała (sprawdzaliśmy dokładnie, żadnego podkopu nie ma), to ciężko by jej było się prześliznąć w kołnierzu. Także pozostaje tylko prześlizganie się NAD płotem :razz:

Posted

psy w schronisku ukrywaja swe prawdziwe "ja"Fryzio tez byl najpierw super lagodny a tak naprawde jest samcem alfa ,dominujacym i bywa agresorem:roll:bedzie szkolony
tymczasem pozdrawiamy Fryzie -psotke:diabloti:

Posted

w tej chwili jest dkug po Fryzi na koncie kliniki no i Fryziasta jest u Murki w hoteliku wiec pieniazki na pobyt tez trzeba zbierac, wiec jak wolisz:)
nr konta do kliniki moze podac mariee na PW :) nr konta do hoteliku do Murki poda pewnie Murka:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...