Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pocieszające jest, że Luśka jeśli się oddala ode mnie, to WYŁĄCZNIE z innymi sukami, sama nigdy

Wera uciekła pierwszy raz od dwóch lat, a nie raz spotyka na polu sarny, zające itd

mam nadzieję, bo tyle mogę, że to się szybko nie powtórzy

na wszelki wypadek Lusia znowu chodzi na flexi, na wszelki wypadek szybko ją wysterylizujemy, no i odgrodzenie od lasu zminimalizuje bodźce, myślę, że będzie dobrze

a przed chwilą wróciłyśmy ze spacerku porannego i trochę się pobawiłam zaczepnie z wszystkimi trzema w domu i Lusia w zabawie parę razy delikatnie chwyciła mnie za dłonie zębami:loveu:, podpatrzyła od Wery, ona jest w ogóle straszna "papuga"

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no dobra, wracamy do czterołapych, głównie psów:razz:

Wiewióra, pytałaś, jak śpi Czarna? proszę bardzo, oto nasza księżniczka :razz:



a teraz parę zdjęć z wczorajszego spacerku, oto uśmiechnięty Koral, każdy by się tak ładnie uśmiechnął, jakby zaraz miał dostać smakola, a że halti na mordzie, to i uśmiech ograniczony :evil_lol:



Koral na spacerach dość często próbuje zdjąć halti, raz mu się to udało , raz jedyny, rok temu, tarzał się w trawie i sobie ściągnął z pyska, no i od tego czasu próbuje, biedaczysko, nie potrafię mu wytłumaczyć, że wtedy co mu się udało, to tylko dlatego, że przez pomyłkę założyłam mu halti Agi, rozmiar większe .....:eviltong:

no i próbuje dalej, wytrwale.....



Aga jak widać już w halti nie musi chodzić, bo zrobiła się baaaardzo karna i nawet sarny sobie odpuści za nagrodę jedzeniową :loveu:

ale że jest łakoma , to widać na załączonym obrazku :diabloti: ślini się tak potwornie, że na spacer z nimi nawet jak jest ciepło,biorę stare skórzane rękawiczki:evil_lol:


no ale bardzo się cieszę, że Aga dała się przekonać, że warto przychodzić na zawołanie i teraz może biegać bez uprzęży, serce rośnie, jak widzę , jak wspaniale bryka i biega, jak rasowy rumak na stepach akermańskich, czy jakoś tak ;)

Posted

swan - dokładnie wiem co przeszłaś...
bardzo dokładnie
szukając tyle godzin swoich psów
dobrze że się znalazły...

ja na kleszcze kupuję obroże Kiltix
duża co prawda kosztuje 60 pln, średnia 54pln a mała 42 - ale wystarczają na 7 miesięcy, opłaca się

Posted

dzięki Paulina za wsparcie w momencie, kiedy mi już w ten piątek ręce opadły i nerwy puściły :Rose:

z tym kiltexem to przemyślę dla Wery i Darmy, bo skoro rzeczywiście zjedzona jest śmiertelna, to dla tych w szkółce i dla wszystkożernej Lusi nie zaryzykuję, ale Wera i Darma , to bardziej cywilizowane istoty i mogę mocno tą opcję wziąć pod uwagę

Posted

po tygodniowej przerwie żurawie znowu u nas goszczą, praktycznie codziennie:loveu:

no i żurawie wcale nie są takie płochliwe jak się mówi,oj nie, a może tylko spodobało im się miejsce i nie zamierzają go tak szybko oddać takiej Werze na przykład :shake:

żurawie dwa stały sobie na końcu pola i darły dzioby

klangor wydobywały z siebie, znaczy się....

w ich stronę poszła Wera, niespiesznym krokiem

żurawie ją pilnie obserwowały ale się nie usunęły

Wera była już dość blisko, to jeszcze podtruchtała sobie w ich kierunku

na to żurawie nie wytrzymały i poderwały się do lotu, jak Wera już była jakieś 50 metrów od nich

ale to był chyba tylko taki nerwowy odruch, bo po paru metrach wylądowały z powrotem, odwróciły się w stronę Wery i znowu zaczęły drzeć dzioby :evil_lol:

Wera strategicznie zmieniła kierunek marszu i ominęła żurawie łukiem, kiedy zaczęła się od nich oddalać, żurawie wolnym krokiem ruszyły za nią dalej drąć dzioby :p

no więc żurawie płochliwe nie są, to mit jakiś, no a sami widzicie , jak mało polująca jest moja Wera :razz:

Posted

no czarna darma spi jak ksiezniczka,,,a jaka puszysta!!!!
A ja na pchly i kleszcze najbardziej zawsze lubilam frontline ,,jest niezastapiony,,,,,kupujesz cala butle i z glowy,,,,,,
Pamietam ze jak juz trafil do nas pies z kleszczami to zamiast bawic sie w wyrywanie pryskalo sie frontline i po szybkim czasei usychaly i odpadaly ,,,,,,gnidy jedne!!!:mad:

Posted

swan napisał(a):
dzięki Paulina za wsparcie w momencie, kiedy mi już w ten piątek ręce opadły i nerwy puściły :Rose:

kochana to jest podstawa - wierzyć, ze się dobrze skończy :-)

jak wtedy szukałam Laluni miałam tylko 1 kryzys kiedy nerw mi puścił, ale tak całe te 9 godzin szukania po nocy wierzyłam, że ją odnajdę

tym razem też byłam pewna, ze Wera i Luśka się znajdą, nie było innej opcji ;-) :p

Posted

znowu mi Aga chudnie

po tym ostatnim , co to jej zrobiłam kompleksowe badanie krwi , gdzie nic nie wyszło złego, zmieniłam jej karmę na lepiej przyswajalną, taką dla starszych psów

ale chyba nie służyła jej za bardzo, przybrała po niej parę kilo, ale to co z niej wyłaziło było takiej sobie konsystencji.....

no to wróciłam do poprzedniej karmy

i znowu trochę schudła,ale wydawało mi się że jest ok, a teraz nagle od paru dni wygląda strasznie, zebrało się parę rzeczy, nagle zaczęła linieć tak, że całymi garściami jej futro wyłazi, nagle z dnia na dzień niemal zmatowiało, oczy zaczęły łzawić, a dzisiaj jak ją obmacałam, to naprawdę skóra i kości :cool1:

nie wiem czy coś się dzieje czy to taki okres, żaden pies pięknie nie wygląda w trakcie linienia ani w taką pogodę jak jest teraz

myślę, że jej zmienię karmę na taką dla starszych psów ale inną niż poprzednio, może pomoże

na oczka dostaje krople, jak do niedzieli nie przejdzie, to mam w poniedziałek się z nią stawić w gabinecie

może jak ją wyczeszę przez weekend to się lepiej będzie prezentować

bo teraz, z ręką na sercu, wygląda gorzej niż jak do mnie przyjechała ze schroniska :placz:

w sumie nie wiem czy się martwić czy nie, ostatnio się martwiłam, a wyniki miała idelane

teraz też apetyt ma jak zwykle super, humor tryskający (muszę jej zakraplać oba oczy sześć razy dziennie, za każdym razem zajmuje mi to ok 20 minut, zanim ją uspokoję, przystopuję, na chwilkę choć unieruchomię i trafię w to oko:roll:) , biega jak sarenka

tak sobie właśnie myślę, że zaczęła znowu chudnąć od kiedy więcej biega, bo jest spuszczana z linki, może potrzebuje inną karmę dla aktywnych psów, mimo że jest starsza.....

ech, takie gdybanie, będę próbować raz z jedną raz z drugą karmą, w poniedziałek tak czy tak pojadę do weta przynajmniej ją zważyć, jak będzie dalej mi chudnąć, to podpasę makaronem :diabloti:

Posted

jesteśmy po wizycie z Agą u weterynarza, są dobre wieści,złe wieści i niewiadome wieści

dobre to to, że Agi oczka prawie ok, jeszcze będziemy kilka dni zakraplać, ale kropelki ładnie zadziałały i już nawet zaczerwienienia spojówek nie ma, tylko lekko jeszcze wzmożone łzawienie, więc jeszcze troszkę podleczymy

gorsze wieści to waga Agi, waży 26,5 kg :crazyeye::shake:

jak ją brałam, to miała 45 kg i to było dość dużo jak na nią, była ciężkawa, ciężko biegała, czasem nawet kulała

potem latem zeszłego roku mi schudła do 31 i to było martwiące, ale po zmianie karmy przybrała 3 kg i była idealna

a teraz w ciągu kilku tygodniu schudła, w ciągu tygodnia sierść zmatowiała

najprawdopodobniej słabo przyswaja pokarm, apetyt ma, humor ma, biega chętnie, energia taka, że się zawsze nieźle napocę, zanim uda mi się jej zakroplić oczy, ale chudnie

najprawdopodobniej ta nagła zmiana wagi stąd, że od kilku tygodni biega luzem bez linki, ma więcej ruchu i zaczęła trawić swoje "zapasy"

sprawdziłam sobie na blogu Agi jakie badania miała w sierpniu robione, dzisiaj miała pobraną próbkę kału , jakieś badanie kliszowe ma robione, ok południa mam mieć wyniki, to mniej więcej informuje, jak trzustka funkcjonuje, po tych wynikach będzie wiadomo, co szukać dalej

może być tak, że trzustka pracuje ok, to wtedy zrobi się badanie olejowe, tak mi wet mówił, sprawdza się jak przyswajają jelita

w sumie kłopoty z przyswajaniem najczęściej idą w parze z biegunkami,a u Agi nie a nic nie ma, no ale może ona taka nietypowa jest

na razie wet radzi karmę Royal Canin Intestinal, który jest dobrze przyswajany nawet przez psy z bardzo słabo funkcjonującą trzustką

póki co sprawdziłam na necie różne sklepy internetowe i allegro, przynajmniej 210 zł za duży worek, który przy podkarmianiu wychudzonego psa nie starczy na więcej niż na miesiąc :siara:

no nic to, mam nadzieję, że nic gorszego się nie okaże, wet raczej nie przewiduje jakichś nowotworowych rzeczy, na razie sprawdzamy przyswajanie

po dwunastej napiszę co wyszło

Posted

badanie kliszowe, wiecie co to jest?

bierze się próbkę kału, rozcieńcza się w preparacie i wkłada kawałek kliszy czarnej RTG, żeby sprawdzić, czy enzymy z kału rozpuszczą białko powlekające kliszę

próbka Agi nawet nie rozjaśniła kliszy

wet mnie nastraszył, karma weterynaryjna, trzy razy dziennie, przed każdą porcją pół godziny wcześniej tabletka z enzymami i zobaczymy,czy odbuduje masę ciała, czy nie

może odbudować, może być dobrze przez 2 lata, rok albo kilka miesięcy i znowu się pogorszyć i znowu będzie trzeba kombinować

niewydolność trzustki

byłam święcie przekonana, że badania kału i krwi które miała robione latem zeszłego roku sprawdzały nie tylko wątrobę, ale i trzustkę, dzisiaj się dowiaduję że nie badały trzustki.....


dzwoniłam do weta moich rodziców w Poznaniu, twierdzi, że koniecznie trzeba zbadać konkretnie krew żeby sprawdzić poziomy enzymów, zanim się zacznie leczyć farmakologicznie, a test kliszowy jest bardzo niewymierny

hm

wet tutaj mówi, że badania krwi które oni robią nie badają enzymów trzustki, może wysłać próbkę do Opola, bo tam to badają, ma sprawdzić ile to będzie kosztowało....


zadzwoniłam do innego weta w mieście, mogą zrobić badania krwi i kału pod kątem trzustki, wątroby itp, próbki wysyłają do Berlina, całość będzie kosztować 180 zł

ja nie wiem, mi się wydawało, że więcej jest laboratoriów w pobliżu, niż Berlin czy Opole....

na razie szukam najekonomiczniejszego źródła dobrej karmy leczniczej i jutro dopytam się u mojego weta o koszt badania krwi i kału , dokładnego

zaraz idę do Agi dać jej pierwsze leki i oczy zakroplić

kurcze, a taka zdrowa i bezproblemowa była, muszę wymyślić jak to zrobić, żeby w grafik dzienny wpisać sześć wizyt dziennie u niej :cool1:

byle tylko to wszystko podziałało

niewydolność trzustki może być wynikiem wieku, ale też diety w przeszłości a może nawet stresu

może Koral ją za bardzo wkurza :angryy:

Posted

plan działania opracowany, częściowo wypróbowany, jutro ostatecznie wprowadzony w życie

żeby Aga miała dietę taką jak trzeba jeśli chodzi o sposób podawania, muszę do niej chodzić sześć razy dziennie

policzyłam przed chwilą, 200 metrów w jedną stronę , 400 metrów w dwie strony, razy sześć, dwa i pół kilometra dziennie tylko żeby podać jej leki i porcję karmy, bez spaceru z nią:chaos:

jutro pracownicy zrobią mi dziurę w płocie, będę miała połowę bliżej :evil_lol:

leki które Aga musi dostawać, trzeba dawać pół godziny przed posiłkiem, spróbuję rozeznać temat , czy leki , które wspomagają trawienie , a można dawać równo z posiłkiem, mogę zastosować zamiennie

skróciłam Adze spacery, mi uczciwie mówiąc nogi wysiadają, a ona nie powinna za bardzo spalać teraz, jak będę próbować odbudować jej masę, zaczęła wyraźnie chudnąć od kiedy biega luzem bez linki

oczka zakraplamy

dobrze chociaż, że humor jej dopisuje i energię ma, po zachowaniu nikt by się nie domyślił, że to chory pies, nawet biegunki nie ma...

a wiecie co, Lusia to takie fajne pocieszne sreberko w tej mojej grupie

właśnie grupie bo nie za bardzo stadzie

u mnie do tej pory to każdy pies sobie, żyją obok siebie, nie bawią się razem, przechodzą obok siebie obojętnie

a Lusia jak rano przychodzi, to wita się z wszystkimi, cieszy się na mój widok, i na Darmy widok, i na Wery widok

Darmę wycałuje po mordzie na powitanie i nieustannie choć bez skutku zaprasza do zabawy

Werę zaczepia do zabawy i trochę rozrusza

taka świeża krew w rodzinie :evil_lol:

i jak widzę, jak się cieszy na mój widok, to nawet jak przyjechałam dzisiaj rano od weta ze złymi przecież wiadomościami, wypuściłam Lusię z kojca, żeby poszła ze mną do domu i widziałam, jak ona się cieszy i biega i skacze i wita z wszystkimi i jak z niej tryska radość, to się po prostu uśmiechałam i mi się zaraz lepiej na duszy zrobiło :loveu::oops:

Guest Mrzewinska
Posted

Swan, mialam psa z niewydolnoscia trzustki. Przerobilam wszystkie karmy weterynaryjne, bez efektu, nieco pomagala bardzo rygorystyczna domowa dieta. Mogl jesc surowe maslo, surowe chude mieso, gotowanego krolika, gotowana nutrie, nie mogl tluszczu z miesa. Mogl jeść domowy makaron i nalesniki i domowy bialy ser, nie mogl niczego z konserwantami. Zeby mogl jesc jakies warzywa - musialam je przedtem nieco przezuwac - wstepne trawienie w jamie ustnej.
Wszelkie leczenia w Krakowie nie dawaly efektow, nie sposob bylo poradzic sobie skutecznie. Leki wspomagajace trzustke powodowaly nasilenie biegunek. Utrzymalam mojego psa przy zyciu 11 lat. Byl bardzo aktywny, choc koszmarnie chudy, w najgorszym okresie ludzie mi robili awantury na ulicy, ze go glodze.
Kupilam go z dobrej hodowli, i ku mojemu szokowi byl koszmarnie zarobaczony - kocie przywry i tasiemiec u szczeniaka. Ponoc to mu wlasnie rozwalilo system trawienny. Twoja psica ma kompletne badania na wystepowanie pasozytow?

Zofia

Posted

Nie sądzę, tutaj muszę być często mądrzejsza od weta i żądać konkretnych badań, sami mi nie zaproponują. Wszystkie psy mam regularnie odrobaczane co pół roku, zmieniam preparaty.

Latem jak schudła mocno, dziewczyny z dogo podpowiedziały, żeby sprawdzić czy nie ma lamblii. Poprosiłam o taki test , zrobiono, wyszło że nie ma.

Wczoraj jak ryłam internet w sprawie informacji o trzustce znalazłam informację, że jednorazowe badanie może nie wykazać lamblii mimo że one są :roll:

Chcę jej zrobić badanie kompleksowe krwi i kału żeby sprawdzić ile ona ma tych enzymów, jak bardzo niedomaga trzustka.

Jutro będę miała specjalną karmę. Wet mówił, że ewentualnie domowe może być, ale tylko chudy kurczaczek, ugotowana rozdrobniona marchewka i ryż ugotowany.

Jednak zalecał karmę gotową, mimo ceny, bo ona ma dodatkowe jakieś mikro/makro elementy, które w domowym jedzeniu mogą brakować.

Z tego co czytałam na forum, większości psów z chorą trzustką rzeczywiście karmy specjalne i weterynaryjne i podawanie leku z enzymami przed jedzeniem pomagają.

Na razie sprawdzam różne badania u wetów u mnie i w Poznaniu i coś wybiorę.

Aga jak do mnie przyjechała, to miała aż za dużo kilogramów, przynajmniej na jej wiek i jej stawy, często naciągała sobie łapy w biegu. Dlatego nawet jej sprawdzałam RTG stawy jak miała robioną sterylkę, wszystko było ok, więc to raczej tylko nadmierne obciążenie na stawy.

Czy jeśli jest regularnie odrobaczana i wykluczymy lamblie, to może jeszcze coś mieć w środku, jakieś pasożyty?

Póki co się cieszę , że biegunki nie ma, nie jest też słaba ani osowiała.
Od wczoraj biegam do niej z tabletkami, małymi porcjami karmy na razie takiej jaką mam, daję jej to co normalnie dostaje Darma, czyli dla seniorów.

Od jutra będzie ta karma co powinna, dla słabo przyswajających pożywienie.

Paulina mi podpowiada inne leki poprawiające trawienie, które można podawać razem z jedzeniem, sprawdzę to z moim wetem i może zamienię.

Przez okno widzę że już mam gotowe przejście w płocie, uff, bo ledwo minęło południe, a mnie już nogi bolą od chodzenia :roll::oops:

Guest Mrzewinska
Posted

Zapytaj Twojej wetki, jak mozna wykryc kocie przywry. U mojego psa wyszlo to przypadkiem, w badaniu kalu - w jednym tylko z wielu badan.
Moze teraz sa lepsze srodki na to, to bylo jednak kilkanascie lat temu.

Zofia

Posted

W schronisku mam do czynienia z dwoma psami z niewydolnością trzustki. Oba dostają przed posiłkiem tabletki Amylan, a do jedzenia karmę Hill's i/d. W okresie, kiedy bardzo schudły dostawały 2 posiłki dziennie.
Nie wiem,czy to się do czegoś przyda:oops:

Posted

dzięki, właśnie Amylan daję Adze

no i też zgodnie z zaleceniami weterynarza, karmię ją na raty trzy razy dziennie

na razie kupiłam dla niej karmę Acana z jagnięciną, tą poprzednio jadła jak bardzo schudła i szybko odbudowała parę kilo

ja jej się kilka razy dziennie przypatruję i mam wrażenie ,że w oczach tyje, ale oczywiście to złudzenie optyczne:evil_lol:

jakbym mogła to bym ją kilka razy dziennie ważyła :oops:

fajnie patrzeć, że ona ciągle ma dużo siły i energii

dzisiaj na spacerze zdałam sobie sprawę,że jeśli tylko ma taką możliwość, to znaczy nie jest na krótkiej smyczy, to ona zawsze biega, nigdy, przenigdy nie chodzi :roll:

Posted

no i się posypało

zawsze tak jest, że jak się ma więcej zwierząt w domu, to jak jednemu coś jest, to kolejne idą jeden po drugim, prawda...

od paru dni zaobserwowałam u mojego kocura kaszel

koty czasem sobie pokaszlują na zasadzie włoska w gardle itp ale ten kaszel był jakiś taki inny, głębszy

ale parę razy raptem to usłyszałam

Kacper zachwowuje się normalnie , apetyt ma, kataru żadnego po nim nie widać

no ale jak przedwczoraj wieczorem przed spaniem przyszedł koło mnie się najeść i zaczął mruczeć jak rozregulowany zetor, to aż radio ściszyłam ,żeby posłuchać

jeszcze wczoraj go posłuchałam parę razy, powtarzało się, więc dzisiaj w te pędy do lekarza

no i kocur szczepiony, pewnie dlatego nie ma wycieku z nosa i oczu, ale koci katar jednak ma

zdaje się że od kotów sąsiada złapał, a ciągle go goniłam z terenu kocura sąsiedniego, a jednak się ciągle prali, to teraz ma nagrodę :angryy:

u weterynarza nie wiedziałam, jak opisać ten dźwięk przy mruczeniu ,ale Kacper sam mi pomógł, jak zaczął koncertowo mruczeć w trakcie ... mierzenia temperatury w doopsku :evil_lol:


mamy zatem kota uwięzionego, a Kacper nie wychodzący to Kacper nieszczęśliwy i sfrustrowany :roll: no i wizyty codziennie przez kilka dni na antybiotyki, żeby nie było powikłań bakteryjnych


poza tym znalazłam badanie krwi dla Agi, co to będzie kosztować trochę, ale nie taki majątek jak gdzie indziej, więc w poniedziałek rano jedziemy na utaczanie krwi i zobaczymy dokładnie, w jakim stanie jest trzustka

jak będą wyniki, to zobaczymy, czy szukamy dalej, czy wspomagamy trzustkę

póki co Aga wcina łapczywie, że niemal mi rękawiczki z rąk ściąga, humorem i energią dalej tryska i jak widzę ten wywalony jęzor w biegu i radość w oczach to dalej nie wierzę, że ona chora

ale przynajmniej mam większą wiarę, że dieta i leki jej pomogą, nie dopuszczam na razie wersji, że podziała to raptem na parę miesięcy i się pogorszy :shake:

aha, no i jak już mamy serię z weterynarzami, to się udam w przyszłym tygodniu na wizytę z Lusią, trzeba ją obejrzeć, co ona tak saneczkuje, pewnie to te gruczoły paskudne

no i niech się wreszcie na sterylkę wpisuje, nie ma tak ,żeby była wyjątkiem i jedynym płodnym zwierzakiem w domu

równość musi być :evil_lol:

aha, bo nie wiecie, że Lusia już jeździ samochodem, nie miała wyboru, musiała się nauczyć, a jak to było, to napiszę później na jej osobistym wątku :cool3:

Posted

Tundra napisał(a):
Swan- Ty wyjatkowo dobro-madra dziewczyna jestes
i TAK trzymac.


a to ciekawe określenie, oryginalne takie :cool3::p

Kacper się zmęczył pilnowaniem drzwi, żeby wyrwać się z domu przeciskając się wchodzącym lub wychodzącym między nogami, i zasnął na wycieraczce

sen przerywa co jakiś czas kaszel, i psika nagle, od wizyty u weterynarza jakoś tak więcej :roll:

Aga się opycha aż miło

i tak się nam zakończył kolejny dzień....

po napisaniu poprzedniego posta zreflektowałam się, że to nie blog tylko fotoblog i chciałam wstawić parę zdjęć, ale akurat fotosik zastrajkował

uzupełnię to w weekend :razz:

Posted

Trzymam kciuki za psine,,,!!!Najgorsze jest gdy czlowiek widzi jakies uboczne efekty zdrowia a nie wie od czego i mimo wszelkich dociekniec nie moze dojsc do rozwiazania zagadki,,,,
Ja niestety nie mam teraz zadnego zwierzecia,,ale sama wiem na swoim przykladzie,,,ze od roku z lekarzami nie mozemy znalesc powodu mojego problemu zdrowotnego i to mnie najbardziej denerwuje,,,bo ok leki moge probowac ,,ale po co ,,skoro najpierw badania trzeba wszelkie z mozliwych zrobic zeby po prostu potem wiedziec co leczyc,,,,
Swan,wiem dlatego ze najbardziej nurtuje cie teraz pytanie ,,,.. co leczyc ,,???co zaszwankowalo???
Oby udalo ci sie znalesc odpowiedz !!!!!A potem moze juz pojdzie z gorki!!!
Trzymam kciuki!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...