Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wiewiora1 napisał(a):
,,to ona w schronie szlajala sie ze mna po lasach i na budach ze mna spala,,,ze i tak moje uczesania szly na marne,,,,:cool3:



wiewióra, to Ty spałaś na budach :crazyeye: coś mi chyba umknęło:evil_lol: bo nie wyglądałaś :eviltong:;)

a zdjęcia zaraz wklejam:loveu:

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oj Swan ,,to wspominam najczesciej,,,,,serio!!!!!kiedy robilo sie cieplo,,i slonce wychodzilo a juz bylam zmeczona,,,,wypuszczalam,,czarna ,alaske i jeszcze inne pociechy na luz do Koliego,,i razem z nimi kladlam sie na olbrzymiej budzie,,,,i zamykalam oczy na dlugi czas!!!!oj bylo wspaniale,,,
Tak na marginesie wspomne ze na ta bude zaden nie robil,,,bo wiedzial ze to nasze legowisko ,!!!!:evil_lol:

Posted

ooooo ja nie moge ,,,ale to zdjecie jest piekne!!!!A ona taka puchata i szczesliwa!!!!kurczaczki tak wspaniale oglada sie zdjecia psa ktorego sie kochalo w schronie!!!!a ktory ma teraz raj za zycia!!!!!:loveu:Radosc pelna piersia widac u Darmy jak nic!!!!!

Posted

no tak , dużo takich zdjęć nie mam, bo ona na zawołanie tak szybko przybiega, że trzeba się nieźle sprężyć, żeby choć jedno pstryknąć, zanim będzie przy nogach :evil_lol:

a teraz kociambry





Posted

ooo jakie powsinogi!!!!laza sobie jak paniska po lakach!!!A jak czarna upatruje sie na koty?pewnie je zlewa jak zawsze!!!:razz:
A pamietasz jak ci uciekla pierwszego dnia i szukalas ja caly dzien,,,po kolana zanuzona w sniegu???:eviltong:

Posted

no, Lusinka jest śliczności, to prawda

a tego dnia, co Darma nawiała, to ja do końca życia nie zapomnę

ja prawie tam płuca wyplułam, dosłownie, przedzierając się przez zaspy z nosem przy ziemi, żeby nie zgubić jej śladów,ech :cool1:

z kotami Darma się całkiem dogadała

na początku się ich rzeczywiście bała, do tego stopnia, że koty mogły podejść do jej miski jak jadła, a ona się natychmiast odsuwała i oddawała jedzenie :crazyeye:

po jakimś czasie się to unormowało i już potrafiła warknąć, jak kot był zbyt bezczelny

poza tym koty strasznie nachalnie obserwuje i śledzi jak prawdziwy śledczy, czasem jak ja skarcę kota, to Darma poprawia, to znaczy kłapie im nad karkiem zębami

ona w ogóle takie przedłużone ramię sprawiedliwości jest, jak Werę skarcę, to ona też zaraz powtarza to samo, łobuzica

ona pewnie w poprzednim wcieleniu była policjantką :evil_lol:

Posted

no co , naprodukowałam się ostatnio więcej niż Ty przez cały miesiąc :mad: to teraz sobie odpoczywam :lol:

a zaraz będę pisać na wątku Luśki, bo mam dużo do opowiedzenia

a jeśli chodzi o resztę stada, to już wiem jak Koral uciekał

POD siatką, POD naciągniętym drutem, szparą wielkości max 15 cm :crazyeye:

jak przeciągał rozpłaszczone jak żaba biodra, to skowyczał, ale przełaził dalej, głupol:mad:

jestem w trakcie konstruowania doczepki do obroży, która mu to uniemożliwi

dzisiejszy prototyp rozwalił wczołgując się pod kontener magazynowy :mad:, jutro będzie kolejna próba:p

Posted

agent i akrobata

wiecie jak wygląda taka ewolucja na deskorolce,? takie coś że na takiej skoczni półokrągłej podjeżdża się pod górę do samej krawędzi i wyskakuje w powietrze, przez chwilę taki skoczek ma nogi nad głową i ręką sobie musi tą deskę trzymać, a potem spada na dół i zjeżdża?

tak robi Koral tylko bez deskorolki

kojec ma pionową siatkę, a potem siatka jest podwyższona i nachylona do wnętrza kojca

więc Koral odbija się z ziemi, podskakuje, nogami wszystkimi czterema :crazyeye: opiera się na tej siatce ukośnej nad głową, odbija się od niej i ląduje z powrotem na cztery łapy na ziemi

widziałam to wielokrotnie

nie udało mi się uwiecznić na filmie ani na fotografii

gdyby mi się udało, pewnie wygrałabym Worlds Press Photo :evil_lol:

Posted

mnie za to zawsze niezmiennie fascynują pozycje, jakie przyjmują zwierzaki do spania



Pusia pilnująca kartonika

albo śpiąca na wyżynach szafek kuchennych


Wera próbująca się wpasować w ciasny kącik



choć częściej zdecydowanie korzysta z naszego łóżka :roll:


Kacper od zawsze uwielbiający komputer



Puma oczywiście rozwalona na wielkim łóżku


Kacper jak nie komputer, to musi przytulić ładowarkę do telefonu :evil_lol:


albo przynajmniej być blisko kserokopiarki :lol:

Posted

zdjęcia Darmy na łóżku i na fotelu są na pierwszej stronie :cool3:

ale to były wyjątkowe sytuacje, generalnie Darma śpi na swoim legowisku pod biurkiem koło łóżka, na początku,a potem się przenosi pod drzwi na taras na chłodną podłogę, bo na legowisku jest jej za ciepło :p

  • 3 weeks later...
Posted

już wszystkie pogody mieliśmy tego roku, moje narcyzy zostały przykryte czapą śniegu



dobrze, że to szybko stopniało, a dzisiaj deszcz i można popisać tutaj na dogo

aha, wiecie jakich my gości mamy tutaj???

dzisiaj na spacerze wystraszyłam mewę z naszego stawu, za to kaczki krzyżówki, co u nas mieszkają od lat, jakoś się nie płoszyły

za to na ścieżce trafiliśmy na królika, prawdziwego, nie zająca, takiego kicka fajnego z białym ogonkiem i uszkami, nawet też za bardzo płochliwy nie był, gdyby nie obecność psów,to pewnie bym mogła bardzo blisko podejść

a w zeszłym tygodniu były dwa bociany na wyspie na stawie

a dwa tygodnie były u mnie żurawie, parę razy nas odwiedziły w przeciągu paru dni

tu mi się udało jednego uwiecznić





bieżących zdjęć nie mam, bo TZ zabrał mi aparat na wyjazd :shake: i tam zostało parę ostatnich zdjęć i filmików, no ale za kilka dni to odzyskam

a poza tym z wieści to nowości dużo u już-nie-takiej-dzikiej Lusi , które to zostały zaktualizowane na jej osobnym wątku


no i do tego okazało się, że moje ponad półroczne przeprawy z Agą i Koralem dały przynajmniej połowiczny sukces, bo Aga już nie ucieka, przybiega na każde zawołanie, więc już może na spacery wychodzić luzem i serce rośnie, jak widzę, jak swobodnie biega i ma uśmiech na mordzie

Koral niestety jest chyba stracony dla szkolenia do czasu, aż będzie na tyle stary , że nie będzie miał siły uciekać :mad: więc wychodzi na spacer na halti i długiej lince

jak jest na lince, reaguje na każde nawet ciche przywołanie, jak się odpina linkę, to tak, jakby mu się uszy zatykały i koniec z pracą z psem i można go wołać i wabić na dowolne smakołyki, bez rezultatu :shake:

no ale spacer z jednym psem na lince a drugim luzem to już normalka, a nie mordęga, więc jest dobrze

Posted

jak zobaczyłam tego żurawia, to prawie się poryczałam ze wzruszenia

poczułam się co najmniej tak, jakby mi na pole z lasu wyszedł co najmniej żubr

ale sobie potem poczytałam i się okazało, że żurawie z konieczności już nie są takie płochliwe jak niegdyś, bo dzięki temu, że są pod ochroną no i mają rezerwaty, zaczęły przybierać na liczbie i zaczęło im być ciasno w tych odludnych terenach i zaczęły przebywać na terenach bliżej domostw ludzkich

no i ja miałam ten zaszczyt

szkoda, że tylko parę razy:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...