Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

swan napisał(a):
joaaa, zakładaj kapelusz bo pada :evil_lol:

ludzie ludziska, a czy Wy wiecie, że ta imprezka dogoleżankowa u mnie to była moja ostatnia okazja na dłuuuugi czas, żeby pobalować?

jako jedyna niewysterylizowana w stadzie jednostka postanowiłam się rozmnożyć, i okazało się, że kiedy na ten temat rozmawiałyśmy przy moim stole, ja już byłam w ciąży :loveu:

no to niezły start, teraz będzie trzeba przeprowadzić odwyk na dzidziusiu ;)


Zrobilam sej urlop od zycia i dopiero dzis tu wlazlam. GRATULACJE SWAN - alez mamy sile oddzialywania :evil_lol:

Posted

samoglow napisał(a):
Zrobilam sej urlop od zycia i dopiero dzis tu wlazlam. GRATULACJE SWAN - alez mamy sile oddzialywania :evil_lol:


dziękuję bardzo:lol:

no, siła jest, karina1002, jesteś pewna, że mamy przyjeżdżać już we wrześniu ????:evil_lol:

Posted

PaulinaT napisał(a):
rany boskie swan - swaniątko??
ja mam tylko nadzieję, że to nie jest zaraźliwe :mad: :eek2:




się nie bój, jak jesteś zaszczepiona, to Ci nic nie będzie ;):evil_lol::evil_lol:

Posted

PaulinaT napisał(a):
rany boskie swan - swaniątko??
ja mam tylko nadzieję, że to nie jest zaraźliwe :mad: :eek2:
:diabloti:


koleżanko Paulino.
zgroza mnie ogarnia wielka :-(
odnośnie luk w Twej edukacji seksualnej :oops:

- zmartwiona, starsza koleżanka Kinga :-(

Posted

kinga napisał(a):
koleżanko Paulino.
zgroza mnie ogarnia wielka :-(
odnośnie luk w Twej edukacji seksualnej :oops:

- zmartwiona, starsza koleżanka Kinga :-(


Kingo :mad: dlaczego napisalas to slowo na "s". Doigrasz sie, ze Cie zbanuja za szerzenie......

Posted

swan napisał(a):
dziękuję bardzo:lol:

no, siła jest, karina1002, jesteś pewna, że mamy przyjeżdżać już we wrześniu ????:evil_lol:



No tak, właśnie się zaczynam na tym głęboko zastanawiać :hmmmm:

  • 2 weeks later...
Posted

uwaga uwaga, nowe wieści, nie żadne przełomowe, ale krok po kroczku, krok po kroczku :p

Agę zważyłam
sama tym razem
zbuntowałam się przeciwko jeździe 10 km w jedną stronę tylko na wagę:p

wzięłam wagę domową, i próbowałam nauczyć Agę wchodzić do takiej dużej plastikowej skrzynki ogrodniczej i robić w niej siad

niemal mi się udało:crazyeye: tylko okazało się, że jak taką skrzynkę pustą postawię na wadze, to się trzyma, a jak włazi do niej Aga, to nie chce jakoś na samym środku umiejscowić swojego środka (nomen omen) ciężkości i skrzynka z Agą się zsuwa

no więc po pół godzinie kiedy i tak już byłam mokra z wysiłku i przejęcia, wzięłam Agę na apa i zważyłam

hm, to nie było takie proste

nie ze względu na wagę, Wera jest cięższa, a dałam jej radę bez problemu

Aga jest wysoka, to oznacza, że jak ją wezmę z przodu pod klatę i z tyłu pod dupskiem, to jest taka wysoka, że ma grzbiet nad moją głową i się gibie, mogłam ją upuścić

Aga jest dłga, jak zdecydowałam się wziąć ją po prostu pod pachy i taką długaśną w pionie podnieść, to się okazało, że przy moim wzroście muszę się nieźle namęczyć, żeby na chwilę oderwać jej tylne nogi od ziemi :evil_lol:

no ale się udało i okazało się, że po sześciu tygodniach karmy nie leczniczej, bez leków i z bieganiem, Aga nie schudła ani trochę :multi:

wprawdzie też nie przytyła i nawet się zastanawiałam, czy nie dorzućić jej jeszcze z 3 kg przez leki albo karmę weterynaryją, a potem sobie popatrzyłam jak ona biega
jak sarenka

nie wygląda na zagłodzoną, nie wystają jej kości, a przy jej skokach i wygibasach na spacerze (widzałyście dziewczyny ile toto ma energii:cool3:) to chyba taka waga i jak najmniejsze obciążenie stawów jest dla niej najlepsza

ma wprawdzie mały zapas tłuszczyku, więc zimą będzie niezbyt komfortowo, ale budy mają bardzo solidne, oboje z Koralem, nieprzewiewające, bardzo ocieplone, nieprzemakalne, na zimę dorabiam drzwiczki z wykładziny i wypycham słomą, powinno być ok, jeśli będą mrozy stulecia, to i tak zresztą psy zabiorę z dworu gdzieś na przechowanie

więc kurację Agi uważam za pozytywnie zakończoną

Koral za to na tej nowej karmie po raz pierwszy od kiedy jest u mnie zakamuflował swoje wystające żebra :p

czy Wy wiecie, że z Lusi robi się coraz bardziej normalny domowy pies?? w sumie się zastanawiam , czy nie niepotrzebnie kupiłam jej tą nową klatkę, ale w sumie przyda się na wyjazdy, w nowym miejscu

Lusia, jak pisałam, znielubiła swoją poprzednią klateczkę i zdemolowała ją totalnie

w związku z tym, kiedy wyjeżdżałam do miasta na parę godzin załatwić jakieś sprawy, Lusia zostawała eksmitowana do kojca, gdzie nie ryła w łóżku i nie darła poduszek

innych rzeczy jakoś się nie czepiała w domu, te poduszki to też tak przez przypadek, no ale się zdarzało


ale ja sobie upraszczam życie jak mogę, więc jak już szłam na spacer z Koralem iAgą, a czarnule zawsze na ten moment zamykam w sypialni, to Lusię też z nimi zostawiałam

czasem zryła trochę narzutę na łóżko, czasem bardziej zryła narzutę na łóżko, ale ponieważ te spacery nie trwają jakoś długo, więc szkód nie było

parę dni temu zamknęłam wszystkie trzy w sypialni, ale jeszcze coś robiłamw domu, zanim wyszłam na spacer, no i usłyszałam przez drzwi walkę z narzutą

wparowałam do sypialni, opieprzyłam Lusię, zwiała z łóżka pod łóżko i był spokój przez chwilę

znowu je zostawiłam same i postanowiłam potresować trochę :mad:

jak usłyszałam dzwonienie numerka, patrzyłam przez dziurkę od klucza co się dzieje, Lusia wskoczyła na łóżko, ale sobie po nim tylko łaziła

a po chwili zaczęła znowu ryć po narzucie

otwarcie drzwi, rzut książką w jej stronę, zamknięcie drzwi, w dwie sekundy :evil_lol:

Lusia uciekła pod łóżko

czaiłam się jeszcze pod drzwiami jakieś 20 minut, zanim wyszłam z domu

po powrocie Wera leżała grzecznie na łóżku, Darma leżała grzecznie na fotelu :crazyeye: a Lusia na dywaniku przy wannie :lol: szkód żadnych nie było

moje upraszczanie sobie życia polega również na ograniczaniu odprowadzania Lusi do kojca :oops:

wczoraj na dwie godziny zostawiłam je wszystkie trzy w domu, wszystkie pokoje pootwierane, schowałam tylko do szaf wszystkie ciuchy i buty, tak na wszelki wypadek

po powrocie o obecności Lusi na łóżku świadczyło tylko kilka białych kłaczków na narzucie, nic nie ruszone, nic nie skopane, nic nie wywleczone ani zniszczone, po prostu rewelacja :multi:

aha, a pamiętacie jak się kiedyś głośno zastanawiałam, czy Lusi kiedyś głaskanie i dotyk będą sprawiały przyjemność?

Lusia przychodzi do mnie do krzesła przy biurku i trąca noskiem

merda ogonem

jak ją pogłaszczę, merdanie trochę zwalnia, to ja przestaję, ale.... ona znowu trąca noskiem

albo wskakuje przednimi łapkami na siedzenie krzesła, i mnie łapą paca albo dotyka mordką

no i widzicie, cuda się jednak zdarzają :lol:

aha, żeby coś robić na tych spacerach grupowych, to ćwiczymy, z Werą i Darmą i Lusią skaczemy przez taki niski płotek, na komendę, w te i wewte :p a potem ćwiczymy siad-zostań, uczciwie przyznam, że najlepsza jest oczywiście w tym Darma, najgorszym uczniem w klasie jest Wera :p

a z Koralem i Agą ćwiczymy komendę waruj

powoli powoli, dojdziemy i do aportowania :thumbs:

Posted

samoglow napisał(a):
Troche sie zaniepokoilam - czy TY skaczesz przez plotek ?!!:-o



no ktoś je musiał zachęcić i pokazać o co chodzi :evil_lol:

Posted

samoglow napisał(a):
No to juz sie boje pytac czy komendy "waruj" tez tak obrazowo uczylas....:shake:



a co, przecież też mi się trochę odpoczynku należy, to czemu nie skorzystać :cool3:

Posted

...[wzięłam Agę na apa i zważyłam hm, to nie było takie proste
nie ze względu na wagę, Wera jest cięższa, a dałam jej radę bez problemu]...

Nie dźwigaj kobieto ;)

Posted

Wy mi lepiej poradźcie jak odchudzić Werę, werę, która nie jest spuszczana z linki, bo ucieka

Wera karmiona najniższą możliwą dawką karmy light, ciągle nie chudnie, bo ma za mało ruchu.

Na dłuższe niż teraz spacery nie mam czasu, chodzenie jest zresztą mało koloriożerne, chciałabym, żeby pobiegała
Ale ja biegać nie będę :angryy:

No to chciałam, żeby biegała przy rowerku, no ale bratowa mnie przystopowała, że jeśli sobie nawet teraz kupię tą nawet damkę, żeby siedzieć wyprostowaną, to za miesiąc już się z powodu siodełka będę na rowerze czuła bardzo niekomfortowo, no i już na niego nie wsiądę, po urodzeniu pewnie też, chyba że od razu z przyczepką dla malucha z tyłu :evil_lol:

poszukałam na internecie różnych możliwych pojazdów

swego czasu chciałam hulajnogę elektryczną, żeby skracać swoje marsze po szkółce, jeśli muszę gdzieś na drugi koniec wyskoczyć w jakiejś nie cierpiącej zwłoki sprawie

ale z hulajnogą ten sam problem co z rowerej, czyli siodełko :cool1:

wszelkie gocarty, quady itd są masakrycznie drogie, jak na cel, któremu mają tutaj służyć, no i mi pomysłów zabrakło .....

Posted

no wiecie co, chyba mi ta kosiarka faktycznie zostanie, szkoda że to paskudztwo tak strasznie hałasuje, ale jak nie mogę inaczej, to pewie na tym się skończy :diabloti:

a tak przejazdem byłam dzisiaj koło sklepu rowerowego, no to sobie weszłam, zobaczyć co mają, i albo można kupić górala, ewentualnie górala, ewentualnie coś z ramą jak damka tylko sportową, ciężką i oponami jak góral, a jak już się nie można zdecydować, to można kupić ... górala :mad:

z tego co wiem, to był największy sklep rowerowy w moim mieście :cool1:

Posted

Taki goral jest niezly: owce wypedzi na pastwiska, oscypki wyprodujuje, przez ognisko poskacze, piwem Harnas poczestuje. Tylko dlaczego u was gorali w sklepie rowerowym sprzedaja ???:hmmmm::niewiem:

Guest Mrzewinska
Posted

Jak jest zbyt na gorali, to ich wszedzie kupic mozna:evil_lol:

Swan, naucz aportowania i szukania zguby. Ty sie nie nabiegasz, a pieseczek będzie zmeczony ze hej....

Zofia

Posted

swan napisał(a):
.... a jak już się nie można zdecydować, to można kupić ... górala :mad:

z tego co wiem, to był największy sklep rowerowy w moim mieście :cool1:


To ja Ci sprzedam swojego górala, a sobie kupię holenderkę :diabloti:.

Widzę, że masz takie same problemy :). Górala mam ale mi kręgosłup boli a te holenderki znowu opony mają nie na nasze tereny.

Chyba trzeba mieć dwa.....

Posted

Mrzewinska napisał(a):

Swan, naucz aportowania i szukania zguby. Ty sie nie nabiegasz, a pieseczek będzie zmeczony ze hej....

Zofia


no właśnie nad tym aportowaniem pracujemy, ale idzie jak krew z nosa, bo akurat Wera bardzo szybko aportem się nudzi:cool1:

a poza tym próbowałam się wycwanić, to znaczy zmęczyć jednocześnie wszystkie trzy, na rowerze to by miały ruch nie tylko Wera ale i Darma i Lusia, ech, trzeba będzie na raty to robić jednak :p

Guest Mrzewinska
Posted

To zrob Podlesny Czarny Zaprzeg!!!!!
Niech Cię wożą!!!!

Zofia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...