kinga Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 PaulinaT napisał(a): kinga - a fe, ty handlaro :diabloti: to nie ja :shake: - to masienka :p Quote
samoglow Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 swan napisał(a):joaaa, zakładaj kapelusz bo pada :evil_lol: ludzie ludziska, a czy Wy wiecie, że ta imprezka dogoleżankowa u mnie to była moja ostatnia okazja na dłuuuugi czas, żeby pobalować? jako jedyna niewysterylizowana w stadzie jednostka postanowiłam się rozmnożyć, i okazało się, że kiedy na ten temat rozmawiałyśmy przy moim stole, ja już byłam w ciąży :loveu: no to niezły start, teraz będzie trzeba przeprowadzić odwyk na dzidziusiu ;) Zrobilam sej urlop od zycia i dopiero dzis tu wlazlam. GRATULACJE SWAN - alez mamy sile oddzialywania :evil_lol: Quote
swan Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 samoglow napisał(a):Zrobilam sej urlop od zycia i dopiero dzis tu wlazlam. GRATULACJE SWAN - alez mamy sile oddzialywania :evil_lol: dziękuję bardzo:lol: no, siła jest, karina1002, jesteś pewna, że mamy przyjeżdżać już we wrześniu ????:evil_lol: Quote
swan Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 PaulinaT napisał(a):rany boskie swan - swaniątko?? ja mam tylko nadzieję, że to nie jest zaraźliwe :mad: :eek2: się nie bój, jak jesteś zaszczepiona, to Ci nic nie będzie ;):evil_lol::evil_lol: Quote
kinga Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 PaulinaT napisał(a):rany boskie swan - swaniątko?? ja mam tylko nadzieję, że to nie jest zaraźliwe :mad: :eek2: :diabloti: koleżanko Paulino. zgroza mnie ogarnia wielka :-( odnośnie luk w Twej edukacji seksualnej :oops: - zmartwiona, starsza koleżanka Kinga :-( Quote
samoglow Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 kinga napisał(a):koleżanko Paulino. zgroza mnie ogarnia wielka :-( odnośnie luk w Twej edukacji seksualnej :oops: - zmartwiona, starsza koleżanka Kinga :-( Kingo :mad: dlaczego napisalas to slowo na "s". Doigrasz sie, ze Cie zbanuja za szerzenie...... Quote
karina1002 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 swan napisał(a):dziękuję bardzo:lol: no, siła jest, karina1002, jesteś pewna, że mamy przyjeżdżać już we wrześniu ????:evil_lol: No tak, właśnie się zaczynam na tym głęboko zastanawiać :hmmmm: Quote
swan Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 uwaga uwaga, nowe wieści, nie żadne przełomowe, ale krok po kroczku, krok po kroczku :p Agę zważyłam sama tym razem zbuntowałam się przeciwko jeździe 10 km w jedną stronę tylko na wagę:p wzięłam wagę domową, i próbowałam nauczyć Agę wchodzić do takiej dużej plastikowej skrzynki ogrodniczej i robić w niej siad niemal mi się udało:crazyeye: tylko okazało się, że jak taką skrzynkę pustą postawię na wadze, to się trzyma, a jak włazi do niej Aga, to nie chce jakoś na samym środku umiejscowić swojego środka (nomen omen) ciężkości i skrzynka z Agą się zsuwa no więc po pół godzinie kiedy i tak już byłam mokra z wysiłku i przejęcia, wzięłam Agę na apa i zważyłam hm, to nie było takie proste nie ze względu na wagę, Wera jest cięższa, a dałam jej radę bez problemu Aga jest wysoka, to oznacza, że jak ją wezmę z przodu pod klatę i z tyłu pod dupskiem, to jest taka wysoka, że ma grzbiet nad moją głową i się gibie, mogłam ją upuścić Aga jest dłga, jak zdecydowałam się wziąć ją po prostu pod pachy i taką długaśną w pionie podnieść, to się okazało, że przy moim wzroście muszę się nieźle namęczyć, żeby na chwilę oderwać jej tylne nogi od ziemi :evil_lol: no ale się udało i okazało się, że po sześciu tygodniach karmy nie leczniczej, bez leków i z bieganiem, Aga nie schudła ani trochę :multi: wprawdzie też nie przytyła i nawet się zastanawiałam, czy nie dorzućić jej jeszcze z 3 kg przez leki albo karmę weterynaryją, a potem sobie popatrzyłam jak ona biega jak sarenka nie wygląda na zagłodzoną, nie wystają jej kości, a przy jej skokach i wygibasach na spacerze (widzałyście dziewczyny ile toto ma energii:cool3:) to chyba taka waga i jak najmniejsze obciążenie stawów jest dla niej najlepsza ma wprawdzie mały zapas tłuszczyku, więc zimą będzie niezbyt komfortowo, ale budy mają bardzo solidne, oboje z Koralem, nieprzewiewające, bardzo ocieplone, nieprzemakalne, na zimę dorabiam drzwiczki z wykładziny i wypycham słomą, powinno być ok, jeśli będą mrozy stulecia, to i tak zresztą psy zabiorę z dworu gdzieś na przechowanie więc kurację Agi uważam za pozytywnie zakończoną Koral za to na tej nowej karmie po raz pierwszy od kiedy jest u mnie zakamuflował swoje wystające żebra :p czy Wy wiecie, że z Lusi robi się coraz bardziej normalny domowy pies?? w sumie się zastanawiam , czy nie niepotrzebnie kupiłam jej tą nową klatkę, ale w sumie przyda się na wyjazdy, w nowym miejscu Lusia, jak pisałam, znielubiła swoją poprzednią klateczkę i zdemolowała ją totalnie w związku z tym, kiedy wyjeżdżałam do miasta na parę godzin załatwić jakieś sprawy, Lusia zostawała eksmitowana do kojca, gdzie nie ryła w łóżku i nie darła poduszek innych rzeczy jakoś się nie czepiała w domu, te poduszki to też tak przez przypadek, no ale się zdarzało ale ja sobie upraszczam życie jak mogę, więc jak już szłam na spacer z Koralem iAgą, a czarnule zawsze na ten moment zamykam w sypialni, to Lusię też z nimi zostawiałam czasem zryła trochę narzutę na łóżko, czasem bardziej zryła narzutę na łóżko, ale ponieważ te spacery nie trwają jakoś długo, więc szkód nie było parę dni temu zamknęłam wszystkie trzy w sypialni, ale jeszcze coś robiłamw domu, zanim wyszłam na spacer, no i usłyszałam przez drzwi walkę z narzutą wparowałam do sypialni, opieprzyłam Lusię, zwiała z łóżka pod łóżko i był spokój przez chwilę znowu je zostawiłam same i postanowiłam potresować trochę :mad: jak usłyszałam dzwonienie numerka, patrzyłam przez dziurkę od klucza co się dzieje, Lusia wskoczyła na łóżko, ale sobie po nim tylko łaziła a po chwili zaczęła znowu ryć po narzucie otwarcie drzwi, rzut książką w jej stronę, zamknięcie drzwi, w dwie sekundy :evil_lol: Lusia uciekła pod łóżko czaiłam się jeszcze pod drzwiami jakieś 20 minut, zanim wyszłam z domu po powrocie Wera leżała grzecznie na łóżku, Darma leżała grzecznie na fotelu :crazyeye: a Lusia na dywaniku przy wannie :lol: szkód żadnych nie było moje upraszczanie sobie życia polega również na ograniczaniu odprowadzania Lusi do kojca :oops: wczoraj na dwie godziny zostawiłam je wszystkie trzy w domu, wszystkie pokoje pootwierane, schowałam tylko do szaf wszystkie ciuchy i buty, tak na wszelki wypadek po powrocie o obecności Lusi na łóżku świadczyło tylko kilka białych kłaczków na narzucie, nic nie ruszone, nic nie skopane, nic nie wywleczone ani zniszczone, po prostu rewelacja :multi: aha, a pamiętacie jak się kiedyś głośno zastanawiałam, czy Lusi kiedyś głaskanie i dotyk będą sprawiały przyjemność? Lusia przychodzi do mnie do krzesła przy biurku i trąca noskiem merda ogonem jak ją pogłaszczę, merdanie trochę zwalnia, to ja przestaję, ale.... ona znowu trąca noskiem albo wskakuje przednimi łapkami na siedzenie krzesła, i mnie łapą paca albo dotyka mordką no i widzicie, cuda się jednak zdarzają :lol: aha, żeby coś robić na tych spacerach grupowych, to ćwiczymy, z Werą i Darmą i Lusią skaczemy przez taki niski płotek, na komendę, w te i wewte :p a potem ćwiczymy siad-zostań, uczciwie przyznam, że najlepsza jest oczywiście w tym Darma, najgorszym uczniem w klasie jest Wera :p a z Koralem i Agą ćwiczymy komendę waruj powoli powoli, dojdziemy i do aportowania :thumbs: Quote
samoglow Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Troche sie zaniepokoilam - czy TY skaczesz przez plotek ?!!:-o Quote
swan Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 samoglow napisał(a):Troche sie zaniepokoilam - czy TY skaczesz przez plotek ?!!:-o no ktoś je musiał zachęcić i pokazać o co chodzi :evil_lol: Quote
samoglow Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 swan napisał(a):no ktoś je musiał zachęcić i pokazać o co chodzi :evil_lol: No to juz sie boje pytac czy komendy "waruj" tez tak obrazowo uczylas....:shake: Quote
swan Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 samoglow napisał(a):No to juz sie boje pytac czy komendy "waruj" tez tak obrazowo uczylas....:shake: a co, przecież też mi się trochę odpoczynku należy, to czemu nie skorzystać :cool3: Quote
Angelika8 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 ...[wzięłam Agę na apa i zważyłam hm, to nie było takie proste nie ze względu na wagę, Wera jest cięższa, a dałam jej radę bez problemu]... Nie dźwigaj kobieto ;) Quote
PaulinaT Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Angelika8 napisał(a):Nie dźwigaj kobieto ;) Nosz to samo miałam napisać, z tym dźwiganiem. Tylko dosadniej :roll: Quote
samoglow Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Dzwiganie, skakanie i co my mamy zrobic z ta swan....:shake: Quote
swan Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Wy mi lepiej poradźcie jak odchudzić Werę, werę, która nie jest spuszczana z linki, bo ucieka Wera karmiona najniższą możliwą dawką karmy light, ciągle nie chudnie, bo ma za mało ruchu. Na dłuższe niż teraz spacery nie mam czasu, chodzenie jest zresztą mało koloriożerne, chciałabym, żeby pobiegała Ale ja biegać nie będę :angryy: No to chciałam, żeby biegała przy rowerku, no ale bratowa mnie przystopowała, że jeśli sobie nawet teraz kupię tą nawet damkę, żeby siedzieć wyprostowaną, to za miesiąc już się z powodu siodełka będę na rowerze czuła bardzo niekomfortowo, no i już na niego nie wsiądę, po urodzeniu pewnie też, chyba że od razu z przyczepką dla malucha z tyłu :evil_lol: poszukałam na internecie różnych możliwych pojazdów swego czasu chciałam hulajnogę elektryczną, żeby skracać swoje marsze po szkółce, jeśli muszę gdzieś na drugi koniec wyskoczyć w jakiejś nie cierpiącej zwłoki sprawie ale z hulajnogą ten sam problem co z rowerej, czyli siodełko :cool1: wszelkie gocarty, quady itd są masakrycznie drogie, jak na cel, któremu mają tutaj służyć, no i mi pomysłów zabrakło ..... Quote
samoglow Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 w Trojmiescie mozna niedrogo kupic helikopter....jakbys tak przywiazala dluga linke.......:evil_lol::diabloti: Quote
swan Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 no wiecie co, chyba mi ta kosiarka faktycznie zostanie, szkoda że to paskudztwo tak strasznie hałasuje, ale jak nie mogę inaczej, to pewie na tym się skończy :diabloti: a tak przejazdem byłam dzisiaj koło sklepu rowerowego, no to sobie weszłam, zobaczyć co mają, i albo można kupić górala, ewentualnie górala, ewentualnie coś z ramą jak damka tylko sportową, ciężką i oponami jak góral, a jak już się nie można zdecydować, to można kupić ... górala :mad: z tego co wiem, to był największy sklep rowerowy w moim mieście :cool1: Quote
samoglow Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Taki goral jest niezly: owce wypedzi na pastwiska, oscypki wyprodujuje, przez ognisko poskacze, piwem Harnas poczestuje. Tylko dlaczego u was gorali w sklepie rowerowym sprzedaja ???:hmmmm::niewiem: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Jak jest zbyt na gorali, to ich wszedzie kupic mozna:evil_lol: Swan, naucz aportowania i szukania zguby. Ty sie nie nabiegasz, a pieseczek będzie zmeczony ze hej.... Zofia Quote
karina1002 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 swan napisał(a):.... a jak już się nie można zdecydować, to można kupić ... górala :mad: z tego co wiem, to był największy sklep rowerowy w moim mieście :cool1: To ja Ci sprzedam swojego górala, a sobie kupię holenderkę :diabloti:. Widzę, że masz takie same problemy :). Górala mam ale mi kręgosłup boli a te holenderki znowu opony mają nie na nasze tereny. Chyba trzeba mieć dwa..... Quote
swan Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 Mrzewinska napisał(a): Swan, naucz aportowania i szukania zguby. Ty sie nie nabiegasz, a pieseczek będzie zmeczony ze hej.... Zofia no właśnie nad tym aportowaniem pracujemy, ale idzie jak krew z nosa, bo akurat Wera bardzo szybko aportem się nudzi:cool1: a poza tym próbowałam się wycwanić, to znaczy zmęczyć jednocześnie wszystkie trzy, na rowerze to by miały ruch nie tylko Wera ale i Darma i Lusia, ech, trzeba będzie na raty to robić jednak :p Quote
Guest Mrzewinska Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 To zrob Podlesny Czarny Zaprzeg!!!!! Niech Cię wożą!!!! Zofia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.