Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

swan napisał(a):
dobra, to kolejno odlicz:
samoglow
karina1002
PaulinaT
swan

kinga?

kto jeszcze na 28 czerwca?


kinga wstępnie bez znaku zapytania ;)

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kinga napisał(a):
:loveu::loveu::loveu:

odwdzięczę się z sercem za ten mus :loveu:

...czym, kochana? :p



hihihi , to Karinę nauczy nie odzywać się jak nie pytają :evil_lol:;););)

Posted

fajnie fajnie, grupka rośnie w siłę :multi:

mar.gajko??? :cool3:

Camarrrrra???:cool3:

kogo tam jeszcze przeoczyłam, kto się kiedyś deklarował?

dobrze pamiętam, że Angelika???:oops:

Posted

Bry,
ja bym się chętnie dogomaniacko spotkała - po przeczytaniu Twojego wątku, Swan, o Lusi, jednym tchem, czuję się jakbym Cię cąłkiem nieźle znała :oops:. Tylko nie wiem czy obcego przyjmiecie :oops:
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co zrobiłaś z tą suczyną...
Ja mam od miesiąca u siebie 'na stanie' mojego pierwszego psa, Tazi (Zuzię) - charciczke afgańską uratowaną z pseudohodowli (jej wątek jest na Dogo) - ona też ma troszkę problemów i lęków, ale jakoś powoli sobie z nimi radzimy...
A poza tym szukam kogoś kto by mi ogród zaprojektował i ewentualnie urząądził - bo niedługo rozpoczynam budowę i muszę troszkę burzy mózgów w tej kwestii zrobić :oops:.
W kwestii odleglości jest idealnie, bo jestem ze Świebodzina, więc rzut berecikiem od Ciebie :razz:. A po tych kawałkach ogrodu co je ujawniłaś - to jestem bardzo ciekawa reszty :D

Posted

a co tam, przyjeżdżaj Gacusiowa:p

wprawdzie Cię nie znam :razz:

ale tak naprawdę z całego towarzystwa na forum to widziałam na żywo tylko PaulinęT i kingę, reszta może się okazać bandziorami z siekierami i też może być niebezpiecznie :cool3::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


tutaj same doświadczone psiary będą, to jak Cię przeszkolą w sprawie charta, to nie będziesz wiedziała, którą furtką uciekać :evil_lol:


no a odległość niewielka, grzech by było marnować okazję :roll:

Posted

[quote name='swan']a co tam, przyjeżdżaj Gacusiowa:p

wprawdzie Cię nie znam :razz:

ale tak naprawdę z całego towarzystwa na forum to widziałam na żywo tylko PaulinęT i kingę, reszta może się okazać bandziorami z siekierami i też może być niebezpiecznie :cool3::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


tutaj same doświadczone psiary będą, to jak Cię przeszkolą w sprawie charta, to nie będziesz wiedziała, którą furtką uciekać :evil_lol:


no a odległość niewielka, grzech by było marnować okazję :roll:

hehe - dzięki za zaproszenie :p - ja zawsze chętnie nowych ludziów z okolicy o podobnych zaintersowaniach 'zapoznaję' :loveu: a o mnie troszkę na www.nashaaddo.com.pl :diabloti:
mam nadzieję, że Tazi się do czasu 'zlotu' bardziej do psów ośmieli - i do ludziów też, ja ją tak trochę staram się wyciagać w różne miejsca, żeby się oswajała z nowymi sytuacjami :)
ponieważ mam blisko, to pewnikiem wpadłabym 'beznoclegowo' - rozumiem, że główne imprezowanie w sobotę wieczorem/w nocy będzie, si?

a co do szkolenia - dobre rady zawsze w cenie, z Tazi mam największy problem jeśli chodzi o obce osoby, zwłaszcza facetów boi się panicznie :(

Posted

moja Darma też się bała facetów, zwłaszcza dużych, no i miała kłopot, bo mój TZ spory jest :roll:

ale się przyzwyczaiła

i już nie obszczekuje

ale przed parasolem dalej czuje respekt:p

chociaż do kijów golfowych się przekonała już, nawet całej torby na plecach nie próbuje już zjeść :lol:

z tymi sprawami to spokoju i czasu trzeba, a pies im bardziej się przywiązuje do opiekuna, tym bardziej na nim polega, więc im Ty będziesz spokojniejsza, tym ona, bo po Tobie zobaczy , że nie ma się czego bać

Posted

swan napisał(a):
z tymi sprawami to spokoju i czasu trzeba, a pies im bardziej się przywiązuje do opiekuna, tym bardziej na nim polega, więc im Ty będziesz spokojniejsza, tym ona, bo po Tobie zobaczy , że nie ma się czego bać

i tej wersji sie trzymamy - już nawet mój narwany Ojciec stwierdził, że będzie powoli ją ze sobą oswajał ;)
a na spacerkach obok facetów przechodzimy coraz lepiej - albo szybszym krokiem albo normalnie ale wtedy jeszcze czasem odskakuje na bok - ogólnie staram się (dzięki pani szkleniowiec) nie napinać smyczki w 'odruchu obronnym' tylko traktować przechodzenie obok facetów jako coś normalnego...
mam paru męskich sąsiadów, którzy chetnie by ją pogłaskali, ale ona w najlepszym przypadku chowa się za moimi nogami w odległości 2-3m od 'zagrożenia' - a w najgorszym - wrzuca wsteczny...
ale już do dzieci i kobiet coraz lepiej - zwłaszca dzieci wg niej nie stanowią dużego zagrożenia :D

Posted

Gacusiowa - napisałaś, że Tazi jest z pseudohodowli.
Ona się tam urodziła?
W jakim była wieku jak ją z stamtąd zabrałaś?
Jakie tam były warunki?
Psy miały jakiś kontakt ze światem zewnętrznym?

Posted

PaulinaT napisał(a):
Gacusiowa - napisałaś, że Tazi jest z pseudohodowli.
Ona się tam urodziła?
W jakim była wieku jak ją z stamtąd zabrałaś?
Jakie tam były warunki?
Psy miały jakiś kontakt ze światem zewnętrznym?

Wiem niewiele - urodziła się w pseudohodowli na Śląsku, w wieku ok 6 miesięcy 'z powodu likwidacji hodowli' oddana 'za zlotówkę' jako jedna z czterech psiaków (miot był bardziej liczny, ale te, co były oddane były na 100% niesprzedawalne, chore albo z wadami) - trafiła do DT w Krakowie.
Chyba większość z tych 6 miesięcy spędziła w jakiejś stodole, bez żadnej socjalizacji, bez spacerków, oddawana jako pies 'nie do domu, bo niszczy'. Miała zaniedbaną sierść, brzuszek cały wygryziony do łysego, nie wiem, czy z podraznienia 'podciółką' czy raczej na tle nerwowym, ma przepukline pępkową i cały zestaw 'lęków' :(. W DT :loveu: Tazi została podleczona i zaszczepiona, wstępnie zsocjalizowana, nauczona wychodzenia za potrzeba na dwór (czasem jednak zdarzaja się jej wpadki), chodzenia na smyczy i tego, że nie wszyscy ludzie są straszni... Była tam niecały miesiąc. Do mnie trafiła jakieś 4 tygodnie temu i w zasadzie od początku duzo z nią pracuję, jesteśmy w trakcie szkolenia metodami pozytywnymi, staram się ją maksymalnie socjalizować i wystawiać na nowe sytuacje...
Pozostałe rodzeństwo które zostało zabrane wraz z nią - jej brat miał chroniczną biegunkę (aktualnie pod kontrolą), jeden ze szczeniaków padł wkrótce po odebraniu, a otrzeciego losie nie wiem, mam nadzieję, że ma się dobrze...
Ta pseudocha rozmnaża wiele ras, niestety podobno trudno jej się w jakikolwiek sposób dobrać do piór... :mad:

Posted

Gacusiowa napisał(a):
Ta pseudocha rozmnaża wiele ras, niestety podobno trudno jej się w jakikolwiek sposób dobrać do piór... :mad:


Generalnie do pseudohodowli ciężko się dobrać, bo to nie jest zakazane i niezgodne z prawem.

Chyba, że są tam potworne warunki i tylko z ustawy o ochronie zwierząt - za znęcanie się czy tym podobne. Ale i takie sprawy w Polsce mają się nijak - bo to niska szkodliwość.

Jedyna nadzieja, że z głowach nam się trochę pozmienia świadomość ogólna na te sprawy i może kiedyś prawo się poprawi a właściwie stosowanie prawa, bo nawet na dzień dzisiejszy zgodnie z prawem można dużo zrobić. Tylko, że ani Policja nie zna ustawy, ani sędziowie nie uważają, ze to ważne sprawy.

Posted

A kto wie co to kordzik?:razz:

ja! ja! ja wiem! :multi:

taki nożyk do obierania jabłek :cool1:

W okresie międzywojennym noszono go w czasie uroczystości na skórzanych rapciach do pasa z koalicyjką

prawda, że teraz wszystko jasne? :D

Posted

U mnie mówi się "kozik"... :roll:
Ale to chyba to samo? :hmmmm:

Gacusiowa - ciężki orzech przed Tobą do zgryzienia.
Najważniejsze - moim zdaniem - to żebyś zdobyła maksymalne zaufanie Tazi.

Posted

Tak serio - to kordzik to taki mały paradny sztylecik.
Od jego nazwy jest też mizerykordia, czyli sztylet do zadawania ostatniego ciosu zazbrojonemu rycerzowi (dziabało się nim przez szparę w zbroi) - nie kozik, bo ostrze ma obustronne :)

Jeśli chodzi o Tazunię - zdobywanie jej zaufania, myślę, idzie mi całkiem nieźle :razz: - mamy całkiem niezłe jak na charta przywołanie, jak się czegoś boi na spacerze to się chowa za mną, jestem taką jej opoka i staram się stawać na wysokości zadania :diabloti:
Niestety, są pewne rzeczy silniejsze niż moja 'atrakcyjność' (ptaszki, poruszające się pojazdy, fruwające na wietrze śmieci - które 'odłączają' Tazuni zupełnie koncentrację na mnie). Są też jeszcze rzeczy, których 'przeraźliwość' jest większa niż moja możliwość zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, wtedy też pies wpada w panikę - nad tym pracujemy przede wszystkim.
Na przykład - jest już w stanie przejść obok faceta podczas spaceru, w miarę spokojnie, ale jak staję porozmawiać z sąsiadem, a on broń boże się nią zainteresuje, to stara się utrzymywać 'bezpieczny dystans' i wrzuca wsteczny....
Chociaż... mam takiego jednego sasiada, który jest OK wg Tazi - właścieciel jej od niedawna psiapsióły do biegania - biszkoptowej labradorki w jej wieku, z która szaleja jak dzikie zające :diabloti: - tak więc ten chłopak jest niecnie wykorzystywany do oswajania młodej :)

ale się rozpisałam, i to w nie swoim watku :oops:
sorry za OT, swan

Posted

Mizerykordia jest z łaciny (misericordia= miłosierdzie), bo skracano nim męki
i dobijano konającego w średniowieczu. :eviltong:
Kordzik jest późniejszy i ma nazwę od niego.

Gacusiowa, a probujesz przechodzić na smakołykach koło mężczyzn?
To znaczy jeden za drugim do paszczy podczas całego przejścia.
Pewnie tak, skoro znasz kliker.

Posted

[quote name='joaaa']Mizerykordia jest z łaciny (misericordia= miłosierdzie), bo skracano nim męki
i dobijano konającego w średniowieczu. :eviltong:
Kordzik jest późniejszy i ma nazwę od niego.
wiedziałam, że chronologię schrzaniłam :oops:

Gacusiowa, a probujesz przechodzić na smakołykach koło mężczyzn?
To znaczy jeden za drugim do paszczy podczas całego przejścia.
Pewnie tak, skoro znasz kliker.

próbujemy... z Tazi jest największy problem, że ona niejad straszny jest
i po 2-3 smaczkach odpuszcza... chyba, że baaardzo przegłodzona zostanie...:roll:
klikanie jak na razie lepiej mi z kotami szło
chyba przytacham do domu pudło.... i zaczniemy od zabawy z pudłem i klikerem...
ja to bym chciała, żeby ona freesbee aportowała... na razie zainteresowana jest bardzo umiarkowanie - czasami pogoni jak leci, choć coraz chętniej łapie i ucieka z nim - może na tym etapie spróbuję wyklikać bieganie w moim kierunku? hmmmm... musze pokombinować podczas weekendu :diabloti:

Posted

jak niejadek to specjalne smakołyki trzeba dawać

ja za radą pani Zofii, przerażonej na początku Luśce dawałam co bardziej "pachnące" rzeczy

i na to nie ma mocnych :p

ruszyliśmy z Luśką z miejsca dzięki gotowanym sercom kurzym i wędzonym sardynkom :p



A teraz uwaga, dobre wiadomości:
nr 1. Aga została zważona i po czterotygodniowej kuracji kreonem i łatwo przyswajalną karmą przytyła 4 kg :multi:
Po konsultacji z wetem robimy eksperyment, odstawiamy kreon i dajemy jej karmę dla psów pracujących (wg badań laboratoryjnych Adze nie dolega nic, może po prostu trzeba jej dobrać odpowiednią karmę, dzieloną na porcje, ona nie wygląda i nie zachowuje się jak chory pies, teraz jak nie biega to nawet jak "stoi" koło mnie, to nie stoi tylko skacze :roll:)

nr 2 Zauważony w poniedziałek wieczorem spory guz między żebrami mojego kocurka Kacpra obejrzany został przez weta dnia następnego. Miałam stracha, bo dwa lata temu miał guza koło ogona, doszło do perforacji jelita i wet wykonała niewiarygodną robotę łatając mu wszystko w środku tak, żeby wszystko działało. Po badaniu histopatologicznym okazało się, że był to guz pochodzenia bakteryjnego tzn pewnie prał się z jakimś kocurem, skaleczył, zrobił stan zapalny wewnątrz, z tego powstał guz i stąd cała zabawa. Po takich doświadczeniach Kacper dostał we wtorek antybiotyk działający dwa tygodnie (drogie paskudztwo ale ponoć bardzo skuteczne) i już następnego dnia guz się zmniejszył, a wczoraj to ledwo ledwo znalazłam miejsce, gdzie jest po nim jeszcze lekkie zgrubienie :multi: a to oznacza, że mój ukochany kocurzasty znowu się musiał prać z sąsiadem przez miedzę :mad::angryy:


uff, Lusia biega jak opętana

o jakiejkolwiek operacji , szwach itp już dawno zapomnieliśmy, Lusia biega tak, że jej łapy wyglądają jak Strusia Pędziwiatra:evil_lol:

jak chcę ją zmęczyć, to parę razy przeganiam ją przez nasze pole golfowe, które się wykłosiło i sięga mi teraz prawie do pasa, a Lusi, to wiadomo gdzie :evil_lol:

jak się parę razy przez łany trawy przedrze, to zaczyna mieć dosyć biegania ;)

wczoraj jej się w tej trawie schowałam, cyrk na kółkach, chociaż ciężko się schować, nawet jeśli siedzące obok mnie czarnule z tej trawy nie wystawały, bo sapały tak głośno , że Lusia nas namierzyła słuchem:lol:

ale trochę musiała poszukać , nie było tak prosto:p

a jak sie cieszyła jak znalazła:loveu:


Aha, bo ja nie napisałam, jak ja teraz wychodzę z nimi na spacery.

Paulinie już mówiłam przez telefon :lol:

wychodzimy "na zakładnika"

Zakładnikiem jest Wera, która nieodmiennie od dnia ucieczki jest wyprowadzana poza ogród wyłacznie na flexi, a jak Wera jest na uwięzi, to Lusia nie oddala się nic a nic:loveu:

oczywiście pobiegnie, nawet na drugi koniec pola, ale na pierwsze wołanie jest przy nas z uśmiechem tak wielkim, że aż niewiarygone, że ona ma tyle zębów :roll:

a najczęściej nie trzeba jej w ogóle wołać, bo się pięknie pilnuje stada, jak się oddalamy to sama za nami goni, po prostu trzyma się nas, Darma przecież nawet na 3 kroki się nie oddali, Wera jest na smyczy, nie ma mowy żeby się rozdzielić:lol:

aha, ktoś gdzieś tam wcześniej jeszcze na wątku Luśki chyba pisał, że ona wygląda jak border collie, no ale jest o połowę za mała, żeby tą rasą być

za to w sercu pewnie jest

widziałam na filmach, jak to border collie zaganiają stada owiec, biegają naokoło, z jęzorem do pasa, po czym przyczajone padają w trawę, oczy bystre, jęzor na wierzchu, uszy jak antenki pilnuję, potem znowu startują, obiegają stado naokoło, znowu padają w trawę

Lusia robi dokładnie to samo :crazyeye:

tyle że zamiast nas szczypać, zeby się trzymać razem, to podbiega i zaczepia do zabawy raz Werę, raz Darmę, raz mnie :roll:

a potem znowu biega i się czai w trawie :lol:

szkoda że nie udało mi się tego sfilmować, ale jak tylko wyciągam aparat, Lusia odstępuje od swoich pasterskich zachowań i udaje, że jej tam wcale nie ma :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...