swan Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Od paru miesięcy się zabieram do założenia tego wątku, który zbierze kilka już istniejących na dogomanii historii i właśnie dzisiaj w ten piękny słoneczny poranek,kiedy wreszcie obudziły mnie wiosenne ptaki, stwierdziłam, że jak przynajmniej nie zacznę, to ten wątek nigdy nie powstanie i moje stado dalej będzie porozbiegane po całym niecie, więc oto początek. Zaczęło się od kotów, jako że kilka lat temu więcej mieszkałam w samochodzie niż we własnym domu, jeżdżąc po różnych miejscach inwestycji, najczęściej po Olsztynie i Częstochowie, więc na drugim końcu Polski. Siedząc w jakimś przydrożnym barze na "obiedzie" gdzieś setki kilometrów od domu odebrałam telefon od mojej mamy, która właśnie poszukiwała domów dla czterech kociaków, które pojawiły się po sąsiedzku i szukają nowych opiekunów. Sytuacja była dosyć zaskakująca, jednakże wtedy z naszym TZ podjęliśmy dezyzję, że skoro na horyzoncie już widnieje nowe miejsce zamieszkania pod miastem, to czemu nie. Tak więc telefonicznie uzgodniłam, że skoro w miocie jest jeden kocurek i trzy kotki, to ja wezmę kocurka i kotkę. Dla tych, co mi zarzucają :razz:, że wybieram z premedytacją wyłącznie czarne stwory, powiem, że nie miałam pojęcia, jakiego koloru są moi nowi podopieczni póki nie pojechałam do Poznania je zabrać, jak już podrosły :eviltong: No a teraz, żeby ten foto blog faktycznie stał się FOTO blogiem, oto kilka zdjęć Pusi i Kacpra z letnich miesięcy cztery lata temu, jeszcze w moim mieszkanku w mieście. Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Kacper (czarny z białymi skarpetkami, jedną dziurawą, bo jeden palec ma czarny, z białym krawatem, brzuchem i wąsami :loveu:) jechał do mnie jakby "z automatu" jako jedyny kocur w miocie, zastanawiałam się, która kotka pójdzie ze mną No i wybrałam Pusię, całe czarne diablątko, najbardziej płochliwą i najmniejszą z miotu, co okazało się, szło w parze z łobuzerstwem i kleptomanią :eviltong: od pierwszych miesięcy kradła wszystko co się nadawało do jedzenia, do dzisiaj wymusza na mnie nieskazitelny porządek w domu, ostatnio nawet ukradła ze zlewu rozmrażającą się w woreczku marchewkę :crazyeye: a na fotce poniżej dowód, na podłodze leży serek, dopiero co wyciągnięty z mojej siatki z zakupami :mad: podobno jak mały kot jest sam w domu to niszczy więcej, niż jak ma drugiego kota do towarzystwa, no ale i tak zasłonki oberwały swoją porcję tortur :diabloti: a czasem Pusia po prostu chciała ukryć się w tłumie :evil_lol: Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 były jeszcze inne zabawy ciągle mam ten koszyk, teraz Kacper by się do niego nie zmieścił, nawet jakbym wyjęła wszystkie gazety :evil_lol: Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 potem koteczki podrosły a ciągle rojbrowały, a że były ciężkie i wcale się nie poruszały po mieszkaniu bezszelestnie , uprawiając dzikie gonitwy zwłaszcza o godzinie szóstej rano, ja coraz częściej wysłuchiwałam koncertów na kij od szczotki od sąsiadów piętro niżej całe szczęście już było gotowe lokum pod miastem , a tam Kacper i Pusia dzielnie całymi dniami pracowały ze mną w moim biurze na piętrze a po całym dniu pracy a potem bieganiu po łąkach mieliśmy wspólny relaks na kanapie,który czasem Pusia urozmaicała sobie zagryzaniem mojej stopy :evil_lol: Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 no dobra, to jest DOGOmania, więc dochodzimy do dominującej części naszego stada dwa lata temu trafiłam na dogomanię, no i dopiero się zaczęło :smokin: najpierw dwa lata temu przyjechała do mnie dzika Lusia , miała być parę tygodni na tymczasie, aż się nie przyzwyczai na nowo do ludzi, czyli do mnie :cool3: okazało się, że Lusia nie jest psem wystraszonym tylko psem dzikim i po dwóch latach już chodzi na smyczy i tylko czasem jeszcze próbuje ją przegryźć, na szczęście szybko udaje się ją do tego zniechęcić :p wątek Lusi będzie się toczył swoim rytmem , bo jest dość specyficzny i nawet edukacyjny ;) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21429 a teraz Lusia wygląda tak Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 tydzień później jechałam na lotnisko do Gdańska, a potem zahaczyłam o schronisko w Sopocie odebrać mojego nowego lokatora, czyli Darmę http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21288 a obecnie Darma wygląda tak :loveu: Po Darmie niestety widać wiele lat spędzonych w schronisku. Już przestała obszczekiwać sąsiadkę, jeśli akurat spotkała ją w stroju roboczym tj w gumofilcach. Nie obszczekuje też dużych mężczyzn z parasolami ,kijami , grabiami itp w ręku (na szczęście, bo u nas w domu sami duzi mężczyźni i MUSIAŁA się szybko przyzwyczaić :p) Jeśli czasem w przypływie jakiegoś niezrozumiałego impulsu wejdzie na łóżko, to mimo, że jej nie zganiam , bo praktycznie na nie nie wchodzi, zdarzyło się raptem parę razy, to wygląda , jak by ją to łóżko w tyłek parzyło ;) dużo lepiej jej podpasował wielgachny fotel, który kupłam TZtowi jako prezent ślubny, a praktycznie nie jest okupowany przez liczne zwierzęta wyłącznie , jeśli z premedytacją zostawię na nim np kosz z bielizną :evil_lol: Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Półtora roku temu przyjechała do nas wielgachna Aga http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24699 Przyjechała, jak przygotowaliśmy dla niej w szkółce wielgachną ocieplaną budę oraz miała ogrodzone pół hektara do wybiegu. Założenie było takie, że mieszka tam mając do dyspozycji cały teren, na spacery chodzi dwa razy dziennie z resztą stada. Założenia trzeba było zweryfikować już pierwszego dnia, bo okazało sie, że ogrodzenie Aga przeskakuje bez rozbiegu bez problemu najmniejszego :mad: Aga przetrzymywana w wielkim pokoju przez czas podwyższania ogrodzenia w końcu dostała się na swój wybieg. Niestety po paru miesiącach okazało się, że dwie stare suki z ukształtowanymi już charakterami, a może nawet charakterkami, nie mogą się dogadać i próbują się wyeliminować. Po paru zaciekłych bitwach, po których Darma nie tylko bała się wyjść z domu, ale nawet spod biurka, trzeba było znowu wszystko przeorganizować i spacery są niestety oddzielne. Ale od tego czasu suki się nie spotkały, mam dwa małe podstada z małymi rotacjami i wszystko jest OK Aha, w międzyczasie Aga dostała po sterylce karmę light i okazało się, że jej prawidłowa waga to nie początkowe 45 kg, tylko obecne 32 kg :eviltong: ma to niestety swoje złe strony:diabloti: obecnie szczupła Aga jest w stanie przecisnąć się przez dużo oka siatki leśnej swojego ogrodzena :mad: no ale do fotek, kochani, do fotek : Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 parę miesięcy po Adze wprowadził się Koral, już pojawił się na zdjęciu w poprzednim poście, bo jest współlokatorem Agi :p pies dynamit, sama słodycz, ale akrobata i uciekinier wysokiej klasy, jego nie można spuścić z linki,bo nawet na jedzenie nie podejdzie wzięłam go od mojej rodziny, przygarnęli go , jednak okazał się za silny dla starszych ludzi i nie dawali sobie z łobuzem rady zatem ćwiczymy co się da, chodzenie na smyczy i siad już opanował, ale nie jest bardzo pojętnym uczniem,bo cały czas kombinuje, jak by się tutaj urwać z lekcji :angryy: idzie z nim do przodu,ale powoli pod jego złym wpływem Aga zaczęła uciekać na spacerach, tak więc od dawna nie biegała luzem poza szkółką, za blisko mamy lasy z myśliwymi ale po ostatnim przyspieszonym szkoleniu mam nadzieję, że to kwestia paru tygodni , a odważę się znowu wyjść z nią na pole , tylko Korala trzymając na długiej lince Koral to akrobata ogrodzenie przeskakuje, podkopuje, przeciska się przez, pruje itp itd udało się zrobić kojec, którego nie zjadł (pierwszy rozpruł w minutę:mad:) więc z racji swoich niszczycielskich działalności biega tylko pod moim nadzorem z dodatkowymi wynalazkami unimożliwiającymi mu ucieczkę :razz: (czasami przy tych psach to się czuję jak Pomysłowy Dobromir:evil_lol:) Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 No i z tego wszytkiego zapomniałam o Werze :oops: Wera przyszła do nas w maju dwa lata temu, czyli po Lusi i Darmie, a przed Agą i Koralem została znaleziona przez pewną panią w lesie ze szczeniakami pani Werę wypielęgnowała, szczeniaki odchowała szczeniakom znaleziono nowe domy, a Wera trafiła do nas Wera to najradośniejszy pies na świecie, merda ogonem zawsze, nawet kiedy śpi :loveu: i chyba "najnormalniejszy" z wszystkich jakie mam Darma, stary zazdrośnik, od kiedy Wera się pojawiła w domu, ciągle na nią burczy pod nosem. A Wera nic, znosi to ze stoickim spokojem , tak jak ja, bo obie wiemy, że Darma sobie ciągle coś tam burczy, ale nic złego nie zrobi, taka maruda po prostu. Wera to prawie labek, z wyglądu trochę drobniejsza, za to niestety ma te złe cechy tj . masakryczne łakomstwo połączone ze skłonnościami do tycia, ciągle jest na karmie light, a nie chudnie a czasem trochę jej to przybędzie, ona chyba od powietrza tyje :crazyeye: no i niestety parę miesięcy temu okazało się, że ma padaczkę , zbadaliśmy gruntownie, nic nie znaleźliśmy, czyli zapewne sprawy genetyczne. Na szczęście atak się zdarza raz na kilka miesięcy i do tego nadzwyczajnie dobrze je znosi, więc póki po konsultacji z lekarzami nie faszerujemy lekami tylko trzymamy kciuki, żeby nie było gorzej. :evil_lol:nie mogłam się powstrzymać, bo na ostatnim zdjęciu wyglądam na taaaaaką wysoką :crazyeye::evil_lol: Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 ostatnim naszym lokatorem jest Puma Puma sobie sama nas wybrała nie wiem, czy po wsi już idzie fama, że u nas same czarne stwory czy może, że dobrze jeść dają :cool1: fakt faktem pewnej listopadowej nocy ponad rok temu obudziło mnie miauczenie kota pod drzwiami na taras w środku nocy wstałam, jak wstawałam parę razy w nocy, żeby wpuścić albo wypuścić któregoś kota zobaczyłam pod drzwiami Pusię, otworzyłam, Pusia weszła, zamknęłam, poszłam spać dopiero zasnęłam ponownie, kiedy obudziły mnie jakieś dziwne odłgosy, prychanie, fuczenie, tupanie psów dopiero wtedy okazało się, że to nie Pusię wpuściłam do domu, tylko jakiegoś innego czarnego łudząco podobnego kota który trochę się bał psów schował się pod fotel, psy patrzyły jak szpak w puzderko a on fuczał wstałam, otworzyłam drzwi, kot wyszedł, wszyscy znowu poszli spać no ale Puma nie dała za wygraną skąd się u nas znalazł obcy kot, z pobliskich domów na pewno nie, bo sprawdziłam, a do wsi itp mamy dobrych kilka kilometrów fakt faktem kolejny czarny stwór przybył i rządzi Puma jest kotem specyficznym, praktycznie nie wychodzi z domu, jak wychodzi to tylko za potrzebą, albo jak idę z psami na spacer, to nam towarzyszy przy czym jak idę na drugi koniec pola a ona zamarudzi, to sama nie trafi do domu, tylko zostaje i następnego dnia rano jak pójdę w to samo miejsce, to ona tam jest na jakimś drzewie i czeka:crazyeye: dodam, że w tym miejscu bywała wcześniej wielokrotnie, z tego miejsca nawet z poziomu ziemi widać dom (sprawdziłam, położyłam się na trawie i dalej dom był widoczny) a Puma doń nie trafiła sama :crazyeye: tym bardziej dało mi do myślenie,skąd się u nas wzięła sama :roll: aha, poza tym jest kotem zabawowym i od kiedy jest, Kacper i Pusia znowu są bardziej rozrywkowe, gonią się, czasem robią zapasy, weselej jest :p uwaga , nadchodzi Puma Quote
PaulinaT Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Noooo nareszcie Twoje stado ma swój własny i wspólny blog foto! Gratulacje :lol: :lol: :lol: Przepiękne są zdjęcia goniących się Wery i Korala i Agi i Korala- takie dynamiczne są te Twoje psiaki! Ale najlepsze na świecie jest pierwsze zdjęcie Pumy... Ona ma minę pt. "nie podchodź bo Ci wpierniczę" :o generalnie kota z wielkim wq***wem :roll: :lol: Super, bardzo się cieszę z tego wątku!!! Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 zwłaszcza Koral jest dynamiczny:mad: właśnie weszłam, bo sąsiadom dał się złapać i poszłam go zamknąć :angryy: wypuszczam go z Agą tylko na terenie ogrodzonej szkółki, kupiłam dodatkowe obroże, które im zakładam, jak tam biegają, do obroży mają przymocowane lekkie rurki dzięki nim ani Koral ani Aga nie mogli przecisnąć się przez oka siatki może i prymitywny ale skuteczny patent, na pewno nie krzywdzi psiaków,a one sobie mogą swobodnie biegać skuteczny do dzisiaj dzisiaj Koral z tą rurką wyszedł przez siatkę :diabloti: nie wiem jak, nie wiem gdzie, jutro zobaczę gdzie będzie próbował, to na pewno będzie to samo miejsce :nonono2: Quote
kaLOlina Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 no prosze prosze TO DOPIERO piekneee stado!!!! Quote
Magda Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Witaj! Przypominam, że max. rozmiar zdjęcia to 640x640. W razie pytań zapraszam na PW;) Pozdrawiam! Quote
swan Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 PaulinaT napisał(a):Ale najlepsze na świecie jest pierwsze zdjęcie Pumy... Ona ma minę pt. "nie podchodź bo Ci wpierniczę" :o generalnie kota z wielkim wq***wem :roll: :lol: generalnie to Puma często tak ma :evil_lol: nic dziwnego, że Lusia boi się przy niej wyjść spod łóżka:cool1: to jest niesamowity kot, ma takie zachowania, że przypominają mi się historie, ze koty to ostatnie wcielenie człowieka :cool3: Quote
PaulinaT Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 No wcale a wcale się Lusindzie nie dziwię... :shake: Też bym na jej miejscu nie wychodziła :roll: Quote
wiewiora1 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Ale sie ciesze z tego watku!!!!Nie widzialam Darmy juz dlugi cczas,,,a wyglada teraz przecudownie,,,,,,,,jest taka szczesliwa i blyszczaca,,,, Az mi lzy naplynely!!!!:placz: Quote
swan Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 wiewióra, a to było PRZED czesaniem:cool3: czekaj jak Ci wkleję fotki po wczorajszej sesji pielęgnacyjnej :cool3: Quote
joaaa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 No to teraz rozumiem dlaczego taka cisza na wątku Luśki. Superaste stadko, koty cuuuuuuudne, o psach nie wspominam, bo to wiadomo. :loveu::loveu::loveu: U mnie też przybył nowy koci lokator, dla odmiany rudy, złodziej i niszczyciel. Quote
swan Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 :jumpie:ooo, towarzystwo gościowe nam się poszerza, witam witam mam ładne zdjęcia Luśki z dzisiejszego spacerku i ze wspólnego karmienia , później wstawię, muszę jeszcze tylko wyjść z tymi domowcami i będę pisać:lol: Quote
wiewiora1 Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 No to Swan czekam na fortki czarnej Darmy z niecierpliwoscia!!!Ale i tak na zdjeciu wyglada przecudownie,,oj wiem wiem,,,ja jestem glut okropny bo jestem rozczochraniec sam i dlatego czesto nie chce mi sie osobiscie bawic w czesanko psie,,,,,Pewnie pamietasz ze mloda najpiekniej nie wyggladala jak po nia przyjechalas,,,oj babsztyl ze mnie okropny ,,no ale teraz przynajmnej sie swieci,,,,,A tak na marginesie,,,,,to ona w schronie szlajala sie ze mna po lasach i na budach ze mna spala,,,ze i tak moje uczesania szly na marne,,,,:cool3: Quote
Tundra Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 poniewaz ja bardzo lubie podgladac Lusie i lubie czarne koty -to tez Was tutaj pozdrowie:-) Quote
schroniskoJozefow Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 i ja, choc po cihu, sledze losy Luski. szacunek ;] wiedzialam o kotach, o Darmie i Werze, ale reszta mi umknela... Koral jest cuuuuuuuuudowny!!! sliczne ma skarpetki ;] i to tak nagle te wszytskie psy, wlasciwie jeden po drugim, a co jeden to lepszy... jestem pod wrazeniem ;] pzdr Kasia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.