Jump to content
Dogomania

Warszawa! Krówka 4 m-ce. Już w nowym domu!!! Problem-opinia prawnika potrzebna!!!!


Recommended Posts

  • Replies 694
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do Olsztyna jest kawał drogi. Nie wiem czy da rade pojechac z Krówka tylko po to, aby sprawdzic reakcje Maxa. To sa koszty i czyjs czas.
A jak Max reaguje na inne psiaki??? I W JAKIM ON JEST WIEKU???

Posted

Max ma 2,5 roku:) A do psów ma różne reakcje dlatego warto sprawdzic.
A to max i jego przyjaciółka Gaja:)

[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74432&page=35[/url]

[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74432&page=64[/url]

Posted

Jakaś perspektywa dla Krówki...Nareszcie...Na DOGO,jak już wiem,nie ma rzeczy niemożliwych,więc pewnie jakiś sposób się znajdzie.Choc z drugiej strony ja Koliego brałam na żywioł,nie wiedząc jak moja suka zareaguje....Po prostu-serce piknęło,powiedziało:ten pies będzie mój-i nic więcej się nie liczyło.Owszem,na początku Tyrsa nie przywitała Koliego zbyt przyjaźnie...Ale na dziś wszystko robią razem,jedzą z jednej miski i w ogóle.Więc może po prostu wziąść Krówkę do domciu i popilnować,aż się doszczekaz drugim psiakiem?
A co do osądzania-jestem na DOGO od niedawna,a już zdążyłam poznać temat i odczuć na sobie "przychylność"pewnej cioteczki...Łatwo jest mówić,osądzać,potępiać,gdy nie zna się sytuacji danej osoby...Ja osobiście DIF podziwiam,jest moją"najlepszejszą"-najlepszą-przyjaciółką i jestem z nią cały czas myślami.Trzymaj się,kochana!!!DAMY RADĘ!!!

Posted

Jeżeli Max nie jest ewidentnie agresywny do wszystkich psów (a nie jest, jak widać ze zdjęć ;)), to nawet jeżeli o jakąś zabawkę będą mieć na początku scysję z Ciri, to w ciągu max. 2 tygodni się zgrają na sto dwa;)

Posted

[QUOTE]Ja osobiście DIF podziwiam,jest moją"najlepszejszą"-najlepszą-przyjaciółką i jestem z nią cały czas myślami.Trzymaj się,kochana!!!DAMY RADĘ!!![/QUOTE]

I jest laską :loveu::loveu::loveu: i ma Ciri laske :loveu::loveu::loveu: i ma ten, noo tego no ........ na punkcie psiaków. O i tyle.

Posted

Milka, ja miałam moją Kaję (taki kundelek hienowaty) i przyjechała raz do mnie Kaja mojej siostry (z Ameryki he he:evil_lol:). To był Jack Russel Terrier, mały dominant. Moja Kaja łagodna, ale też czasem potrafiła pokazać, że to jej dom. No i jak to małe do mojej Kaji zaczęło podskakiwać, ustawiać ją, to normalnie śmiać się chciało. Kaja Amerykanka szczerzyła do mojej zęby, ale tylko z tej strony gdzie był pies, z drugiej warga opuszczona żebyśmy nie widzieli, bo by za to opieprz dostała;). No i minęło tak parę dni. Potem jak jedna dostałą jeść, to czekała aż druga dostanie. Na spacerze sikały w to samo miejsce:) Nawet się razem w jeziorze wykąpłay na spacerze, a potem wytarzały w kupie końskiej...:evil_lol:
Jedna się zatrzymałą, to druga na nią czekała. Kumpele że aż żal było je rodzielać. Kaja Amerykanka po miesiącu wróciła do Nowego Jorku, a moja hienka jej po domu szukała :-(

Posted

Uważam ze to zbyt powazna decyzja zeby wziasc pieska i potem oddac jak sie nie zaakceptuja. Wole sprawdzic a max odrazu reaguje albo pozytywnie albo negatywnie.I nikt mnie nie przekona zeby wziasc a potem sie zobaczy.

Posted

Jak już wcześniej pisałam nie sprawdzałam reakcji mych zwierząt przed adopcją.O Kolim wiedziałam tyle,co z Mojego Psa(neta jeszcze wtedy nie miałam)Decyzję podjęłam w ciemno-i nie żałuję.Koli to NAJWSPANIALSZY i NAJUKOCHAŃSZY pies na świecie!!!!A teraz biorę na DT DWA różne psy,Kapsla i Kersa.Też w ciemno,też na żywioł.Pewnie,że mogą się pojawić problemy.ale to człowiek jest panem sytuacji.Nie boję się konfliktów.Parę dni i zwierzaki same się między sobą doszczekają.Moim zdaniem,jeśli coś w sercu pika,że TEN pies to właśnie TEN-po prostu się go bierze.A reszta z czasem się układa.Pewnie,że mogą być konflikty.Gdzie ich nie ma????Ale wszystko można przezwyciężyć.Powodzenia,Króweczko!!!!!

Posted

Witam :) Śliczna panienka z tej Ciri :loveu:
Nie mam pieska i nigdy nie miałam. Warunki niestety nie pozwalały. Mam jednak 2 koty (dla odmiany po kocurkach teraz dwie koteczki :evil_lol:).
Najpierw we wrześniu trafiła do mnie Makusia. Mały dzikusek ułaskawiony metodą :tak długo będziemy Cię kochać aż ty nas pokochasz". Udało się. W listopadzie dawna opiekunka tymczasowa Makusi miała problem z dwójką jej rodzeństwa. Nie miała gdzie ich wziąć na czas remontu. Zaproponowaliśmy jej tymczasowy tymczas. Przyjechała z koteczką Kornelką i kocurkiem Matołkiem. Makulinda dostała białej gorączki. Syczała, prychała, nie chciała wejść do pokoju, w którym było jej rodzeństwo. Na ręce dawała się brać z dyżym oporem i prychaniem na wszystkie strony. Jeżyła się przy każdej próbie wejścia do pokoju z kotkami. Stwierdziliśmy "trudno, siła wyższa, jakoś sobie poradzimy". Kocia spędziły noc z dala od siebie. Nowe pochowane, nasza wtulona w nas. Na drugi dzień Makusia zaczęła bojowo zaczepiać kotki. Trwało to w sumie ze trzy dni. A potem... miłość wielka zapanowała :evil_lol:
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=14bdbfee18b41d06][IMG]http://images32.fotosik.pl/193/14bdbfee18b41d06m.jpg[/IMG][/URL]
Kocia powoli zaczęły się zbliżać do siebie coraz bardziej i bardziej. Po pewnym czasie razem spały, razem się bawiły, razem jadły a nawet kuwetkowały :evil_lol:
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=edd5ad6f6dc2345c][IMG]http://images27.fotosik.pl/183/edd5ad6f6dc2345cm.jpg[/IMG][/URL]
Żyć bez siebie nie mogły :)
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fd100f183e3837e6][IMG]http://images32.fotosik.pl/193/fd100f183e3837e6m.jpg[/IMG][/URL]

Mieliśmy mały kłopot z tymczasem, bo nie bardzo się na niego nadajemy:cool3: W efekcie Kornelka została z nami, a Matołek znalazł nową towarzyszkę życia, pannę Coco, u naszej Mamy :)

Do czego zmierzam. Gdybyśmy zasugerowali się pierwszą reakcją Makusi, koteczki nie byłyby teraz z nami. Postawiliśmy na cierpliwość i się udało.
Skoro więc Maks to raczej towarzyski chłopak to z pewnością doszczeka się z Ciri :evil_lol:

Posted

Właśnie,właśnie!!!Moja Tyrsa na widok Koliego zjeżyła się i wystawiła zęby.Panie,które go przywiozły spanikowały,co to będzie???Nawet myślały,by go może nie zostawiać...Gdybym wtedy się wystraszyła,Koli nie byłby ze mną!Ale jest i naprawdę się z sunieczką zaprzyjaźnił!!!Zwierzęta lepiej się między sobą dogadują,niż niektórzy ludzie...:evil_lol:

Posted

u mnie jest łomot z każdym tymczasem przez okolo 3-4 dni ale pies z suką szybko się dogada i ustali hierarchie - trzeba im dac sie dotrzec bez wtracania sie (chyba, ze jest za ostro)

Posted

[quote name='millka&max']WItam :) mam podobna krówke:) i mam pytanie. Jestem z Olsztyna czy jest mozliwosć przyjechania z krówka do nas? nie bardzo mam jak sie dostac do Wawy. a chciałabym zobaczyc czy moj max zaakaceptuje Ciri. jest sliczna i wymarzona dla maxa:)
Pozdrawiam i czekam na kontakt
moj email: [EMAIL="millka@go2.pl"]millka@go2.pl[/EMAIL][/quote]


:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:

[B]Normalnie nie mogę!!!!
Naprawdę chcesz ją????
[/B]
Wydaje mi się, że nie ma potrzeby sprawdzania Maxa ;). Jestem pewna, że pokocha ją od razu!! To pies a to suczka-szczenię jeszcze :evil_lol:. Na 100 % ją pokocha! Moje trzy psy, w tym dwie suki, zaakceptowały ją od razu.
Nie mam możliwości przyjechania do Olsztyna tylko na sprawdzenie (koszty, czas mojego męża-to on jeździ z psami). Ale w każdej chwili mogę ją od Ciebie odebrać, zgodnie z umową adopcyjną, którą podpiszemy.

[quote name='millka&max']Uważam ze to zbyt powazna decyzja zeby wziasc pieska i potem oddac jak sie nie zaakceptuja. Wole sprawdzic a max odrazu reaguje albo pozytywnie albo negatywnie.I nikt mnie nie przekona zeby wziasc a potem sie zobaczy.[/quote]

Czasami potrzeba kilku dni zanim psy się do siebie przyzwyczają. Nie wystarczy jedno "wąchnięcie" i już.
Naprawdę nie ma sprawy...jak coś będzie "nie halo" od razu przyjeżdżam i zabieram Niunię! I na pewno nikt nie będzie miał do Ciebie pretensji. Moja Pinia wróciła z nieudanej adopcji po dwóch miesiącach ...i już u mnie została na zawsze :diabloti:. Ale jestem pewna, że nie będzie takiej opcji. Poza tym Max z Gają super się przyjaźnią także jestem przekonana, że nie będzie problemu!! :loveu:

Qrcze... wyobrażasz sobie miny ludzi jak wyjdziesz z dwoma "krowami" na spacer!!! :roflt::roflt::roflt:

Posted

[quote name='DIF']

Qrcze... wyobrażasz sobie miny ludzi jak wyjdziesz z dwoma "krowami" na spacer!!! :roflt::roflt::roflt:[/quote]
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: cała Anulka :loveu:

Posted

No dobra! Emocje opadły... czas na konkrety i....pytania :razz:

Ile masz lat, czym się zajmujesz, mieszkasz w bloku czy w "domku, czy masz dzieci, ile miałaś w życiu zwierząt, czy jesteś gotowa podpisać umowę adopcyjną w przedstawionej przeze mnie formie, czy wysterylizujesz Krówkę, czy zgadzasz się na wizyty po-adopcyjne itd.itd :evil_lol::evil_lol:
Proszę o odpowiedzi na wątku, na priv lub na maila [email]anndif@gmail.com[/email] :cunao:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...