Kostek Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 w Mszczonowie od dluzszego juz czasu blaka sie ok roczny dobermanek czarny podpalany strasznie wychudzony,przemily do ludzi tylko ze ludzie nie moga go przygarnac karmia co jakis czas ale wiadomo ze tamk zaden pies nie wytrzyma...zdjec niestety tez nie mam ale kontakt do pani z checia podam czy mamy na dogo organizacje dobermanska?jakies forum?cokolwiek? Quote
Folen Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Napisz do BeataJ z Nadziei Dobermana , ona powinna podpowiedzieć... Strona www.nadzieja-dobermana.pl Quote
aisaK Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Proszę o dane na adres; ktara@poczta.onet.pl Czy mógłby ktoś podjechac i zrobic psom zdjęcia, czy jest taka możliwość? Quote
Karilka Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Tak jest. Niestety bez zdjęć ani rusz... :shake: PS:Kostek to Ty nie wiesz, że prężnie działa Nadzieja Dobermana?:mad: Quote
Kostek Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 od nas nikt tego nie zrobi a wiem ze bez zdjec pomoc marna te starsze psy sa na bielanach roczny w mszczonowie Karilko mam tyle na glowie ze juz zapominam co dziala a co nie wiec naprawde dziekuje Wam za przypomnienie:) Quote
karusiap Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 no to pieknie,3 kolejne,najpilniejsza chyba sprawa wychudzonego mlodzika... Quote
wihu Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Uzyskałam info o dobermanku z Kamionki koło Radziejowic i Mszczonowa, spod Warszawy. Wszystkie info pochodzą z obserwacji Pani Zuzanny, która wraz z sąsiadami na osiedlu dokarmia przychodzącego pod ich domki dobka. Jest to czarny piesek, posiada nie cięte uszy i ucięty ogonek. Wygląda jak doberman rasowy. Jest raczej młody, drobnej, delikatnej postury, b.wychudzony. Państwo dokarmaiją go od około 3 tygodni. Dziś już troszkę przybiera na wadze, ale był to szkielecik. Piesek jest łagodny do innych ludzi. Pani jednak woli nie ryzykować kontaktu osobistego, ponieważ ma dzieciątko i dwa swoje pieski. Nie jest agresywny do przypiętego na łańcuch owczarka niemieckiego, z którego miski wspólnie jedzą. Czasami nawet wchodzą razem do budy. Państwo z osiedla nie spoufalają sie zanadto z dobkiem, ale też go nie wyganiają. Piesek otrzymuje i będzie otrzymywał od nich jedzenie, dokąd będzie przychodził. Próba umieszczenia dobka w schronisku 3 tygodnie temu, gdy się pojawił, nie udała się, bo żadne warszawskie schronisko nie chciało przyjąc psa, a gmina nie ma podpisanych umów. Poza tym piesek nie chciał podejść do auta, sąsiedzi nie nalegali. Zdjęcia pieska wkleję jak otrzymam. Nadzieja Dobermana prosi o pomoc w znalezieniu domku dla pieska!!! Jest młody, ładny, sympaytczny...powinno sie udać. Quote
Kostek Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 serdecznie dziekuje za pomoc z naszej strony nic madrego oprocz ogloszen zaoferowac nie mozemy bo psi aniol zamkniety Quote
Karilka Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Ja widzę zagubionego, pzrerażonego i strasznie zabiedzonego dobkowatego psiulka. Widać, że sie boi. Pewnei do ludzi nie podchodzi za bardzo. Quote
wihu Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Ludzie nie chcą, żeby do nich podchodził. Na wszelki wypadek, satarają zachować dystans, bo dzieci, bo psy, bo przecież to doberman.... Ja też dostrzegam przerażenie w jego oczach. Ale widze też nadzieję! Malutki bidulek. Nie ma domku. Nie ma schronienia. Quote
wihu Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Kostek...dzieki za poruszenie tematu. To chyba o Tobie pani mówiła...taki co ratuje psy w ramach hobby :) Quote
Kostek Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 ja baba;) Pani dzwonila do Azylu i obiecalam jakos pomoc nie moglismy psiaka przyjac ani pojechac na miejsce wiec chcialam milosnikow rasy zainteresowac w koncu macie wieksze doswiadczenie w dobkach niz ja no i cale szczescie cos juz wiadomo wazne ze sa fotki,moze allegro?moge wystawic tylko o tekst zwiezly bym prosila bo wstyd sie przyznac ale za duzo psow na glowie i kazde wyreczenie mnie jest dla mnie na wage zlota Quote
wihu Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 No to wpadka :) Pani "opiekunka" pieska mówiła, że jeakiś chłopak sie zainteresował.Ale rzeczywiście, mowiła też, że obdzwoniła wszystkie schroniska i nikt jej nie mogł pomóc w zabraniu pieska. W każdym razie, dzięki za umieszczenie o nim info na DOGO. Postaram się przygotować w najbliższym czasie zwięzły tekst na allegro i innych ogłoszeń. Quote
dzodzo Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 kurcze może jakoś udało by się go do hoteliku wcisnąc jakiegos? Quote
Kostek Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Wihu dzialamy we wspolnym celu wiec nie ma co dziekowac za watek,mam nadzieje ze jakos wspolnymi silami mu pomozemy a co z tymi dwoma dobciami mama i synem?wiadomo cos? Quote
Kostek Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 myslicie ze to moglby byc nasz dobcio? MARCIN KOZŁOWSKI 29.09 PRZY UL WAŁOWICKIEJ ZGINOŁ CZRNY DOBERMAN USZY NIE OBCINANE WIEK 1 ROK ZNAKI SZCZEGULNE BLIZNA PO OPERCJI NA GRZBIECIE PIES W TRAKCIE LECZENIA PROSIMY O KONTAKT BARDZO TĘSKNIMY (NAGRODA) [SIZE=1] data publikacji: 01-10-2007 kontakt: 0887-877-021DELTA27@WP,PL Quote
wihu Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 pod tym linkiem sa też fotki: http://bialystok.gablota.com/czytaj.php/?id_dzialu=7&ido=287&kategoria=zwierzeta&miasto= zerknijcie , bo nie umiem wstawaić. to chyba nie ten piesek. ale może inny z ND. już dzwoniłam, dobek wciąż się nie odnalazł. Quote
wihu Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 niestety, znalazłam też to. http://www.drobne.hodowca.pl/index.php?id=7467&op=one ID OGŁOSZENIA:7467 oddam rocznego dobermana w dobre rece czarno brązowy pies jest lubi dzieci najlepiej do domu z ogrodem lu do duzego mieszkania Data zamieszczenia: 2007-09-25 Kategoria: psy Dane ogłoszeniodawcy: KOZŁOWSKI MARCIN tel. kom.: 0887 877 021 Wyślij wiadomość Quote
dzodzo Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 dziwne, najpierw chce oddac a potem szuka zrozpaczony????? coś tu nie halo Quote
wihu Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 b.dziwne! ogloszeń, że zaginął jest więcej. tylko jedno się natknęłam, że odda. dobek, którego chłopak poszukuje ma na grzbiecie bliznę po operacji, ma na imię Szedoł. blizna mogła już zarosnnąc, bo zgubił się 29.09.2007 w Warszawie. na pytanie, czy pan nadal szuka tego dobka i czy weźmie spowrotem do domu, odpowiedział, że jak się znajdzie to tak, bo szkoda, żeby pies się zmarnował. czekam na odp na maila, z fotkami naszego PAKO. Mamy takiego w ND? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.