8echtba8 Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 W moim rodzinnym mieście (Olsztyn) mieszka facet, który kupił szczeniaczka Labradora (pies w typie rasy, bez rodowodu moim zdaniem, raczej go nie stać na rodowodowca). Pies jest bardzo aktywny a właściciel wychodzi z nim 3 razy dziennie na 2-3 (!) minuty. Zaraz po wyjściu pies od razu robi co musi, bo wie, że zaraz do domu. Nie widziałem jeszcze psa, który by tak ciągłnął na szmyczy jak ten. Właściciel nad nim nie panuje, więc co jakiś czas najzwyczajniej na świecie wali go w łeb/gdzie popadnie. Przed chwilą widziałem jak idzie z psem (a w zasadzie pies z nim) i zwierzak był zwyczajnie przerażony patrząc na właściciela, aż się najeżył! Czy jest szansa, że zabiorą temu chu$# psa? Mogę nawet nagrać film. Tylko gdzie to zgłosić? Rozmowa z właścicielem odpada, z tego co wiem to za tego psa nawet kilka razy w ryj dostał i nie pomogło. Mogę gościa przestraszyć a nawet dorwać gdzieś w ciemnej uliczce i wytłumaczyć, że tak nie wolno, ale to niczego nie zmieni. Wróci do domu i pewnie jeszcze bardziej psu wpierdzieli. Pomocy, każda minuta ma znaczenie, ten pies się męczy, nie wiem czy kiedykolwiek w życiu BIEGŁ :crazyeye: :angryy: Quote
Cockermaniaczka Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Zglos to do Tozu albo Strazy dla zwierzat.Bicie to znecanie sie.Czyli lamie prawo.Biedny psiak:placz: Quote
8echtba8 Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 Chciałem się dowiedzieć jak to wygląda od strony prawnej, czy taki delegat TOŻ nie przyjedzie, zobaczy, że pies jest w miarę zadbany (jeść itd. dostaje) i powie "doszły nas słuchy, że..."? Sam mogę więcej zdziałać. W jakim przypadku można zabrać takiemu właścicielowi psa? Ktoś wie? Straży chyba w Olsztynie nie ma? Przynajmniej nie znalazłem... Quote
infers Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Hym trudna sprawa!:mad:A na straży miejskiej było zgłaszane? Quote
kryminalny Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Hmm... w takich sprawach inspektor toz lub innej organizacji ds zwierząt lub policjant powinien złapać sprawcę na gorącym uczynku ew zabrac psa i poddac go oględzinom u weta, rozpytac, przesłuchac sąsiadów ale mam kilka pytan: - czy mozesz okreslic sylwetke wlasciciela: wiek, wykonywana praca, rodzina, kontakty z sasiadami, itp - czy pies ma widoczne rany, kuleje? - czy znasz (możesz wskazać) osoby, ktore zwracaly uwage wlascicielowi na to jak zajmuje sie psem? - czy w okolicy miejsca, w którym wyprowadzany jest pies znajduje sie monitoring? Quote
pogromca Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 ludzi patrza a nie raguja po prostu wziasc za szmaty jebnac o mur wezwac policje proste albo jak koles silny jest zebrac grupke katowac oprawce wiem ze pisze brutalnie ale jak czytam to łzy mi leca a złosc juz dochodzi do maxa:angryy: Quote
Westiczka Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 JA myśle, że do TOZu lub do straży miejskiej ewentualnie na policję. Quote
Alusia Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 On tego psa nie maltretuje pies nie ma śladów pobicia..Nie masz dowodów -nie ma sprawy,nawet jeżeli nagrasz tą scenę to wydaje mi się przynajmniej z tego co przeczytałam,że on po prostu raz psa uderzy i koniec... A to,że tego psa tak krótko wyprowadza to już jego sprawa a tak naprawdę nie wiesz co ten facet robii kiedy Ciebie nie ma może lata z tym psem gdzieś... Raczej psa mu nie odbiorą jest b.mała szansa ...NIe ma w prawie takiego czegoś jak norma wyprowadzania psa na spacery ... Mam nadzieję ,że uda Ci się coś zrobić z tym typem :mad: Pozdrawiam i życzę powodzenia Ala Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.