Doginka Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Justa napisał(a):Szkoda :( Ale może uda nam się spotkać na jakimś spacerku zanim zima nadejdzie? :) No ja też mam taką nadzieję;-) Quote
Kashdog Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 I nabyłaś piłkę może? Bo ciekawa jestem, czy się Galinie spodobała no i ogólnie jak się sprawdza :). Quote
Justa Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 [quote name='Kashdog']I nabyłaś piłkę może? Bo ciekawa jestem, czy się Galinie spodobała no i ogólnie jak się sprawdza :).[/QUOTE] A nabyłam i jestem bardzo zaskoczona ! Piłeczka jest mniejsza niż te piankowe z trixie, taka w sam raz, pies nie musi tak rozdziawiać paszczy :p Ponadto jest pusta w środku, jest z baaaaaardzo miękkiej gumy, super się odbija ! I ma prześliczne kolory ! Nie wiem jak z wytrzymałością i pewnie nie sprawdzę, bo Galina nie niszczy zabawek. Dzisiaj wypróbujemy na dworze, ale w domu wygląda na to, że baaaaaardzo się podoba :loveu: Quote
Justa Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 [quote name='Doginka']A jak się bawiłaś na klubówce?:lol:[/QUOTE] Co tu dużo mówić.. było rewelacyjnie :loveu: 1. Takie skupisko brodaczy w jednym miejscu to widok absolutnie niesamowity ! 2. Wspaniałe towarzystwo zarówno ludzkie jak i psie 3. Spełnienie w roli podprowadzaczki-pilnowaczki Tylko brakuje średniaka, który mógłby brać udział w tym całym zamieszaniu.. ;) Quote
Doginka Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 [quote name='Justa']Co tu dużo mówić.. było rewelacyjnie :loveu: 1. Takie skupisko brodaczy w jednym miejscu to widok absolutnie niesamowity ! 2. Wspaniałe towarzystwo zarówno ludzkie jak i psie 3. Spełnienie w roli podprowadzaczki-pilnowaczki Tylko brakuje średniaka, który mógłby brać udział w tym całym zamieszaniu.. ;) To chyba najwyższy czas uśmiechnąć się do Cioci Ariss i to zmienić;-) Powiedz, że chociaż troszkę za mną tęskniłyście:lol: Quote
Justa Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 [quote name='Doginka']To chyba najwyższy czas uśmiechnąć się do Cioci Ariss i to zmienić;-) Powiedz, że chociaż troszkę za mną tęskniłyście:lol:[/QUOTE] Myślę, że mój szczeniak jest już wstępnie zarezerwowany, choć nawet jeszcze nie jest w planach ;) Pewnie, że się stęskniłyśmy ! A ja przychodzę ze smutnymi sprawami i chciałabym się wyżalić w tej kwestii.. Jaszczurka właśnie skończyła 8,5 roku i niestety czas płynie dla niej nieubłaganie. Wyniki krwi co prawda ma super, ale jeśli chodzi o układ ruchu niestety zaczyna się sypać. Wygląda na to, że trzeba będzie skończyć spacery z piłeczką, bo wychodzi jej to niestety na złe. W piątek byłyśmy z piłeczką na krótkim spacerze - oczywiście oszalałe latanie już wcześniej jej ograniczyłam, 10 minut piłki - 15 minut przerwy, przed tym mała rozgrzewka. Biegała jak zwykle i nagle zaczęła biec kłusem, do końca spaceru już nie była w stanie biegać. Nie było żadnego jęku, pisku czy skowytu, ale widać było, że coś ją boli jak próbowała podbiec. W kłusie chodzi w porządku, po schodach ciężko, więc ją noszę, nie kuleje. Wieczorem (po około 6h) zauważyłam, że na grzbiecie pojawiło się dość miękkie zgrubienie bocznie od kręgosłupa, przeuwalne pod palcami - wysięk? krwiak? Wcześniej na pewno go nie było. Boli przy ucisku. Skontaktowałam się z koleżanką z kliniki, ograniczyłam jej ruch i na razie czekamy. Jeśli do jutra nie bedzie żadnej poprawy przejdę się do niej na dyżur i zobaczymy co tam się stało. Niestety obawiam się, że mógł wypaść jej krążek międzykręgowy :( Jeśli to to to prawdopodobnie już spowrotem 'wskoczył' bo nie ma drżenia czy niedowładu łap, normalnie się załatwia, jest apetyt, humor też całkiem niezły. Jest w takim wieku, że prawdopodobnie zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie już są, więc to może jakieś zapalenie? Trzeba jej zdjęcie zrobić, żeby się przekonać. I taka refleksja mi się nasunęła w związku z tym.. Pieski nam nie młodnieją, starzeją się zdecydowanie zbyt szybko. To mój pierwszy pies, i może już dawno powinnam wyeliminować ten ekstremalny ruch (kto widział Galinę jak aportuje, to wie o czym mówię) - ale ona tak to kocha, tak oczy jej się świecą gdy trzymam piłkę.. Chciałam żeby jak najdłużej była szczęśliwa :( A teraz przezemnie zaczęły się problemy z kręgosłupem, których mogłam uniknąć.. Bo niewątpliwie problemy jakieś są. Ile czasu nam jeszcze zostało? 2, 3 lata? Ja sobie nie wyobrażam domu bez niej.. Będę kończyć studia a ona będzie już taką staruszką.. Niedawno przywizołam tę wyczekiwaną małą kulkę do domu, która miaław sobie tyle enegrii, a teraz? muszę jej tę energię dawkować, muszę zabrać jej to co kocha, muszę uważać na nią bardziej niż jak była małym głupiutkim szczylem. Myślałam, że czas jej nie dotyczy.. :(:(:( Quote
eria Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Jezuuuu , Justa, czy Ty nie przesadzasz troszku ? Galinka ma 8,5 roku , to nie jest megastary niedołężny pies !Nie jest duża, nie jest też mikroskopijnym yorkiem z wszelkimi możliwymi wadami dla którego 8lat to wiek mocno podeszły,a część go w ogóle nie dożywa, a większość pozbawiona jest już zębów od roku trzeciego heh. Ona może mieć jeszcze z 4-5 lat życia tylko jej już nie forsować piłeczkowaniem. Foxi ma lat 10, zachowuje się jak szczeniak, naprawdę mam wrażenie,że wiek jej się zaczął liczyć albo od nowa albo w drugą stronę. Też mnie nachodzą czarne myśli,że to się pewnego dnia skończy. Narazie biega jak nakręcona , ale jak zauważę problem, ograniczę jej szaleństwa i będziemy żyć sobie trochę wolniej . Na piłeczce świat się nie skończy. Tak mi się wydaje,że trochę za bardzo ponarzekałaś ;) . Może to też pogoda jesienna Cię wprawiła w tak melancholijny nastrój ? Głowa do góry. Jestem dobrej myśli. Quote
malawaszka Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 zdecydowanie zgadzam się z erią! Gala ma drugie tyle lat przed sobą! Luna skończyła 9, jakieś tam problemy zdrowotne też się pojawiły, ale kto z nas nie choruje - to jest do opanowania i będzie dobrze! innej opcji nie widzę! zrób Gali RTG - nie zaszkodzi a będziecie wiedzieć co tam się dzieje Quote
Justa Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 Dzięki dziewczyny za wsparcie.. Tylko z nią nie było właściwie żadnych problemów (prócz tej alergii) przez te wszystkie lata, a teraz to się nawarstwia.. ledwo 3 tygodnie temu była sensacja mięsniowo-żołądkowa, a tu nowy problem. A jeszcze parę dni temu normalnie biegała na spacerze. To mój pierwszy pies, nie wiem gdzie są te granice :( Jutro pojadę do kliniki, zrobię jej zdjęcie, obmacają mi ją tam na wszystkie strony. Najgorzej, że to zgrubienie ją wyraźnie boli przy dotyku jakimkolwiek, chodzi normalnie, ale otrzepać normalnie już się nie może, o wskakiwaniu gdziekolwiek nie wspominę. Wiem, że może trochę przesadzam, ale tyle naoglądam się tych nieszczęść, że potem zaczynam świrować.. Już wymyśliłam jej z 10 chorób, które może mieć (oczywiście tych o najgorszych rokowaniach) no bo co - to przecież MÓJ ukochany piesek i jakoś zachowanie zimnej krwi i rozsądku jest trudniejsze. Eria Ty widziałaś kiedyś psa z wypadniętym dyskiem na żywo? Bo ja jeszcze nie miałam okazji. Może być przy tym wysięk? krwiak? obrzęk? Quote
malawaszka Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 no ja cię doskonale rozumiem bo każde niedomaganie Luny to u mnie też najpierw wywołuje panikę... ale dziś przynajmniej mam dzień ZEN :lol: to chyba od ilości powietrza jakiego się nawdychałam :D Quote
eria Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Nie widziałam na żywo psa z wypadniętym dyskiem:shake: Quote
betty_labrador Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 czesc Justa. bardzo mi przykro z tego powodu co napisałaś :( a to zaczerwienione? ta wypukłość? Może to nie dysk? no ale jak boli i było po bieganiu. EH... Nie wiem czy dobrze myślę, ale stan zdrowia chyba tez duzo zalezy od karmienia. A sucha karma(Galina jak dobrze pamietam jest na niej) nie jest chyba najbardziej zbliżona karmą do naturalnego żywienia w psiej diecie. No ale tez zostaje sprawa indywidualna..każdy organizm inaczej sie starzeje . Tosca jest takze moim pierwszym psem, tez ma 8,5roku...dmucham na nia i chucham, tez czesto wyolbrzymiam to co sie z nia czasem dzieje. :( I tez jak Ty nie wyobrazam sobie jak zniknie z mojego życia ;( Zrób te badania i pisz co sie dzieje. To naprawde wiele wyjaśnia! trzymaj sie cieplutko i utul Galinkę :) Quote
bognik Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Justa, przeczytałam Twoje posty i zaczęłam się martwić co to może być z moją 6,5-letnią Lharą ... Też jestem panikara :roll: Dużo zdrówka dla Galinki! Jak najdłuższego, szczęśliwego życia bez żadnych chorób! ;) Quote
Bonsai Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Chyba każdy miewa czasem takie czarne myśli. Piegus ma 6 lat, jest psem moich marzeń, idealny, rozumiemy się bez słów, na odległość, jego emocje są moimi emocjami i na odwrót. Nie wyobrażam sobie większej więzi z psem. I nie wyobrażam sobie jak by to było bez niego... Ale jeszcze przed nami wiele, wiele lat razem i chcę je wykorzystać maksymalnie - by Piegus był najszczęśliwszy. I chyba jest. Ja też - choć tyle osób się dziwi, że marnuję tyle studenckiego czasu na psa. A ja nie wyobrażam sobie inaczej. :) To jest dla mnie najlepiej spędzony czas. :) Quote
weszka Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Niestety czas płynie dla wszystkich. Ale tak jak już zostało napisane. Nie panikuj, nie diagnozuj najgorszych chorób, nie myśl o najgorszym bo to nie pomaga ani Tobie ani Galinie. Wiem, że każdy bardzo się martwi o swojego psa i przeżywa ale... no trzeba być dobrej myśli. Zrób co tam trzeba z badań - RTG, ew inne i się okaże. Może trochę trzeba będzie zacząć myśleć za Galinę, może nieco zmienić styl spacerów ale to jeszcze młoda babka jest! To żaden wiek na sznaucerkę! Ściskam mocno was obie i trzymam mocno kciuki! Quote
betty_labrador Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 no właśnie zważając na to że małe psy żyja dłużej częściej niz duże ;) a z wymyslaniem chorob-zwlaszcza jak sie pracuje i ma sie styczność z chorymi zwierzetami no i czyta sie o tym- to tak jest niestety. Ale wiadomo lepiej sprawdzic dla spokoju.Ja juz w panike wpadalam ze Tosca ma moze ropomacicze zamkniete bo wszyscy starsza ze to objawów nie ma i wiek juz taaaki ..( :/ ). Zrobilam niedawno USG i wszystko w jak najlepszym porządku :) A to że szybciej sie meczy to normalne moze byc. Wiadomo ze jeszcze nie taka stara, ale jednak wiek 8 lat robi swoje. Tosce odpuscilam agillity, i obedience bo nie chce jej sie juz ruszac tak zwawo jak kiedys(choc w lesie i na łąkach szarżuje po swojemu). Czekamy na wieśći! :loveu: Quote
Justa Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 Dziękuję Wam kochani za ciepłe słowa :calus: Jutro popołudniu zobaczymy, trzymajcie mocno kciuki, żeby nie było to nic poważnego ! Quote
Justa Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 My już po RTG, z kręgosłupem wygląda że wszystko w porządku, więc albo jest to krwiak (choć trochę za miękki jak na krwiaka) albo tak spuchnięty mięsień + wysięk. Powinno się wchłonąć, a jeżeli nie to wybierzemy się na USG. Galcia czuje się zdecydowanie lepiej, dzisiaj miała ochotę już szaleć, ale ruch jej ograniczam - siku kupa i do domu, po schodach nie lata, po kanapach nie skacze. Ale widać, że wróciła dawna Galinka :loveu: Tak się cieszę, że mam takich fajnych lekarzy pod ręką! Quote
betty_labrador Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 super ze wyniki sa ok! spokojniejsza pewnie jestes :) ale tłuszczak to pewnie tez nie jest? Quote
Justa Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 [quote name='weszka']I oby tak dalej![/QUOTE] Oby zapanowało trochę spokoju.. ;) A ja muszę opracować nową strategię zmęczenia psa i spacerów.. Pewnie zaczniemy klikać więcej, mózg jej się spoci to i spokojniejsza będzie :diabloti: [quote name='betty_labrador']super ze wyniki sa ok! spokojniejsza pewnie jestes :) ale tłuszczak to pewnie tez nie jest?[/QUOTE] Oj spokojniejsza.. Jednak jak ktoś mądrzejszy odemnie ją obejrzał kamień z serca mi spadł. Tłuszczak tak szybko nie rośnie, choć żeby być pewnym trzebaby zrobić USG. Quote
betty_labrador Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='Justa']Oby zapanowało trochę spokoju.. ;) A ja muszę opracować nową strategię zmęczenia psa i spacerów.. Pewnie zaczniemy klikać więcej, mózg jej się spoci to i spokojniejsza będzie :diabloti: Oj spokojniejsza.. Jednak jak ktoś mądrzejszy odemnie ją obejrzał kamień z serca mi spadł. Tłuszczak tak szybko nie rośnie, choć żeby być pewnym trzebaby zrobić USG.[/QUOTE] kliker dla mózgu bardzo polecam :D poćwicz z nia podawanie rzeczy :D wybranych. hehe. no naprade mnie to ucieszylo, że wyszły takie wyniki badań a nie inne. :) super! domyslam sie jaki stres przeżywałaś. No ale mam duza nadzieje ze ta wypukłość to nic groźnego. ;) Quote
Doginka Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Qrczaki, pisałam wczoraj, ale w trakcie wyskoczył komunikat error i już mi się nie chciała Dogomania włączyć, więc zrezygnowałam z pisania. A dziś już mi się nie chce powtarzać mojego elaboratu:roflt: Quote
Justa Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 [quote name='betty_labrador']kliker dla mózgu bardzo polecam :D poćwicz z nia podawanie rzeczy :D wybranych. hehe. no naprade mnie to ucieszylo, że wyszły takie wyniki badań a nie inne. :) super! domyslam sie jaki stres przeżywałaś. No ale mam duza nadzieje ze ta wypukłość to nic groźnego. ;) Coś tam będziemy musiały pozmieniać i powymyślać ;) Okaże się w ciągu najbliższego tygodnia-dwóch. Najważniejsze, że już nie boli :) [quote name='Doginka']Qrczaki, pisałam wczoraj, ale w trakcie wyskoczył komunikat error i już mi się nie chciała Dogomania włączyć, więc zrezygnowałam z pisania. A dziś już mi się nie chce powtarzać mojego elaboratu:roflt: Buu.. :( Może skusisz się jeszcze raz? :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.