Doginka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 To masz u mnie jak w banku kciuki i ciepłe myśli:lol::thumbs: Quote
anetta Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Twarda sztuka z Ciebie, dasz sobie radę :cool3: :kciuki: Quote
kaho Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Justa, jeszcze tylko 'troche' :evil_lol: i bedziesz miala 'z gorki' ;) - dasz rade :thumbs:. Mam tylko nadzieje, ze znajdziesz czas (miedzy zakuwaniem) na jakis spacerek z nami :cool3:. Pozdrawiamy :hand: Quote
Justa Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Trzymajcie za nas kciuki w środę, bo mamy wizytę u dr. Jodkowskiej w sprawie Galinowych zębów i dziąseł.. Quote
Kashdog Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Będę trzymać :) Ja wtedy idę się na sepse szczepić :diabloti: Quote
Doginka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ooooo to ja trzymam z całych sił:thumbs: Quote
Justa Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 My już jesteśmy po wizycie u pani doktor. Zabieg mamy umówiony za tydzień. Na żaden środek znieczulający nie jest uczulona, więc wszystko powinno być w porządku. Osłuchowo serducho w porządku również. Krew pobrana na biochemię i morfologię - teraz czekamy na wyniki - mam nadzieję, że wszystko w normie. Mogę być przy zabiegu, więc nie będzie nerwowego oczekiwania - choć pewnie do najłatwiejszych doświadczeń to też nie będzie należało.. W każdym razie trzymajcie kciuki ! Quote
betty_labrador Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 czesc Justynko. Mocno trzymamy kciuki za Galinke, i Ciebie równiez :) Quote
Justa Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Dzięki dziweczyny za wsparcie :loveu: Jaszczurka wakacyjna ;) A jeśli chodzi o mnie, to ilość materiału jest porażająca i nawet nie chce mi się myśleć o końcu miesiąca, kiedy zwalą się wszystkie zaliczenia :mdleje: Quote
Doginka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Wakacyjna i ta inna zawsze jest śliczna:loveu: Quote
Justa Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 :loveu: Są wyniki, wszystko super oprócz nieco podwyższonego ALAT, ale dostanie po zabegu leki na wątróbkę i powinno wrócić do normy ;) Quote
betty_labrador Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Wspołczuje z ta nauka naprawdę :/ ja juz tak odwykłam od narzucanej nauki ze sobie nie wyobrażam. Trzymam nadal kciuki. Fajnie ze z Galinka juz lepiej :loveu: Quote
LeCoyotte Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 oo Galinka się pokazała:) Justa napisał(a): W każdym razie trzymajcie kciuki ! Trzymamy do skutku:p Quote
Justa Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 betty_labrador napisał(a):Wspołczuje z ta nauka naprawdę :/ ja juz tak odwykłam od narzucanej nauki ze sobie nie wyobrażam. Trzymam nadal kciuki. Fajnie ze z Galinka juz lepiej :loveu: Ja też sobie współczuję, bo w dodatku wciąż chodzę spięta, że nie daję z siebie wszystkiego, że mogę lepiej, efektywniej i intensywniej. Ale zwyczajnie NIE CHCE MI SIĘ. Lepiej, to nie jest jeszcze, ale miejmy nadzieję, że za jakiś czas jak dziąsła się wygoją i zębiny będą czyste (ew usunięte pojedyncze) to będzie już dobrze. LeCoyotte napisał(a):oo Galinka się pokazała:) Trzymamy do skutku:p Średnio aktualna, ale lepsze to niż nic w chwili obcenej. Trzymajcie trzymajcie, bo ja już łapię stresa związanego ze środą :roll: A tak pozatym to doszło do tego, że muszę wzmacniać pozytywnie Galiny przychodzenie do mnie :mdleje: Od ów nieszczęsnego wieczoru, kiedy to uraziłam zęba/dziąsło/wargę i zaczęliśmy poważnie myśleć o wyczyszeniu jamy ustnej jaszczurki, ma ona spore lęki. Generalnie wołanie słodkim głosem sprawia, że pies staje osłupiony, a następnie najchętniej się wycofuje. Na dworze nie ma problemu, wesoło przybiega jak zwykle. W domu koszmar.. Mam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze odblokować. Ale aż dziwne że tą jedną (przypadkową!) sytuacją tak mocno wryło jej się w psychikę, że zawołanie=pańcia będzie robić coś złego. Klikamy więc. Wołam małą k/s. Podchodzi bliże k/s. Głaszczę k/s. Co lepsze jak już się przełamie i spostrzeże że nie będę nic jej robić strasznego, to jest wielka radość jak zwykle. A tak pozatym to aż wstyd, bo zarosła i śmierdzi a ja nie chcę jej ruszać w tej chwili kiedy mi nie ufa, żeby nie pogorszyć jeszcze sprawy. Ehhh.. koszmar :cry: Quote
ariss Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 zarosła i śmierdzi:diabloti: skąd ja to znam:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale chyba nie przebiła Gasski:razz: Quote
Doginka Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Tiaaaaa, chyba żadna z waszych sucz nie pokona w zarastaniu Rapera:roflt: :hand: Quote
Justa Posted December 23, 2010 Author Posted December 23, 2010 No to minęło 1,5 miesiąca od kiedy ostatni raz ktoś się tutaj odezwał.. Czasu mało, snu mało, sił mało i niestety tak to wygląda na koszmarym III roku. Ale jakoś żyjemy ;) Nie mam zdjęć, bo zwykle jak wracam do domu to już jest ciemno, zimno i mokro. Ale chciałam Wam wszystkim życzyć Wesołych Świąt i żeby przyszły rok nie był gorszy od tego co właśnie się kończy ;) Quote
Katerinas Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Justa... sto lat mnie tu u Ciebie nie było :oops: Wybacz... Próbowałam nadrobić... ale nie ma czasu :oops: Zdjęcia u Ciebie jak zwykle cudowne :loveu: Pozdrawiamy cieplutko i obiecuję regularnie zaglądać :) Quote
Justa Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Katerinas, jak miło że wpadłaś ;) Jakby kogoś interesowało co u nas.. Galina wiecznie niewybiegana, bo ja wracam po nocy z uczelni, zimno jest, mokro i nieprzyjemnie.. Oby ta zima nie trwała zbyt długo, bo już widzę, że suka mi urosła nieco wszerz :shake: Pozatym przychodzą jej do głowy standardowo cudowne pomysły - na ten przykład zjadła pół opakowania delicji, które urkadła ze stołu (nie było mnie dosłownie 15 minut!), 2 dni później zjadła obierki z ziemniaków z kosza na śmieci. Ta wybuchowa mieszanka dała spodziewany efekt w postaci wymiotowania i latania na dwór przez całą noc :mdleje: Przez chwile bałam się, że to nawrót alergii, ale na szczęście fałszywy alarm i okazało się to być skutkiem jej nadmiernego obżarstwa. Pozatym w tym tygodniu wlazła mi w jakiś smar/olej silnikowy/benzynę który ktoś wspaniałomyślnie wylał na środek ulicy. Było mycie psa za pomocą masła i mycie podłogi za pomocą alkoholu/płynu do mycia naczyń tudzież innych detergentów jakie znaleźliśmy w domu :mdleje: Także nuda nam nie grozi. Po czyszczeniu zębów też już dawno się wszystko wygoiło. Myję jej co drugi dzień zębiska, do czego powoli już się przyzwyczaja i coraz więcej pozwala przy sobie w tej kwestii zrobić (czyt - nie wypluwa moich palców, nie mieli ozorem na wszystkie strony i nie miażdży mnie trzonowcami :diabloti:) Kamień będzie się osadzał na pewno tam gdzie nie mogę się dostać (ostatnie trzonowce na górze), bo ma zwyczajnie za mało miejsca tam żebym mogła wepchnąć szczoteczkę. Palcem się dostanę, posmaruję specyfikiem, ale nie wyszoruję tego. Poza tym w akcie desperacji zaczęłam ją odgruzowywać standardowo, poprzerywałam na grzbiecie, podgoliłam tu i ówdzie. Wypadałoby wykąpać, bo już nie pachnie fiołkami, ale to może po sesji.. A u mnie standardowo - nauka nauka nauka. Coraz więcej nauki, coraz mniej czasu, coraz dotkliwsze zmęczenie. Straszyli tym III rokiem, straszyli i się nie mylili. Jest strasznie :p Póki co wszystko praktycznie do przodu (poza robalami) więc nie jest źle. Zdjęcia może jutro, jak bedzie jasno i nie zapomnę naładować aparatu. Mamy nowe adresówki, to się pochwalę, a co ! Quote
Doginka Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 O witaj Justynko:hand: Widzę, że u Ciebie jak zwykle dużo pracy, ale najważniejsze, że pniesz do przodu:lol: Czekam na obiecane jutrzejsze foty;-) :hand: Quote
ariss Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 ja też czekam na foty, bo sama szukam jakiś fajnych adresówek;) Quote
Justa Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Doginka napisał(a):O witaj Justynko:hand: Widzę, że u Ciebie jak zwykle dużo pracy, ale najważniejsze, że pniesz do przodu:lol: Czekam na obiecane jutrzejsze foty;-) :hand: Jeszcze się jakoś trzymam, ale na tych studiach nigdy nie wiadomo kiedy zacznie się spadać :lol: ariss napisał(a):ja też czekam na foty, bo sama szukam jakiś fajnych adresówek;) Adresówki może nie są specjalnie wymyślne, bo to zwykłe kółko, ale z mosiądzu i ładnie wygrawerowane :loveu: Quote
eria Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Fajnie,że znalazłaś chwilkę by się odezwać co u Ciebie :) Czekam na fotki Galinki ! :) Quote
Kashdog Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Współczuje Ci tego szorowania Galiny jak i podłóg :evil_lol: Ja planowałam iść na weterynarię, ale chyba nie podołam :roll::diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.