Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to mam WAKACJE :loveu:

Napisałam wszystko, ale jak mi to sprawdzą to inna sprawa - niemniej starałam się i dałam z siebie wszystko ;)

Dziękuję wszystkim za wsparcie :loveu:

  • Replies 5.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na pewno to wszyscy umrzemy :diabloti:

Wyniki będą pewnie w czasie gdy ja będę oporządzać krówki w oborze, ale i tak już na to wpływu nie mam ;)

Posted

Justa! Geniuszu Ty, gratuluję :klacz::klacz:

Jak to do sierpnia, buuuuuu:-(

A z tym rowerem to nie przesadzili? żeby siodełko wymieniać? :evil_lol:
A gdzie serwisujesz? kurcze, muszę dać swój bo strasznie mi zaczął skrzypieć i piszczeć, szału dostaje :evil_lol: Czuje się jakbym na jakimś badziewiu jeździła :evil_lol:

Posted

[quote name='Justa']No to mam WAKACJE :loveu:
[/QUOTE]
No to świetnie!!! Brawo Justyś:) to teraz meridka poszła w ruch:lol: i buty do biegania pewnie też..


[quote name='Justa']
Ponadto wczoraj pojechałam na lifting roweru po ostatnim wypadku i tak wogóle na przegląd, bo już ze 3 lata nie był. No i efekt jest taki, że wymienili mi pół roweru - właściwie wszystko poza ramę, siodełkiem, kierownicą i kołami.. :mdleje: Jak to dobrze, że chłopaków z tamtąd znam..[/QUOTE]
Rok temu też wymieniłem 3/4 części w moim dziesięciolatku;) Teraz przyszła kolej na resztę. I dodatkowo oś suportu się prawie rozleciała (kupiłem najtańszy bo zabrakło kasy, to teraz mam nauczkę:evil_lol:) i to po jednym roku!

Baw się dobrze z mućkami:cool3:

  • 3 weeks later...
Posted

Jakby ktoś pytał to

WRÓCIŁAM !
Dużo by opowiadać, ale zastrzyków narobiłam się tyle, że dorobiłam się odcisków :diabloti:
Odbierałam własnoręcznie poród wyciągając cielaka - który potem reagował na mój głos radośnie wywijając całym sobą :loveu:
Pomagałam łatać wykrwawiającą się krowę (pęknięta żyła mleczna) - lało się z niej jak z kranu.
Do woli kładałam rękę per rectum - namacałam się macic, jajników i cielaków.
A pozatym doiłam, jeździłam traktorem, ścieliłam, niańczyłam cielaki które są tak słodkie jak małe szczeniaki (!) naganiałam, współuczestniczyłam w inseminacji.
No i wszędzie wszechobecna kupa. Tak, myślę, że tak to można podsumować.
I wiele wiele innych, ale to może na inną okazję, bo jestem właśnie po 7h w samochodzie.
W każdym razie gdyby nie to, że to raczej nie praca dla kobiety.. to kto wie, może bym się skusiła. W każdym razie lęku do krów się pozbyłam

A ponadto - zdałam ostatni egzamin (byli łaskawi po 3 tyg ogłosić wyniki) i w dodatku na pięknie 4 ! (dodam, że 5 nie było) i bardzo się cieszę, bo to był jedyna 4 na której mi naprawdę zależało w tym roku.

I tym sposobem jestem studentką III roku medynycy weterynaryjnej SGGW w Warszawie !!! :loveu:

Dziękuję raz jeszcze wszystkim za kciuki :loveu:

- - -

Galina zarośnięta, ale jadę na 2 tygodnie na działkę odpocząć, to ją doprowadzę do porządku. Rodzina ją moczyła 2 razy dziennie więc możecie sobie wyobrazić, że wygląda jak wypłosz.

Z nowości jeszcze - w sierpniu idę do kliniki na cały miesiąc - 5 dni w tygodniu średnio po 8h :mdleje:
No ale cóż, może zaprocentuje w przyszłości ;)

Posted

Witam!! :)
Ale miałaś atrakcji przez ostatnie tygodnie. :razz: Zazdroszczę Ci doświadczenia, jakie nabywasz, ja ze swoją wiedzą to mogłabym jedynie kawę w kancelarii parzyć. :p
A jakieś wakacje sensu stricto Ci się szykują?

Posted

Unbelievable napisał(a):
:multi: :multi:
cieszymy się razem z Tobą :loveu:


:loveu:

Bonsai napisał(a):
Witam!! :)
Ale miałaś atrakcji przez ostatnie tygodnie. :razz: Zazdroszczę Ci doświadczenia, jakie nabywasz, ja ze swoją wiedzą to mogłabym jedynie kawę w kancelarii parzyć. :p
A jakieś wakacje sensu stricto Ci się szykują?


Wiesz, tak na dobrą sprawę to moja wiedza też jest jeszcze niczym - żadnych klinicznych przedmiotów tak naprawdę nie miałam. Ale praktyka tez kliniczna nie była tylko hodowlana, więc bardziej zootechniczna. Co sobie podpatrzyłam to moje, a to co mi pozowlili robić - nigdy nie wiadomo kiedy się przyda ;)
A do kliniki idę z własnej woli, bo niestety tylko 2 obowiązkowe praktyki kliniczne mnie czekają a w czasie roku czasu nie ma. Zresztą to sama przyjemność (wyłączając zmęczenie) - bo człowiek wszystkiego ciekawy i aż pali się do pracy. Zobaczymy jak to będzie..

A co do wakacji to działka ze znajomymi, a reszta to jak zwykle - spontanicznie ;) U mnie jest raczej tak, że dzwoni telefon że domek rezerwują i za 2 dni jadę. Nie lubię planować na zaś czegoś co nie jest konieczne do planowania. Nie umiem się wtedy zrelaksować :diabloti:

A caluśki wrzesień wolny mamy Olu ! :loveu:
W sierpniu jak będzie trochę chłodniej to z psami się koniecznie widzimy !

Posted

Powiem tylko ....WOW i GRATULACJE:multi:.
To teraz juz tylko zasluzony odpoczynek:thumbs:. W takim razie bawcie sie dobrze i czekamy na nowe fotki;).

Posted

A ja Ci zazdroszczę:lol:
Takie malutkie cielątka są sweetaśne:loveu:
I gratuluję zdanych egzaminów:klacz: No i gratuluję Ci STUDENTKO III ROKU :multi::klacz:MOŻESZ BYĆ BAAAAAAARDZO DUMNA Z SIEBIE!!!:klacz:

Posted

Bardzo się cieszę, że wyjazd się udał, doświadczyłaś tam nowych, cudownych rzeczy:lol:, dzięki którym nawet wszechobecna kupa stała się przyjemna:evil_lol::diabloti:

Wypoczywaj na działeczce i przywieź duuuuuuuuuuuuużo foteczek:loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Pamiętacie tę panienkę? :)


Wróciłyśmy z działki i ciąg dalszy szalonych wakacji trwa. W poniedziałek mam się stawić na 14 w klinice całodobowej na bemowie gdzie zaczynam praktyki. Jestem lekko przerażona, ale mam nadzieję, że będzie fajnie. Wiecie, najbardziej boję się, że mi się nie spodoba i co ja wtedy zrobię? Będąc na III roku studiów?

Zdjęć trochę jest, ale przez ten miesiąc na wsi przestał mi być potrzebny do życie komputer, więc muszę się na nowo oswoić ;)

Posted

O Justa tez wrocila:evil_lol: Cos "wylysiala" Ci panienka:lol: Dawaj fotosy dawaj:eviltong:
Nie wierze, ze nie spodoba Ci sie na praktykach - czytajac to jak opisujesz swoje studia, widac ze to jest Twoja pasja. Oczywista rzecza jest fakt, ze studia a praca to dwie rozne rzeczy, ale...;)

Posted

Justa napisał(a):
W poniedziałek mam się stawić na 14 w klinice całodobowej na bemowie gdzie zaczynam praktyki. Jestem lekko przerażona, ale mam nadzieję, że będzie fajnie. Wiecie, najbardziej boję się, że mi się nie spodoba i co ja wtedy zrobię? Będąc na III roku studiów?


Ja też się boję. Sporo moich znajomych już coś robi w kierunku przyszłej pracy - czy to praktyki, staże, czy to praca w sekretariacie w kancelarii - zawsze to jakieś doświadczenie. A ja się boję, że nie dam rady, że mi się nie spodoba, mnóstwo strachów mam. :eviltong: Dlatego na razie wakacjuję. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...