Justa Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Właśnie nie zaliczyłam wirusologii, bo nie mogłam wejść na cudowny e-test .. cudownie.. Quote
betty_labrador Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Justa napisał(a):Właśnie nie zaliczyłam wirusologii, bo nie mogłam wejść na cudowny e-test .. cudownie.. yy co to ten e-test? zaliczanie przez neta? :hmmmm: Quote
ariss Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Bonsai napisał(a):Na egzaminie to już w ogóle nie da się u mnie ściągać, bo jak - na ustnym? ;) Ale racja, czasami z chęcią poszłabym na łatwiznę przy przedmiotach, które mi się nie przydadzą i mnie totalnie nie interesują. ustne lubiłam, grupowych ustnych nie, bo zawsze pytania innych bardziej mi odpowiadały niż moje:angryy: Justa napisał(a):Właśnie nie zaliczyłam wirusologii, bo nie mogłam wejść na cudowny e-test .. cudownie.. no pięknie:angryy: choć znam to doskonale z autopsji:angryy: piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii:angryy: Quote
Justa Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Tak, zaliczenie przez neta.. To jakaś paranoja jest żeby moje zaliczenie/nie zaliczenie zależało od tego czy uda mi się wogóle zalogować czy nie.. Zachało im się haj lajfu.. :placz: Wiecie co Wam powiem? Jestem wykończona tym wszystkim, prawie nie jem, nie śpię. Dzisiaj prawie się popłakałam wracając do domu - z tego stresu, ze zmęczenia, z wkurzenia.. I to jest własnie ta czarna strona tego kierunku.. Quote
ariss Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Bonsai napisał(a):Ależ ja nie ściągam. :) Nigdy nie ściągałam, już zawsze wolałam iść nieprzygotowana. Z resztą - u mnie w zasadzie nie da się ściągać, ćwiczenia to wyrywanie z listy do ustnej odpowiedzi przed całą grupą. :> Więc albo ktoś wie, albo nie i tyle. :) Co do egzaminów ustnych... Też za nimi nie przepadałam, budziły we mnie strach. Ale chcąc nie chcąc, musiałam się z nimi oswoić i już nie budzą mojego przerażenia. :) Mój mózg też już odmawia posłuszeństwa... Chyba nie będę czekać aż ptaki zaczną mnie torturować. Idę spać. :) najgorsze jest w tym wszystkim to, że jak sama byś dała ciało, to Twoje piwo trzeba je wypić, a jak nie masz zaliczenia przez system, brak czyjegoś mózgu itp. to to dopiero boli! Bonsai napisał(a):Na egzaminie to już w ogóle nie da się u mnie ściągać, bo jak - na ustnym? ;) Ale racja, czasami z chęcią poszłabym na łatwiznę przy przedmiotach, które mi się nie przydadzą i mnie totalnie nie interesują. Justa napisał(a):Właśnie nie zaliczyłam wirusologii, bo nie mogłam wejść na cudowny e-test .. cudownie.. Justa napisał(a):Tak, zaliczenie przez neta.. To jakaś paranoja jest żeby moje zaliczenie/nie zaliczenie zależało od tego czy uda mi się wogóle zalogować czy nie.. Zachało im się haj lajfu.. :placz: Wiecie co Wam powiem? Jestem wykończona tym wszystkim, prawie nie jem, nie śpię. Dzisiaj prawie się popłakałam wracając do domu - z tego stresu, ze zmęczenia, z wkurzenia.. I to jest własnie ta czarna strona tego kierunku.. Quote
Justa Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Najgorsze, że terminy gonią.. tyle tego jest jeśli chodzi o I terminy, a ja przez czyjąś głupotę (bo inaczej tego nie nazwę) teraz będe mieć jeszcze więcej. W czwartek mam praktyka i być może przez to nie zostanę dopuszczona do niego. To dopiero boli. Quote
betty_labrador Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Justa napisał(a):Najgorsze, że terminy gonią.. tyle tego jest jeśli chodzi o I terminy, a ja przez czyjąś głupotę (bo inaczej tego nie nazwę) teraz będe mieć jeszcze więcej. W czwartek mam praktyka i być może przez to nie zostanę dopuszczona do niego. To dopiero boli. o Rety to nieźle Wam komplikują życie :roll: bezsensu trochę takie coś-taki system,.. Quote
ariss Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Justa napisał(a):Najgorsze, że terminy gonią.. tyle tego jest jeśli chodzi o I terminy, a ja przez czyjąś głupotę (bo inaczej tego nie nazwę) teraz będe mieć jeszcze więcej. W czwartek mam praktyka i być może przez to nie zostanę dopuszczona do niego. To dopiero boli. cóż mogę powiedzieć, zęby zagryźć i dalej robić swoje! Im większe kłody tym twardsza, doświadczona i lepsza jesteś! Quote
Justa Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 betty_labrador napisał(a):o Rety to nieźle Wam komplikują życie :roll: bezsensu trochę takie coś-taki system,.. Może to takie przygotowanie do leczenia zwierząt przez internet, kto wie :mdleje: ariss napisał(a):cóż mogę powiedzieć, zęby zagryźć i dalej robić swoje! Im większe kłody tym twardsza, doświadczona i lepsza jesteś! Wiem Ewuś, ale potrzebuję jednego dnia na regenerację.. a nie dostanę go bo nie ma czasu :placz: Dzisiaj jestem do niczego (pisałam jeszcze immunologię popołudniu - ale chyba całkiem nieźle mi poszła, rozpisałam się o alergiach i wstrżasie anafilaktycznym :loveu:) więc chyba zaraz zalegnę w łóżku, żeby wstać o 8 rano i zobaczyć co postanowili w związku z naszą sytuacją. Jak dobrze pójdzie, to mikrobiologia mnie czeka przez cały dzień.. Ehh :( Quote
betty_labrador Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Widze ze masz system nauki gorszy od Oli... dzien w dzień-zwariować można! ja to jak sie nie ucze i ciagle cos robie to padam na pysk i potrzebuje sie wyspac do 12 w niedziele(choc teraz mam najczesciej agillity). dajże spokoj.. a co do e-testow to wiesz wszystko staje sie teraz bezosobowe i sieciowe ;) Quote
ariss Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Justa, słońce Ty moje!!!!!!!!!!!!!! Jestem z Tobą i dokop im!!!!!!!!!!! a niech zobaczą , że się nie dasz! Quote
Bonsai Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Oj, to łączę się z Tobą w bólu Justa. Dziś miałam zaliczenie ćwiczeń, miała być to czysta formalność... Poszłam spać koło 4, niemal zaspałam na dyżur na 10... Ale zdążyłam, weszłam. Wykładowcę zapamiętałam jako starszego, sympatycznego, nieszkodliwego, prostudenckiego człowieka. Tymczasem weszliśmy w cztery osoby, jedną dziewczynę - magistrantkę wyrzucił, bo miała zbyt dużo nieobecności, nawet nie pozwolił jej ich nadrobić... Był strasznie nieugięty, a tak naprawdę wszystko zależało od jego dobrej woli. Dziewczyna wyszła, ja już zestresowana po tym wstępie... No to zadaje nam pytania. Pierwszemu chłopakowi - pytanie o zarzut, myślę sobie, że w sumie proste, może nie będzie tak źle... Potem koledze jakieś pytanie z kosmosu, popatrzeliśmy się na siebie z przerażeniem. Kolega coś tam dukał, a ja umierałam ze strachu. Odziedziczyłam jego pytanie i kombinowałam tak jak kolega, czyli bezskutecznie. Dalej było już tylko gorzej. Plus jest taki, że nie wpisał mi ndst, po prostu nie wpisał mi nic - będę miała nzal. Tyle, że teraz mam problem - z punktami, może mi nie starczyć na zaliczenie roku. :/ A ja kurdę liczyłam na 5, z nadzieją na stypendium. :/ Będę jeszcze kombinować i latać po kampusie szukając jakieś dobrej duszy która mi pomoże, ale - będę tracić czas na bieganie zamiast uczyć się prawa konstytucyjnego... Masakra... :( Quote
Doginka Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Justynko, współczuję Ci:glaszcze: I tak się zastanawiam: A co, jeśli ktoś np. nie ma netu, ani kompa:hmmmm: Też nie zaliczy:hmmmm: Quote
niunka04 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Dasz radę;) Pamiętasz co mi pisałaś??? Ważne to jest się nie poddawać!!!:) Quote
kaho Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Justa, wszyscy trzymamy kciuki :kciuki:tylko sie nie zalamuj:mad:- kierunek nie jest najprostszy, ale dasz rade:thumbs:. Quote
NightQueen Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Apropo's naszej dawnej rozmowy :cool3: I co nadal twierdzisz że twój kierunek nie wymaga poświęceń? :diabloti::evil_lol: trzymam kciuki ;) Quote
Justa Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 [quote name='niunka04']Dasz radę;) Pamiętasz co mi pisałaś??? Ważne to jest się nie poddawać!!!:) [quote name='kaho']Justa, wszyscy trzymamy kciuki :kciuki:tylko sie nie zalamuj:mad:- kierunek nie jest najprostszy, ale dasz rade:thumbs:. [quote name='ariss']Justa, słońce Ty moje!!!!!!!!!!!!!! Jestem z Tobą i dokop im!!!!!!!!!!! a niech zobaczą , że się nie dasz! Dzieki kochani za wsparcie.. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć, chyba czas sie przestawic na normalnie zasypianie i normalne wstawanie.. [quote name='betty_labrador']Widze ze masz system nauki gorszy od Oli... dzien w dzień-zwariować można! ja to jak sie nie ucze i ciagle cos robie to padam na pysk i potrzebuje się wyspac do 12 w niedziele(choc teraz mam najczesciej agillity). dajże spokoj.. a co do e-testow to wiesz wszystko staje sie teraz bezosobowe i sieciowe ;) Myślę, że ilość nauki mamy podobną.. tylko u niej nie doszli jeszcze do tak niezawodnych form zaliczeń, ale wszystko przed nimi! :mdleje: :shake: Może niedługo będę udzielać porad weterynaryjnych przez internet, nawet z domu nie trzeba będzie wychodzić żeby psa wyleczyć ! :mdleje: [quote name='Bonsai']Oj, to łączę się z Tobą w bólu Justa. Dziś miałam zaliczenie ćwiczeń, miała być to czysta formalność... Poszłam spać koło 4, niemal zaspałam na dyżur na 10... Ale zdążyłam, weszłam. Wykładowcę zapamiętałam jako starszego, sympatycznego, nieszkodliwego, prostudenckiego człowieka. Tymczasem weszliśmy w cztery osoby, jedną dziewczynę - magistrantkę wyrzucił, bo miała zbyt dużo nieobecności, nawet nie pozwolił jej ich nadrobić... Był strasznie nieugięty, a tak naprawdę wszystko zależało od jego dobrej woli. Dziewczyna wyszła, ja już zestresowana po tym wstępie... No to zadaje nam pytania. Pierwszemu chłopakowi - pytanie o zarzut, myślę sobie, że w sumie proste, może nie będzie tak źle... Potem koledze jakieś pytanie z kosmosu, popatrzeliśmy się na siebie z przerażeniem. Kolega coś tam dukał, a ja umierałam ze strachu. Odziedziczyłam jego pytanie i kombinowałam tak jak kolega, czyli bezskutecznie. Dalej było już tylko gorzej. Plus jest taki, że nie wpisał mi ndst, po prostu nie wpisał mi nic - będę miała nzal. Tyle, że teraz mam problem - z punktami, może mi nie starczyć na zaliczenie roku. :/ A ja kurdę liczyłam na 5, z nadzieją na stypendium. :/ Będę jeszcze kombinować i latać po kampusie szukając jakieś dobrej duszy która mi pomoże, ale - będę tracić czas na bieganie zamiast uczyć się prawa konstytucyjnego... Masakra... :( No to widzę, że obie miałyśmy nieciekawy dzień.. Mnie pewnie teraz też czeka spotkanie oko w oko z profesorem :shake: [quote name='Doginka']Justynko, współczuję Ci:glaszcze: I tak się zastanawiam: A co, jeśli ktoś np. nie ma netu, ani kompa:hmmmm: Też nie zaliczy:hmmmm: No oczywiście że nie zaliczy ! I wówczas pewnie będzie musiał iśc na odpowiedź ustną a wiadomo - w domu w internecie z notatkami na stole o wiele łatwiej zdać niż na odpowiedzi ustnej.. Pomijając fakt, że jutro praktyczne zaliczenie ćwiczeń a my mamy koło niezdane, bo serwer padł. Ale tak, wszyscy mają jak widać obowiązek mieć szybkie, stabilne stałe łącze i najlepiej laptopy żeby można było pisać to w grupie.. [quote name='smallpati']Apropo's naszej dawnej rozmowy :cool3: I co nadal twierdzisz że twój kierunek nie wymaga poświęceń? :diabloti::evil_lol: trzymam kciuki ;) Nie wiem czy można to nazwać poświęceniem. Na pewno zszarganymi nerwami.. :shake: A póki co zaraz południe a nic nie wiadomo - ani o poprawie, ani o jutrzejszym praktyku. Super. Quote
betty_labrador Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Bonsai napisał(a):Oj, to łączę się z Tobą w bólu Justa. Dziś miałam zaliczenie ćwiczeń, miała być to czysta formalność... Poszłam spać koło 4, niemal zaspałam na dyżur na 10... Ale zdążyłam, weszłam. Wykładowcę zapamiętałam jako starszego, sympatycznego, nieszkodliwego, prostudenckiego człowieka. Tymczasem weszliśmy w cztery osoby, jedną dziewczynę - magistrantkę wyrzucił, bo miała zbyt dużo nieobecności, nawet nie pozwolił jej ich nadrobić... Był strasznie nieugięty, a tak naprawdę wszystko zależało od jego dobrej woli. Dziewczyna wyszła, ja już zestresowana po tym wstępie... No to zadaje nam pytania. Pierwszemu chłopakowi - pytanie o zarzut, myślę sobie, że w sumie proste, może nie będzie tak źle... Potem koledze jakieś pytanie z kosmosu, popatrzeliśmy się na siebie z przerażeniem. Kolega coś tam dukał, a ja umierałam ze strachu. Odziedziczyłam jego pytanie i kombinowałam tak jak kolega, czyli bezskutecznie. Dalej było już tylko gorzej. Plus jest taki, że nie wpisał mi ndst, po prostu nie wpisał mi nic - będę miała nzal. Tyle, że teraz mam problem - z punktami, może mi nie starczyć na zaliczenie roku. :/ A ja kurdę liczyłam na 5, z nadzieją na stypendium. :/ Będę jeszcze kombinować i latać po kampusie szukając jakieś dobrej duszy która mi pomoże, ale - będę tracić czas na bieganie zamiast uczyć się prawa konstytucyjnego... Masakra... :( a matko! co za dziwny gość. Są tacy co chcą uwalić każdego bo maja np zły dzień..ja tez pamietam mialam rożne przejścia i też walczyłam nieraz o chocby 3 z dwoma minusami.. choc ja sie nie staralam o stypendium :/ Mam nadzieje ze jeszcze bedzie u Was dobrze. U Ciebie Ola i u Justy. Quote
Bonsai Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Ja też się przestawiłam - nie mogłam dziś zasnąć, a już była 5... Przed chwilą wstałam i jestem nieprzytomna. Co do zaliczeń internetowych - na pierwszym roku miałam dwa albo trzy egzaminy przez internet, ale takie mniej znaczące... Szkolenie biblioteczne, BHP, jakiś tam kurs IT dla prawników (obsługa programów Lex, LexPolonica etc.). Oczywiście przedmioty te liczyły się do średniej. I oczywiście zdarzało się, że niektórym zwisł komputer czy program i mają pat... Potem latanie do dziekanatu, helpdesku... Mi na szczęście nic takiego się nie przytrafiło. Za to rejestracja na egzaminy, przedmioty... To jest masakra! Kilka sekund i już nie ma miejsc. A tutaj już nie ma zlituj jak się nie zapiszesz, żadnego odwołania, "poprawki", nic. Tylko siedzieć i płakać lub biec z podaniem do egzaminatora z nadzieją, że przyjmie (najczęściej marzenia ściętej głowy). Najbardziej ludzie się biją oczywiście zawsze do tych "lżejszych" egzaminatorów, ale czasami bywa, że np. termin zerowy egzaminu jest ustny, a zwykły pisemny i to mega, mega trudny. Więc wszyscy chcą ustny. Tak miałam w tym roku z prawem międzynarodowym publicznym - za zerówki w max. minutę rozeszły się wszystkie miejsca, do każdego, nawet "najgorszego" egzaminatora. Mi się udało, a potem inni przesyłali mi propozycje odkupienia miejsca na egzaminie. :roll: Na egzaminy USOS był mi względnie przychylny, ale na rejestracje na przedmioty - phi! W preferencjach można było ustawić "najlepszy, dobry, kiepski, beznadziejny" - mi oczywiście wybrało wszystko z beznadziejnego. :p I tak dalej... jest naprawdę co opowiadać i na co narzekać. :p Quote
ariss Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 bo USOS to UNIWERSYTECKI SYSTEM OBLEWANIA STUDENTÓW:angryy::roll::diabloti: Quote
Doginka Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Justa się nie podda, Ona tylko tak gada:lol:, tzn. mówi, bo gada to papuga:roflt: Quote
Agnes Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 A ja nie mam USOS a mam koffany dziewakant ktory jest chyba jednym z gorszych na SGGW - wiem, bo mam porwnanie z innymi:roll: Na sam koniec chcieli nam niespodziewanke zrobic i uwalic prawie caly rok - chodzi oczywiscie o skladanie prac mgr i przedluzenie sesji. Byl plan, zeby nam to uniemozliwic i...wyciagac potem kaske od kazdego. Chyba sie jednak zlitowali i laskawie maja zamiar przedluzyc - oby:roll: Ale o naszym dziewkanacie to juz w gazetach pisano taki jest slawny:diabloti: Ksiazke moznaby pisac i kokosy zarobic:diabloti: Quote
Justa Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Wpadłam tylko powiedzieć, że ten masakryczny tydzień się skończył. Egzamin praktyczny z mirkobów rozwaliłam, wirusologie udało się dziś zdać, na resztę wyników czekam jeszcze, ale czuję, że będzie dobrze ;) Teraz tylko sesja.. A póki co 32 stopnie w cieniu, więc jak tylko zmrok zapadnie jedziemy na wiochę - tam może jakoś zniosę te Afrykańskie warunki :mdleje: Jaszczura też ciężko znosi ów czas, już nie wie gdzie się kłaść i w jakiej pozycji. Moczę ją codziennie w wannie, coby ulżyć. Masakra. Quote
ariss Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Justa napisał(a):Wpadłam tylko powiedzieć, że ten masakryczny tydzień się skończył. Egzamin praktyczny z mirkobów rozwaliłam, wirusologie udało się dziś zdać, na resztę wyników czekam jeszcze, ale czuję, że będzie dobrze ;) Teraz tylko sesja.. A póki co 32 stopnie w cieniu, więc jak tylko zmrok zapadnie jedziemy na wiochę - tam może jakoś zniosę te Afrykańskie warunki :mdleje: Jaszczura też ciężko znosi ów czas, już nie wie gdzie się kłaść i w jakiej pozycji. Moczę ją codziennie w wannie, coby ulżyć. Masakra. wiedziałam, że dasz radę:cool2: a upał jest nie do zniesienia:mdleje: choć Gass sobie zbyt wiele z niego nie robi:stupid: Quote
betty_labrador Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Mam nadzieje ze milo wypoczywasz z Galinka na działeczce :) dzis juz wietrzyk sie zerwal a w nocy padało :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.