Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ariss napisał(a):
Czy jesteś pewna, że to był wilczak?:diabloti:

Tak, jestem pewna, dziś już jestem pewna, bo wtedy nie umiałam określić jaka to rasa:lol:;-)
Niestety nie mam jego fotki, bo wtedy byłam mała i nie miałam aparatu:shake:Ale Baszkir był toćka w toćkę podobny do Baaja:loveu:

  • Replies 5.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Doginka napisał(a):
Tak, jestem pewna, dziś już jestem pewna, bo wtedy nie umiałam określić jaka to rasa:lol:;-)
Niestety nie mam jego fotki, bo wtedy byłam mała i nie miałam aparatu:shake:Ale Baszkir był toćka w toćkę podobny do Baaja:loveu:

a to takich wilczaków , to gania po PL mnogo :diabloti: ja to nazywam wyleniały kojot ...... uboga wersja skundlonego ONka ...
podobno , nie mam tych badań pod ręką - krzyżowanie ras psów , kundelków w różnym typie , po iluś tam pokoleniach , wychodzi pies wilkopodobny - takie właśnie a`la wilczak :diabloti:

Posted

Doginka napisał(a):
Tak, jestem pewna, dziś już jestem pewna, bo wtedy nie umiałam określić jaka to rasa:lol:;-)
Niestety nie mam jego fotki, bo wtedy byłam mała i nie miałam aparatu:shake:Ale Baszkir był toćka w toćkę podobny do Baaja:loveu:


znam całkiem sporo psów tej rasy i ich właścicieli, często czytuje forum tych psów i jestem pewna na milion % że 8 letnie dziecko raczej by nie ułożyło wilczaka;)nie wspominając o samcu wilczaka;)

z resztą sama kiedyś chciałam mieć takiego "wilka" u siebie....szybko mi się odechciało!

Posted

Vectra napisał(a):
a to takich wilczaków , to gania po PL mnogo :diabloti: ja to nazywam wyleniały kojot ...... uboga wersja skundlonego ONka ...
podobno , nie mam tych badań pod ręką - krzyżowanie ras psów , kundelków w różnym typie , po iluś tam pokoleniach , wychodzi pies wilkopodobny - takie właśnie a`la wilczak :diabloti:

Pies był z hodowli, ale ja już nie pamiętam nazwy i nie dowiem się, bo właściciel dawno nie żyje - wypadek samochodowy:-(
Dostałam go na urodziny - "znalazłam na oknie małego podrzutka", bo wtedy mieszkałyśmy z mamą na parterze:lol:Pan Czesio zalecał się kiedyś do mojej młodej wtedy mamy i stąd taki drogi prezent:lol: - ja mówiłam wtedy na niego wilczur, a to chodziło o wilczaka;-) Nigdy nie wyrobiłam rodowodu, bo nie miałam pojęcia co to jest - wtedy yjhmnyślałam, że hodowla to hodowla - rodzą się szczeniaki i tyle:hmmmm:
Tak naprawdę, to dopiero Gordon mnie wszystkiego"nauczył":lol:
ariss napisał(a):
znam całkiem sporo psów tej rasy i ich właścicieli, często czytuje forum tych psów i jestem pewna na milion % że 8 letnie dziecko raczej by nie ułożyło wilczaka;)nie wspominając o samcu wilczaka;)

z resztą sama kiedyś chciałam mieć takiego "wilka" u siebie....szybko mi się odechciało!

Ewa, nie bądź pewna - ja od dziecka miałam ambicję tresera:lol: Byłam uparta bardziej od Baszkira, pamiętam ile razy mnie dziabnął, ile razy zwiał, potrafił przechodzić po siatce poza podwórko i wiać do lasu na zajączki:roflt: Ale to był wspaniały pies:loveu: Musiał być skoro go tak dobrze pamiętam, chociaż miałam go tak krótko, bo jak już mówiłam mama oddała go cioci na podwórko:mad:
Jeździłam tam i układałam tego uparciucha;-)A wzorowałam się na książce do szkolenia policyjnych psów:lol:Krok po kroku;-)
Od dziecka miałam do tego zamiłowanie:roll: ale przecież nie musisz mi wierzyć:shake:

Posted

Doginka napisał(a):

Ewa, nie bądź pewna - ja od dziecka miałam ambicję tresera:lol: Byłam uparta bardziej od Baszkira, pamiętam ile razy mnie dziabnął, ile razy zwiał, potrafił przechodzić po siatce poza podwórko i wiać do lasu na zajączki:roflt: Ale to był wspaniały pies:loveu: Musiał być skoro go tak dobrze pamiętam, chociaż miałam go tak krótko, bo jak już mówiłam mama oddała go cioci na podwórko:mad:
Jeździłam tam i układałam tego uparciucha;-)A wzorowałam się na książce do szkolenia policyjnych psów:lol:Krok po kroku;-)
Od dziecka miałam do tego zamiłowanie:roll: ale przecież nie musisz mi wierzyć:shake:


Tu nie chodzi o wiarę, myślę że po prostu się mylisz;)
wejdź na wolfdoga i poczytaj trochę, będziesz wiedziała skąd mam takie wątpliwości;) szkoleniowcy, którzy od lat siedzą w swoim zawodzie, znają różne przypadki psów często sobie nie radzą z tą rasą, a co dopiero 8 letnie dziecko.

Poza tym 26. listopada 2002 przyszedł na świat pierwszy miot tej rasy w Polsce!!!

wolfdog ma świetną baze miedzynarodową więc jeśli pies był kupiony nawet tak dawno temu to po imieniu i nazwisku kupującego łatwo dojść czy taki pies został sprzedany:cool3:

Posted

ariss napisał(a):
Tu nie chodzi o wiarę, myślę że po prostu się mylisz;)
wejdź na wolfdoga i poczytaj trochę, będziesz wiedziała skąd mam takie wątpliwości;) szkoleniowcy, którzy od lat siedzą w swoim zawodzie, znają różne przypadki psów często sobie nie radzą z tą rasą, a co dopiero 8 letnie dziecko.

Poza tym 26. listopada 2002 przyszedł na świat pierwszy miot tej rasy w Polsce!!!

wolfdog ma świetną baze miedzynarodową więc jeśli pies był kupiony nawet tak dawno temu to po imieniu i nazwisku kupującego łatwo dojść czy taki pies został sprzedany:cool3:

Nie twierdze, że się nie mylę, jak również nie twierdzę, że Baszkir był wyszkolony jak po PT czy jak pies policyjny - pisząc ułożony miałam na myśli, że nauczyłam kundla podstawowych komend, wzorując się na książce - jak na małą dziewczynkę do duże osiągnięcie. Zawsze miałam dobry kontakt ze zwierzakami, wszyscy mnie nazywali "psią mamą"
Baszkir się słuchał, ale to nie znaczy, ze nie uciekał, że nie był uparty. Napisałam również, że to były moje początki z tresurą;-) - Raczej nie było to sportowe posłuszeństwo:cool3:Raczej chidziło o siad, waruj, daj łapę, noga i takie podstawy, ale ciocia uważa do dziś z resztą, że skoro pies wszystko to wykonuje, to jest posłuszny:lol:
Baszkir był z hodowli, ale jakiej to nie wiem, może to pseudo - dziś pewnie bym wypytywała, dociakała, ale wtedy liczyło się tylko to, że mogę mieć wreszcie upragnionego psa. A potem mama go oddała...:-(
I nie pisz, że mała dziewczynka nie potrafi wytresować psa, bo moja Dominika mając 9/10 lat nauczyła wielu komend Gordona - chociażby dawania głosu, czego ja nie umiałam;-)

Posted

Doginko ile miałaś lat w roku 1988 ? :) Bo ta rasa jest bardzo młoda ;) Klub hodowców czechosłowackich wilczaków wystąpił o uznanie rasy przez FCI w roku 1988. Uznano ją 13 czerwca 1989 w Helsinkach ......
Ja miałam lat 10 :) ooo i właśnie rozpoczęłam wtedy prawdziwe szkolenie , na prawdziwym kursie organizowanym przez ZK ... zajęcia odbywały się na Spójni , byłam najmłodszym uczestnikiem , z najbardziej krnąbrnym psem - foksterierem szorstkowłosym (ostatnio dawałam jego fotkę ;) ) .... Kurs szkolenia z moim Foksem , ukończyliśmy ... tak powiedzmy warunkowo , bo byłam nieletnia :diabloti: ale nasz treser był z nas niebywale dumny ...
Myślę że na długie lata zapamiętano nasz niebywały duet :evil_lol:

Posted

ja nie mówię o szkoleniu psa, tylko o szkoleniu psa rasy czechosłowacki wilczak i nikt mi nie wmówi, że to jedno i to samo. Wybacz ale Gordon a nawet najgrzeczniejszy wilczak to niebo a ziemia;)

I ja nie twierdzę, że nie potrafiłaś nauczyć psa siadać itd... tylko twierdzę że nie był to wilczak:diabloti:

musiała byś mieć jednego z pierwszych przedstawicieli tej rasy na świecie, a to mało realne. Pseudohodowli tych psów w tym czasie jo którym jest mowa nie było;) a poza tym wcześniej mówiłaś, że był to pies z hodowli i mogłaś wybrobić rodowód, tylko nie wiedziałaś z czym to się je...jakaś niezgodność się wkradła:eviltong:

Posted

ariss napisał(a):
ja nie mówię o szkoleniu psa, tylko o szkoleniu psa rasy czechosłowacki wilczak i nikt mi nie wmówi, że to jedno i to samo. Wybacz ale Gordon a nawet najgrzeczniejszy wilczak to niebo a ziemia;)

I ja nie twierdzę, że nie potrafiłaś nauczyć psa siadać itd... tylko twierdzę że nie był to wilczak:diabloti:

musiała byś mieć jednego z pierwszych przedstawicieli tej rasy na świecie, a to mało realne. Pseudohodowli tych psów w tym czasie jo którym jest mowa nie było;)

Ok, to był kundel wilczakopodobny:lol:i uparty jak wilczak;-)
Oj widzę, że ty strasznie chcesz mi dokopać:roflt:Przyjedź i dokop mi w realu:lol:A potem napijemy się winka i zjemy placuszka po węgiersku;-)

Posted

Doginka napisał(a):
Ok, to był kundel wilczakopodobny:lol:i uparty jak wilczak;-)
Oj widzę, że ty strasznie chcesz mi dokopać:roflt:Przyjedź i dokop mi w realu:lol:A potem napijemy się winka i zjemy placuszka po węgiersku;-)


:mdleje:Tu nie chodzi o dokopanie . Weszłaś na temat którym się interesowałam i co nieco na niego wiem, dlatego się dopytuje, a swoje tezy wypowiadam całkiem sensownie je argumentując. Jeśli Ty masz rację to równie sensownymi argumentami mogłaś mnie wyprowadzić z błędu:eviltong: Ja przecież nie zapieram się przty swoim, po prostu poddaje pod wątpliwość Twoje słowa dotyczące rasy psa o którym mowa.

To tak jak ktoś kiedyś weszce wmawiał, że ona nie olbrzymów p&s bo takie nie istnieją;)

Trzeba odpowiadać za to co się mówi:diabloti:

Posted

Jakby kto pytał, to ŻYJEMY.
To znaczy ja żyję w Warszawie, ale tylko do czwartku bo wówczas jadę na wiochę na spóźniony majowy weekend. Natomiast Galina aktualnie żyje na wsi, ale tylko do jutra :p
Niemniej obie żyjemy, z tym, że ja pod kopczykiem książek i notatek :mdleje:
Ogólnie klikamy sobie gapienie się na mnie i o dziwo dzieciak rozumie ! I gapi się i gapi i gapi. I nawet wprowadziłam ostatnio rozproszenie w postaci piłki, ktorą to trzymam w prawej ręce razem z klik-klikiem, w lewej trzymam smaki, a dzieciak po chwili namysłu gapi się na MNIE :loveu: Na dworze zaczęłam używać tego głośniejszego klikera, a ona się już nic a nic nie boi :loveu: W dodatku w domu zaczęła warować przy moim krześle i GAPIĆ się na mnie w nadzieji, że coś porobimy i ilekroć się na nią spojrzę tej mało tyłek się nie urwie a oczy nie wyjdą z orbit :mdleje:
Stwierdziłam, że muszę przełamać w niej lęki przed niestabilnościamii dziwnymi powierzchniami, więc klikam jej wchodzenie na kopczyk książek, do pudełka, na fotel obrotowy i inne takie. Z tym, że ona wchodzi przednimi łapami i cała dumna z siebie myśli, że jest najmądrzejszym psem na świecie :lol: :mdleje:

Z jej powolnością trochę się poprawiło mam wrażenie, ale badania i tak zrobimy w najbliższym czasie - przy okazji jak będę chodzić na praktyki do kliniki :loveu: Chciałabym tez usunąć jej ten kamień z zębów, bo zaczął jej się odkładać nawet na kłach :placz: Ale to mam nadzieje, że inaczej na mnie spojrzą jak będę tą praktykantką i o wszystko podpytam przy okazji, pewnie też będę uczestniczyć w czyszczeniu także same plusy ;)

Mam fotkę starocia:



A nowe będą, może już we wtorek jak Ewa wyrazi chęć spotkania z nami, a jeśli nie, to będą po weekendzie przyszłym jak wrócę ze wsi :cool1:

Posted

witam się w ten paskudny deszczowy dzień :) całej dyskusji o wilczakach nie przeczytałam, ale zdecydowanie są to psy dla bezrobotnych koneserów mających sponsora :D

Posted

co do tej powolności, to Coren pisze, że małe psy w wieku 7-10 lat stają się właśnie bardziej powolne i stateczne, i że to całkiem normalne ;) ale badania zrobić warto

fajnie, że u was wszystko ok :loveu:

Posted

[quote name='Bzikowa']Czarna plama na fotelu :P :diabloti:[/QUOTE]

A Ty masz biała plamę i Ci nie wytykam ! :diabloti:

[quote name='Shel']Poduszka z ubrań. Też oryginalna. U mnie sprawdza się poduszka z firanek ;):diabloti: (najlepiej te świeżo wyprane)[/QUOTE]

Jeśli chodzi o poduszki..
[IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9740/dsc1150k.jpg[/IMG]

:lol:

Posted

No to wzięłam się ostro za Galiny socjalizację ze światem :diabloti:
Poszłyśmy najpierw na spacer bez smyczy, pobiegała chwilę, poniuchała a potem się zaczęło. Łaziłyśmy wzdłuż ulicy, potem przez przejście dla pieszych kilka razy, przez tory. Głównie skupiałam się na tym, aby na mnie patrzyła i była skupiona na mnie a nie nad tym strasznym ruchem ulicznym. Starałam się ją tak poprowadzić, żeby nie zapierała się łapami (czyli nie była spięta, a wyluzowana). Tutaj mam pytanie : Czy mam za każdym razem jej klikać jak się na mnie gapi, czy wystarczy raz na jakiś czas? Bo nie chce jej namieszać w głowie i doprowadzić do tego, że przestanie patrzeć (a już fajnie patrzy) skoro nie będzie nagradzana za każdym razem. No i nie wiem czy dobrze robię jeśli sama się nie wgapi we mnie, to mówię "patrz" i nagradzam jak wtedy spojrzy (zazwyczaj muszę powiedzieć to wtedy, gdy jest czymś rozproszona) Mam czekać aż sama będzie się gapić i tylko wtedy nagradzać?
Potem byłyśmy na stacji beznzynowej, na przytanku sobie posiedziałyśmy (nadjeżdżały straaaaszne tramwaje) - wszystko chciałam sprowadzić do tego, żeby nie spinała się i była skupiona bardziej na mnie niż na tych wszystkich strasznych rzeczach. Jak nadjeżdżał straaaszny tramwaj, to jej częściej klikałam i nagradzałam za wgapianie się we mnie.
No i na koniec - oblikałam niemal wszystkie studzienki w pobliżu bloku - właściwie to maleństwo targetowało je łapą :p Jest jeszcze niepewna, ale chodzi mi głównie o to, żeby nie bała się jakichś innych powierzchni na ulicy poza asfaltem.
Tak sobie myślę, że może za jakiś czas będzie lepiej z jej schizami, jak tak ją poprzeganiam po ulicach, tramwajach, przystankach, w końcu dotrzemy do metra ;)

Pozatym ćwiczymy sobie od kilku dni siadanie przy lewej nodze (poprzez okrążanie mnie z prawej strony) bo nie wiedzieć czemu zawsze siada przy mojej prawej :rotfl: Wprowadziłam komendę 'leeeeeewa' i dzieciak owszem przy lewej nodze sie pojawia, ale jakoś nadwyraz daleko siada.. Musimy to jeszcze wypracować.

No, to tyle z nowinek ćwiczeniowych.
Jeśli ktoś mądrzejszy odemnie mógłby mi wytknąć ew. błędy to będę bardzo wdzięczna :p

Posted

jak się ładnie wgapia to wydłużasz czas kliknięcia- czyli np. czekasz parę sekund zanim klikniesz, i stopniowo coraz więcej

powinnaś czekać aż sama się będzie patrzeć, ona musi sama wykminić- aha, jak tam patrzę i się boję to nie dostaję nagrody, a jak patrzę na pańcię jest nagroda ;)

co do dalekiego siadania- poczytaj o metodzie na gruszkę, mi to pomogło bo szczur też miał ten problem że siadał pół metra od nogi, w sumie dalej ma ale już mniej : P

Posted

Już wydłużyłam czas patrzenia - patrzy już całkiem długo ! :)
Dobrze, poczytam, poszukam ;) Póki co i tak chodziło mi o to, żeby nauczyła się przechodzić za mną i znaleźć się przy lewej nodze (na pcozątku klikałam nawet jak stała, a nie siedziała)

Czyli ogólnie ok jest?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...