malawaszka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 :loveu::loveu::loveu: cuudnie jaszczurkowatość widać :loveu: hahah ja też uwielbiam jak pies siętak nakręci, że musi szczeknąć -no rzuć już rzuć :loveu::loveu::loveu: Pepa natomiast szczeka od razu - na każdą komendę Pepa szczeka - ja jej siad, ona hau, ja jej leżeć - ona hau, ja jej cisza - ona hau, ja jej wyjdź! ona się uspokaja, ale nie wychodzi :evil_lol::loveu: Quote
ariss Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 jak ja lubie do Ciebie zaglądać,zawsze coś miłego dla oka można tu znaleść:loveu: Quote
LeCoyotte Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 Justa napisał(a): Teraz ćwiczymy dostawianie do nogi i odwołanie od piłki. To drugie to niesamowicie ciężka sprawa, ale w 75% przypadków udaje się. I tutaj kolejne spostrzeżenie - dla niej to chyba jedno z cięższych ćwiczeń. Pozwalam jej biec za piłką. zastrzymuję. każę wrócić do siebie, a dopiero potem pobiec do piłki. Ale ona doskonale wie o co chodzi :multi: jak ma taką silną motywacje to szybko jej pójdzie nauka:cool1: powodzenia:cool3: gdyby moja chciała tak pracować na dworze.. najwyżej w najnudniejszym miejscu na ziemi jej sie to udaje;) Quote
Justa Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 waszko, Pepcia po prostu niecierpliwa kobitka :lol: Galina szczeka przez pierwsze 10 min. Czasem jest tak, że każe jej usiąść, a zanim rzucę w nagrodę piłkę, to ona zdąży się położyć, poprosić i zrobić obrót :lol: Ale myślę, że to kwestia skupienia. Przy maxymalnej koncentracji nie ma czasu na szczkanie ;) gassira, dziękuję :loveu: Kojot, z motywacją to własnie tak średnio, bo niby po co miałaby wracać do mnie, jak jej największa motywacja leży jakieś 15 metrów dalej :cool1: (?) Dlatego dzisiaj wzięłam na spacer smaki i nęciłam ją smakami, aby wróciła. Poskutkowało :multi: Wyciągnęłam też zeszłoroczne frisbee i stwierdziłam, że tak łatwo nie odpuszcze tym razem :razz: Doszłam do wniosku, że po prostu jest za mało na nie nakręcona i dziś rozpoczęłam proces nakręcania. Chwyta, szarpie się, za rollerem biegnie, skacze do talerza trzymanego w ręce - ale za nic w świecie nie chce przynosić :roll: Dużo dużo chwalenia, smaki na zachętę no i staram się nie przesadzić - 10 min jednorazowo i chowam. Musi to idiotycznie wyglądać, jak przez 10 min co chwila 'dobry piesek !' 'super !' 'taaaaaaak !' - ludzie aż się zatrzymują :evil_lol: Ponad godzinny spacer - efekt - śpi jak zabita pod biurkiem :p Quote
bognik Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa'] bognik myślałam, że już nigdy nas nie odwiedzisz ! Bardzo często Was odwiedzałam, tylko nic nie pisałam :oops: Zazdroszczę Ci tak żywiołowego psa, moja Lhara to leń, nawet spacerów nie lubi :mad: Pozdrawiam! Quote
Olusia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Moja w domu zawsze się leni. Na spacerze jest zupełnie inaczej: ciągle biega, skacze za frisbee i przynosi patyki. :) Quote
bognik Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Olusia napisał(a):Moja w domu zawsze się leni. Na spacerze jest zupełnie inaczej: ciągle biega, skacze za frisbee i przynosi patyki. :) Moja na odwrót jak już :roll: :diabloti: Pozdrawiam! Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 bognik napisał(a): Zazdroszczę Ci tak żywiołowego psa, moja Lhara to leń, nawet spacerów nie lubi :mad: Pozdrawiam! chętnie się zamienię, mój też jak nakręcony :cool3: Quote
bognik Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Tinka:) napisał(a):chętnie się zamienię, mój też jak nakręcony :cool3: Zamienić się mogę, ale tylko na chęć psa do ruchu i spacerów, samej Lhary bym nigdy nie zamieniła :loveu: Pozdrawiam! Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 bognik napisał(a):Zamienić się mogę, ale tylko na chęć psa do ruchu i spacerów, samej Lhary bym nigdy nie zamieniła :loveu: Pozdrawiam! dokładnie... w sumie wystarczyłoby jakbyś sobie połowę wzięła, to i tak dużo : P Quote
Justa Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 bognik kolejny milczek :razz: Wcześniej Tinka milczała, ale już się ożywiła jak widać :p Co do żywiołowego psa - ja sobie innego nie wyobrażam :loveu: Ale sznaucery już takie są, także widziały gały co brały :lol: Może czas na drugiego psa ? :cool3: Ja za X lat nabędę belga - to dopiero będzie żywioł ! Tinka, Olusia Wy wiecie co ja czuję :lol: Ale nie da się nudzić z takim temperamentem, co? ;) Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa'] Tinka, Olusia Wy wiecie co ja czuję :lol: Ale nie da się nudzić z takim temperamentem, co? ;) nie da :evil_lol: jak siedzi chwilę spokojnie to znaczy że myśli co by tu spsocić :evil_lol: Quote
LeCoyotte Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa'] Kojot, z motywacją to własnie tak średnio, bo niby po co miałaby wracać do mnie, jak jej największa motywacja leży jakieś 15 metrów dalej :cool1: (?) Dlatego dzisiaj wzięłam na spacer smaki i nęciłam ją smakami, aby wróciła. Poskutkowało :multi: noo brawo:cool3: dobrze gdybyś miała dwie piłki może? wtedy największy motywator miałabyś w ręce i 15m dalej:cool3: podobnie z frisbee, najlepiej ćwiczy sie z dwoma. Masz dwa? Też kiedyś nakręcałem Sambę na frisbee, ale ona nie jest typem aportera i traktuje to jako kolejną zabawkę, z którą można pobiegać i pogryźć:diabloti: Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 LeCoyotte napisał(a): Też kiedyś nakręcałem Sambę na frisbee, ale ona nie jest typem aportera i traktuje to jako kolejną zabawkę, z którą można pobiegać i pogryźć:diabloti: noo u nas to samo, bo pomijam już fakt, że Luna niczego nie łapie z powieteza :lol: nawet jak żarcie jej jakieś rzucam to czeka aż spadnie na ziemię :roll: Quote
Justa Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 Tinka, to Gram nigdy się nie regeneruje? :evil_lol: Kojot, dwie piłki ? ona by chyba dostała kociokwiku :diabloti: Pozatym dawno ją na smaki niczego nie uczyłam (i żeby nie było - to są kulki z resztki śniadania :diabloti: bo sie utuczy za bardzo :cool1:) a frisbee niestety mam tylko jedno :roll: tak czy siak, chcę żeby je przynosiła a 2 frisbee nie rozwiążą tego problemu. może z czasem pojadę na pola do łukasza i mi drugie frisbee odpali. a przy okazji obejrzę sobie prawdziwy trening :razz: waszko ja to tobie i kojotowi współczuję :eviltong: bo jak ja nie mam czasu to 20 min przed blokiem - ja stoje pies biega. pies szczęśliwy, ja mam czas - idealnie :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa']Tinka, to Gram nigdy się nie regeneruje? :evil_lol: on się regeneruje od 20 do mojego powrotu ze szkoły :razz: w międzyczasie wychodzi szatan :evil_lol::evil_lol: ale czasem po 20 jeszcze go męczę nauką, zależy od tego ile ja mam lekcji. Ale w weekend cały dzień szaleje, nawet po parogodzinnym spacerze. Quote
Olusia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa'] Co do żywiołowego psa - ja sobie innego nie wyobrażam :loveu: Ale sznaucery już takie są, także widziały gały co brały :lol: Tinka, Olusia Wy wiecie co ja czuję :lol: Ale nie da się nudzić z takim temperamentem, co? ;) Ja też sobie nie wyobrażam psa tzw. kanapowego. Terrier to terrier. Cięty i żywiołowy, ale praca z nim jest świetna. Efekty bywają słodkie. Kolejny pies to będzie na pewno jakiś terrier (jrt) albo owczarek (aussie) :diabloti::loveu: Uwielbiam żywiołowe psy. :cool3: Ja się nie nudzę. :evil_lol: Odrabiam sobie lekcje a Diana mnie zaczepia łapami i nosem. :lol::loveu: Kochane stworzonko - pamięta o pańci :loveu: Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Olusia napisał(a): Ja się nie nudzę. :evil_lol: Odrabiam sobie lekcje a Diana mnie zaczepia łapami i nosem. :lol::loveu: Kochane stworzonko - pamięta o pańci :loveu: mój śpi- regeneruje się znaczy : P jakbym miała coś do jedzenia to by siedział i piszczał :evil_lol::evil_lol: Quote
Olusia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Moja ma ostatnio ciekawe zajęcie. Kot sąsiadów przechodzi na nasz balkon, Diana go goni. Ale on i tak jest już na balustradzie. :evil_lol: Bardzo często teraz siedzi pod drzwiami balkonowymi i wyczekuje wroga. :evil_lol::p Quote
LeCoyotte Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Justa napisał(a): a frisbee niestety mam tylko jedno :roll: tak czy siak, chcę żeby je przynosiła a 2 frisbee nie rozwiążą tego problemu. 2 frisbee w nauce to prawie że podstawa:razz: Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Olusia napisał(a):Moja ma ostatnio ciekawe zajęcie. Kot sąsiadów przechodzi na nasz balkon, Diana go goni. Ale on i tak jest już na balustradzie. :evil_lol: Bardzo często teraz siedzi pod drzwiami balkonowymi i wyczekuje wroga. :evil_lol::p mój wskakuje na balustradę jak coś ciekawego sie na ulicy dzieje :roll: drugie piętro....:razz: Quote
Unbelievable Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Olusia napisał(a):Przy takich psach to trzeba bardzo uważać, żeby nie wyskoczyły za balkon. :roll: dlatego teraz jak gram jest na balkonie to ktoś z nim... Quote
Olusia Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Przy takich psach to trzeba bardzo uważać, żeby nie wyskoczyły za balkon. :roll: Quote
malawaszka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='Justa'] waszko ja to tobie i kojotowi współczuję :eviltong: bo jak ja nie mam czasu to 20 min przed blokiem - ja stoje pies biega. pies szczęśliwy, ja mam czas - idealnie :evil_lol: noo ja jak rzucam patyki Lunecie to tak: rzut, pies biegnie, gryzie, ja biegnę, zabieram, rzut, pies biegnie i tak w kółko - pies wybiegany, ja wybiegana :evil_lol: aportu na szkoleniu nawet się nie chciała za nic nauczyć :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.