betty_labrador Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Justa napisał(a):Kot Prezesa :diabloti: tzn? dosłownie? :P Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 Przejścia weterynaryjne miałyśmy dzisiaj :mdleje: Wczoraj mniej więcej 2 godziny po długim spacerze pies mi zaczął dziwnie się zachowywać. Cała spięta, trzęsła się, nie mogła znaleźć sobie miejsca.. Myślę sobie - zmęczenie mięśni. Dzwonię do kliniki do koleżanki, mówi, że można dać małej trochę czasu i zobaczymy za godzinę - dwie. W końcu zasypia i przesypia spokojnie całą noc. Rano żadnej poprawy, ubieram się i jedziemy do kliniki. Dostaje 3 różne leki przeciwbólowe, wracamy do domu. Godzina 17 nie widać wyraźniej poprawy. Wracamy do kliniki - RTG brzucha i klatki, USG, krew pobrana na biochemię, morfologię + babesia, omacana, osłuchana. W RTG nie wychodzi nic poza zalegającym pokarmem w żołądku i mocno zgazowanymi jelitami, USG nic - wykluczone ropomacicze, omacać się nie da, bo bardzo spięta. Do domu dostajemy parafinę z barytem i leki na rozluźnienie mięśni. Teraz wydaje się trochę lepiej, w końcu się położyła (wcześniej tylko stała z tym błagalnym spojrzeniem - zrób coś!) i śpi u siebie. Zobaczymy rano. Rano mam dzwonić w sprawie wyników krwi, ale na babesię to nie wygląda.. Trzymajcie kciuki proszę !!! Quote
malawaszka Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 ojej biedna Galinka - trzymam z całej siły :kciuki: Quote
betty_labrador Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 OMG ! no co TY. Ciekawe co jej sie stało :( biedna psina. A moze cos ta karma? Na babeszje nie wyglada. Pies wtedy nie je, nie pije, ale sie nie trzesie! kurcze, mam nadzieje ze to przejsciowe. Czekamy na dalsze wiesci. Ps to ropomacicze mozna sprawdzic na 100% USG? to czemu ja o tym nie wiem? Ja chce sprawdzic czy z Tosca ok pod tym względem. Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 malawaszka napisał(a):ojej biedna Galinka - trzymam z całej siły :kciuki: :buzi: A słuchajcie, za dużo widzę tej babesi ostatnio w klinice.. Więc proszę Was, jeśli pies jest nieswój a miał kleszcza, albo na 100% nie możecie wykluczyć że go nie miał (nie przeglądacie regularnie) to idźcie od razu do weta ! Takie prozaiczne 'nic' - np pies nie przychodzi się przywitać lub nie wita się jak zwykle.. to są pierwsze objawy, a szybka interwencja może uratować życie. Tydzień temu była pani z dwoma jorczkami, dla jednego było już za późno.. Nerki stanęły, zatruty cały organizm, nie było ratunku. Dla porównania we wtorek przyjechał labrador, państwo od razu zareagowali, wyszedł w środę pełen sił mało mnie nie przwrócił na spacerze :diabloti: To tak ku przestrodze. I niestety ani spot on ani obroże ani inne cuda nie dają 100% pewności, nie zwalniają nas z bycia czujnymi. Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 betty_labrador napisał(a):OMG ! no co TY. Ciekawe co jej sie stało :( biedna psina. A moze cos ta karma? Na babeszje nie wyglada. Pies wtedy nie je, nie pije, ale sie nie trzesie! kurcze, mam nadzieje ze to przejsciowe. Czekamy na dalsze wiesci. Ps to ropomacicze mozna sprawdzic na 100% USG? to czemu ja o tym nie wiem? Ja chce sprawdzic czy z Tosca ok pod tym względem. Jeśli chodzi o babesię, to na początku pies może pić, może jeść normalnie. Owszem, potem często pojawiają się te objawy. A to, że nią trzęsło to może być objaw niezwiązany bądź niespecyficzny. Czy karma.. nie wiem, na alergię to nie wygląda. Do wczoraj super przyswajała, więc tak nagle nic się nie dzieje. Kwestia tego, czy to ból brzucha czy kończyn - ale wszystko wskazuje na brzuch jednak. Na USG widać ew płyn/ropę w macicy, jeżeli jest ok macica jest pusta. Czasem na RTG też da się to zobaczyć, ale nie zawsze. Quote
betty_labrador Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 to prawda ze zadne zabezpieczenia nie sa na 100%... Tosca to cud e po 7 babeszjach nie ma nic z nerkami, tylko ATP w watrobie powiekszone. Justynko powiedz mi jeszcze traka rzecz. Tosca ma 8,5 roku. Cieczke zawsze miala regularnie raz do roku, w lutym. Rok temu miala w czerwcu..a w tym rok jeszcze nie miala. Czy zacząć sie trzeba martwic? a co do Galiny to to zagazowanie to chyba nie jest normalne do konca? Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 betty_labrador napisał(a):to prawda ze zadne zabezpieczenia nie sa na 100%... Tosca to cud e po 7 babeszjach nie ma nic z nerkami, tylko ATP w watrobie powiekszone. Justynko powiedz mi jeszcze traka rzecz. Tosca ma 8,5 roku. Cieczke zawsze miala regularnie raz do roku, w lutym. Rok temu miala w czerwcu..a w tym rok jeszcze nie miala. Czy zacząć sie trzeba martwic? 7 babeszji :mdleje: Lekarzem nie jestem więc Ci nie powiem niestety na 100%.. U psów nie ma czegoś takiego jak przekwit, suka ma cieczki do końca życia, z tym, ze z wiekiem mogą one stać się mniej częste, mniej obfite niż za młodu. Wszystko zależy od psa, nie da się dokładnie określić tej granicy wiekowej. Galina ma np cieczki co 6-7 miesięcy, czyli zwykle 2 razy do roku, więc wszystko to sprawa indywidualna. Obserwuj ją, czy nie ma żadnego wypływu z pochwy, obrzęku, oglądaj okolice gruczołów mlekowych. Wydaje mi się, że to wszystko może się przesuwać, tak jak u kobiety, szczególnie, że nie jest już młodziutka i wszystko w organizmie się zmienia, zwalnia. A nie szykuje Wam się jakaś wizyta u weta przy okazji szczepienia? Bo to tylko takie moje gdybanie i obserwacje, jeszcze za mało mam doświadczenia żeby stwierdzać coś z całą pewnością. Quote
betty_labrador Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 nom, jak psizesz -czyli najpierw przestaly byc obfite, psy niej sie interesowaly nia z kazdą cieczką. A to że sie przesuwa...moze masz racje. Inna weterynarz jak pytala powiedziala ze to mogą być sprawy hormonalne i zrobilaby teraz usg zeby sprawdzic czy wszystko ok. A pytam roznych osob ktore sie znaja, zeby wiedziec co kto powie. Wizyte u weta planuje w poniedzialek w zwiazku wlasnie z tym pytanie. Ciekawe co ona powie, A etraz Galinka śpi? jest ok? Na długim spacerze byłyście? to nie przegrzanie raczej? Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 betty_labrador napisał(a):nom, jak psizesz -czyli najpierw przestaly byc obfite, psy niej sie interesowaly nia z kazdą cieczką. A to że sie przesuwa...moze masz racje. Inna weterynarz jak pytala powiedziala ze to mogą być sprawy hormonalne i zrobilaby teraz usg zeby sprawdzic czy wszystko ok. A pytam roznych osob ktore sie znaja, zeby wiedziec co kto powie. Wizyte u weta planuje w poniedzialek w zwiazku wlasnie z tym pytanie. Ciekawe co ona powie, A etraz Galinka śpi? jest ok? Na długim spacerze byłyście? to nie przegrzanie raczej? Wg mnie wszystko to fizjologia, organizm to nie równanie matematyczne i zegarek ;) To dopiero 2 miesiące, a biorąc pod uwagę, że cieczki miała co 12mies to nie jest to jakieś bardzo duże przesunięcie. Ja bym oglądała i obserwowała, szczególnie że nic niepokojącego się nie dzieje. A hormonalne na pewno, suka się starzeje i jej układ hormonalny również, stąd te rozregulowania. Ja bym nie panikowała, ale wiem jak to jest, sama dzisiaj miałam przykład ;) Tak, śpi, sama się położyła w końcu. Dzień pełen wrażeń. Byłam z nią o 23:00 w nadzieji, że wydali z siebie kupkę z parafiną, ale niestety nic. Pójdę jeszcze, może zmieni zdanie. Nie, przegrzanie na pewno nie, nie ma już upałów, a ona nie szalała na tym spacerze. To był ciągły, ale dość szybki 1,5h spacer. Quote
betty_labrador Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 nom, też sie sklaniam ku temu by nie panikować , bo Tosia naprawde dobrze sie miewa,jest wesoła, milutka, i widać ze nie cierpi. Ale chyba o to USG sie pokusze. Spytam wetki w poniedzialek. no tak, racja ze reakcja moze byc czasem niespecyfiiczna ;) To dobrze ze juz jest jej lepiej. A tej akrmy zjadla nie za dużo? nie zbyt łapczywie? Nie myslalas Justynko O Barfie? Na tym psy maja sie naprawde świetnie, nawet te z alergiamii ;) Jak Twoj humorek w ogole sie miewa? lepiej już? :calus: Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 betty_labrador napisał(a):nom, też sie sklaniam ku temu by nie panikować , bo Tosia naprawde dobrze sie miewa,jest wesoła, milutka, i widać ze nie cierpi. Ale chyba o to USG sie pokusze. Spytam wetki w poniedzialek. no tak, racja ze reakcja moze byc czasem niespecyfiiczna ;) To dobrze ze juz jest jej lepiej. A tej akrmy zjadla nie za dużo? nie zbyt łapczywie? Nie myslalas Justynko O Barfie? Na tym psy maja sie naprawde świetnie, nawet te z alergiamii ;) Jak Twoj humorek w ogole sie miewa? lepiej już? :calus: No to napisz w poniedziałek co tam wymyśliłyście :) Ona zawsze je łapczywie :p Za dużo nie, bo ma wydzielane, coś się przyblokowało najwyraźniej. Jadła o 8 rano a o 17 część jedzenia zalegało jeszcze w żołądku, jelita zgazowane, więc wszystko nie mogło dostatecznie szybko się przesuwać. BARF - ona z mięsa nie jest uczulona jedynie na indyka i koninę.. więc obawiam się, że może być ciężko na dłuższą metę. Na warzywa też pouczulana :shake: Humor.. bez większych zmian. W poniedziałek dyżur, więc warto żyć ;) A u Ciebie? Quote
betty_labrador Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 hmm to dziwne ze karma tak dlugo zalegala.. faktycznie.. a moze z powietrzem za duzo połknęła i stąd zgazowane jelita? Ale probowalas jej surowe podawac rożne rodzaje i było źle? to fajnie że dyżurki Cie ciesza Justynko :) będzie z Ciebie dobry wetik :) :loveu: A ja mialam złę dni znó jakieś..złe mysli o sobie :/ ale już dzis lepiej. Byłam z koleżanką na spacerku z psami i zdjecia robiłyśmy. No dobra czas iść spać. Zaczęłam ogladać "Gatunek" na tvn ale chyba czas spać -poza tym widziałam juz to :D ale fajne. Mnie ostatnio kolesie zaczepiali na ulicy w ten sposób, że stało 3, ja przechodze obok nich z tosca. Jeden mowi : przepraszam pania. ja: tak? ,a on: zostanie pani moją żoną? ja: tak, a on: chyyyba sie zakochałem :D i poszłam dalej :evil_lol: oni sie smiali, mi tez do smiechu było :D Quote
Doginka Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Justa, masz już wynik babeszji?:hmmmm: Mój Rapcio przechodził babeszjozę 3 razy i za kazdym razem inne objawy były - jeden raz miedzy innymi cały się trząsł:roll: Quote
Justa Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 betty_labrador napisał(a):hmm to dziwne ze karma tak dlugo zalegala.. faktycznie.. a moze z powietrzem za duzo połknęła i stąd zgazowane jelita? Ale probowalas jej surowe podawac rożne rodzaje i było źle? to fajnie że dyżurki Cie ciesza Justynko :) będzie z Ciebie dobry wetik :) :loveu: A ja mialam złę dni znó jakieś..złe mysli o sobie :/ ale już dzis lepiej. Byłam z koleżanką na spacerku z psami i zdjecia robiłyśmy. No dobra czas iść spać. Zaczęłam ogladać "Gatunek" na tvn ale chyba czas spać -poza tym widziałam juz to :D ale fajne. Mnie ostatnio kolesie zaczepiali na ulicy w ten sposób, że stało 3, ja przechodze obok nich z tosca. Jeden mowi : przepraszam pania. ja: tak? ,a on: zostanie pani moją żoną? ja: tak, a on: chyyyba sie zakochałem :D i poszłam dalej :evil_lol: oni sie smiali, mi tez do smiechu było :D Ciężko mówić o przyczynie, skoro tak naprawdę nie wiadomo w czym tkwi rzeczywisty problem. Byłyśmy na spacerze i była kupa + parafina i liczę, że noc będzie przespana :diabloti: Galcia taka jakby żywotniejsza, brzuch miękki, ale nie chcę zapeszać. Jadła kurczaka - po jakimś czasie pojawiła się alergia, jadła wołowinę, potem wieprzowinę - to samo. W tej chwili je indyka i jest ok. Niestety w jej diecie nie mogę poszaleć, to nie jest zdrowy pies z którym można eksperymentować. Mam nadzieję, że kiedyś nim będę :loveu: Dobrze, że Ty chociaż masz lepsze samopoczucie ;) Doginka napisał(a):Justa, masz już wynik babeszji?:hmmmm: Mój Rapcio przechodził babeszjozę 3 razy i za kazdym razem inne objawy były - jeden raz miedzy innymi cały się trząsł:roll: Wyniki będą jutro rano, zobaczymy, choć myślę, że to nie to ;) Quote
Justa Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Wyniki krwi w porządku, lekka leukopenia ale nie ma tragedii. Babesi nie wykryto. Galka czuje się dzisiaj zdecydowanie lepiej, pójdę z nią na spacer to dokładniej ocenię jeszcze ;) Quote
eria Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 A jak z tą ropą w macicy ? Faktycznie jest ? :( Quote
Justa Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 eria napisał(a):A jak z tą ropą w macicy ? Faktycznie jest ? :( Nie, USG wyszło ładnie, macica czysta ;) Nie wiem skąd ta leukopenia, ale nie jest jakaś ogromna. Quote
Justa Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 eria napisał(a):Ufff to dobrze ;) Chyba tajemnicą pozostanie co jaszczurce wczoraj się stało. W takich momentach człowiek chciałby, żeby zwierzę jednak powiedziało co boli.. Bo objawy bólowe rónież niespecyficzne :shake: Ale najważniejsze, że jest lepiej. Quote
eria Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Kręgosłup ? O właśnie się cofnęłam i o pladze babeszjozy poczytałam - u nas nie ma. Od roku nie było ani jednego przypadku,jak długo pracuję w klinice;) Bardzo to jest dobra wiadomość . Quote
Unbelievable Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 a nie było jej po prostu zimno? nie przeziębiła się zwyczajnie? gram bardzo często się trzęsie właśnie jak się przeziębi, cały chodzi i dopiero jak się mocno ogrzeje to przestaje Quote
Justa Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 eria napisał(a):Kręgosłup ? O właśnie się cofnęłam i o pladze babeszjozy poczytałam - u nas nie ma. Od roku nie było ani jednego przypadku,jak długo pracuję w klinice;) Bardzo to jest dobra wiadomość . Nie nie, kręgosłup omacany na wszystkie strony przez 2 lekarzy. Tylko się cieszyć. Fakt faktem, do nas przyjeżdżają ludzie z całej Warszawy i okolic (szczególnie po reklamie Prezesa Kaczyńskiego). Gala w tym roku nie miała żadnego kleszcza (tfu tfu!) Unbelievable napisał(a):a nie było jej po prostu zimno? nie przeziębiła się zwyczajnie? gram bardzo często się trzęsie właśnie jak się przeziębi, cały chodzi i dopiero jak się mocno ogrzeje to przestaje Przez całe popołudnie, noc i wieczór leżała po kołdrą. Temperatura w normie 38,1. Rano nie było żadnej poprawy.. Po leku na rozluźnienie mięśni przeszło jak ręką odjął. A dzisiaj cały dzień leci jej z tyłka parafina, bajecznie :diabloti: Quote
Unbelievable Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Justa napisał(a):Przez całe popołudnie, noc i wieczór leżała po kołdrą. Temperatura w normie 38,1. Rano nie było żadnej poprawy.. Po leku na rozluźnienie mięśni przeszło jak ręką odjął. A dzisiaj cały dzień leci jej z tyłka parafina, bajecznie :diabloti: a no to faktycznie co innego ;) pycha :diabloti: szczurzy mi ostatnio cały dzień rzygał bo się piasku najadł :loveu: Quote
Justa Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Unbelievable napisał(a):a no to faktycznie co innego ;) pycha :diabloti: szczurzy mi ostatnio cały dzień rzygał bo się piasku najadł :loveu: :loveu: A jak tam Wam nad tym morzem? Ciężko samej z psem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.