Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bzikowa- Beata napisała, że jedna z suczek miała iśc do babci, potemnapisała, że jednak nie, bo pies urośnie duży i babcia nie da sobie rady. Drugą suczkę oddała podobno młodemu małzeństwu. A Cherry- wiadomo...
Także z kalkulacji i z tego co pisała beata wynika,że jeszcze jedna suczke ma do oddania.
Swoja drogą weszłam dzis na grono agility i dzis Beata napisała tam posta, więc ściema, że nie będzie miała 5 miesiecy internetu na 100% jest ściemą.

  • Replies 124
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale mogla w ostatecznosci je sciagnac z google.. Watpliwe... Ale mozliwe
Jak mozna tak klamac?!
Bedzix po co to zrobilas?! Dla szpanu, ze pomagasz zwierzetom?
PS. Jak z Cherry?

Posted

Znaczy na pewno jedna z suń istnieje mam wątpliwości co do drugiej bo one są łudząco podobne a z resztą Cherry też była podobna...
Ale jedną widziałam bo ostatnio była w Cavano w celach? No nie wiem ale w każdym bądź razie jedna jest bo nawet ją dotykałam...
A prittstick08 właśnie też na tą wypowiedź zwróciłam uwagę... :roll:

Posted

Mnie sie wydaje, że wszystkie 3 suczki istnieją. Patrząc na zdjęcia w temacie Beaty "małe sunie szukaja domu" czy jakos tak (nie moge wkleic linka, piep***** mozilla:angryy:) . Na pierwszej stronie sa zdjęcia- najpierw Cherry, potem dwóch pozostałych suczke. Cherry ma jakby najwiecej z collie (dłuższy pyszczek itp), druga suczka jest zupełnie inna niz Cherry (nie mówie ze nie sa siostrami) bardziej onkowa, a trzecia jest jakby wysrodkowaniem Cherry i drugiej suczki.
Ja mam watpliwości czy ta druga suczka trafiła do małzenstwa z dzieckiem i domkiem jednorodzinnym, ale coz.. nie mozna sprawdzic. Cherry w schronie, wiec została jedna suczka, ta najbardziej onkowa, bo widziłam ja w niedziele jak wracałam z Beata autobusem ,miała ją na treningu.
Jutro zadzwonie do koleżanki mamy, która szuka szczeniaka, ma dom w Michalinie, mieszka sama, pies bedzie mieszkał w domu. Chciałam jej wyadoptowac Fige, ale wtedy (jakies 2 miesiace temu) mieszkał z nia syn, jego zona i ich dziecko, więc takiej podrosnietej suczki nie chciała, ze wzgledu na dziecko. Moja mam mówi, że teraz tez z nia mieszkają, ale Cherry jest w koncu szczeniaczkiem i to bardzo spokojnym i starchliwym wręcz, więc może się uda. Ale nic nie obiecuję. Jutro napisze czy Pani zechce wziac Cherry.
pozdrawiam

Posted

prittstick08 napisał(a):
wzgledu na dziecko. Moja mam mówi, że teraz tez z nia mieszkają, ale Cherry jest w koncu szczeniaczkiem i to bardzo spokojnym i starchliwym wręcz, więc może się uda.


Dziecko i lękliwy pies... to może okazać się niezbyt dobrym układem. :shake:

Posted

Chłoiec jest juz dosyc rozumnym około 5cio latkiem, delikatnym, na pewno zorumie kiedy babcia i rodzice powiedzą, ze pieska nie wolno męczyc.
Uwazam, ze takie układ jest lepszy niz schronisko. Schronisko plus zalekniony szczeniak to najgorszy układ jaki moze byc.
Ale jak napisalam nic nie obiecuje. Szansa jest 50%. czyli duzo, ale i nieduzo...

Posted

Z tym lękliwym szczeniakiem + dzieckiem, uważam, ze wszystko zalezy od rodziców, czy będą mieli czas żeby sunię socjalizować, jednocześnie zajmując się dzieckiem i nie zostawiać ich razem bez opieki. Poza tym 5-latkowi juz w zasadzie moznaby wytlumaczyć jak traktować lękliwe zwierze. Zgadzam sie, lepsze to niz schron!!!

Jeszcze jedna sprawa która mnie gnębi (tak wiem jestem upierdliwa): skoro Beata oddała Cherry do schronu to czemu zostawila jeszcze tą ostatnią sunie ??

I nadal żądam zdjęć tej pierwszej z nowego domu.

Posted

No ja tez bym te zdjęcia chetnie zobaczyła. Beata pisała, że za kilka dni będą. Ale nie ma Beaty.
Według mnie zostawiła tę sunię, bo mama nie wie o pieskach. Dowiedziała sie o Cherry i kazała ja oddac, ale o tamte jeszcze nie wie.
Jeżeli uda sie z tą adopcją, to osobiscie pojade do tego schroniska i sie wszystkiego dowiem. Mam nadzieje, że się uda.

Posted

Banerki juz sa...wczoraj rano zapomnialam podac jaki chce napis, przed chwila poprosilam o dodanie napisu (wykozystalam "Cheryy szuka domu-tym razem na zawsze"....


Podejzewam ze Beata wziela te sunie bez wiedzy i zgody mamy, ta sie dowiedziala i kategorycznie kazala sie "pozbyc" psow... tak bywa gdy chce sie pomagac na sile, nie patrzac na konsekwencje i wlasne mozliwosci...

Wyslalam maila do znajomej, jakis czas temu wspominala ze szuka psiaka...


Jefta :)

Posted

Może Beata ukrywa coś przed nami może jednak możnasię upewnić czy sunia jest w tym jednorodzinnym domku.Niech poda nam namiary tej rodziny jak chce nam to udowodnić.Wkońcu dobra dziewczyna której zależy dobro zwierząt powinna odwiedzać i pytać się o sunię.Lecz jest pytanie co się stało z tymi pozostałymi suniami.Może znowu coś kombinuje a my nawet o tym nie wiemy :cool1:

Posted

Super bannerki, ciesze się, ze wykorzystaliście mój tekst:loveu:

Wkleję sobie do podpisu tylko nie wiem gdzie dać odnośnik z banerka - tu czy do tematu "malutkie sunie szukają domków".

Posted

A jaki link do banerka wkleić?
Ktoś zakłada Cherry wątek w adpocjach? Bo inaczej to mamy do tamtych suń dać linka? Dobra nie wiem poczekam, aż sie wyjaśni ;)

Posted

Malawaszka- ona nie jest porabana, tylko ma bujna wyobraznie.. A moze ona ma problemy w domu i chciala, zeby tutaj ja zaakceptowano, skoro gdzies indziej jej nie akceptowali i posunela sie do klamstwa... Nie obrazaj jej, bo to nic nie da... Ona potrzebuje pomocy psychologa.. Niestety ja nie wiem co z pieskiem, i czekam na wiadomosci...

Posted

Wątpie że po takich zjazdach jeszcze wejdzie tutaj a może wejdzie po to aby zmyślić se znowu jakąś chistoryjkę.A wątpie że udzieli nam jakiej kolwiek informacji o suni.Bo nawet teras ma bana.Musiał by ktoś to sprawdzić kto zna ją dobrze i mieszka w jej okolicy.Ty mówisz że może ma kłopoty w rodzinie a czy pomyślałaś że jej rodzice mogą niewiedzieć o tej suni ani tego co ona tu nawypisywała.Racja do psychologa powinna pujść z tym się zgodze bo należy jej się należy pożądna terapia.Lecz to jej nieuniewinnia od zmyślenia tego wszystkiego:angryy:
Poprostu mogła chcieć i mieć ochotę zabawić się czyimiś uczuciami.A pomyśleliście że może ją jednak trzymać w tej piwnicy??A w piwnicach często jest zimno.To właśnie tam może ukrywać ją przed swoją mamą.Może zależy jej na zwierzętach ale robi to wkarzdym razie w złym kierunku aby im pomóc.

Posted

To może tak być bo wiecie do czego ta dziewczyna jest zdolna :angryy:
Jeszcze wiadomo że teras nam nieudzieli żadnych informacji na temat suni a jak udzieli to się założę że coś zmyśli tak jak z Cherry albo poprostu powie że jest wszystko OK. Ale napewno nie będzie tak jak ona gada.Czy ona mówi prawdę.:angryy:
Jej wyobraźnia jest coraz bardziej bujna.:angryy:
Pomyślcie jak Cherry musiała się bać gdy dwie godziny w schronisku musiała stać lub siedzieć koło tej dziewczyny która pobiła się z bratem który chciał chyba dla niej dobrze :shake:
Nie do pomyślenia co ta dziewczyna wyprawia.:angryy:
Nawet niewiadomo czy z tą sunią jest wszystko OK.:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...