red Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Postaramy się przyjechać do schroniska, jak przyjedzie pan Ryszard, może zabierze Gabrysia. Quote
red Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 I stało się sunia pojechała wieczorem do pana Ryszarda, przyjechał po nią osobiście z synem. Zabrali też Gabrysia do nowego domu w Krakowie. Sunia była strasznie sztywna ze strachu, ale pan Ryszard wygląda na cierpliwego i czułego człowieka, więc powinno być lepiej z każdym dniem. Quote
Tigraa Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Cieszę się, że mała znalazła domek, była taka smutna... No i Gabryś wreszcie w dobrym domu. :multi::multi: Quote
dorota1 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Czy wiadomo coś o suni? Jak aklimatyzuje się w nowym domu? Quote
red Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Ja nic nie wiem, ale kontakt będzie miała Magda. Też czekam na wieści. Mała była taka sztywna ze strachu.... pan może mieć z nią przeprawę.... Quote
red Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Czy coś wiadomo o suni, zmieńcie też tytuł wątku. Quote
~MaDaLeNa~ Posted April 21, 2008 Author Posted April 21, 2008 Do pana Ryszarda będę dzwonić jutro , bo tak się umówiłam, że koło czwartku zadzwonie. Więc napisze. Quote
dorota1 Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 No to czekamy na wieści. Mam nadzieję, że dobre:lol: Quote
~MaDaLeNa~ Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 Dzwoniłam do pana Ryszarda w końcu wczoraj, ogólnie jest dobrze, tylko mała ma problemy z siusianiem na dworzu , bo ani razu podczas spaceru nie załatwiła swoich potrzeb. Dlatego też ma rozłożone gazety w kuchni dopóki sie nie przełamie...........Miał pan z nią też problemy z jedzeniem, ale już jej kupuje to co sunia lubi:razz: np wczoraj jadła żołądki kurze. Pan Ryszard również opowiedział mi, ze któregoś dnia jak sobie zrobił kolacje i zostawił na stoliku, musiał iść na chwile do łazienki, a kiedy przyszedł Ruda skradła kanapkę:cool3: Czuje się już coraz pewniej obszczekuje inne psy i koty, jak jest z Panem na działce.........bo na spacerach nie zawsze......... Quote
dorota1 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Bardzo się cieszę. :multi:Powodzenia suniu w nowym domku:lol: Czy wiadomo jak sunia bedzie miała na imię? Quote
red Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Uff, kamień z serca, trochę się bałam, że zawsze będzie taka sztywna i nie będzie wchodzić i schodzić po schodach. Mam nadzieję, że reklamacji już nie będzie;) Quote
~MaDaLeNa~ Posted April 23, 2008 Author Posted April 23, 2008 Bardzo dobrze chodzi po schodach :razz: Chciałam bardzo podziękować dogomaniaczkom za pomoc oraz p. Ani i p. Dorocie również za pomoc przy oddawaniu pieska:cool3: Quote
red Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Cała przyjemność po naszej stronie........ ale nie wiem, czy będziemy jeszcze kiedyś przydatne...jesteśmy uznane za sroki, które robią w swoje gniazdo :lol: Quote
D O R K A Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 red napisał(a):Cała przyjemność po naszej stronie........ ale nie wiem, czy będziemy jeszcze kiedyś przydatne...jesteśmy uznane za sroki, które robią w swoje gniazdo :lol: ... a ja pomagając zwierzakom ze schronu, przeczytałam w piśmie szanownego zarządu Radomskiego Towarzystwa Opieki (?!) nad Zwierzętami m.in. zakazującemu mi wizyt w schronisku, że działam na niekorzyść prawidłowego funkcjonowania i wizerunku schroniska... Red już kiedyś usłyszałyśmy, że trzeba nas odstrzelić... No cóż, miłość do zwierząt bywa jak widać różnie pojmowania przez "miłośników" zwierząt... Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 ~MaDaLeNa~ napisał(a):Bardzo dobrze chodzi po schodach :razz: Chciałam bardzo podziękować dogomaniaczkom za pomoc oraz p. Ani i p. Dorocie również za pomoc przy oddawaniu pieska:cool3: Przede wszystkim to zasluga pani Alicji ,ktora ma 9 róznych bid i nie moze juz wziaśc żadnego innego ale przeglada watki i od czasu do czasu mi podrzuca jakies bidy chociaz jej mówilam żeby tego nie robila bo ja mam pelno swoich nieszczesc w schronisku, bo ja raczej zadko udzielam sie na dogo jestem aktywnym wolontariuszem KTOz . Ona wiedzila że mam telefony na mix jamniczke po zmarłym wlascicielu ,a ktora juz znalazla dom zebym pomogla Rudej ,dlatego je przekazalam bo u nas juz nic podobnego nie bylo bo takie male kudłate od razu ida u nas do adopcji. Quote
Makuuu Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Mag nie może dostać się do dogo więc piszę w jej imieniu: Mag dzwoniła tydzień temu do pana Ryszarda, który powiedział, że wszystko w porządku tylko z Rudą trochę pracy ma bo boi się każdego podniesienia ręki, albo butelki... ale ogólnie mu to nie przeszkadza i jest bardzo zadowolony z suni :) Quote
~MaDaLeNa~ Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Coś nie mogłam wchodzić na stronę, ale u Rudej jest wszystko w porządku. Pan sie bardzo cieszy i nie przeszkadza mu to, że musi jej poświęcać dużo czasu, coraz pewniej czuje się na spacerach. Nie załatwia się już w domu, jest dobrze:cool3: Quote
~MaDaLeNa~ Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 zadzwonię do Pana Ryszarda w tym tygodniu, napisze jak sie skontaktuje:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.