Onomato-Peja Posted March 30, 2008 Author Posted March 30, 2008 a ja bym w to chciała wierzyć ale atos nigdy nie miał aż tak źle a raka ma od 4 lat
Junka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 życzymy zdrówka chłopakowi. Napewno mu się poprawi.
Daga&Maks Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 biedny Atos :-( Oby wszystko dobrze się skończyło
Oluna Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Czy konsultowaliście się jeszcze z innymi lekarzami? W takich przypadkach jest to konieczne, nie można polegać na jednej opinii. Mojej koleżanki 13 letni pies jest po operacji raka prostaty - w tej chwili biega skacze i żyje pełnią życia. Nie przemawia do mnie informacja, że może nie przeżyć narkozy - po to robi się szereg różnych badań, żeby być pewnym że można podać psu narkozę, w ciemno się jej nie podaje. Z tym akurat jestem na bieżąco, bo dopiero co sama to przechodziłam ze swoją suczką.
Tilia Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Psiara, koniecznie idź na konsultacje do DOBREGO poleconego weterynarza!! koniecznie i to jak najszybciej!! gdzie mieszkasz?
Onomato-Peja Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 byłam już u kilkunastu (nawet za miastem ) i wszędzie to samo! że guz jest tak duzy , ze jakby się go wycielo (czego zrobić się nie da , bo pohłonął kilka flaków) to pies by nie przezyl on jest ogromny ok. 30-35 cm!!! i mówią , żeeby narazie to zostawić , a jak pies nie będzie mógl chodzić to należy go uśpić a on już powoli przestaje :-(:-(:-(
Onomato-Peja Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 bylam z nim na spacerze i caly czas płakalam , potykal się , prawie się przewrócił , i jest osowiały już nawet się tak nie cieszy jak mnie widzi zachowuje się jakby czekał na smierć a to może się stać w każdej chwili:-(:-(:-(
Onomato-Peja Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 no nieciekawie jutro znów do weta trzeba jechać:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
taxelina Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 a to wam wet poradzil zeby uspic czy jedziecie na jakas wizyte?
Onomato-Peja Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 jedziemy powiedzieć co sie dzieje bo tak nam kazali zgłaszać wszystko co nas niepokoi i miej więcej pokazywac w którym miejscu itp. itd.
Onomato-Peja Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 no już mi atosik humor poprawił , bo teraz z nim bylam i się potknął ale o kamień , a był wesolutki i pobiegal sobie , więc mam nadzieje, ze to bylo tylko chwilowe
Marta_Ares Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 bedzie dobrze!!! wiecej fotek poprosimy:loveu: :loveu:
Onomato-Peja Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 niestety już niedługo będzie taka śliczna ... ustaliłam z mamą , że jak do soboty się pogorszy to niestety douśpienia , bo on już się męczy przy chodzeniu zalatwianiu a tu jest najważniejsze dobro psa a nie nasze... i znów mam powód do placzu
taxelina Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 trzymajcie sie jaka by to nie bylo decyzja to wiem ze macie na wzgledzie jego zdrowie!!
Onomato-Peja Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 no bo chyba lepiej dla psa żeby nie cierpial , niż żeby sam umarl w męczarniach... <płacz> a mama się tak do niego przywiązala ,że będziemy mieli nastepnego psa (a niedawno mówiła , ze psa w ogóle nie będzie a atosa wzięliśmy , bo już go znaliśmy wcześniej a jak dziadek umarł , to pies by trafil albo do schronu albo do nas więc wybraliśmy a poza tym to jakie ma szanse na adopcje ogromny , spasiony, agresywny do niektórych psów , dominujuący i glównie stary 8 letni pies???
taxelina Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 a on to nie spi z wami w lozku czy domu? tylko podworkowyy?
Onomato-Peja Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 chciałyśmy , żeby byl w domu i mialyśmy to uczynić w lato , bo w zimę to mu jest za gorąco i się męczy dyszy, co chwila biega się napić , a pozatym jak zostaje w domu sam dłużej niż 5 minut , to wyrywa klaki z dywanów a w lato mialyśmy go przyzwyczaić , bo w domu klima jest i byloby mu wtedy dobrze ale teraz no cóż on sam ucieka , a nic na silę
taxelina Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 aha ;) tak to bywa z psiakami ze bycia w domu trzeba uczyc niektore. mam nadzieje ze nie pogorszy sie...
Recommended Posts