Onomato-Peja Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 atosowi to nie przeszkadza wet powiedzial ,żetogo nie boli i nie męczy gorzej ze mną nie mogę się z tym pogodzić a operacja odpada , bo może się niewybudzić z narkozy nie no ja tak nie wytrzymam nie mogę przestać plakać
Sweet Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Oj.... najważniejsze że go nie boli i sie nie męczy A wiadomość dla ciebie musiała byc najgorsza.. Nawet nie wyobrażam sobie co czujesz:(:(:(:( współczuje ci... wiem ze to i tak nic nie da ale musisz byc twarda...
Onomato-Peja Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 wiem , wiem , ale się boję o niego nie wiem , czy wiesz jak to jest zawsze marzylaś o psie i wreszczie przyszedl ten dzień dostajesz psa o którym zawsze marzyłaś , którego zawsze chciałaś mieć , przez te pare miesięcy zako****esz się w nim a tu taka wiadomośc. ja poprostu nie będe potrafila bez niego przerzyć ,czuję się jakbym miala poważnie chore dziecko , które dopiero zaczyna się cieszyć życiem , a w każdej chwili może umrzeć...
Sweet Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Nie wiem jak to jest.. jeszcze żadne zwierzątko nie odesżło odemnie... no moze oprucz rybek z akwarium... ale co to za porównanie;/ Nawet nie wyobrażam sobie co to by było stracić psa.. ale Atos pewnie ma jeszcze kilka lat życia przed sobą:) :(:(:(:(:(:
Onomato-Peja Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 musi żyć co najmiej z 5 lat mniej być porosyu nie możę , co z tego , że ma raka ma umrzeć tak jak by umarł bez niego koniec i .
Sweet Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 troche nie kapuje początku twojego posta ale nic... napewno szybko nie umrze... wierze w niego że ci tego nie zrobi..
Moniskaa Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 :-(:-(:-(:placz::placz::placz: Nie wiem co mam napisać.... Musi być dobrze! Atos napewno bedzie dlugo dlugo żył!! Wierzę w to!
Onomato-Peja Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 xxSweetGirl93xx napisał(a):troche nie kapuje początku twojego posta ale nic... napewno szybko nie umrze... wierze w niego że ci tego nie zrobi.. przepraszam , przez te łzy nie widzę co piszę :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
Sweet Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 nic sie nie stało... spokojnie.... bedzie dobrze.... przeciez nie moze byc inaczej...
Junka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 jeju jaka tragedia :placz::placz::placz: biedaczysko z niego :-( no to zyczymy mu zdrówka no i żeby długo żył
Onomato-Peja Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 an nawet tego nieswiadomy caly czas taki rozbawiony...
Chefrenek Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Psiara właśnie przeczytałam. :( Czy wet zalecił jakieś doraźne leczenie? Przecież ten pies nie może zostać bez żadnego leczenia.
requiem. Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Psiara wszystko się uda, zobaczysz! :( Mojego sie juz nie dało odratować ale... nie miał raka! Z rakiem można walczyć a wiem że Atos jest na tyle dzielny i sobie z tym poradzi. Jeżeli Go to nie boli, dobrze. Leczenie jest potrzebne. Powrotów do zdrowia Pozdrawiam Cockerka :placz: :>
NightQueen Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Bardzo przykro mi :-(, ale mam nadzieję że będzie wszystko dobrze, musi być dobrze
Onomato-Peja Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 [quote name='Chefrenek']Psiara właśnie przeczytałam. :( Czy wet zalecił jakieś doraźne leczenie? Przecież ten pies nie może zostać bez żadnego leczenia.[/quote] jutro jedziemy na prześwietlenie tam nam powiedzą czy warto operacje robić , czy nie wet powiedział ,że już raz błąd zrobiłi go nie powtórzy pies miał raka oni zrobili operacje (niepotrzebnie) tylko pies się męczył , bo go po operacji bolalo a i tak musiał za kilka dni przekroczyć tęczowy most... więc nas skierowal do redlowa (koło ciapkowa) tam nam powiedzą co robić dalej (specjaliści)
Chefrenek Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='psiara1996'] pies miał raka oni zrobili operacje (niepotrzebnie) tylko pies się męczył , bo go po operacji bolalo a i tak musiał za kilka dni przekroczyć tęczowy most... [/quote] Zgadzam się.:-(:-(:-(
bonsai_88 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Psiara trzymam kciuki, żeby Atos wyzdrowiał....
Onomato-Peja Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 więc jeszcze niewiadomo jja jutro nie jade do weta ,bo mama powiedziala, że nie będę potrzebna , i jade z kumpelą do shronu po jej nowego pieska... w sumie , to ja niechciałam z nimi jechać , bo ostatnio prawie zendlałam , więc wolę posłuchać wiadomości jak wrócą , a nie prosto w twarz od weta , bo ja tego nie wytrzymam
Sweet Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Będzie dobrze.. bede trzymała kciuki za niego... przeciez nie moze byc az tak źle... O twoje kolezanka bedzie miała nowego psa?? jakiego??
Onomato-Peja Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 to zobaczymy jutro jak będziemy wybierać... i jego pierwszy spacer będzie z atosikiem
Onomato-Peja Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 mam nadzieje i to wielką , że dożyje póżnej starości a na spacerku będzie zarąbisto i zrobie fotasy
Marta_Ares Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 przeczytalam wczoraj o raku bardo mi przykro. I jak badania z dzisiaj??
gops Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 przykro mi z powodu raka...ale bedzie dobrze ;) nie przejmuj sie na zapas :roll: jak tam badania?
Onomato-Peja Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 atos jeszcze u weta a to mnie niepokoi ja się balam jechac
Recommended Posts