Onomato-Peja Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 Chefrenek napisał(a):Może podasz nazwę tego cudownego leku. Tylko się nie wymiguj, do książeczki możesz zajrzeć. ps. czy pies którego jak piszesz połowa masy to guzy może czuć się coraz lepiej?:shake: jak widac morze , bo ostatnio znów miał "słabe" dni a teraz go rozpiera energia i szczęście:cool3:
Chefrenek Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 psiara1996 napisał(a):akurat jak sie lek konczy to kupujemy nowe opakowanie wiec niebyło sytuacji , zeby go w domu niebyło co prawda nie cofnie raka ale przedłuzy zycie i ulzy , bo po tym schodzi opuchlizna z guza i unicestwia tez martwe komórki guza to jest lek dla ludzi , ale wet powiedział , że powinien pomóc i sie nie mylił a nzwa to TAMOXIFEN a pod spodem jest dopisane TAMOXIFEN CITRAS Niby pomaga a pół psa to guzy.:crazyeye: psiara1996 napisał(a):jak widac morze , bo ostatnio znów miał "słabe" dni a teraz go rozpiera energia i szczęście:cool3: ja morza nie widzę:diabloti:
zaba14 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 [quote name='Chefrenek']Niby pomaga a pół psa to guzy.:crazyeye: ja morza nie widzę:diabloti: to bede dobra i Ci pokaze ;) http://www.wrotapomorza.pl/res/wizytowka/zaproszenie/morze_1.jpg zdj. z googli.
Onomato-Peja Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 :P literówka soori czasem mi sie zdarza jak coś pisze na szybkiego ...
Unbelievable Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Zeby ci sie tylko czasem zdarzalo, nie z czasownikami pisze sie oddzielnie... Jak mozna nie wiedziec jak nazywa sie weterynarz ktory chce uspac twojego psa?:cool1:
Onomato-Peja Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 jak sie nie jeździ z rodzicami do weta to mozna a może mam wejść i sie zapytać jak ma pan na imię i na nazwisko...
Unbelievable Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Chociazby.. Albo rodzicow spytac.. Nie wiem do czego zmierzasz ale to ani fajne, ani smieszne ani tymbardziej madre nie jest.. :roll:
Klaudysiaczek Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 psiara1996 napisał(a):a ja już byłam sama z psem u weta i na jednym prześwietleniu też byłam ... reszta rodzice mi jeżdzili , jak ja niemogłam dostaje leki na pomniejszenie opuchlizny guzów i mu pomagaja i to bardzo Ale byłaś na tym prześwietleniu, tak? I na czymś jeszcze??
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Klaudysiaczek napisał(a):Ale byłaś na tym prześwietleniu, tak? I na czymś jeszcze?? no i byłam na badaniu jak wet mu tą ręke w dupe wpychał , byłam pierwszy raz jak wet zaczął podejrzewać , ze to rak i byłam jak se łapę zwichnął i na takich comiesięcznych przeglądach też pare razy byłam ...;)
Rinuś Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='psiara1996']no i byłam na badaniu jak wet mu tą ręke w dupe wpychał , byłam pierwszy raz jak wet zaczął podejrzewać , ze to rak i byłam jak se łapę zwichnął i na takich comiesięcznych przeglądach też pare razy byłam ...;) No to skoro byłaś to powinnaś wiedziec jak nazywa się wet prawda? :razz: Ja znam nazwiska wszystkich wetów u ktorych byłam z Brutusem...bo w razie jak wet spieprzy sprawę to wtedy takowego się pociąga do odpowiedzialności... a Atos na fotach wygląda jak zdrowy i normalny pies...żadnych guzów nie widać...
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 może i niewidać , ale da sie wyczuć ... zwsze jak go ktoś głaszcze to sie pyta co to za kulka na glowie wiesz ja tam nie wiem jaki to wet bardziej bym sie pytałam moich rodziców... ale wątpie , ze oni to wiedza...
Pestka Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 psiara1996 napisał(a): wiesz ja tam nie wiem jaki to wet bardziej bym sie pytałam moich rodziców... ale wątpie , ze oni to wiedza... Nie wiedzą nazwiska weterynarza własnego psa?:-o
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 niewiem , teraz ich nawet w domu nie ma... i narazie nie bedzie , bo sa w dani i wrócą w piątek razem z moim bratem :] a wtedy się zapytam ^^ powinni wiedzieć , mama se zawsze gdzieś zapisuje ale potem niewie gdzie :P a jak nieznajdzie kartki z zapisem to sie przejdziemy do weta ( na comiesięczny przeglad)
bonsai_88 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Kinguska napisał(a):Nie wiedzą nazwiska weterynarza własnego psa?:-o Wiesz... weci mojego pierwszego psa nazywali się "gabinet obok kościoła", "gabinet w kamienicy" i "gabinet obok Biedronki" :evil_lol:. Weci od Birmy to byli Cybryłowicze [w sumie jedyni znani z nazwiska], Madzia i "gabinet obok balcerka"... jak bym potrezbowała konkretne nazwisko to po prostu wyciągam książeczkę zdrowia i sprawdzam co jest na pieczątce :lol:. Mi wystarczy, że wiem jak pracują, jaki mają stosunek do moich zwierzaków... nazwisko od nich mi do szczęścia nie potrzebne, zwłaszcza, że w razie potrzeby wiem jak do niego dotrzeć ;).
LadyK Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Mój były pies też miał takie guzy na brzuchu jak Atos i żył z nimi dobre 5-6 lat (został uśpiony w wieku 12 lat bo zachorował na nosówkę)
Chefrenek Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Kati16 napisał(a):Mój były pies też miał takie guzy na brzuchu jak Atos i żył z nimi dobre 5-6 lat (został uśpiony w wieku 12 lat bo zachorował na nosówkę) Ale Atos ma guzy w brzuchu a nie na brzuchu. ps. nie szczepiłaś psa?
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 [quote name='Chefrenek']Ale Atos ma guzy w brzuchu a nie na brzuchu. ps. nie szczepiłaś psa?[/quote] wiem , ze to nie domnie ale sie wypowiem... przy psie z takimi guzami jak ma mój ( niewiem jakie miał pieso którym pisała Kati16) nie można uzywać takich szczepionek , bo jest b. duże prawdopodobieństwo , ze sie mogą b. powiekszyć... dlatego mój szczepiony nie jest a przez to musze bardzo uważać na spacerze , żeby mi niczego nie zżerał i niepodchodził do obcych psów i jak narazie luz co miesiąc przegląd i jest dobrze
XxLuckyxX Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Fajna Psinka :cool3:. Dam Rade ... Dawaj średnie zdj. bo te pierwsze za małe następne za duże...:eviltong:
LadyK Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Mój pies miał bardzo duże te guzy - rakowe.
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Kati16 napisał(a):Mój pies miał bardzo duże te guzy - rakowe. no to usprawiedliwienie nie szczepienia ;] foti foti jusz dajem ;]
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 narazie mam tyko te jutro zrobię troche wiecej ;] w nowych obróżkach :p i z piesem kumpeli , może sie uda nawet na plaże przejść
asiunia Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='psiara1996'][quote name='Chefrenek']Ale Atos ma guzy w brzuchu a nie na brzuchu. ps. nie szczepiłaś psa?[/quote] wiem , ze to nie domnie ale sie wypowiem... przy psie z takimi guzami jak ma mój ( niewiem jakie miał pieso którym pisała Kati16) nie można uzywać takich szczepionek , bo jest b. duże prawdopodobieństwo , ze sie mogą b. powiekszyć... dlatego mój szczepiony nie jest a przez to musze bardzo uważać na spacerze , żeby mi niczego nie zżerał i niepodchodził do obcych psów i jak narazie luz co miesiąc przegląd i jest dobrze dziewczynko...jak chcesz już wymyślać historyjki to chociaż dobrze się przygotuj bo takie głupoty piszesz że aż ręce opadają...chyba że Atos ma jakąś wyjątkową odmianę raka(jako jedyny egzemplarz na świecie)bo moja suka z nowotworem płuc szczepiona jest regularnie i bynajmniej jej stan sie z tego powodu nie pogarsza:shake:
Onomato-Peja Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 asiunia napisał(a): dziewczynko...jak chcesz już wymyślać historyjki to chociaż dobrze się przygotuj bo takie głupoty piszesz że aż ręce opadają...chyba że Atos ma jakąś wyjątkową odmianę raka(jako jedyny egzemplarz na świecie)bo moja suka z nowotworem płuc szczepiona jest regularnie i bynajmniej jej stan sie z tego powodu nie pogarsza:shake: u mnie wet mi zakazał szczepić psa przy prostacie... jak sie mama zapytała , jak sie to ma do prawa to powiedział , ze pokazać książeczkę zdrowia psa i nic nie moga zarzucić o szczepieniu bo psa z rakiem nie mozna szczepić...:cool3:
Recommended Posts