zaba14 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 a wedlug Ciebie diagnoza jednego lekarza jest wystarczajaca? :roll: znam niejednego ktory by mi psa nie zbadal i powiedzial ze ma raka i po klopocie... ale powiem Ci ze kiedys miki mial niezlego guza czy jak to nazwac i od razu ryczec mi sie chcialo, poszlismy do weta i babka mi mowi ze po co my sie tak stresujemy.. mam wracac do domu i jak za tydzien nie zejdzie albo sie powiekszy to mamy wrocic, bo wedlug niej to nadwyrezniony miesien... a rodzice w miedzy czasie byli u innego weta i pech chcial ze uslyszalam ich rozmowe jak mowili ze tamten mowil ze ma raka.. tylko ze sie mylił bo to co mial moj pies bardzo szybko zniknelo.. ;)
Onomato-Peja Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 a mój to ma od 4 lat i bylismy już chyba u 5 wetów... i każdy ta sama diagnoza... a przeswitlen to już chyba z 4 były... kazdy wet ta sama opinia rak ... ale dostaje takie tabletki na zmniajszenie opuchlizny ... i dzialaja ale tylko na głowie ( tam ma przerzut - sorki niewiem jaka pisownia...)
Rinuś Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Ja pierdziele...no nie wytrzymałam !!! Żeby stwierdzić czy to nowotwór złosliwy czy nie, trzeba zrobić biobsję a nie wkładac rękę w odbyt... w pale się nie mieści żeby pies nie miał biopsji i na podstawie wymacania stwierdzić że pies ma raka :shake: a Wy jak takie głupki wierzycie we wszystko... Pies na fotach nie wygląda na chorego tylko na normalnego zdrowego psa.
olekg89 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Zgadzam sie z Rinuś... Ciekawe jak ludzka męska ręka zmieściłaby się do odbytu psa haha Nie wspominając ,ze na nowotworze nie pisze językiem brajla ,ze jest złośliwy czy nie. A ten guz koło ogona to mój pies też takie coś ma jak mu sierść odegne w drugą strone
Rinuś Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 olekg18 napisał(a):Zgadzam sie z Rinuś... Ciekawe jak ludzka męska ręka zmieściłaby się do odbytu psa haha Nie wspominając ,ze na nowotworze nie pisze językiem brajla ,ze jest złośliwy czy nie. A ten guz koło ogona to mój pies też takie coś ma jak mu sierść odegne w drugą strone albo odbyt ma ogromny :evil_lol: albo wet miał rączkę jak wykałacZka :evil_lol::evil_lol: Psiara odstaw leki albo zmień te,które teraz bierzesz bo sama uśmiercisz własnego psa.
Onomato-Peja Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Rinuś napisał(a):albo odbyt ma ogromny :evil_lol: albo wet miał rączkę jak wykałacZka :evil_lol::evil_lol: Psiara odstaw leki albo zmień te,które teraz bierzesz bo sama uśmiercisz własnego psa. nie nieodstawie , bo odkad je bierze zachowuje sie w miare normalnie i guzy na głowie ( przerzuty) sa coraz mniejsze... tzn. przed braniem leków był strasznie ociezały co chwila sie potykał ,łapy u sztywniały , wymiotował prawie wszystko co zjadł i miał taki smutny wyraz pyska , a odkad m wet leki zapisał , to mi nikt nie wierzy , ze pies chory ( to mnie akurat nie marwi , gorsze jest to , ze przez to "jestem" kłamczucha :shake:) i powtazam , że miał robione 3 prześwietlenia ... bo ja wiem , ze jednemu wetowi nie ma co wierzyć ... a co do dzisiaj to: znów sie boje , ze Atos niedozyje jutra ... na dzisiejszym spacerku nagle sie przewrócił i zaczął skomlec ... Trafił do wta na stół pod narkozą , kolejne przeswietlenie i ... guz coraz wiekszy ... wet cos tam posprawdzał , podał mu coś i wrócilismy do domciu ... ale powiedział , ze jesli takie cos sie powtórzy to juz koniec z psem zalewam sobie oczy łzami ... i nic nie moge dla niego zrobic , co prawda ju z jest lepiej spi bidaczek , ale boje sie , ze już sie moze nieobudzic .. to bedzie najgorsza noc w moim zyciiu ...
Rinuś Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Psiara...kuźwa mać!! czytasz ze zrozumieniem to co piszę? po prześwietleniu nie można poznać czy to jest rak złośliwy czy nie...musi mieć wymaz!! dałabyś sobie wcisnać, że masz raka po tym jak lekarze zrobili Ci tylko prześwietlenie i wsadzili reke w tyłek ? pomyśl nad tym...
Onomato-Peja Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 pytałam sie mamy , czy miał robioną tą biopsję i mama powiedziała , ze tak , a przynajmiej jej tak wet powiedział...
Chefrenek Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Rinuś i po co te nerwy. Sama głupoty piszesz a na innych naskakujesz. Widziałaś kiedyś wymaz z guza?
Rinuś Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Chefrenek napisał(a):Rinuś i po co te nerwy. Sama głupoty piszesz a na innych naskakujesz. Widziałaś kiedyś wymaz z guza? bo dziewczyna kłamie na każdym kroku... w schronie kupuje szelki i obroże...jej pies ma raka...mimo , że nie widziała wyników badań psa...tak na słowo się teraz wierzy wszystkim? a co to za różnica czy widziałam czy nie?
Marta_Ares Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 potem napisala ze nie kupowala ich w schronisku. fakt faktem dziwne- Rogz w schronisku?:roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Chefrenek Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Ja nie śledzę poczynań psiary. Jedyne co mnie zdziwiło to nadmierne zainteresowanie wyrobami rogza a nie chorym psem. :/
Rinuś Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Psiara chce zwrócić na Siebie uwagę...i dlatego ta bajka z chorym psem....i że tyle obroży ma...
Onomato-Peja Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 wy nieumiecie czytac ze zrozumieniem... nie powiedziałam , ze kupuje obroze w schronie , tylko , ze u mnie w schronisku mozna kupić ... i jak ktos mi nie wierzy to niech z tad spada i to szybko ... bo ja niemam zamiaru caly czas od kogos obrywać , tylko dlatego , ze ten ktos nie umie czytac ...
Onomato-Peja Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Rinuś napisał(a):bo dziewczyna kłamie na każdym kroku... w schronie kupuje szelki i obroże...jej pies ma raka...mimo , że nie widziała wyników badań psa...tak na słowo się teraz wierzy wszystkim? a co to za różnica czy widziałam czy nie? widziałam wyniki badań ... :roll:
Onomato-Peja Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 jeżeli tyle osób twierdzi , ze Atos nie jest chory , a ja jestem kłamczuchą , to prosze o zamkniecie watku... ( niewiem jak to w tytule umieścić ) ja niemam zamiaru wylewać codziennie litrów łez tylko dlatego , ze ktoś nie umie czytać i uwaza mnie za kłamczuche ... jak ktoś niewierzy moge dać 2 adresy ( wiecej nie pamietam) lecznic , w których był / jest leczony Atos ...
Pestka Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 jak tak dalej bedzie to niestety do uśpienia , żeby sie nie meczył ...:-( to do uśpienia musi iść:-( to juz koniec z psem Psiara, nie chce się posądzać o kłamstwa, że klamiesz z tym rakiem, ale jeśli to prawda to z dziwnym spokojem lub obojętnością mówisz o uśpieniu swojego psa, sprawiasz wrażenie jakbyś chciala, żeby poszedl to tego uśpienia?
Natussiaa Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 jeżeli nie chcesz Atosa to może znajdź mu nowy lepszy dom... a nie usypiaj Go...:shake:
olekg89 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Po co wy się tak nakręcacie.Przecież wszyscy wiemy ,że ona zmyśla. Współczuje twojemu psu takiej włascicielki
Marta_Ares Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 olekg18 napisał(a):Po co wy się tak nakręcacie.Przecież wszyscy wiemy ,że ona zmyśla. Współczuje twojemu psu takiej włascicielki oni wlasnie chyba tez wspolczuja psu....
Onomato-Peja Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 ze spokojem??? ja wylewan tony łez... a myśl , że kiedyś , bedzie musiał przekroczyć tęczowy most meczy mnie po nocach... A ja niechce go usypiać... i jak narazie naszczęście nie,usze , bo byłam u weta dziś i powiedział , ze to wymiotowanie , osłabienie , to tylko chwilowe było , i ze jak narazie psiak trzyma sie świetnie ;]
Recommended Posts