Neris Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 NIestety było to wynikiem pogryzienia. Lucy już nie jest taka śliczna. Quote
Neris Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Tak I w depresji Nie jest z nią dobrze, jest całkiem źle... Quote
Witokret Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Zadnej szansy na wyciagniecie jej stamtad???? Quote
Witokret Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 ...no to kolejny pies zmarnuje sie w schronisku, bo mial pecha i trafil do nieodpowiednich ludzi :shake: Quote
Neris Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Niestety ale ja suki po prostu nie mam gdzie umieścić. A nawet jakbym miała to kay kolejny pies oznacza kolejne wydatki, a pieniądze na drzewach nie rosną Wszystko się rozbija o niemożność Quote
Witokret Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 A wiadomo przynajmniej dlaczego ci ludzie pozbyli sie Lucy? Quote
Neris Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Nie mam z nimi kontaktu, to koleżanka z pracy mojej bratowej, a ona rzuciła pracę i wyprowadziła się na Mazury. No ale jak oddali psa 2 tygodnie po tym jak go wzięli to ja nie wiem, czy chcę z nimi gadać. Quote
Witokret Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Tez bym nieszczegolnie chciala, ale nie jestem zwolennikiem zostawiania takich zachowan bez reakcji. Niech przynajmniej powie jaka byla przyczyna i niech uslyszy, ze narazila psa na ogromny stres i pogryzienie. Moze nastepnym razem sie zastanowi co robi. Quote
Neris Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 Napisałam do mojej bratowej o nazwisko tych ludzi, najbardziej mnie boli to, że mówiła im, że w razie czego mają psa oddać! Że zawsze mogą oddać no... Lucy wczoraj: Quote
oktawia6 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 :crazyeye::angryy:ja wiedziałam że tak będzie-ale nie chciałam już nic pisac-bo znów porutę bym wywołała. adopcja była przeprowadzona po prostu nierozważnie-do osoby któa pierwsza powiedziała że chce pieska-za szybko i bez sprawdzianów przyszłego opiekuna. no i nie myliłam się..... równe dobrze można ją była zostawic na ulicy albo na trasie-na to samo by wyszło.... przepraszam-z postów powyżej wynika że nic nie można zrobic, a ogłoszenia na portalach adopcyjnych i allegro, banerki, pilnie poszukiwany tymczas-trąbic o tym gdzie się da-do upadłego. gazeta dodatkowo w wersji papierowej-z resztą co ja mówię..tutaj osoby które zajmująsię adopcjami i rekalmą adopcyjną a ja jak dziecko naiwne "szkolę". P.S. poza tym dlaczego nie zmieniłaś tutuły wątku? np.: "Lucy adoptowana i porzucona do schroniska JÓzefów! - pilnie pomocy!" a nie jak podły jest człowiek-bo taki tytuł ani nic nie wnosi ani nic nie mówi. Quote
Neris Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 Lucy mieszka już z nową rodziną w swoim własnym domku.:multi: Quote
Neris Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 Fałszywy alarm, fałszywa radość. Lucy w boksie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.