Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bączek nie wiadomo co przeżywał Alfik, zanim trafił do schroniska.
Ja nigdy nie spotkałam tak chudego i zabiedzonego psiaka. Przepraszam, oprócz Alfika widziałam jeszcze chudziutką sunię, którą pracownicy z powodu choroby nazwali świerzbówka.

Mam nadzieję, że Alfik szybko wróci do zdrowia.

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak nie urok to sraczka. Jak Alfik ma się lepiej to znalazłam małego kotka, takiego może dwumiesięcznego. Siedział sobie przy asfalcie, to go wzięłam, zanim zabije go samochód. Ja podejrzewam czyj on może być, takich sąsiadów do to biorą kociaki i psiaki jak leci, dla dzieci do zabawy, później głodzą, a później gdy sie znudzi to pies na łańcuch lub siekierą w łeb. Tym sposobem w ciągu roku "zdechło bo było chore" z pięć psów. Kotów nie zliczę.
Jedne pchła na tym kociaku, waży ze 20 deko, rudo-biały, włochaty jak po persie, (jest taki kocur we wsi) oswojony i przytulaśny.
Córka już ryczy, że przyjdą i odbiorą. Może nie , to zostanie, choć czekają mnie cieżkie czasy. Bo jak takiego maluszka ochronić przed Alfem. Boję się, żeby mu nie zrobił krzywdy. Jutro wezmę go do Krakowa, do weta, żeby dał mu cos na robaki i na pchły zanim rozlezą sie po całym domu.
Już mi koleżanka mówiła o kociakach na działkach, że zima idzie i nie ma się nimi kto zaopiekować. Miałam jechać w sobotę po jednego ale starszego a nie takiego malucha. Teraz jest wysyp kotków. Ludzie zjeżdżają z działek do miasta a "zabawki" zostawiają. Koledze z pracy zostawiono kociaki w pudle na balkonie.
Alf śpi.:multi:

Posted

Przychodzę dziś z pracy a tu niespodzianka. Alf radosny, uśmiechnięty, głowa do góry, ogon tez, głodny, że az strach. Obszczekał kota to znaczy wraca do zdrowia. I naprawdę nie kuleje.
Kociak od weta dostał stronhold. Ma pchły, świerzb i robaki. Zamykam go w pokoju z córka, na razie. Jest uroczy, co tam, że sika gdzie popadnie. Śpał z nami w łóżku, choć ten świerzb to syf. Ale jutro juz będzie po sprawie. I tym sposobem tydzień konczy sie happy end-em.

Posted

Bączek napisał(a):
Przychodzę dziś z pracy a tu niespodzianka. Alf radosny, uśmiechnięty, głowa do góry, ogon tez, głodny, że az strach. Obszczekał kota to znaczy wraca do zdrowia. I naprawdę nie kuleje.
Kociak od weta dostał stronhold. Ma pchły, świerzb i robaki. Zamykam go w pokoju z córka, na razie. Jest uroczy, co tam, że sika gdzie popadnie. Śpał z nami w łóżku, choć ten świerzb to syf. Ale jutro juz będzie po sprawie. I tym sposobem tydzień konczy sie happy end-em.


Świetnie!! :)
Trzymam kciuki za Alfika i za kociaka! :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Bączek jesteś cudowna ,trzymam kciuki za Alfika.
Mam nadzieję, że z Alfikiem coraz lepiej i każdy tydzień kończy się happy end-em .
Co u Was słychać ,czy wszystko w porządku?

Posted

Z Alfikiem wszystko w porzadku. Próbuje wstawić zdjęcie, ale zmieniła sie szata graficzna Fotosiku i mi cos nie wychodzi. Alfik je, tyje, szczeka i robi wszystko to co porządny pies powinien robić. Z kotem się troche juz zaprzyjażnił, muszę tylko uważac przy jedzeniu, bo wtedy zachowuje sie w stosunku do niego agresywnie. A maluch czeka na razie na piętrze i rośnie. Bogu dzięki przestał sikać do łóżka. Pozostałych psów sie nie boi ( a jest ich pięć, trzy moje dwa mamy na weekend), więc Alfa też by sie nie bał, ale ja się boję o niego, więc na razie nie mają kontaktów. Kociaka też sfotografowałam, więc jak przebrnę przez nowy fotosik to wkleję tez jego zdjęcie.

Posted

[IMG]http://<a href=http://www.fotosik.pl target=_blank>[IMG]http://images28.fotosik.pl/293/6dd9d4e35f654b93.jpg[/IMG]
Nie moge tego rozwinąć. za żadne skarby świata. Musze to zostawic, bo mnie diabli wezmą.

Posted

Cieszę się ,że z Alfikiem wszystko w porządku :multi:
Cały czas kibicuję by u Was wszystko układało się pomyślnie.
Bączek jeśli potrzeba pomocy z wklejeniem zdjęć,chętnie pomogę .
Daj tylko znak .
Alfik to wspaniały i piękny psiak,a po metamorfozie u Bączek wprost prześliczna przytulanka się z niego zrobiła.

  • 2 weeks later...
Posted

Alfik miewa sie nieźle. Porasta nowymi włosami, ta choroba skóry właściwie ustępuje. Przestał nawet kuleć. Niestety, rzuca się z zębami do kotów. I przy tym jest nieprzewidywalny. Cały dzień potrafi nie zwracać na kota uwagi aż nagle ni z gruszki ni z pietruszki startuje i co najgorsze gryzie. Co prawda oba koty nauczyły sie go juz omijać ale maluch jeszcze nie jest dość ostrożny i dlatego Alf musi chodzić w domu w kagańcu. Ale specjalnie mu to nie przeszkadza. Wyraźnie był nauczony nosić kaganiec.
Całe szczęście, że nie umie takźe wejść na poddasze, stąd góra jest dla kotów a dół dla psów. Nawet z karmieniem kotów przeniosłam się na piętro. Ale chodzić po schodach umie, więc nie wiem dlaczego nie wchodzi ani na poddasze ani do piwnicy. Poza tym jest dośc grzeczny. szaleje tylko przy jedzeniu, więc michę wynoszę do przedpokoju. Wogóle z jedzeniem trzeba uważać, bo rzuca sie też na psy, nie daj Boże jak spadnie coś na podłogę, jak wystartują wszystkie na raz to awantura pewna. Ale ogólnie - mogło być gorzej. Nie jest agresywny do ludzi i to jest najważniejsze. I chrapie w czasie snu.

  • 2 weeks later...
Posted

Oj, Alfiku :mad:Domek twój,to i kotki twoje ,nie trzeba ich gniać.
Miejmy nadzieję że zachowanie jego w stosunku do kociaków po jakimś czasie się unormuje.
Znajoma miała podobną sytuację .Początkowo psy na parterze,a pięterko dla kotów.Po jakimś czasie ,stosunki się unormowały. Może zwierzęta nie są wobec siebie zbyt wylewne,ale się tolerują .
Cieszę się ,że pod wspaniałą opieką swej Pani ,problemy zdrowotne Alfika mijają.

  • 2 months later...
Posted

Fotek na razie nie będzie, bo Alf nie wygląda najlepiej. Niestety to była krótkotrwała poprawa. Teraz Alf wyłysiał i schudł okropnie, pomimo, że go dobrze karmię. Szaleje, niszczy materace, gryzie sie z psami i tarmosi koty. Na spacerze idzie przed siebie w siną dal, więc nie mogę go puszczac ze smyczy a ciągnie niemiłosiernie. Jestem bezradna, weterynarz jest bezradny. Ech byle by do wiosny.

Posted

Bączek, fotki zawsze można wstawiać. Jak jest źle to coś wspólnymi siłami musimy wymysileć.

Magda222 Pan Roman ze Szczecina miał problem ze swoim psiakiem, on był cały łysy. Masz link do jego wątku? On sobie świetnie poradził z problemem, może warto coś podpatrzyć?

Martwi mnie też zachowanie psiaka, czy to nie jest stres itp.?

Dogomaniacy co radzicie???

Posted

Najgorsze, że Alf się strasznie gryzie z psami i pomimo, że ma wyłamany jeden kieł potrafi dotkliwie pogryźć. Najbardziej sie gryzie z tym, z którym uprzednio żył w przyjaźni. No i boję sie o koty bo kilkakrotnie jego atak zagroził ich życiu . No cóż charakteru mu już nie zmienię, zamykam go w przedpokoju, ale serce mi sie kroi jak on się dobija żeby wejść do środka. Na razie nie mam możliwości, ale na wiosnę może coś poprzerabiam, tak żeby je odizolować od siebie. I zmienię weterynarza. Mam nadzieję, że nowy nie każe go kąpać bo tak naprawdę to ja się go trochę boję. Jak go czeszę, to mruczy a ja nie wiem czy na mnie czy na psa. Już nie raz pies mnie pogryzł, ale wolałabym unikać takich sytuacji.

Posted

Bączek, a może spróbować na początek z kagańcem jak jest w domu z innymi psami?

Wiem, że w schronisku nigdy nie wykazywał agresji w stosunku do ludzi, ale schronisko to schronisko i pies zawsze może zmienić zachowanie.

A charakter psiakowi zawsze można zmienić, uwierz mi! Niestety czasami jest do długotrawała praca.:shake:

Ludziska, mądrzejsi dogomaniacy radźcie coś.

  • 3 months later...
Posted

Wreszcie nabrałam nadzieji, że uda się wyjaśnić, co temu psu jest. Po trzykrotnej zmianie weterynarza, trafiłam wreszcie do takiego, który oprócz podstawowego badania krwi, zlecił także inne. Wykluczył trzustkę, tarczycę, cukrzycę, grzybicę, nużyce i zatrzymał się na jądrach. Alf ma powiększone jedno jajko i prostatę. Mam iść na usg. Nadczynność jajek daje ponoć takie objawy jak ma Alf. Mam nadzieję, że to się potwierdzi.
A poza tym to Alf zrobił sie bardzo przytulaśnym psem, pozwala sie kąpać (kąpie go co tydzień w szamponie na łojotok, ale niewiele to daje), zakrapiac sobie oczy, prawie sie juz nie gryzie z psami, na koty też nie reaguje, ale one dobrze pamietają, że je tarmosił. Myślę, że jak sie potwierdzi diagnoza, to lekarz zleci kastrację. A wtedy sie uspokoi, bo teraz to testosteron tak buzuje, że od suki oderwac go nie można. Poza tym goni wokół domu jak satelita, dotad dokąd nie padnie ze zmęczenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...