Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wróciłam z urlopu a tu taka radość Alfik w domku.
:lol: :lol: Bączek dziękuję :lol: :lol:
Psiaki się dogadają, będzie ok.
:multi::multi: Alfiku cieszę się bardzo:multi::multi:
:loveu: Powodzenia pieseczku:loveu:

Posted

Zaufałam intuicji, tak jak przy Eltonie. Mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie, już zaczyna się łasić i daje głowę do drapania. Ale cały czas jest zagubiony. Chodzi w kółko, wychodzi przez taras a wchodzi przez drzwi wejściowe. A tam czekam ja i co on przejdzie to próbuje go grzebnąć szczotką. I tak się bawimy, bo nie poszłam do pracy, nie miałam sumienia go zamknąc w kojcu na cały dzień. Ale pozostałe psy go nie atakują, zresztą on jest taki cichutki i pokorny, że nie mają powodu. Nie chcę go kąpać choc okropnie śmierdzi, bo boję sie go przeziębić i zatkać kanalizację. Włosy wyłaża z niego garściami i cały jest w kołtunach. To będzie kiedys piękny długowłosy pies mało szczekliwy, idealny.

Posted

Alfik wraca do formy. Sciągnął kota za ogon z szafki i pogonił ze trzy razy. Dobrze że kocur z tych mało wrażliwych. Je za trzech, az sie boję mu tyle jedzenia dawać co on by chciał. Chodzi już mniej, za to dużo śpi, potrafi się odgryźc psom zupełnie przyzwoicie. A najbardziej mnie śmieszy, jak sobie pysk wyciera w łapkę a potem ją oblizuje jak kot. Jest strasznie zabiedzony i brudny. Poza tym zaczął się tak gwałtownie lenić, że w tej chwili pokryty jest kępami wyłażących włosów i łysymi plackami. Jak go zaczęłam czesać to wyłysiał jeszcze bardziej. Ale włosy odrosną nie ma zmartwienia.

Posted

Byliśmy dzisiaj na długim spacerze i Alf po raz pierwszy zaczął szczekać. Przestraszył się stracha na dziki. Podążał dość żwawo, na długiej lince choć trzymał się nogi.
Na smyczy będzie chodził dotąd, dopóki nie będę miała pewności, że sie nie oddali. Wokoło hektary lasów i pól, sarny, dziki i atrakcyjne suczki, a on przecież nie kastrowany. To coś na sierści co pierwotnie myślałam że k....pa to prawdopodobnie pozostałośc po jakimś wysiękowym lub łojotokowym zapaleniu skóry. W tej chwili skóra jest już czysta, ale włosy przy nasadzie posklejane są taką czarną mazią .Nie da sie to to wyczesać a jak się paznokciem włos w drugą stronę wygnie to wypada. Pozostałe psy już się pogodziły z nowym lokatorem, więc jutro moge iść do pracy ze spokojną głową. Buziaki od wszystkich ciotek oczywiście Alfikowi przekazuję.

Posted

Z kąpania Alfa nici. Nie wejdzie za żadne skarby do łazienki. Pewnie dlatego że mała, a on przecież siedział w małej klatce. Próbuje ten syf zmyć partiami gąbką z mydłem i szmatą ale mało co schodzi. Psy przetrwały dzień same bez problemu. Naniosły z pola tone błota bo u nas lało. Dla niewtajemniczonych powiem że kazałam robotnikom specjalnie dla psów wykuć w ścianie otwór z oknem gospodarczym (nabytym w Castoramie) żeby zawsze jak mnie nie ma mogły do domu wejść i wyjść . Patent ekstra, oczywiście dla miłośników gatunku, bo łażą tam i z powrotem i wnoszą wnoszą wnoszą. A przy tym dzięki takiemu wynalazkowi, mogę wyjechać, pod warunkiem, że ktoś psom da jeść. No i w zimie trochę zimno, więc po powrocie do domu trzeba je zamykać.

Posted

Alfik pozostaje Alfikiem, bo wyraźnie zna swoje obecne imię, więc nie widzę potrzeby mu go zmieniać. Oglądac go będziecie, jak pożyczę aparat ale na razie to jest obraz nędzy i rozpaczy. Muszę mu zlikwidować ten łojotok, a tego świństwa niczym sie nie da zmyć, ani mydłem, ani alkoholem. Po myciu włosy są jeszcze bardziej posklejane i tworzy sie po prostu skorupa. Nie mogę pracować, tylko siedze na Dogomanii i szukam czy ktoś już to likwidował . Ale na razie bez efektów. Wypisałam tylko witaminy, siemie, jakiś szampon. Co z szmponu jak on sie nie da wykąpać. A ja wyznaję zasadę: nic na siłę. Najlepszy byłby jakiś płyn do smarowania. Może ktoś z was ma podobne doświadczenia?

Posted

Bączek, a może "suchy szampon"? Cudów nie zdziała, ale na początek może coś pomoże, chyba, że lepiej wyciąć tą zabrudzoną sierść, albo rozciąć ją trymerem?

Wiem tylko jedno, że pod Twoją opieką Alfik będzie jak model. :)

Chociaż jak ostatnio widziałam go w schronisku to ja już byłam zachwycona jego wyglądem, ale pewnie dlatego, że widziałam w jakim stanie trafił do schroniska. Wtedy jego korpus przypominał mi kij od miotły na którym zawieszona była skóra, pod którą nie było żadnych wypukłości, natomiast łapy i głowa wyglądały przy korpusie w sposób nienaturalny były jak spuchnięte. Nigdy, przenigdy nie widziałam tak chudego i zaniedbanego psa.

Teraz ten pies ma szansę być szczęśliwym i pięknym czworonogiem, a to wszystko dzięki Tobie. Pani kierownik ten psiak również bardzo leżał na sercu, bo ciężko było mu się odnaleźć w schroniskowych realiach i kiedy jakiś czas temu poprosiła nas o to by mu bardzie poszukać domu, to zjawiłaś się TY!!! Jesteś telepatką? :)

Bączek jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za nowy dom dla Alfika.
To jest kolejne uratowane psie istnienie.

Posted

Stwierdziłam,że kąpiel nic nie da, bo tego się nie da zmyc za żadne skarby. Te włosy są martwe i spalone jak po płynie do trwałej ondulacji i da się je wyrwać palcami. Nie pozostaje mi nic innego tylko to wyskubywać, pod spodem pozostanie goła skóra i pewno włos przed zima szybko odrośnie. Nie wyobrażam sobie jak on mógł wyglądać w styczniu, skoro teraz dalej jest taki chudziutki. Ale je z apetytem dwa razy dziennie, więc jak mu nie przybędzie kilogramów, to muszę iść do weta, po zastrzyk na tasiemca. Zadomowił się zupełnie, szczeka z upodobaniem ( a był taki cichutki, że myslałam że głos w schronie stracił). Z przyjemnościa patrze na te psy, jak ze schroniskowej bidy przechodza metamorfozę, ujawniają rozne talenty i nabyte kiedys w tym poprzednim życiu umiejętności. Alf robi siad, na polecenie podaje łapę, rozumie polecenie zostań. Ciekawe co jeszcze umie. A swoją drogą , dlaczego ludzie w pierwszej kolejności uczą psa łapę podawać? Dlaczego ktoś się takiego pięknego i mądrego psa w tak okrutny sposób pozbył. Właściciele Eltona to przynajmniej mieli motyw. Wyjechali za granicę.
A ci, musieli go zostawić w nieznanym mu terenie, że sie tyle błąkał i nie potrafił trafić do domu. Szkoda słów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...