Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ech, no wlaśnie dzisiaj dzwoniłam.
Pani Alinka jest trochę obrażona, że dawno mnie nie było.
Pralina OK, podobno się bawi, nie choruje, oczko ropieje, ale tak już będzie.

Kota niestety nie chce oddac, bo sie przyzwyczaiła, więc zostaje mi utrzymywanie Pralinki i modlenie się, żeby jej opiekunka cieszyła się dobrym zdrowiem.

Nic to, nie ma co się martwić zawczasu.

Dla przyjaciół Pralinki prezent za chwilę.

Posted

Chcialam zrbic zdjecie samemu kotu, ale pani Alinka zazyczyla sobie wspolne :p

Dobra, zdejmuję fotę, o nie zostalam upowazniona do upubliczniania wizerunku opiekunki.

Aha, zamowilam w krakvecie paczke, zamwilam 4 benki 10-kilogramowe i puszki.
W domu mam saszetki i sucha karme kupione dla Pralinki, musze zawiezc.

Posted

Valeur248 napisał(a):
Do góry pralinka, może właśnie teraz ktoś Cię zauważy??:-(


Rozliczenie

Skarpeta Pralinki:

było: 190,55

95,78 Krakvet (4 duze Benki, 11 gourmetów)
16,00 Royal Canin
32 12 x gourmet perle, 2 zabawki


jest: 43,77


Byłam u Pralinki we wtorek. Jest okropnie gruba :crazyeye:

Bała się mnie jak ognia, pamięta, skubana, że przychodzę ją męczyć.
Przy obcinaniu pazurów straszyła mnie i pacała łapą, ale zupełnie niegroźnie, widziała dzidzia, że jestem zdeterminowa :diabloti:

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

No tak, przepraszam :oops:

U Pralinki bylam tuz przed swietami, a wiec z workiem od Mikołaja - bardzo się ucieszyła z pompona i myszki (ktora się oczywiście natychmiast zgubiła, standard).

Nawet bez wielkiego krzyku dała sobie obciąć pazury, czyli chyba zaczyna zapominac [lub wybaczać] zabieranie jej do lekarza co tydzień, już tak panicznie na mój widok nie ucieka, sama wyszła i zaczęła wokół mnie krążyć.
Nie choruje {tfu, tfu}, tzn. oczy ropieją, ale tak juz będzie, ale nie kicha, nic się nie dzieje. Juz nawet się tak nie dusi jak kiedys (odtego złamanego mostka).

Jest za to gruba, coraz grubsza, mam wrażenie, a wygląda to śmiesznie, bo ona ma bardzo małą głowę i ogólnie jest chyba neiwysoka, więc jest teraz taki balonik z lepkiem od szpilki.

No i była to relacja z miesięcznym opóxnieniem, czas juz znowu dzwonic i pytać, czy wszystko ok. O zakupach nie wspomnę.

Aha, zaraz odgrzebię rozliczenie i uaktualnię.

I obiecuję, że nastepnym razem postaram się zrobić fotkę, żebyście zobaczyli, jaki to grubas :cool1:


było: 43,77

aha, zostawiłam w domu paragon

ok. 80 zl za puszki, ale dokładnie napiszę, jak sprawdzę

Posted

fona napisał(a):

Nawet bez wielkiego krzyku dała sobie obciąć pazury, czyli chyba zaczyna zapominac [lub wybaczać] zabieranie jej do lekarza co tydzień, już tak panicznie na mój widok nie ucieka, sama wyszła i zaczęła wokół mnie krążyć.
Nie choruje {tfu, tfu}, tzn. oczy ropieją, ale tak juz będzie, ale nie kicha, nic się nie dzieje. Juz nawet się tak nie dusi jak kiedys (odtego złamanego mostka).


:multi:To świetnie, że z Pralinką tak dobrze. Kamień z serca:loveu:

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Bylam dzisiaj u Pralinki, dobre ma imie, bo wyglada, jakby spedzila noc u Wedla :evil_lol: chociaz lepsze by bylo Barylka.

Ofukala mnie strasznie podczas obcinania pazurow, ale wytlumaczylam jej, ze sie jej nie boje i ze mna nie wygra i takie bla-bla-bla jak za kazdym razem, wiec sie poddala. Potem mi nawet z reki zjadla kabanosa, a na koniec wyluzowana lezala pod stolem i moglam ja glaskac, wybaczyla.

I nic nowego. Widac, ze Pralinka lubi swoj dom, dom lubi ja i oby to trwalo jak najdluzej.

Zrobilam kolejne zakupy, wiec sie rozlicze. Musze tez zalozyc jakis bazarek, bo pan prosi o zwirki, wiec kolejna stowka peknie.

a wiec tak;

bylo plus 47 zl
50 od Doroty
w grudniu zakupy za 80,00 [bylo wiecej,ale dorzucilam do siebie tez]
dzis 0,5 kg royala 12,70 zl
25 gourmetow = 44,75

na minusie 40,45 zl




no i teraz Valeur mi nie uwierzy, ale przysiegam, ze wzielam aparat, nawet sprawdzilam w domu, czy bateria jest naladowana, swiecila na zielono, a u Pralinki wyczerpala sie tuz po wlaczeniu aparatu i nie mam ani jednej foty, ajmsoly

  • 1 month later...
Posted

Byłam u Pralinki w środę - niestety nie zabralam aparatu, bo wymyśliłam, że podjadę, jak już wyszłam z domu...

Pralinka po raz pierwszy dała sobie bez wiekszych fochów i walk obciąć pazury i nawet potem ne scowała się przede mną - chyba za sprawą czarnej myszki, którą jej przyniosłam.

Wszystko się pokończyło, musze zamowić tonę żwirku, kupiłam puszki za 26 zł.

- 40,45
- 26,00

razem na minusie 66,45

37 od Alaa z mojego bazarku
23 za ksiazke wrzesienn, wojna narysowana

czyli -6,45

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...